Podkarmianie rozwojowe odkładu syropem z dodatkiem octu
#1
Cześć,
czy taki syrop:
0,6l wody
600g cukru
20g słabego naturalnego octu winnego

...będzie dobry do dokarmiania odkładu pszczół i będzie miał lepsze efekty zdrowotne niż czysty syrop 1:1? Nie dostaną od tego zgagi? Czy octu wystarczająco?

PS. Rozstrzelajcie mnie, szukałem takiego tematu w różnych działach i w searchu wpisywałem ocet, nie znalazłem konkretów Uśmiech.
Cytuj ten post
#2
Jedno pytanie: Po co?
Cytuj ten post
#3
Jeżeli masz wziątek to nie ma sensu dokarmiac.
Chyba jeszcze nie ma takiego miejsca w kraju żeby nic nie kwitło. U mnie zielona pustynia będzie ale dopiero po lipie.
Jak chcesz karmic to pamietaj że to ma być tylko stymulacja czyli na jedną dziurkę w słoiku żeby czuły że coś jest ale nie zalewały tym ramek a że jest ciepło to szybko wszystko fermentuje. Raczej przesycony syrop niż za rzadki.
Cytuj ten post
#4
Cytat:Jedno pytanie: Po co? 

Dla lepszej odporności na choroby? Jeden słoik litrowy dla łatwiejszego rozwoju przed lipą?
Cytuj ten post
#5
Ja podaję różne kwasy, ale jakikolwiek zestaw bym nie podał, kieruję się po prostu pomiarem pH. Zresztą ocet owocowy będzie miał też, inne kwasy. Ja robię syrop do 4-4,5 pH. Ale zdarzało mi się też podać 3,5 pH. Różne kwasy mają rożną moc chemiczną, a dodatkowo jeszcze liczy się stężenie w roztworze. Ocet winny czy jabłkowy też ma różne stężenie w zalezności od ilości cukru w owocach i procesu technologicznego. Więc wydaje mi się, że ciężko o idealną receptę w gramach. Zresztą wychodzę z założenia, że syrop i ogólnie pokarm, to nie apteka. Oczko

BTW. U mnie zaczęły coś nosić od wczoraj i nastrój roboczy wrócił (w sensie wypacanie plastrów). Obstawiam, maliny, jeżyny, kruszyny i kocimiętki (jeśli ktoś ma tego sporo). Przydaje się poidło (które dobrze znają od przedwiośnia) i weselniaki na pasiece, bo można kontrolować obecnośc wziątku. Oczko
Cytuj ten post
#6
No na smak ten mój ocet (własnej produkcji, 2 letni by the way), jest dość słaby, więc "oryginalny" przepis (for. Ambrozja?) opiewający na 10g/ litr syropu pozwoliłem sobie zmodyfikować dając 2x więcej tegoż octu.

Kiedy pęknie kwiat lipy lada dzień, to zakładam że syropowania już zaprzestanę, tak że na jednym słoiku się pewnie skończy. Ciekawi mnie tylko tak ogólnie, czy są jakieś obserwacje własne, co się komu sprawdza.
Cytuj ten post
#7
(28.05.2018, 11:30)michal79 napisał(a): No na smak ten mój ocet (własnej produkcji, 2 letni by the way), jest dość słaby, 

Możesz sprawdzić miareczkowaniem z fenoloftaleiną, ale to zabawa, nie wiem czy potrzebna. Będziesz jednak wiedział. Mój jest dość mocny jak na jabłkowy BTW: 5-6%.
Cytuj ten post
#8
(28.05.2018, 11:36)Borówka napisał(a): Mój jest dość mocny jak na jabłkowy BTW: 5-6%.

No patrz, a ja porównywałem ten mój ze spożywczym (10%) i wydawał mi się słaby. A tu widzę że wcale tak nie jest. Może na następny zjazd weźmiemy po próbce octu, a nie wina hehe.
Cytuj ten post
#9
(28.05.2018, 12:01)michal79 napisał(a):
(28.05.2018, 11:36)Borówka napisał(a): Mój jest dość mocny jak na jabłkowy BTW: 5-6%.

