Michałowe pszczoły
#91
Poprzedni filmik był z nocy sob/ niedz. W międzyczasie trochę się ożywiło.



Cytuj ten post
#92
Szerszenie... już nie są takie wegańskie jak dwa tygodnie temu.
Ale po pooglądaniu chwilę tego, co się dzieje, będąc po kilku filmikach z Vespa Velutina, te nasze rodzime to trochę jak pijany niedźwiedź próbują łowić pszczoły w locie, a większość z około 10 prób złapania pszczoły kończyła się zniechęceniem i odlotem w stronę lilaków. Tylko jeden szerszeń dał radę upolować pszczołę. Cóż...
Cytuj ten post
#93
Rozmawiałem dziś ze znajomym. Przejął na początku tego roku dwa ule warszawskie poszerzane, w których ostatnia notatka z czynnością pszczelarza pochodziła z 2008 roku. Akurat chyba w tym ulu były tylko notatki.
W drugim natomiast były pszczoły. Pytanie, czy te pszczoły siedziały tam od 2008 roku? Czy to jakaś rójka z 2017? Kto wie.
Udało mu się zrobić w tym roku odkład z matką, a macierzak wyhodował sobie własną. Zatem ma już do zimy dwie rodziny.
Przez ten sezon prowadził ramkę pracy i analizował czerw trutowy. Raz znalazł jedną sztukę warrozy. Chyba dzisiaj wyperswadowałem mu "odymienie apiwarolem z ciekawości, ile spadnie". Umówiłem się też zobaczyć te pszczółki, podobno wyglądają nietypowo...
Cytuj ten post
#94
Ja obserwuję dwie pasieki hensoffy.
Pierwszą u mojego sąsiada który nie ma pojęcia o pszczołach i zawsze robi to co popatrzy u mnie z dziennym opóźnieniem. W tym roku ma jedną rodzinę. Miodobranie dzień po mnie,słaby pomysł zakończony przyjazdem karetki do pożądanego. Od tamtej pory nie zbliża się do pszczół.
Druga  ukryta w lesie pasieka zombie. Przypadkowo znalazłem ją wiosną ,teraz w zieleni można przejść metr od niej i jej nie zobaczyć.  Około czterdziestu uli część powywracanych, część pozapadana w ziemię prawie po wylotki.pawilon pasieczny z powybijanymi oknami , ogólnie pobojowisko . Wiosną tylko w jednym ulu były pszczoły,  wczoraj tam byłem i jest już pięć. Fajne czarne dzikusy.
Wiec to że nie ma po pokrzywach pszczół też miedzy bajki.wystarczy trochę się rozejrzeć.
Cytuj ten post
#95
Cytat:Miodobranie dzień po mnie,słaby pomysł zakończony przyjazdem karetki do pożądlonego. Od tamtej pory nie zbliża się do pszczół.

Nie ubrał się porządnie? Ja poza jedną niespodzianką wynikłą ze zbytniego zapatrzenia na filmiki Harnasia Beskidzkiego Język (nie wiem co to jest kidzka, ale pewnie chodzi o bluzę pszczelarską, gdyż na każdym filmie ma gołą klatę, czyli występuje bez kidzki), raczej po prostu się ubieram i tyle. Nawet ostatnio dziadek straszył, że oto dwie najbardziej niegrzeczne rodziny na jego pasiece i akurat tak się złożyło, że musieliśmy jedną wysypać przed kratę odgrodową (znalezienie matki pod koniec sierpnia jest stałym elementem jego gospodarki pasiecznej, w której zimowlę przeżywa mu ok 100% rodzin od 20? lat). I co? I nic. Nawet filmik nakręciłem. Za to odkryłem bardzo fajny sposób pozbycia się pszczół odprowadzających pszczelarza z pasieki.

Cytat:Wiosną tylko w jednym ulu były pszczoły, wczoraj tam byłem i jest już pięć. Fajne czarne dzikusy.
Jacuch, trzeba pobrać próbki z tych leśnych czarnuchów!
Cytuj ten post
#96
Ubrał się w włochatą marynarkę i dosyć dużą ilość zacieru na dodanie sobie odwagi ,kapelusza ani podkurzacza nie posiada.ule ma jakieś 15 metrów od moich. Co prawda odgrodzone 4,5 metrowym żywopłotem.za bardzo to sąsiad rozgrzebał i jego się wkurzyły  a moje ruszyły na rabunek. 
Byłem zamknąć ten ul bo "Pszczelarz" tak szybko zwiewał że nawet daszka  nie zamkną, w środku też ciekawie, 5 ramek i reszta dzikiej zabudowy .ul warszawiak w mniej więcej 2/3 już zapełniony. Fajnie to wyglądało tzn ta dzika zabudowa.

Cytat:
Cytat:Wiosną tylko w jednym ulu były pszczoły,  wczoraj tam byłem i jest już pięć. Fajne czarne dzikusy.

Jacuch, trzeba pobrać próbki z tych leśnych czarnuchów!

Jestem w trakcie śledztwa kto jest właścicielem. 

