dokarmianie cukierkami i cegłami cukrowymi
#61
http://www.mdasplitter.com/sugarbricks.php

Overwintering

Sugar bricks can be placed right above the winter cluster which enables colonies to have instant and constant access to feed throughout the winter. Many a hive has survived the harshest of winters because they had sugar bricks on board and without which they would have starved. This is significant when you consider that the Apiary Inspectors of America reported that starvation was the major cause of winter losses in 2009-2010. Sugar bricks can be given gently to a colony at any time during the winter without harming the cluster because bees heat the cluster and not the inside of the hive. This is similar to bee trees when heat escapes with good ventilation. I gently check my colonies occasionally during the winter to make sure there is enough feed.

Cegły cukrowe mogą być umieszczone tuż nad klastrem zimowym, dzięki czemu kolonie mają stały i stały dostęp do paszy przez całą zimę. Wiele uli przetrwało najcięższe zimy, ponieważ na pokładzie znajdowały się cukrowe klocki, bez których mogliby głodować. Jest to istotne, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że Inspektorzy Pasieki Ameryki donieśli, że głód był główną przyczyną strat zimowych w latach 2009-2010. Cegły z cukru można podawać delikatnie kolonii w dowolnym czasie w okresie zimowym, nie uszkadzając klastra, ponieważ pszczoły ogrzewają gromadę, a nie wnętrze ula. Jest to podobne do pszczół, gdy ciepło ucieka z dobrą wentylacją. Od czasu do czasu delikatnie sprawdzam moje kolonie podczas zimy, aby upewnić się, że jest wystarczająco dużo paszy.
Cytuj ten post
#62
Jakie warunki muszą być spełnione aby taka cegła /pozostawiona w domu/ przeinwertowała do konsystencji ciasta ? Ile trzeba dać octu winnego ? Ile trzeba czasu ? Czy musi być spełniony jakiś warunek temperaturowy/wilgotnościowy ? Czy jest to w ogóle możliwe ?
Cytuj ten post
#63
(02.01.2018, 13:45)Krzyżak napisał(a): Jakie warunki muszą być spełnione aby taka cegła /pozostawiona w domu/ przeinwertowała do konsystencji ciasta ? Ile trzeba dać octu winnego ? Ile trzeba czasu ? Czy musi być spełniony jakiś warunek temperaturowy/wilgotnościowy ? Czy jest to w ogóle możliwe ?


Szymon cukier twardnieje w suchym pokoju kilka dni. 
Na parapecie szybciej. W piekarniku w lampką ponoć przez jedną dobę.

Szymon ja dawałem 3-4 łyżki na 6 kg. Nie podchodziłem do tego na razie precyzyjnie. Taki przepis znalazłem w internecie.
Są przepisy na inne dodatki w internecie. Nie musi być tylko ocet. Może być też kwas askorbinowy czy jakiś inny np. szczawiowy, winowy, kamień winny czyli winian potasu. Jak się daje ocet to dobrze poczekać aż zapach octu zniknie. Ponoć zapach octu może trochę drażnić niektóre pszczoły.
Chodzi o zakwaszenie aczkolwiek ocet też powoduje, ze cukier w cegle się lepiej spaja.
Niektórzy dodają też olejki i inne substancje.
Tyle wiem z internetu.

U mnie to był na razie cukier, woda do odparowania i ocet jabłkowy.

Nie wiem ile czasu na zinwertowanie.
Tutaj przecież o tym gadaliśmy
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1368&pid=45288#pid45288
 i po tej wymianie zdań doszedłem do wniosku, że przyjmuję półtora miesiąca do dwóch miesięcy na przeinwertowanie. Nie sądzę też, że cały przeinwertuje a tylko część. Im bliżej powierzchni gdzie styka się z wilgocią tym bardziej.
Cytuj ten post
#64
(14.01.2018, 14:00)emzarek napisał(a): Ja nic nie ekstrapoluje i nie podważam. Zgłaszam obserwację Oczko

Ok. To warto dodać taki być może znaczący czynnik:
W ulu domowym w ciepłym otoczeniu, nie muszą tak podgrzewać wilgotnego zimnego ciasta aby go pobierać. Pszczoła nie pobiera żadnego pokarmu poniżej pewnej temperatury pokarmu, z tego co się orientuję.
Cytuj ten post
#65
Cytat:Cegła czy suchy cukier jest dobra teoretycznie jako ratunek właśnie zimą bo wolno ją pobierają, nie składają a traktują trochę jak substytut zgromadzonego magazynu pokarmu. Tyle z amerykańskiej teorii.

