Pomysł na ul
#1
Cześć, planuję budowę dosyć nietypowego ula. Powiedzmy, że główną ideą tego ula jest aby był samowystarczalny, a podbieranie miodu odbywało się jak najprościej. Przyznam, że nie mam zbyt dużego praktycznego doświadczenia z pszczołami (mam 5 uli od poprzedniego roku, które stoją u znajomego pszczelarza). Pomysł sprowadza się do podzielenia ula na kilka komór, a całość jest zarządzana elektroniką. Chciałbym docelowo, aby ul był z drewna księżycowego (Holz100) z drzewa owocowego np. czereśni o zewnętrznej grubości 15 - 20cm, a ścianek wewnętrznych 5cm. Do tego dochodzi materiał, który częściowo pochłania, a częściowo odbija promieniowanie z urządzeń elektronicznych.  Pozyskiwanie miodu odbywa się poprzez odkręcenie zaworu z którego będzie leciał miód wraz z woskiem przez wężyk do np. słoika. Ul mocowany do drzewa na wysokości 2 - 5m. Kratki od ula automatycznie otwierane/zamykane - ale jeszcze nie wiem kiedy jakie powinny się otwierać Uśmiech. Obrazek znajduje się w załączniku - nie sugerować się proporcją poszczególnych komór.
   


- Kształt ula to heks o wymiarach jeszcze nie wiem jakich.

- Pierwsza komora to komora główna (czerwona), w której pszczoły gospodarzą sobie jak chcą - bez ramek, bez niczego, same tworzą sobie kształt plastrów jakie chcą. Wylotek dostępny dla wszystkich pszczół.

- Druga komora (pomarańczowa) to komora w której zakładam, że pszczoły będą odkładać nadmiarowy miód - chcę wyeliminować możliwość przechodzenia do tej komory matce poprzez dobranie odpowiedniej średnicy dziury, aby tylko zwykłe pszczoły mogły się przez nią przecisnąć (ale jeszcze nie wiem czy to możliwe). Wylotek również odpowiedniej wielkości blokujący dostęp matce.

- Trzecia komora to miejsce na elektronikę i inne rzeczy (zielony). Na razie do innych rzeczy zalicza się pojemnik na wodę, olejek eteryczny i ewentualnie ocet.

- Czwarta komora to pojemników na miód (niebieski). W komorze drugiej na górze znajduje się drut, który po dostaniu sygnału będzie się nagrzewać i przesuwać z jednego boku na drugi, aby przyciąć powstały tam plaster miodu, który następnie spada na podgrzewaną kratkę znajdującą się na dole komory. Kratka oczywiście o małych otworach, aby pszczoły nie mogły się dostać do tej czwartej komory. Pod kratką znajduje się automatycznie wysuwana pokrywka (od razu pod kratką, aby pszczoły mogły ją sprzątać), na którą spadają "odchody" z ula, a gdy jest przycinany plaster to ta podkładka wysuwa się z ula. Miód wraz z woskiem trafia do komory cztery. Stąd już prosta droga do pozyskania miodu.

- Piąta komora to miejsce na wentylację oraz skraplanie się wody do pojemnika w komorze trzy. Po opróżnieniu pojemnika czwartego wlewa się woda do niego, a pod komorą trzy znajduje prosty wirnik, który miesza wodę. W ten sposób komora piąta jest czyszczona, a powstała mieszanina jest przekazywana z powrotem do pojemnika z wodą, który to z kolei służy jako źródło wody dla pszczół.

Tak wiem, trochę mało opisu, będę stopniowo uzupełniał jak mi się przypomni jak planowałem pozostałe nie opisane rzeczy zrealizować. Pomysł jest ciągle w głowie, ale zamierzam na wiosnę jego realizację. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, krytykę, wasze obserwacje, który mogą mi się przydać i pytania, na które powinienem sobie odpowiedź Uśmiech. Jeśli macie pomysł jak prosto oddzielić miód od wosku (ale tak, żeby miał wartości odżywcze, czyli bez podgrzewania go powyżej 40 stopni) to z chęcia "wysłucham".
Cytuj ten post
#2
Wosk topi sie powyżej 50 wiec cały misterny plan..
Oprócz tego to zanim rodzina dojdzie do takiej wielkości żeby przenieść się do miodni to pewne masz jak w banku że zakitują Ci rurkę.
A jak chcesz przeganiać pszczoły z miodni przed topieniem ?czy miodobranie razem z pszczołami ?
Robiłeś jakiś kosztorys ?
Cytuj ten post
#3
Po przeczytaniu pierwszego akapitu i spojrzeniu na rysunek przeniosłem wątek do Hyde parku.
Więcej nie czytałem Uśmiech
Cytuj ten post
#4
Piszesz kolego, że masz rok pszczoły. Widział Ty jak ul funkcjonuje w ogóle? Pszczoły nie będą składowały miodu przechodząc przez rurkę to raz. Jak chcesz miód przez kolejną rurkę z woskiem przepychać? Przecież to sajgon będzie...
Oj przemyśl to ponownie.
Cytuj ten post
#5
(10.01.2018, 14:34)Krzyżak napisał(a): Po przeczytaniu pierwszego akapitu i spojrzeniu na rysunek przeniosłem wątek do Hyde parku.
Więcej nie czytałem Uśmiech