A co to za fajny sposób? 
Cytuj ten post
#97
(05.09.2018, 09:30)Jacuch napisał(a): A co to za fajny sposób? 

Tam rosła taka wierzba. Trzeba się w nią było wtulić, w te drobne gałązki i listki, twarzą w kierunku do. Na razie ze 4 razy to robiłem i około po ok. 10 sekund pszczoły "oblatujące twarz" i chyba też chodzące po kapeluszu dawały sobie spokój.
Jest to nieco niemożliwe np. nocą.
Cytuj ten post
#98
Dzisiaj wyciąłem Januszom czerw. Miały na dwóch ramkach wielkości dłoni, ok 2000 sztuk. Policzyłem warrozę z ok 50 komórek.
Cytuj ten post
#99
(11.09.2018, 18:35)michal79 napisał(a): Dzisiaj wyciąłem Januszom czerw. Miały na dwóch ramkach wielkości dłoni, ok 2000 sztuk. Policzyłem warrozę z ok 50 komórek.

W sensie odsklepiłeś 50 komórek? Jaki wynik?
Cytuj ten post
Czerwiu zasklepionego były dwa obszary wielkości dłoni, na dwóch ramkach dwustronnie. Janki poszły z gniazdem wybitnie w stronę słońca. Przy samej ściance jest pierzga i nakrop, następna to już czerw, i następna. Potem czysty zapas poszytego pokarmu.
Pierwsza ramka, niecałe 400 zasklepionych larw (z obu stron).
[Obrazek: lkd4cA3.png]

Na początku próbowałem odsklepiać od góry, ale strasznie słabo widać było dno komórki, nawet jak wyciągałem larwę całą (co od góry graniczyło z niemożliwością), to i tak moje wątpliwości budziły jakieś przebarwienia wosku i dość szybko się zabrałem za odkrojenie kawałka plastra i dojście od boku.
[Obrazek: XWqbfnK.png]

I to był strzał w dziesiątkę. Warrozę widać przez przezroczyste boczne ścianki komórek, teraz jestem też na tyle wyszkolony, że potrafię wyciągnąć larwy bokiem, bez ich uszkadzania.
Tutaj telefon trochę stracił ostrość, ale na filmiku widać że się rusza małe bydlę.
[Obrazek: ZLazd0a.png]

Wynik: 12 wolnych, 11 z warrozą (porażenie 47%, niektóre dwoma osobnikami), można szacować w sposób istotny statystycznie, z pewnością 95%, że w tej ramce było od 150 do 225 zainfekowanych larw (niektóre dwoma osobnikami).

Druga ramka, około 1000 zasklepionych larw z obu stron.
[Obrazek: E8DebiY.png]

Tutaj wynik był 22 : 4 dla pszczół. Ale już zgadywanie, że zatem w całej tej ramce było około 150 -200 sztuk warrozy, nie ma już podstaw naukowych (podczas odsklepiania nie miałem głowy do uruchamiania kalkulatora istotności statystycznej i za mało odsklepiłem przed wrzuceniem do pieca).

Ale zgadując trochę, mamy 300-400szt warrozy w czerwiu, na tych obu ramkach, po pszczołach pewnie chodzi jeszcze 50-80 (tak twierdzi parę artykułów, że 20% tego, co pod zasklepem). Nie widać żadnych pszczół ze zdeformowanymi skrzydłami, może trochę czarnych, ze spracowanymi włoskami, trudno stwierdzić o czym to świadczy. Po ramce z zapasami, chodzi też jeszcze jeden truteń.
[Obrazek: l00q5w2.png]
(matkę widać na tej fotce na lewo i w dół od syna). Znowu przypomina mi się historia Asty i selekcja na późne unasiennianie.

Podsumowując, Janusze mają około 7 uliczek pszczół i ok. 6-7kg pokarmu. Jeszcze dostaną 3kg cukru w syropie 1:1… I cały ten czerw wyciąłem. Trochę mam obawy, czy mam wystarczająco wypoczętej pszczoły do zimy, nie chcę dokładać jeszcze robali, które tą wypoczętą pszczołę przez zimę będą wysysać. Jeśli będzie łagodny październik i listopad, to może jeszcze odchowa się relatywnie niepokłute pokolenie, które zdoła sobie napchać brzuchol i dotrwać do maja. Jeśli pogoda się załamie, to pokolenie się wychowa, ale nie nażre...