Kuba a z tym spożywaniem cegły na bieżąco to potwierdzone info?
Pytam z ciekawości o cieście też tak było mówione... okazało się, że jednak jest przenoszone i składowane...

Chociaż pewne ważna jest pora roku. W zimie może cegła będzie jedzona na bieżąco jak głód w rodzinie...

Skoro temat jest już odgrzebany to czy ktoś sprawdzał już jak się mają pszczoły i czy jest pokarm?
Cytuj ten post
#66
(14.01.2018, 15:32)bonluk napisał(a):
Cytat:Cegła czy suchy cukier jest dobra teoretycznie jako ratunek właśnie zimą bo wolno ją pobierają, nie składają a traktują trochę jak substytut zgromadzonego magazynu pokarmu. Tyle z amerykańskiej teorii.

Kuba a z tym spożywaniem cegły na bieżąco to potwierdzone info?
Pytam z ciekawości o cieście też tak było mówione... okazało się, że jednak jest przenoszone i składowane... 

Nie potwierdzone. Pytanie czy zimą będą gromadziły jak są skłębione?
Ale to, że wolniej pobierają suchy cukier niż ciasto to chyba potwierdzone. Ja to zaobserwowałem. Szymon chyba też.
To, że mniej potrzebują nagrzać suchy cukier niż wilgotne ciasto to też wydaje się logiczne.

Jeszcze odgrzebię:

(21.02.2017, 20:17)bonluk napisał(a):
(21.02.2017, 20:15)Czarek napisał(a): Zdaje się że jest jakaś metoda robienia kandu polegająca na doprowadzeniu roztworu cukru do określonej temperatury. Po ostygnięciu wytrącają się drobne kryształy wtedy i jest ciasto.

Jest ale tam trzeba pilnować temperatury i to dość wysokiej a mi nie podoba się podgrzewanie cukru do temp. 118 st. C...

Dlatego właśnie wybrałem cegłę czy cukierek metodą na zimno. Z zakwaszeniem jak poleży to też podobno się cześć inwertuje. Taka cegła czy cukierek może leżeć miesiącami. Właściwie to jest nawet bardziej prosta i leniwa metoda. Tylko potrzeba duuuuużo czasu na częściowe zinwertowanie na zimno.
Cytuj ten post
#67
(14.01.2018, 21:54)Jacuch napisał(a): Zawsze można podać ciepłe ciasto,pszczoły bedą musiały tylko utrzymać temperaturę.

Skoro rozważamy temat dalej.
Jacuchu chodziło mi o dołożenie substytutu miodu zimą jako ratunek.
Czy zimą to się sprawdzi przy minus 10 stopniach? Wątpię. Położy się ciepłe ciasto a za 12 godzin i tak pszczoły będą go musiały chyba mocniej podgrzewać bo jest mokre więc szybko się schładza. Tu chodzi też o to, że można podejść do ula wsadzić cegłę przy minus 10 stopni, widząc, że pszczoły do wiosny mają za mało pokarmu a one zaczną to jeść dopiero np. za dwa tygodnie czy miesiąc. Takie mokre ciasto na mrozie to będzie po prostu zamrożone. Ciekaw jestem czy w ogóle pszczoły zaczną pobierać takie zamrożone ciasto?

Wiem, że więcej energii potrzeba do podgrzewania czegoś niż utrzymywanie temp. Ale wydaje mi się to logiczne, że pszczoły będą musiały przy mrozie czy chłodzie wkładać i tak więcej energii w utrzymywanie ciepłoty ciasta i podgrzewanie go. Bowiem całego klocka naraz i tak nie podgrzeją. Natomiast przy suchym cukrze mniej energii na to potrzeba. Taka jest teoria amerykańska. Uśmiech