Teraz toś przesadził. 
Każdy ma prawo do swojego ula... ulów ?
Cytuj ten post
#6
(10.01.2018, 14:31)Jacuch napisał(a): Wosk topi sie powyżej 50 wiec cały misterny plan..
Oprócz tego to zanim rodzina dojdzie do takiej wielkości żeby przenieść się do miodni to pewne masz jak w banku że zakitują Ci rurkę.
A jak chcesz przeganiać pszczoły z miodni przed topieniem ?czy miodobranie razem z pszczołami ?
Robiłeś jakiś kosztorys ?

Niech zrobi w tej komorze zgniatarkę, jak w śmieciarkach. A pszczoły wygoni montując tam emiter aldehydu benzoesowego oraz przegonkę. 
Cała komora powinna spoczywać na czujniku tensometrycznym. Kiedy nabierze lubego ciężaru, najsampierw wysyła SMS do pszczelarza (?), aby wiedział, że w weekend ma przyjechać na miodobranie. Potem włączy się emiter zapachu migdałowego i na przejściu z gniazda zapadnie przegonka. Pszczoły zwieją do gniazda i nie będą mogły wrócić. Aldehyd będzie emitowany przez kilka sekund raz dziennie przez 3 dni, a w tym czasie przegonka będzie na miejscu. Dalej odpali zgniatarka działająca bardzo powoli - zgniatanie niech trwa z godzinę lub dłużej, to te bardziej uparte pszczoły zwieją. Miód spłynie przez sito do pojemnika na miód. Wosk zostanie sprasowany w elegancką bryłkę. Pszczelarz (?) przychodzi, wyciąga szufladę z miodem (zaopatrzoną w pokrywę zapadkową, więc w momencie, kiedy szuflada wyjedzie z ula, będzie zamknięta od góry i pszczoły tam nie wejdo) i naciska przycisk, który otwiera tajemny otwór. Bryłka wosku wypadnie. Opróżnić szufladę, wsunąć z powrotem, wyzerować układ i niech znowu zbierają ;-)
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
Ee zaraz do hihi-parku ..tak nie można, może ma pszczoły przez rok a czytał o nich przez dwadziescia.
Jak zobaczyłem ten ul to pomyślałem -brylant
Może trzeba trochę tu i tam poprawić i bedzie cudo które odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest ul na skalę naszych możliwości. otworzymy ulem tym oczy niedowiarkom. Patrzcie – powiemy– to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo.
Cytuj ten post
#8
(10.01.2018, 14:42)flamenco108 napisał(a): Niech zrobi w tej komorze zgniatarkę, jak w śmieciarkach. A pszczoły wygoni montując tam emiter aldehydu benzoesowego oraz przegonkę. Cała komora powinna spoczywać na czujniku tensometrycznym... 


Widzę Krzychu że już dawno masz to rozkminione Oczko
Cytuj ten post
#9
Z przeniesieniem tematu - rozumiem, chociaż wydawało mi się, że w dobrym miejscu utworzyłem post, ale to wasze forum.

Zabawna sytuacja. Mam tę świadomość, że dla niektórych pomysł totalnie abstrakcyjny Uśmiech, ale jest on tak samo abstrakcyjny jak dla komercyjnego pszczelarza stosowanie FT.

Drut akurat będzie podgrzewany na tej samej zasadzie co noże elektryczne do cięcia plastrów, więc wosk się stopi. Z tą temperaturą to chodzi mi raczej o długotrwałe podgrzewanie, że odpada.

Tam nie będzie rurki, komora pomarańczowa i czerwona będą przylegać do siebie, na schemacie tego nie widać, ale będzie jakby wcięcie więc przejście będzie grubości 5cm - chyba, że to nadal za dużo to można zmienić grubość ścianki.

flamenco108 dzięki za ciekawą koncepcję. Rozważę ją pod swoje możliwości.

