Urodzajne truskawki bez chemii :)
#1
W sumie dla Michała ten fiilm Uśmiech Akurat naszłam w sieci




Pani nie stosuje nawozów, ściółkuje koniczyną posianą na ścieżkach, a przeciw chrząszczowi stosuje dwukrotnie podlewanie wodą z amoniakiem - 40mli amoniaku 10% na 10 litrów wody - leje najpierw przed kwitnieniem, po wzejściu liści, i drugi raz po zakończeniu kwitnienia. Grządkę ma permakultorową na podwyższeniu .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#2
Pytanie dla którego Michała Oczko
6 lat temu dostałem od ciotki 4 sadzonki truskawek, kilka malin i miętę. Wiedząc, że będzie budowa, prace ziemne itd wkopałem je na tyle działki z daleka od wszystkiego i tak zostawiłem. Teraz mam poletko dzikich truskawek o pysznych owocach. Nic oprócz zbierania owoców nie robię przy nich cały rok... Maliny są bardziej wymagające widocznie, bo za dużo się nie rozmnożyły a i specjalnie wysokie nie są. Na miętę u mnie za sucho, ale jeszcze się trzyma. Na moje potrzeby wystarcza.
Jakbym wrzucił tym roślinkom nawozu to pewnie byłoby tyle owoców, że by zgniły... co za dużo to nie zdrowo Język
Cytuj ten post
#3
U mnie truskawki praktycznie bezobsługowe. Maliny oprócz przycięcia też.
Cytuj ten post
#4
moje też bezobsługowe bo mam takie - po dziadkach jeszcze - wędrujące po ogrodzie jak poziomka Uśmiech one nie chorują ino mają mało owoców i liści - za to są wyborne . Babcia mówiła na nie ananasy , ale wg mnie to poziomkowe Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#5
(21.05.2018, 09:11)MN napisał(a): Pytanie dla którego Michała Oczko
Odpowiedź - do michal79 Duży uśmiech bo ma ze swoimi chrząszczami problem Uśmiech 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#6
Mam wrażenie, że to nie chrząszcze, bo czarny kolor to pręciki jednak przeterminowane zawijające się do środka. Problemem jest natomiast chyba genetyka. W sensie, moje truskawki kwitną, ale potem nie puchnie wnętrze i nie powstaje owoc.
Cytuj ten post
#7
Ja mam truskawki między borówką amerykańską, którą ściołuje igliwiem i gałęziami z obciętych tui.
To są truskawki gigant, wysokie na 50 cm, owoce olbrzymie, choć nie jest ich dużo. Zarasta to wszystko elegancko perzem i innymi chwastami co wyrywam raz na rok. Truskawki rozłażą się po całym ogródku, już tyle razy zabierałam się żeby to uporządkować i tak mi schodzi. Nie ma żadnych chorób a i wysiłek minimalny.
Cytuj ten post