Stara pszczoła
#1
Siemka byłem ostatnio u starszego pszczelarza który mieszka blisko mnie pokazał mi swoja małą pasieke 8 rodzinek w ulach warszawskich . Pszczelarz ma obecnie 82 lata , pasieka która stoi u niego przed domem w tym samym miejscu jest od ponad 160 lat rodzinna tradycja ,co do warozy to od paru lat używa tylko 1 paska na waroze na jeden ul co do matek to nigdy ich nie kupywał ,pszczoły same sobie wymieniały ,mówi ze za dużo im nie pszeszkadza , aby sobie miodku troche zebrac i tyle.Tu gdzie mieszkam jest jeszcze paru takich starszych panów ja jestem jedyny młody pszczelarz początkujacy obecnie mam 3 rodzinki które same przyleciały do pustych starych uli w tym roku bede robił z nich odkłady jak bedzie czerwiu na 10 ramek to poprostu podziele na pół matke same wychoduja i tyle w temacie żadnego kupywania matek po sztucznej inseminacji.Zastanawiam sie czy jak by ten pszczelarz nie stosował tego 1 paska na ul to czy by miał pszczoły , może przekonam sie sam czekam na rój od tego pana.Moim zdaniem pszczelarstwo w pewnym momencie poszło w złą strone mianowicie chodzi mi o inseminacje matek wg mnie totalna porażka .Grzegorz Podlaskie..
Cytuj ten post
#2
To mogą być dobre pszczoły. Jeden pasek (czego?) jak na miniony sezon to nie za wiele. Jak mają się dobrze to mają coś w sobie. To jest dobry początek Oczko

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#3
Ja takie miałem w zeszłym roku i też wszystkie się osypały. Może Tobie mam nadzieję się uda. Jakie będą miał w tym roku czas pokaże różne czynniki grają tu rolę i nie wiadomo co przeważy.

Z jednej strony wolę lokalne nauczone lokalnych pożytków aby nie przewozić ich na dalekie odległości z drugiej strony wolę takie z naturalnymi matkami nie podmienianymi i bez nadmiernej ilości chemii.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#4
Czyżby Biowar 500? Właśnie dostałem pszczoły od pszczelarza, który stosuje taka sama praktykę (matki skundlone z dziada, pradziada i leczenie przez powieszenie pasków raz do roku).
Cytuj ten post
#5
Stara dobra pszczoła, warto ją mieć chociaż po to aby zobaczyć coś innego... Takich starszych panów którzy uznawani są za "trzymaczy" i wszelkie zło pszczelarstwa czyli słynne reinwazje z ich pasiek i hasła, że dzięki nim lecą nasze pszczoły niedługo trzeba będzie szukać ze świeczką... Na tą chwilę jeszcze jeden, dwóch na gminę się trafi i warto pobierać, kupować od nich rójki...

Gdy zaczynałem z pszczołami też myślałem, że oczytany w internecie wiem już wszystko a starzy pszczelarze to zacofane dziadki, którzy ledwo 5-10 kg miodu wycisną z ula a ja nowicjusz przynajmniej dwa razy tyle... Oj jak bardzo się myliłem, teraz wiem że w takiej dziedzinie jak pszczelarstwo postęp i wszelkiego rodzaju nowinki nie zawsze są wskazane a często gęsto powodują więcej złego niż dobrego...
Cytuj ten post
#6
Bonluk, Ty Heretyku! ;-)
a tak na poważnie to warto taką "bazę" zbierać.
Dziś trzeba selekcjonować to co parędziesiąt lat temu samo się działo... ale cóż, pszczoły są coraz "lepsze" a metody bardziej nowoczesne...
Cytuj ten post
#7
U mnie Takich pszczół nie ma. W promieniu 3 km , sześć pasiek. Jedna 80 pni , mój tata 40, znajomy 50 , więc jak dziadek coś nie wymieniał to i tak mix krainki od różnych hodowców i moje minesoty , elgony i buckfasty. Do tego dobra, karpatka,kałkazy cała pasieka 30 pni 4,5 km. I Bóg wie co jeszcze. Zresztą dziatkom rozdaje dwa lata elgony i minesoty.
Jak się trafi złośliwiec to mówią że miejscowa ha ha.

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#8
W związku z tym j/w. Proponuję, kupcie miejscową mapę , zakreślcie cyrklem odległości. Po czym, solidna penetracja terenu z rozeznaniem co kto i od kogo.
Wiem że są miejsca w kraju że nie ma takiego napszczelenia jak na podkarpaciu i tam może być stara pszczoła.