Czekam na dalszą krytykę Uśmiech. Chociaż bardziej wartościową informacją będzie podanie tak jak zrobił to flamenco108 np. z tym zapachem migdałowym, nie wiedziałem, że odstrasza pszczoły, znałem tylko olejek eteryczny goździkowy. Głównie chodzi o obserwacje, takie jak np. czy pszczoły uzupełniają miodnie jak jest tylko nad główną komorą czy z boku też czy inne - ale nie odpowiedzi osób, które tego nie sprawdziły, bo gdybać to se może każdy, a mi chodzi o konkrety. Czym więcej obserwacji tym będzie mi łatwiej zaprojektować lepszą wersję w szybszym czasie, bo tak to będę robił ule pośrednie, aby zaobserwować mechanizmy.

Oczywiście jeśli ktoś ma inną koncepcję tak jak np. flamenco108 to z chęcią się zapoznam. Nie trzymam się kluczowo swoich wytycznych. Chodzi mi o efekt, czyli osiągnięcie w jak największym stopniu zgodności z postanowonymi celami.
Cytuj ten post
#10
Rany boskie, więc to jest jednak serio..
Cytuj ten post
#11
Fantastyczny pomysł (poważnie) :-)

Sam kiedyś miałem plan aby zrobić pojemnik na gniazdo pszczele w kształcie dwóch piramid złączonych dnami. Oczywiście w odpowiednich proporcjach. Aby oszczędzić sobie nieefektywnych (w moim przypadku przynajmniej) prób obliczenia wymiarów krawędzi, można użyć takiego kalkulatora https://www.blocklayer.com/pyramid-calculator.aspx

Z tym że moja wizja zakładała zamkniętą na głucho przestrzeń wyłącznie dla pszczół.
Aha, piramidy działają w oparciu o pole magnetyczne, więc elektronika zakłóca jej oddziaływanie (np. opatentowana ostrzałka do żyletek ;-).

Zastanowiło mnie użycie materiału częściowo pochłaniającego/odbijającego promieniowanie elektromagnetyczne. Skoro w środku jest i tak elektronika (dość zaawansowana chyba), to czy ta bariera ma sens? i co to za materiał? Pytam poważnie.
Erwin Thoma stosuje w swoich budynkach wyłącznie surowe drewno, i to te drewniane ściany (dość grube, chyba 36 cm) całkowicie (podobno) izolują od promieniowania elektromagnetycznego.

"(...) główną ideą tego ula jest aby był samowystarczalny, a podbieranie miodu odbywało się jak najprościej."
Skoro taki jest cel to może warto na chłodno i z dystansem przeanalizować sposób jego realizacji.
Przypominam, że pszczoły od dość długiego czasu były (i mogły by być nadal) samowystarczalne (bez żadnego ula), a podbieranie miodu przez wyłamanie skrajnego plastra i przeżucie go jest stosunkowo łatwe. Sprawdź może ul Perone http://www.biobees.com/library/hive_perone/Making-a-Perone-Hive.pdf

Każdy pomysł jest wart rozpatrzenia, ale czasem nie trzeba wyważać otwartych drzwi.
Przede wszystkim obserwuj pszczoły i zastanów się co im jest naprawdę potrzebne.

"Czasami warto zmieniać zdanie, to świadczy o tym, że człowiek myśli"
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#12
Chyba jestem jednak za siermiężną wizją Pszczelarstwa Naturalnego. Wolę spróchniałe barcie niż nafaszerowane elektroniką piramidy.
Cytuj ten post
#13
(11.01.2018, 19:50)regulus napisał(a): Chyba jestem jednak za siermiężną wizją Pszczelarstwa Naturalnego. Wolę spróchniałe barcie niż nafaszerowane elektroniką piramidy.

Daj ludzia realizować swoje marzenia... 
Cytuj ten post
#14
Może i pomysł jest nawet genialny, ale powinien być chyba konsultowany na innym Forum - wśród pszczelarzy zainteresowanych elektronicznym protezowaniem rodzin pszczelich.
Cytuj ten post
#15
Ciekawe. Uśmiech Nie jestem ostatni ! Uśmiech
Cytuj ten post
#16
(11.01.2018, 20:13)bonluk napisał(a): Daj ludzia realizować swoje marzenia... 

Popieram.

Wątek mi nie przeszkadza bo jest zgodny z regulaminem forum.
Jaka jest różnica pomiędzy trzymaniem pszczół w ulu z pleksy na szerokość jednej ramki w ciepłym mieszkaniu w zimę (choć akurat gadka o tym nie musi być jakoś w Hyde Parku) a tym właśnie projektem na prototyp dziwnego nowatorskiego rozwiązania (tym bardziej, że został przeniesiony do Hyde Parku).
Dla przypomnienia:
Hydepark występujący na wielu forach internetowych (głównie specjalistycznych, poświęconych wąskiemu zagadnieniu), charakteryzuje się tym, iż nie jest ściśle moderowany. W miejscu tym zazwyczaj dopuszczone są wątki off-topic (czyli zagadnienia niezwiązane z profilem tematycznym forum).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hydepark
Cytuj ten post