[oddzielony] Wilgotność w ulu: dobrze czy źle
#1
(15.08.2017, 14:58)Borówka napisał(a): Pan K. Radomski i nie tylko on, może mieć sporo racji.
Zrobiłem eksperymentalnie jakiś czas temu ulik odkładowy WZ na 5 ramek plus podkarmiaczka ramkowa. Ulik z porządnej grubszej sklejki zaizolowany styropianem i obity sklejką i deseczkami. Chodziło o to aby był w miarę lekki do przenoszenia też w razie co. I co?

Rodzina weselna jako tako dochodzi, zajmuje 3,5 ramki i wilgoć jest mocna. Na wszystkich ściankach jest skondensowana para wodna pokryta białym nalotem czy czegoś innego. We wszystkich normalnych Warszawiakach zaizolowanych słomą i z desek zero takich objawów. We reszcie 10 rodzinach. Nic a nic. Zresztą jak zwykle. Przypadek? Nie sądzę. Przytomnie zrobiłem w tym uliku odkładowym otwieraną osiatkowaną wentylację w dennicy, którą właśnie uruchomiłem.

Właśnie ją przeniosłem z tego ulika do dwurodzinnego WZ.
Niestety ale przy braku dobrej wentylacji styropian i sklejki się chyba jednak nie nadają.
Oto efekty. Na dennicy jest błoto. Sklejki od wilgoci powyginały się.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
#2
W moich miniplusach ze styroduru było podobnie, woda lała się po ścianakach na dennice. Dobrze, że były na siatce. Jednak ul musi oddychać albo przyjmować wilgoć i szybko się jej pozbywać.
Cytuj ten post
#3
(17.10.2017, 14:51)bonluk napisał(a): W moich miniplusach ze styroduru było podobnie, woda lała się po ścianakach na dennice. Dobrze, że były na siatce. Jednak ul musi oddychać albo przyjmować wilgoć i szybko się jej pozbywać.

A w takim odkładowym na 5-6 dużych ramek pewnie tej skraplającej się wilgoci będzie więcej niż w mini-rodzince weselnej. No cóż, niewypał ale przynajmniej przekonałem się i próbowałem.
Cytuj ten post
#4
(18.10.2017, 10:10)Borówka napisał(a):
(17.10.2017, 14:51)bonluk napisał(a): W moich miniplusach ze styroduru było podobnie, woda lała się po ścianakach na dennice. Dobrze, że były na siatce. Jednak ul musi oddychać albo przyjmować wilgoć i szybko się jej pozbywać.

A w takim odkładowym na 5-6 dużych ramek pewnie tej skraplającej się wilgoci będzie więcej niż w mini-rodzince weselnej. No cóż, niewypał ale przynajmniej przekonałem się i próbowałem.

chodzi Ci o styrodur?
Cytuj ten post
#5
(18.10.2017, 10:17)bonluk napisał(a):
(18.10.2017, 10:10)Borówka napisał(a):
(17.10.2017, 14:51)bonluk napisał(a): W moich miniplusach ze styroduru było podobnie, woda lała się po ścianakach na dennice. Dobrze, że były na siatce. Jednak ul musi oddychać albo przyjmować wilgoć i szybko się jej pozbywać.

A w takim odkładowym na 5-6 dużych ramek pewnie tej skraplającej się wilgoci będzie więcej niż w mini-rodzince weselnej. No cóż, niewypał ale przynajmniej przekonałem się i próbowałem.

chodzi Ci o styrodur?

Chodzi o nieoddychające materiały ogólnie. W moim przypadku: sklejki i styropian w środku.
Pomimo, że zauważ, że dałem im dziurę z siatki wielkości pajączka na dole.
Cytuj ten post
#6
(18.10.2017, 10:22)Borówka napisał(a):
(18.10.2017, 10:17)bonluk napisał(a):
(18.10.2017, 10:10)Borówka napisał(a):
(17.10.2017, 14:51)bonluk napisał(a): W moich miniplusach ze styroduru było podobnie, woda lała się po ścianakach na dennice. Dobrze, że były na siatce. Jednak ul musi oddychać albo przyjmować wilgoć i szybko się jej pozbywać.

A w takim odkładowym na 5-6 dużych ramek pewnie tej skraplającej się wilgoci będzie więcej niż w mini-rodzince weselnej. No cóż, niewypał ale przynajmniej przekonałem się i próbowałem.

chodzi Ci o styrodur?