Elgony więcej czerwiu: 3 ramki ze sporą elipsą i mniej pokarmu, podobna liczba pszczół w ulu, ale o tej porze bardziej intensywnie wylatują, więc pod wieczór liczba może przeważać na korzyść Elgonów. Szczerze mówiąc zdziwiłem się trochę, bo pełno ich pod powałką wyższego korpusu, a w zasadzie nie są nim zainteresowane. Też muszą jeszcze dostać syrop, bo bida z nyndzą.
Jako że ufam, że były leczone skutecznie różnymi środkami z Czech przez ich hodowcę, to nie bawię się w monitorowanie pensetą, zresztą, za dużo czerwiu zasklepionego mają żeby to miało sens.
Cytuj ten post
Co dalej zamierzasz?
Bo chyba po coś robiłeś to liczenie V. czy tylko z ciekawości?
Cytuj ten post
Jakbym nie znalazł warrozy to ramka trafiłaby z powrotem z większością czerwiu nienaruszoną.
Generalnie Janki wyglądają jako jedyne na przyszykowane do zimy. Pytanie czy w wystarczającej sile. Zastanawiam się, czy jeszcze jest sens tak naprawdę do tych 7 kilo im dolewać... Trochę doleję, ale może 1,5kg cukru (trzy słoiki syropu)...
J i El trzymam w tym roku bez chemii i na zmniejszonej węzie (ale nie zmniejszonej komórce, tylko powierzchnia arkusza jest mała), nie tylko do 1/3, a gdzieniegdzie nawet do 1/9, bo ładnie odbudowują nawet to.
Cytuj ten post
Takie ramki z 1/9 (1/6?) węzy testowałem u Januszy.
Etap 0
[Obrazek: HaN9Gzb.png]
Etap 1 (po 7 tygodniach, tylko uznały że żarcie tam chcą składować)
[Obrazek: gfLfPLv.png]

Etap 0, druga ramka obok
[Obrazek: PeXLbLg.png]

Etap 1, też po 7 tygodniach, tutaj odbudowały bardziej. Jak widać idą dość równo, można powiedzieć że metoda odwrotnego zamocowania górnej beleczki (jak w środku jest taka rynienka), czyli prowadnica odwrotna , od rekomendowanej wypukłej (beleczka w klin, beleczka z dołożonym parykiem od lodów), wklęsła, działa.
[Obrazek: 8bTRRIs.png]
Cytuj ten post
Bonus: Pierwsza obserwacja zaleszczotka, niecałe 4 miesiące od osadzenia pszczół.
[Obrazek: aUqkm4K.jpg]
Cytuj ten post
U siebie widuję zaleszczotki niemal przy każdym przeglądzie, ale najczęsciej są ma ramkach lub na powałkach. Dzisiaj przy podkarmianiu chadzały sobie w jednym ulu właśnie na powałce. Piszę o tym, ponieważ nieco zaburza to twierdzenia, że zaleszczotki żywią się jedynie warrozą spadłą na dennice. Gdyby tak było w zasadzie nie miałbym ich u siebie bo większość dennic mam osiatkowanych. Czego zatem te stworzonka szukają nad gniazdem i czym się żywią jeżeli nie upolowaną na ramkach warrozą?
Cytuj ten post
(13.09.2018, 08:19)MN napisał(a): U siebie widuję zaleszczotki niemal przy każdym przeglądzie

A ja w ogóle ich nie widzę... Smutny
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Eh Krzysiu Krzysiu... wzrok nie ten Oczko
Cytuj ten post
(13.09.2018, 12:49)flamenco108 napisał(a): A ja w ogóle ich nie widzę... Smutny

A próbowałeś odymić kontrolnie apiwarolem i zobaczyć czy nie będzie ich w osypie? Duży uśmiech
Cytuj ten post
(23.08.2018, 20:40)Jacuch napisał(a):  trzymam na działce trzy gniazda os .
jedno podwieszane pod sufitem stodoły służy mi jako dodatkowy przewidywacz pogody długodystansowy.

Jak ta stacja pogodowa działa?
Cytuj ten post
Tym razem bez szczęśliwego trafu. Matka Elgonowa zaizolowana na ramce pełnej pokarmu, nie mogła za bradzo czerwić. Wystarczyło 12 dni, żeby czerwiu zasklepionego było jakieś 300-400 sztuk. Czerw wziąłem z ramki sąsiadującej z izolarorem. W samym izolatorze są pojedyncze sztuki.

Orientacyjnie, po odsklepieniu 30 sztuk czerwiu, w tym plastrze jest od 50 do 150 szt varroa.
Górna granica tego przedziału to mniej więcej tyle, ile uzyskałem osypu w jednej z dwóch darowanych rodzin, po odymieniu Apiwarolem.

[Obrazek: 4sSeQzQ.jpg]
Cytuj ten post




Na szczęście potem poprawiłem i skończyło się lepiej.
Cytuj ten post
(10.10.2018, 11:39)michal79 napisał(a): Na szczęście potem poprawiłem i skończyło się lepiej.

Nauczą się, nauczą. Nie mają wyboru Oczko
Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej. Też zrobiłem taki eskperyment w swoim pierwszym roku i nawet nakręciłem filmik. Rzeczywiście było widać, że w jednym ulu po 20 minutach ciągle latały chaotycznie, a w drugim już była zbudowana autostrada i robotnice zapierniczały szeroką ławą do domu.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(11.10.2018, 06:58)flamenco108 napisał(a): Nauczą się, nauczą. Nie mają wyboru Oczko

Obawiam się że z przyczyn zawodowych nie byłem w stanie się powstrzymać. Jak się od 14 lat optymalizuje drogi, to nabywa się pewnego zboczenia... 



Cytuj ten post