Pozdrawiam
Cytuj ten post
#9
Jest taka stronka z mapką.... http://www.homecrossing.de/beespace/ tam przeciąga się ulik na swoją pasiekę i mamy widok satelitarny po powiększeniu.
Możemy zaznaczyć odpowiednią odległość 1 km, 2, 2.5, 3, 5 i fajnie nam pokazuje zasięg lotu.

Są tereny tak napszczelone jak u mnie gdzie nikt albo prawie nikt nie wymienia matek bo i tak miejscowi widzą, że żadna matka tu nie pomoże jak nie będzie pogody i spadzi... Jadą tylko na swoich pszczołach jakie maja i cieszą się, że spadź się pojawiła...
Cytuj ten post
#10
Takie pszczoły są dobre, dobrze dostosowane do lokalnych warunków. Mam właśnie takie krainki. Dziadkowi się same wymieniają matki, często wychodzą roje, rodziny zawsze silne, a miodu dużo. Wziął rok temu dwie matki buckfastów, ale mówi, że słabe.
Cytuj ten post
#11
Ciekaw, co by na to powiedzieli miłośnicy bakfastów. Uśmiech
Cytuj ten post
#12
Miłośnik buckfasta mówi: precz z czarną pszczołą ;)
Cytuj ten post
#13
Ja lubię buckfasta, carnice, caucacie, mellifere i każdą inną pszczołę... Dla mnie to pszczoła musi mieć to coś i nawet jeśli żądli a widzę u niej chęć życia, piękny rozwój, piękną odbudowę to już mi wpada w oko i nawet o miodność się nie martwię bo wiem, że jak pogoda dopisze to i ta pszczoła przyniesie dla siebie bo głupia nie jest... Najgorsze są lenie i brudasy a są takie pszczoły
Cytuj ten post
#14
Ja lubię też Dorsata i Melipony Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#15
a ja lubię miód ;-)

i lubię wszystkie pszczoły, byleby dały radę przeżyć same. mogą być też lenie i brudasy. byle by żyły ;-)
Cytuj ten post
#16
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#17
(21.05.2015, 07:50)Borówka napisał(a):
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko

to że cukier pobierają to lenie...? Przecież tam mają więcej pracy podobno... Tu chodzi o inne lenistwo a raczej brak zaradności a Bartek chyba nie widział pszczół brudasów i leni że tak pisze.. 
Cytuj ten post
#18
(21.05.2015, 08:32)bonluk napisał(a):
(21.05.2015, 07:50)Borówka napisał(a):
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko

to że cukier pobierają to lenie...? Przecież tam mają więcej pracy podobno... Tu chodzi o inne lenistwo a raczej brak zaradności a Bartek chyba nie widział pszczół brudasów i leni że tak pisze.. 

No lenie bo wybierają tanią paszę bo jest blisko zamiast wartościową bogatą daleko. Zaburza to ich naturalne instynkty do stymulowania pracowitości. Zupełnie jak ludzie. Też wolą wypić ze sklepu colę czy posłodzić herbatę zamiast pójść wpinać się na drzewo do dziupli z plastrami miodu lub owocowe. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#19
To raczej pewnego rodzaju mądrość bo po co mam lecieć dalej narażać życie jak nad głową jest słodycz... chociaż nie powiem takie praktyki mogą przyzwyczaić pszczoły do wygodnictwa haha ale raz w roku na jesień niestety musi tak być...
Cytuj ten post
#20
(21.05.2015, 07:50)Borówka napisał(a):
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko

Wczoraj wystawiłem graty po miodobraniu, bałem się że będzie masakra, a tu pare pszczółek tylko, reszta chodzi na rzepak, i kasztany. Więc nie można uogólniać.
Cytuj ten post
#21
(21.05.2015, 09:02)Popszczelony napisał(a):
(21.05.2015, 07:50)Borówka napisał(a):
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko

Wczoraj wystawiłem graty po miodobraniu, bałem się że będzie masakra, a tu pare pszczółek tylko, reszta chodzi na rzepak, i kasztany. Więc nie można uogólniać.

Oczywiście, że tak... Spróbuj dać pszczołą pokarm nad głowę kiedy jest pożytek w polu i zobaczysz co wybiorą... 
Cytuj ten post
#22
(21.05.2015, 09:02)Popszczelony napisał(a):
(21.05.2015, 07:50)Borówka napisał(a):
(20.05.2015, 19:26)bonluk napisał(a):  Najgorsze są lenie ... a są takie pszczoły

Łukaszu chyba większość jest bo jak im dasz cukier, wodę czy żywicę obok to pójdą na łatwiznę. Oczko

Wczoraj wystawiłem graty po miodobraniu, bałem się że będzie masakra, a tu pare pszczółek tylko, reszta chodzi na rzepak, i kasztany. Więc nie można uogólniać.