Chodzi o nieoddychające materiały ogólnie. W moim przypadku: sklejki i styropian w środku.
Pomimo, że zauważ, że dałem im dziurę z siatki wielkości pajączka na dole.

będzie się tak działo jak w stryrodurze
Cytuj ten post
#7
Webster pisze, że w jego drewnianych jednościennych na pełnych dennicach też się woda leje przez wylotki aż się sople robią. Nie uważa tej wilgoci za coś złego więc czort wie jak to ma być.
Cytuj ten post
#8
I chyba zawsze się lała, w starszych książkach polecają na zimę przechylać delikatnie ul w stronę wylotka, lub budować dennicę ze spadkiem w stronę wylotka. Styrodur mniej oddycha, ale jest gładki więc szybciej woda się skrapla, drewno oddycha, ale co z tego jak w zimę jest zimne i woda i tak się na nim skropli.
Niektórzy twierdzą, że pszczoły propolisują wnętrze barci czy ula dla lepszej kondensacji pary wodnej, którą mogą ponownie wykorzystać. Bo propolis jest gładki i ma dobre właściwości kondensujące.
Cytuj ten post
#9
Też mi się zdaje że z tym złym wpływem wilgoci to trochę pszczelarze przesadzają. W barci pewnie mają wilgotno. Przeważnie to żywe i iglaste drzewo.
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#10
Wanda Ostrowska

""W dziuplach pszczoły zimowały przy bardzo słabej wymianie powietrza, wysokiej koncentracji CO2 i zwolnionych do granic możliwości procesach przemiany materii.:"

Temat wilgoci w ulu i wody która się skrapla np. zimą jest otwarty i ja też nie jestem negatywnie nastawiony.

Tu nie chodzi o wilgoć ale o dużą ilość pleśni i kałużę z błotem na dole (choć akurat w dziupli pewnie na dole jest kompost wilgotny. Jednak dziupla się nie wygina tak, ze ciężko włożyć ramki. Oczko

W ulu Warre w moich borówkach AMM też mają sporo pleśni. Są w wilgotnym miejscu lasu. Dennica lita.
Ale drewno jakoś zawsze coś tam wchłonie i coś tam odda więc ta pleśń ma szanse wyschnąć i w bardziej suchych momentach. Natomiast tutaj było jej sporo. Ale porażka to nawet nie ta pleśń ale to, że sklejka ocieplona styropianem tak się powyginała od wilgoci, że ul jest do niczego. Sami zobaczcie.
Natomiast na pewno nie mam tyle wilgoci w starych WZ. Ten ul odkładowy był jedynym ulem w którym łącznie z całymi mokrymi ściankami mokra i zaczynająca pleśnieć była podkarmiaczka od zewnątrz. We wszystkich innych miałem podobne podkarmiaczki i nic takiego nie nastąpiła. Śmiem więc sądzić, że jest to wpływ odmiennych materiałów do budowy ula.

Mowa oczywiście o sezonie. Bo w zimie to jest co innego. Koszy te przechylania ula i dno skośne to były potrzebne zimą.
Tutaj natomiast lało się na potęgę i pleśniało w sezonie ciepłym.
Cytuj ten post
#11
Ratios of colony mass to thermal conductance of tree and man-made nest enclosures of Apis mellifera: implications for survival, clustering, humidity regulation and Varroa destructor
International Journal of Biometeorology
May 2016, Volume 60, Issue 5, pp 629–638 | Cite as
https://link.springer.com/article/10.1007/s00484-015-1057-z?no-access=true

The biological consequences are that for high MCR enclosures such as trees, honeybees will maintain mobility well into winter. However, should the honeybees be provoked to cluster by extreme weather or long periods of darkness, it will take significantly warmer weather outside the enclosure to break the cluster. This behaviour is well suited to coping with long-lasting extreme events by ensuring that the bees do not start to expend energy at higher rates until good weather has been well established. However, it should be recognised that the high heat capacity of the tree enclosures will also greatly increase hysteresis as the bees will be storing significant amounts of energy in the fabric of the tree. This is a topic for further research.

Equation 1, for a given nest temperature and its metabolic rate, shows the relationship between external temperature (Texternal) and the ratio of colony mass to lumped enclosure thermal conductance ((McolonyΛenclosure)(McolonyΛenclosure)
) i.e. MCR.