Wiem, że nowatorskie pomysły wzbudzają kontrowersje. Jednak w USA i Kanadzie dokarmianie cegłami i cukierkami to standard. Tak wiem. Oczywiście, że nie wszystko co tam robią musi być dobre i sprawdzi się gdzie indziej. Ale nie zaszkodzi spróbować. Ja nie mam oporów przed nowatorskimi pomysłami i ich testowaniem. Patrzyłem i macałem listewki górne dwóch uli które jedzą cegły i nie poczułem większego ciepła. Mniemam więc, że albo nie czerwią albo czerwienie jest symboliczne. Taka mała dwu-ulowa obserwacja.
Cytuj ten post
#68
O cieście pisałem w odniesieniu do Twojego wcześniejszego wpisu tzn.że ciasto podasz po rozpoczeciu czerwienia,wtedy temperatury nie powinny być tak ekstremalne.
Wydaje mi się że rozmawiamy o rożnym cieście.
To opiszę jak ja to robię żeby nie było wątpliwosci.
Na 5kg cukru pudru daję coś około 0,5l płynnego miodu i to wszystko mieszam i ugniatam tak długo aż wyjdą mi twarde kólki wielkości pięści.
 
Takie ciasto nie zawiera zbyt dużo wody,bo tylko tyle co w miodzie.
Z ciepłym ciastem idę do pszczół i wkładam im bezposrednio nad głowami,wiec samoczynnie utrzymują temperaturę. 
Najwczesniej dawałem w połowie lutego trzy czy cztery lata temu,pamietam że było na minusie,ale ciasto nie zamarzło i przy podawaniu nastepnej porcji na początku marca to co niektórym zostało było miękkie. 
Cytuj ten post
#69
(21.01.2018, 22:39)Jacuch napisał(a): O cieście pisałem w odniesieniu do Twojego wcześniejszego wpisu tzn.że ciasto podasz po rozpoczeciu czerwienia,wtedy temperatury nie powinny być tak ekstremalne.

Trochę nieporozumienie.

Wyraziłem opinię, że być może do uzupełniania niedoboru pokarmu substytutem zimą lepiej się nadaje cegła lub cukierek.
Natomiast wcześniej napisałem, że jakbym zamierzał uzupełniać niedobór pokarmu substytutem po oblocie wiosną to chyba prędzej podałbym ciasto. Tak napisałem bo ktoś pisał o cegłach wiosną. Wtedy ocieplenie ciasta o którym piszesz ma pewnie sens. Ja tego nie praktykowałem.
Nie to, że cegłą też nie można ale ciasto szybciej pobiorą a jak brakuje pokarmu i mają czerw to pewnie lepiej aby szybciej pobrały.

Różne są przepisy na ciasta ale różnica pomiędzy ciastem a cegłą wydaje się prosta. Cegła jest sucha jak suchy cukier.
Faktycznie jednak Twoje ciasto ma bardzo małe ilości wody. Ja mam ciasto kupne Fondant.
Cytuj ten post
#70
(16.02.2018, 09:06)michal79 napisał(a): Ostatnio mróz i śnieg. O ile nie otwierasz tam nic i nie grzebiesz zawsze jest nadzieja.

W styczniu było parę cieplejszych dni i powinny się oblatywać - wtedy coś patrzyłeś? W takie dni jest opcja zajrzeć czy mają papu i dać im ratunkową cegłę.

Doświadczeni pszczelarze w tym pszczelarze TF, którzy dokładają pokarm głównie zimą (czyli cegły, cukierki lub luźny cukier) jak mudsongs.org czy Salomon Parker, twierdzą, że jak jest mróz to właśnie nawet lepiej podawać. Pszczoły siedzą "grzecznie" ściśnięte w kłębie. Lepiej też widać czy im brakuje i ile mają jeszcze drogi pokarmowej. Może być nawet trzaskający mróz. Otwiera się szybko ul i daje cegłę czy cukier. Nic się nie powinno stać jak się to szybko robi. W końcu na wschodzie nawet przenoszą pszczoły z ramkami do innych uli, łączą, cuda-wianki itd. na pełnym mrozie.
Cytuj ten post
#71
(19.02.2018, 11:35)Borówka napisał(a): Doświadczeni pszczelarze w tym pszczelarze TF, którzy dokładają pokarm głównie zimą (czyli cegły, cukierki lub luźny cukier) jak mudsongs.org czy Salomon Parker, twierdzą, że jak jest mróz to właśnie nawet lepiej podawać. Pszczoły siedzą "grzecznie" ściśnięte w kłębie. Lepiej też widać czy im brakuje i ile mają jeszcze drogi pokarmowej. Może być nawet trzaskający mróz. Otwiera się szybko ul i daje cegłę czy cukier. Nic się nie powinno stać jak się to szybko robi. W końcu na wschodzie nawet przenoszą pszczoły z ramkami do innych uli, łączą, cuda-wianki itd. na pełnym mrozie.