Można uogólniać inaczej generalizować. Bez tego nie można by wyciągać wielu wniosków z nauk przyrodniczych i cybernetyki czy statystyki. Uogólnianie jest pewną średnią od którego wiadomo, ze są odstępstwa.
Każde zwierze jest leniwe. W instynkcie ma zakodowane, żeby zdobyć jak największą ilość kalorii jak najmniejszym kosztem. Zgadzam się, ze jest to mądrość. Mądrość, która jest dostosowana do tego co Matka Natura czy Istota Boska jak kto woli, przeznaczyła dla danego zwierzęcia. Technologią jednak można instynkt zwierzęcia oszukać. Dać mu do napicia się coś słodkiego z trucizną. Wtedy oszukana mądrość zamieni się w głupotę. Niestety.

Oczywiście zwierzę w naturze nie ma szans być leniwe gdyż ma miliony stymulatorów do podjęcia pracy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#23
Jak wiemy robotnice pszczół w odróżnieniu od Trzmieli latają po swój upatrzony pożytek. Więc jeśli mają obfite nektarowanie i są podniecone na jego punkcie mogą nie zauważać innych pożytków z początku dołożonych przez człowieka. Ale to nie przeczy temu co napisałem. Oczywiście słowo leniwe jest użyte tu przekornie ale w pewien sposób słusznie. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#24
Przymierzam się do wymiany moich złośliwych czarnuchów. Kupiłem w ubiegłym roku 2 rójki od pszczelarza, który twierdzi ze nigdy nie kupował i nie wymieniał matek trzecią rójkę złapałem. Zasiedliłem ule i na jesieni raz odymiłem. Nijak nie dostrzegam żadnej warrozy. Dwie rodziny się wczoraj wyroiły, czyli mam już pięć rodzin Zastanawiam się czy jednak nie zostawić choć jednej starej matki w jakimś np. japońcu. Powiedzcie tylko czy Bakfast na północy Kaszub to dobry gatunek?
Cytuj ten post
#25
w razie czego poproszę te matki ;-)

Buckfast jest wszędzie wspaniały - to moja ulubiona pszczoła ;-)))
Cytuj ten post
#26
(25.05.2015, 19:53)MrDrone napisał(a): w razie czego poproszę te matki ;-)

Buckfast jest wszędzie wspaniały - to moja ulubiona pszczoła ;-)))

Podpowiedz jak je odszukać . Przyznam się ze prawie wcale tych matek nie widuje przy przeglądach i się martwie jak sobie poradzę z wymiana matek. Jeszcze tego nie robiłem.
Cytuj ten post
#27
ja mam plastikową kratę odgrodową podpiętą pod korpus do wyszukiwania matki.
Daję ramki z czerwiem bez pszczół do pustego korpusu, na to ten mój korpus z kratą i strzepuję do niego pszczoły. Robotnice wznoszą się albo przechodzą przez kratę na czerw, a trutnie i matka teoretycznie zostają (ewentualnie trutnie też uciekną). Oczywiście to wcale nie jest łatwe do zrobienia, a jak masz pszczółki "ostre" to nie będą szczęśliwe... wszystko lata dookoła i żądli jak może :-) ale jak nie ma innego sposobu i nie wypatrzysz jej na plastrze to można to tak zrobić. Mi się przeważnie udaje przy tym sposobie, choć lepiej, żeby nikogo nie było w okolicy ;-) a Ty sobie zabezpiecz skarpetki bo dużo pszczół spadnie na ziemię i będzie Ci wchodzić po nodze i żądlić w kostki... ;-) samo życie ;-) pszczeli armaggedon na całego ;-)

a czemu chcesz wymienić? za "ostre"?
Cytuj ten post
#28
Zabierz ul z 20 m od miejsca gdzie stoi. Wszystkie pszczoły wysyp w trawę. Odstaw ul z pustymi ramkami na miejsce. Na wylotek nałóż kratę odgrodową. Zlecany strój OP1. Armagedon gwarantowany ale metoda pewna :)
Cytuj ten post
#29
chcę mieć łagodne pszczoły i mniej rojliwe
Cytuj ten post
#30
eee tam. takie są przereklamowane! hahaha
nie daj bóg jakby jeszcze miodne były... hahah

ps. w każdym razie serio mówię, że chętnie te mamuśki przyjmę. takich pszczół "nigdy nie wymienianych" nie wolno zabijać, bo to "ginący gatunek"...
Cytuj ten post