Istnieje związek pomiędzy temperaturą w gnieździe i szybkością metabolizmu a zewnętrzną temperaturą i stosunkiem wielkości kolonii do wielkości obudowy i jego przewodnictwa cieplnego w skrócie MCR.


Izolowany gruby pień drzewa zapewnia wyższy MCR niż cienkie ule współpracując dobrze z adaptacją pszczół do przetrwania w długich okresach ekstremalnej pogody i ciemności. Takie warunki sprzyjają wydłużeniu okresu pszczół do przebywania w stanie "eko" przetrwalnika oszczędzającego energię i opóźnienia podkręcania ich metabolizmu. Musi nastąpić cieplejsza ustabilizowana pogoda aby pszczoły opuściły gniazdo.


In enclosures, with entrances only in the lower part, the buoyancy of water vapour in dry air and the generation of heat and water vapour from honeybee metabolism ensure that the nest humidity is limited by the temperature and vapour permeability of the enclosure walls. The honeybees coat the inside of the enclosure with propolis derived from tree resins (Seeley 1985) which have very low water vapour permeability (Hagenmaier and Shaw 1992) and form a vapour barrier. This implies an accumulation of water vapour in the top of the nest limited only by the enclosure wall temperature. For example, wall temperatures of 30 °C would enable a nest relative humidity (RH) of 90 % at 34 °C. Previous workers in this field, with Apis mellifera scutellata (Human et al. 2006), have overlooked the dehumidification effect of the condensing, cool surface of the high conductance walls. Their low results of typically 40 % RH may be explained by air with water vapour at 34 °C, condensing on a hive wall at its dew point temperature of circa 19 °C (Lawrence 2005).

Niżej usytuowane wylotki w gniazdach w drzewach oraz to, że pszczoły pokrywają górną część gniazda w drzewie propolisem który ma bardzo niską paroprzepuszczalność, oznacza gromadzenie się pary wodnej w górnej części gniazda.

Kraus and Velthuis (1997), investigating the causes for lower varroa (V. destructor) breeding success in the tropics (de Jong et al. 1984), described that in three test series with a total of 127 brood cells kept at 79–85 % RH on average, only 2 % of the mites produced offspring, whereas with a total of 174 brood cells kept at 59–68 % RH on average, 53 % of the mites produced offspring. This demonstrated that high nest humidity results in very poor varroa breeding success. In contrast, higher humidity has been shown to improve survival in Apis mellifera carnica and A. mellifera jemenitica (Hossam 2012) and improves egg viability (Doull 1976). It has been shown to be only a minor factor in chalkbrood disease (Ascophaera apis), with an effect of an order of magnitude less than a lowered temperature (Flores 2011), indicating that a highly insulated nest with high humidity would result in markedly reduced chalkbrood incidence but not its elimination.

Huang (2012) has also observed the varroa breeding failure phenomenon and commented “If there are ways to artificially increase the hive RH to about 80 %, then the varroa mite population will never increase to a damaging level”.


Wysoka wilgotoność powoduje osłabienie populacji warrozy i lepszą przeżywalność i żywotność jaj u AMC i AMJ.

"From the discussion above, we can see that, with a high MCR, very high nest humidity can occur in the air surrounding the nest at normal brood temperatures, in cool external conditions (e.g. MCR ∼4, Texternal ∼10 °C) and does not require the external tropical conditions Kraus and Velthuis referred to in their discussion. The build-up of humidity in an enclosure with a vapour barrier at low conductance has been experimentally demonstrated in passive-house building research (Mlakar and Štrancar 2013).

The implication is that high humidity, as a practical means to control varroa, is now a valid topic of research."

Z dyskusji wynika, że w zimnych ekstremalnych warunkach także może wystąpić wysoka wilgotność przy wysokim MCR i wysokiej wilgotności wokół gniazda w normalnych temperaturach czerwiu w dziuplach pszczelich a nie tylko w tropikalnych gniazdach pszczelich, które lepiej tolerują V. Implikacja dużej wilgotności gniazda może być ciekawym czynnikiem kontrolującym populację V.

By rearranging Eq. 1, we can see that MCR is inversely proportional to the heat loss per honeybee per degree centigrade of temperature difference between the inside and outside of the enclosure, i.e. WK−1 bee−1. Thus, the MCR is inversely proportional to the thermal stress on the honeybees in the nest, which their various coping behaviours must overcome. It should be noted that stress is named as a key factor in various honeybee parasites and diseases (Mayack and Naug 2008; Even et al. 2012).