No patrz, a ja porównywałem ten mój ze spożywczym (10%) i wydawał mi się słaby. A tu widzę że wcale tak nie jest. Może na następny zjazd weźmiemy po próbce octu, a nie wina hehe.

Bo większość robionych na wodzie jest słabsza. Robiłeś z soku 100%?
Cytuj ten post
#10
(28.05.2018, 12:09)Borówka napisał(a): Bo większość robionych na wodzie jest słabsza. Robiłeś z soku 100%?
Konkretnie tak (wedlug przepisu z netu)
Z nastawu na wino winogronowe, po miesiącu oddzielam miazgę (pestki i skórki). Miazga idzie do wiaderka, dodaję wodę z cukrem (mam: 1-2 kg miazgi na 1l wody na 2 łyżki cukru) i przykrywam pieluchą albo bawełnianą ściereczką, zabezpieczoną dłuuugą recepturką. Taki nastaw jakiś czas mieszam i po dwóch-trzech tygodniach oddzielam miazgę, a płyn butelkuję, ale butelek nie zakręcam, tylko między zakrętkę a rant kładę gazę. Tak z trzy miesiące i zakręcam już szczelnie. Dobry do sałatek. I pszczół, mam nadzieję.
Cytuj ten post
#11
(28.05.2018, 11:08)michal79 napisał(a):
Cytat:Jedno pytanie: Po co? 

Dla lepszej odporności na choroby? Jeden słoik litrowy dla łatwiejszego rozwoju przed lipą?

Mógłbyś Michale rozwinąć, bo nie jest to czestą praktyką żeby dawać cukier kilka dni przed pożytkiem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że masz odkłady bez zapasu i nie wytrzymają kilku dni . Ale jak to możliwe skoro wszystko nektaruje obficie i nieprzerwanie od wierzby. 
Nie wiem jak duże odkłady robisz, ale takie małe powiedzmy 3-4 ramkowe to nie jest w pełni funkcjonująca rodzina i pszczoły muszą wykonywać niektóre zajęcia ponad siły a z niektórych zrezygnować. Powiedzmy że rozczerwisz matkę na kilka ramek,jak będzie za mało pszczoły do obsługi  go usuną .
Zbędna robota, czasami lepiej nie robić nic  niż przedobrzyć.
Cytuj ten post
#12
Jeśli taki słoik może na chwilę obecną takiemu 5 ramkowemu odkładowi coś skomplikować, to się wstrzymam. Do lipy tuż tuż.
Cytuj ten post
#13
Czytając różne rzeczy w internecie, natrafiłem na wypowiedzi na pewnym forum, które sugerują że obróbka syropu kukurydzianego glukozowo-fruktozowego powyżej 45 stopni powoduje, że wytwarza się hydroksymetylofurfural (HMF), który jest toksyczny dla pszczół.

Z cukrem buraczanym jest lepiej, bo w kryształach nie ma możliwości osadzania HMF, jednak nie każdy cukier jest dobrze oczyszczony z melasy (która oprócz HMF może zawierać różne inne dodatki słabo strawne dla pszczół). Podsumowanie dyskusji (przydługiej i miejscami meandrującej), to patrzeć na kolor syropu. Im bardziej żółty, tym gorzej. Nie obrabiać syropu cukrowego termicznie. I w filmie "Poszukiwany, poszukiwana" coś było na rzeczy z badaniami "cukru w cukrze".

Czy macie jakieś inne informacje na temat powyższego?
Cytuj ten post
#14
Zdaje się że cukier rozpuszczony w wodzie nie jest już substancją krystaliczną i każdy roztwór cukru po grzaniu zwiększa ilość HMF np. w powidłach, dżemach, syropach z mniszka, sosny, ciastach, pasteryzowanych napojach i owocach itp.
Nie znam się na procesie produkcji cukru i syropu i nie wiem jakie tam są konieczne temperatury.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post