Czytałem, że pewną rolę w zimowli pszczół odgrywa skład atmosfery wewnątrz ula, że jest wyższe stężenie dwutlenku węgla które spowalnia pszczołom metabolizm. Mając pewne doświadczenie w winiarstwie wiem, jak łatwo jest pogorszyć końcowy efekt dopuszczając do nastawu atmosferę. Pszczoły to co prawda nie wino, ale będę unikał rozszczelniania rodziny zimą, chyba że sama o tym zdecyduje.
Cytuj ten post
#72
Też o czy czytałem i słuchałem. Doceniam w teorii to zagadnienie. Jednak samo to, że coś takiego występuje nie implikuje jeszcze omawianego zagadnienia. Implikuje za to prawdopodobnie odpowiedź na pytanie:

1. Czy owa atmosfera będzie zmieniona po otwarciu i zamknięciu ula na dłużej w niższej czy wyższej temperaturze zimowej (dla pszczół) na zewnątrz?
2. A jeżeli tak to czy ta różnica jest znacząca?

Od razu napiszę, że nie znam odpowiedzi na te pytania.

Doświadczeni w tym procederze pszczelarze, podają jako argument inne czynniki. Jak jest relatywnie ciepło (na plusie) to kłąb jest rozluźniony. Jest większe prawdopodobieństwo, że jakaś ilość pszczół wyleci i skrzepnie (pewnie niewielka), pszczoły łażą po ramkach ciekawskie otworzenia ula lub z głodu. Mogą nie być najszczęśliwsze (z głodu i grzebania). Jest większe prawdopodobieństwo ich wylecenia, wyżądlenia i pogniecenia podczas sypania cukru np. metodą mountain camp (jaką stosuje Salomon Parker czy Michael Bush). Cegłę można dosuwać z boku w środek kłębu ale i tak jest mniejsze prawdopodobieństwo wzburzenia pszczół i ich pogniecenia wtedy, jak siedzą spokojnie na zwolnionych obrotach zbite na ramkach na mrozie. Plus jak pisałem wyżej, doświadczeni pszczelarze tak dokarmiający w zimę, podają, że w związku z powyższym, łatwiej zaobserwować jak jest zimniej, ile mają jeszcze drogi pokarmowej zapasów.

Może być więc to pewien bilans zysków i strat.
Cytuj ten post
#73
(14.01.2018, 14:03)Borówka napisał(a):  jak jest mróz to właśnie nawet lepiej podawać. Pszczoły siedzą "grzecznie" ściśnięte w kłębie. Lepiej też widać czy im brakuje i ile mają jeszcze drogi pokarmowej. Może być nawet trzaskający mróz. Otwiera się szybko ul i daje cegłę czy cukier. Nic się nie powinno stać jak się to szybko robi. 
 Diabeł drwi z szczegółów..to ważne info dla wszystkich "cegło-lubów" .proszę dodać to do ceglanego tematu. 
Cytuj ten post
#74
Ups.moderacja przenosi szybciej niż  ja czytam ?
Cytuj ten post
#75
Nie rozumiem niestety Twoich ostatnich dwóch postów. Smutny
Cytuj ten post
#76
Ups.moderacja przenosi szybciej niż  ja czytam 


Uśmiech
Cytuj ten post
#77
Sory z lesnej pasieki nagle wywaliło mnie tu. Fon mi szwankuje,czy coś  .


Czy ktoś z podających cegły.mógł by napisać jakie jest mniej więcej spożycie.i jak zachowują się rodziny tzn siedzą na ramkach i noszą z cegieł czy siedzą na cegłach ?

Jeżeli siedzą na cegłach nad gniazdem to co dalej ?
W sensie rozwój wiosenny itd.
Cytuj ten post
#78
(19.02.2018, 16:06)Jacuch napisał(a): Czy ktoś z podających cegły.mógł by napisać jakie jest mniej więcej spożycie.i jak zachowują się rodziny tzn siedzą na ramkach i noszą z cegieł czy siedzą na cegłach ?

Wiesz najłatwiej to Ci powiem tak. Zajrzyj na pierwszy post w tym wątku. Tam masz linki do filmików, zdjęć i artykułów do pszczelarza, którzy tak zimuje. Pokazuje dokładnie jak to wygląda.