Wysoki MCR jest odwrotnie proporcjonalny do strat ciepła przez pszczoły skorelowany z różnicami temperatury wewnątrz i na zewnątrz gniazda. Ponadto wysoki MCR jest odwrotnie skorelowany z cieplnym stresem dla pszczół a trzeba wskazać, ze stres jest skorelowany jako czynnik z występowaniem pasożytów i chorób.

For researchers wishing to understand the behaviour where the honeybees have greater control of their temperature, humidity and heat expenditure and may exhibit more energetic behaviours, this research indicates that the honeybees should be placed in a nest with shape and insulating material that yields a Λenclosure of 0.5 WK−1, a value equivalent to a typical tree enclosure. The colony should also have sufficient mass to generate a MCR value that will place the colony well into the region of clustering hysteresis, i.e. 2 kgW−1 K or greater.

Badacze chcący zrozumieć zachowania kontroli przez pszczoły temperatury, wilgotności i wydatkami na ciepło wskazują, że pszczoły powinny być umieszczane z izolowanych materiałach o odpowiednim kształcie typowym dla gniazda w drzewie. Kolonia powinna mieć również dostateczną masę aby MCR gniazda utrzymywało je na odpowiednim poziomie histerezy.

The energy expended within the nest maintaining homeostasis of temperature and humidity is governed by the fundamental physical principle of the conservation of heat and mass. Quantitative knowledge of heat transfer from the nest to the outside environment through the enclosure is therefore essential to the understanding of homeostasis and other energy-intensive behaviours such as honey ripening. The quantity, a colony mass-to-thermal conductance ratio of the enclosure, fills in a missing piece in the understanding of the heat transfer from the honeybee nest and related processes.

Energia zużyta w gnieździe utrzymującej homeostazę temperatury i wilgotności zależy od podstawowej fizycznej zasady zachowania ciepła i masy. Zrozumienie homeostazy i innych energochłonnych zachowań, takich jak dojrzewanie miodu, jest niezbędne do ilościowej wiedzy na temat przenikania ciepła z gniazda do środowiska zewnętrznego przez obudowę. Ilość, stosunek przewodnictwa masy do przewodnictwa cieplnego w obudowie, wypełnia brakujący element w zrozumieniu przenoszenia ciepła z gniazda pszczołego i związanych z nimi procesów.
Cytuj ten post
#12
W skrócie można by z tej analizy badań wyciągnąć takie wnioski:

W klimacie z długą zimą ciepłe izolowane gniazdo (najlepiej drewniane pokryte propolisem) z wylotkiem w dolnej części gniazda oraz duża wilgotność gniazda są lepsze dla pszczół bez leczenia dla przetrwania w stanie oszczędzania energii oraz tolerancji warrozy.
Cytuj ten post
#13
...i jeszcze. Uważam, że płutno którym przykryłeś "cegły cukrowe" nie powinno wystawać poza korpus. Kiedy będzie padał na nie deszcz, lub śnieg a potem stopnieje, woda "popełza" do wewnątrz korpusu, i będzie na cukrze, a to może się źle skończyć.
Cytuj ten post
#14
(02.01.2018, 21:14)markus napisał(a): ...i jeszcze. Uważam, że płutno którym przykryłeś "cegły cukrowe" nie powinno wystawać poza korpus. Kiedy będzie padał na nie deszcz, lub śnieg a potem stopnieje, woda "popełza" do wewnątrz korpusu, i będzie na cukrze, a to może się źle skończyć.

Dopytam czy w normalnych rodzinach (bez cegieł cukrowych) płótno może wystawać czy nie ma znaczenia?
Cytuj ten post
#15
(05.01.2018, 13:56)kubi napisał(a):
(02.01.2018, 21:14)markus napisał(a): ...i jeszcze. Uważam, że płutno którym przykryłeś "cegły cukrowe" nie powinno wystawać poza korpus. Kiedy będzie padał na nie deszcz, lub śnieg a potem stopnieje, woda "popełza" do wewnątrz korpusu, i będzie na cukrze, a to może się źle skończyć.

Dopytam czy w normalnych rodzinach (bez cegieł cukrowych) płótno może wystawać czy nie ma znaczenia?

Płótno jak wystaje zawsze ciągnie wilgoć a to nie jest dobre. Sam mam ten problem...
Cytuj ten post
#16
Dlatego niektórzy używają worków polipropylenowych, takich jak na ziemniaki, ekogroszek czy gruz. One nie ciągną wilgoci, ale ją przepuszczają, bo są plecione. Może to i mało naturalne, ale inni stosują zwykłą folię, albo folię paroprzepuszczalną.
Cytuj ten post
#17
(05.01.2018, 14:37)kosz85 napisał(a): Dlatego niektórzy używają worków polipropylenowych, takich jak na ziemniaki, ekogroszek czy gruz. 
Działają bardzo dobrze, ale trzeba uważać na grzybiarzy w dobrym roku (dobrym na grzyby) Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#18
(05.01.2018, 14:51)flamenco108 napisał(a):
(05.01.2018, 14:37)kosz85 napisał(a): Dlatego niektórzy używają worków polipropylenowych, takich jak na ziemniaki, ekogroszek czy gruz. 
Działają bardzo dobrze, ale trzeba uważać na grzybiarzy w dobrym roku (dobrym na grzyby) Oczko

Dotnij na wymiar, to im się nie przydadzą Język Ale wiem, że dobre, bo używam przy wożeniu korpusów z miodem, żeby nie wypaćkać samochodu, mam też w nich zrębki i kompost, generalnie przydatna sprawa taki worek Oczko
Cytuj ten post
#19
Tylko w tych badaniach i stwierdzeniach, nie chodzi o wilgotność otoczenia, tylko o wilgotność względną. To duża wilgotność względna w jakiś bliżej nie ustalony do tej porty sposób przeszkadza roztoczom w rozmnażaniu.

To, że ul jest w wilgotnym cieniu, nie wpływa lub może wręcz odwrotnie zmniejszać wilgotność względną w ulu. Im bardziej ścianki przewodzą ciepło, tym bardziej się wychładzają, a co za tym idzie powodują kondensację pary wodnej na ściankach ula (wilgotność względna spada). Na tą właściwą wilgotność, bardziej ma wpływ odpowiedni układ wentylacji, oraz termoizolacja ula.
Cytuj ten post
#20
Płutno,przynajmniej u mnie nie ciągnie wody, tzn to które jest w ulach co najmniej dwa sezony i jest dobrze zakitowane.
Miałem pszczoły na głogu przez dwa sezony,na leśnej polance,w trzecim roku leśnicy wytyczyli tamtędy drogę więc przestawiłem pasiekę o kilka metrów w głąb bukowego lasu,miejsce było bardzo mało nasłonecznione,w sumie to panował tam wieczny pułmrok. Rodziny były bardzo złe i żadliły bez powodu,ilość miodu też była zauważalnie mniejsza.
Cytuj ten post
#21
Rodzina w cieniu przeważnie jest bardziej nerwowa od tej na słońcu.
Cytuj ten post
#22
(05.01.2018, 15:03)kosz85 napisał(a):
(05.01.2018, 14:51)flamenco108 napisał(a): Działają bardzo dobrze, ale trzeba uważać na grzybiarzy w dobrym roku (dobrym na grzyby) Oczko
Dotnij na wymiar, to im się nie przydadzą Język 

Toż te worki są dobre, bo nie trzeba ich przycinać! O to w nich chodzi...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#23
(05.01.2018, 16:23)kosz85 napisał(a): Tylko w tych badaniach i stwierdzeniach, nie chodzi o wilgotność otoczenia, tylko o wilgotność względną. To duża wilgotność względna w jakiś bliżej nie ustalony do tej porty sposób przeszkadza roztoczom w rozmnażaniu.

To, że ul jest w wilgotnym cieniu, nie wpływa lub może wręcz odwrotnie zmniejszać wilgotność względną w ulu. Im bardziej ścianki przewodzą ciepło, tym bardziej się wychładzają, a co za tym idzie powodują kondensację pary wodnej na ściankach ula (wilgotność względna spada). Na tą właściwą wilgotność, bardziej ma wpływ odpowiedni układ wentylacji, oraz termoizolacja ula.
Rozumiem. Czyli z tego wynika, ze w ulu izolowanym (o gniezdzie odpowiednio duzym w proporcjach do pszczol) bedzie srednio wieksza wilgotnosc wzgledna?
Cytuj ten post
#24
(06.01.2018, 08:13)Borówka napisał(a): Rozumiem. Czyli z tego wynika, ze w ulu izolowanym (o gniezdzie odpowiednio duzym w proporcjach do pszczol) bedzie srednio wieksza wilgotnosc wzgledna?