Z praktyki innych czytałem, że w zimie nie przenoszą. Opinia ze światka TF: David Heaf, Salomon Parker a także mudsongs.org plus wiele wiele zwykłych pszczelarzy. Sam nie grzebie w gnieździe więc nie wiem. Siedzą szczytem kłębu na cukrze czy cegle i jedzą. Część już zżarły.

Cytat:Jeżeli siedzą na cegłach nad gniazdem to co dalej ?

W sensie rozwój wiosenny itd.

A z czym problem bo nie rozumiem.
Cytuj ten post
#79
Zwykła ciekawość. 
Dla mnie układ rodziny po zimie:
Żarcie nad głową. 
Białko po bokach .

Ile czasu zajmuję rodzinie siedzącej nad gniazdem na cegle.do przejścia z zimowego systemu czyli jeść i przeżyć na przynieść i pomnożyć się. 
Skoro nie zaglądasz  to może ktoś inny cos powie.





Pytam ponieważ zauważyłem u siebie słabą przeżywalność rodzin na przedwiośniu uwieszonych nad gniazdem. 
W porównaniu do tych co siedziały nad pięcioma ramkami żarcia czy w ich połowie. Praktycznie minimalna (1 rodzina dała radę w tamtym sezonie,2dwa sezony temu , trzy wszystkie siedziały na ramkach) 
Dlatego jeszcze raz pytam czy cegły wyciągają rodziny do góry?

Zima zimą ale przedwiośnie jest najwiekszym sitem rodzin
Cytuj ten post
#80
Z ciekawości wrzuciłem cegłę 0,5 kg do rodziny pod koniec lutego.
Rodzina na dwóch korpusach po 5 ramek uwieszona była pod drugim korpusem.
W tamtym tygodniu robiłem przegląd.
Rodzina przeniosła się na cegłę, zjadła cegłę, to na czym siedziała i padła z głodu.
Na ramkach pod rodziną został pasek zasklepionego żarcia jakieś 10 cm szerokości, rodzina opsiadała 10uliczek wiec w przybliżeniu tego żarcia było około 4 kg .
Czyli tak jak podejrzewałem, cegły działają ale wyciągają rodziny do góry. Będę je stosował w sytuacji awaryjnej, ale bardziej roztropnie czyli tylko w przypadku rodziny uwieszonej na górze. 
Cytuj ten post
#81
Ano widzisz, ja dalem tylko tym, co juz byly na samej gorze, zgodnie z tym co doświadczony autor zalecal. W co najmniej jednym przypadku, bylo to wlasciwe, bo jedna rodzina bez cegly, chyba nie dozylaby oblotu. Po za tym, logiczne dla mnie bylo, ze jak juz sie zaczyna dawac, to trzeba dawac tyle aby starczylo, albo kontrolowac zuzycie i dolozyc. Jak bylo tez podane w linku.

Tej jednej co była tylko na cegle, dołożyłem ramkę z pokarmem (od rodziny, której ująłem ramki) za zatwór i dodałem ciasto po oblocie (tak aby im starczyło).
Może jak się znów ociepli to włożę im tę ramkę z pokarmem w środek.

Z drugiej strony nie sadze, aby cegla wyciagala bardziej niz ciasto, ktore wiekszosc podaje w PL, w tym na tym forum.
Cytuj ten post
#82
Ano.trochę ze mnie nie dowiarek.jak nie sprawdzę to powątpiewam,cenna nauka bo opłacona życem rodziny.
Natomias co do ciasta to chyba nie masz racji.
Jeżeli mówimy o przedwiośniu.
Pszczoły targają ciasto do gniazda.
Część upychają po komórkach.
Cytuj ten post
#83
Mam pytanie odnośnie candy board.
Czy stosował ktoś do podkarmiania odkładów w sezonie?
Czy ma to sens? Czy będą pobierały?
Zakładam ze jako alternatywa dla syropu cegła w mniejszym stopniu sprowokuje rabunki...
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#84
( 8 godzin(y) temu)Adam1969 napisał(a): Mam pytanie odnośnie candy board.
Czy stosował ktoś do podkarmiania odkładów w sezonie?
Czy ma to sens? Czy będą pobierały?
Zakładam ze jako alternatywa dla syropu cegła w mniejszym stopniu sprowokuje rabunki...

Nie stosowałem.
Moim zdaniem ma to sens. Powinny pobierać.
Rabunków powinno być mniej choć na składa się na to co najmniej kilka czynników.

 
Cytuj ten post