Zależy w jakiej temperaturze (wszystko ma znaczenie). Generalnie ul dobrze zaizolowany ma mniejsze zjawisko wykraplania, czyli większą względną wilgotność. Ale jak to się ma do materiału, z którego jest zbudowany? Poza tym mogę sobie wyobrazić sytuację, że z powodu dobrej izolacji pszczoły szybciej włączą wentylację, a zatem i wyprowadzanie pary wodnej poza ul. Czyli w ciepły dzień wilgotność względna powietrza ula izololowanego może być mniejsza.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#25
(06.01.2018, 09:09)flamenco108 napisał(a): Poza tym mogę sobie wyobrazić sytuację, że z powodu dobrej izolacji pszczoły szybciej włączą wentylację, a zatem i wyprowadzanie pary wodnej poza ul. Czyli w ciepły dzień wilgotność względna powietrza ula izololowanego może być mniejsza.

To prawda. Ale już w jesienią, zimą i wiosną niekoniecznie.
Jeżeli wtedy V. miałaby utrudnione warunki (rzekomo tak jak w dziuplach o dużej wilgotności według Ostrowskiej i tego artykułu naukowego) to mogłoby to skutkować mniej licznym jej rozwojem a zatem mniejszą trochę ilością V w okresie krytycznym czyli na jesieni, w porównaniu do uli do niskiej wilgotności względnej.. Zaznaczam. Tylko gdybam. 
Cytuj ten post
#26
Okres krytyczny to według mnie przełom lipca/sierpnia.
Reszte można pominąć bo jest w całości raczej mało istotne lub tak samo istotne jak rodzaj ula...
Cytuj ten post
#27
Czy dobrze rozumiem ? Rodzaj ula jest mało istotny w kontekście wilgoci panującej w ulu, zwłaszcza w okresie zimowania ?
Cytuj ten post
#28
(06.01.2018, 13:21)markus napisał(a): Czy dobrze rozumiem ? Rodzaj ula jest mało istotny w kontekście wilgoci panującej w ulu, zwłaszcza w okresie zimowania ?

W kontekście tego czy Twoje pszczoły przezyja czy umra
Cytuj ten post
#29
Porównujecie ul do ula, a trzeba porównać dziuple. W dziupli jest próchno, które chłonie wilgoć, a nie skrapla. Podgrzewając oddaje wilgoć, pełni wiec role bufora. Pszczoły propolisują ściany rownież w celu zmiany cech ścianek. Propolis ułatwia skraplanie pary wodnej, a więc i odprowadzanie wilgoci. W naturalnym gnieździe zachodzi wiele procesów o których mamy jedynie mgliste pojęcie.
Dziennie w trakcie wziątku rodzina pszczela odprowadza znacznie więcej wilgoci z miodu, niż wynikałoby to bezpośrednio z samej wentylacji.
Cytuj ten post
#30
(06.01.2018, 16:23)kosz85 napisał(a): Porównujecie ul do ula, a trzeba porównać dziuple. W dziupli jest próchno, które chłonie wilgoć, a nie skrapla. Podgrzewając oddaje wilgoć, pełni wiec role bufora. Pszczoły propolisują ściany rownież w celu zmiany cech ścianek. Propolis ułatwia skraplanie pary wodnej, a więc i odprowadzanie wilgoci.

Już kiedyś o tym pisałem i powyższy artykuł też porusza kwestia propolisu.
A zatem czy nie jest tak, że propolisowanie zmienia właściwości ścianek i trochę chroni próchno przed jego wchłanialnością?

A do próchna. Można robić ule z lekko spróchniałych desek. Izolacja która chłonie wilgoć też tak działa: (warkocze żytniej prostej słomy). Dodatki które wkłada się do ula: poduchy z materiałami chłonącymi wilgoć, maty. Radomski pisał, że można włożyć do ula pakuły w torebce po cukrze. Widziałem też w necie pomysł z pampersami.
Czy to wszystko nie można działać jak bufor.

A swoją drogą konstrukcje gliniane i tynki gliniane z niepalonej gliny też działają jak taki bufor. Też mogą być używane do uli.
Cytuj ten post