Co z tymi ramkami?
#1
Mam ramki z suszem jak w załączniku. Jasne drewno - z zeszłego roku bez wezy i drutów, ciemne drewno kupione wraz z ulami i pszczołami w kwietniu 2017. We wszystkich są resztki pierzgi, pszczoł, popleśniałe pojedyńcze komórki i brązowe włochate larwy. Ramki były w ulach od jesiennych rabunków do połowy czerwca tego roku
Dawać je pszczołom, trzymać do wiosny czy wytopić? [Obrazek: 8e1b350f7ab9f3f590f413cc85ca5609.jpg][Obrazek: 346549343e35586afde3bebfc58d7a50.jpg]
Cytuj ten post
#2
Obie możesz dać, ale ta czarna pewnie była traktowana chemią, więc jak dla mnie pierwsza w kolejce do przetopu. Jakby była Twoja bez chemii, to czarna, nie czarna, jak nie masz innej, to możesz dać.

Jak jest dużo pierzgi takiej "przesezonowanej" to pszczoły miewają problem z takim plastrem i straszny syf robią na dennicy, szybko w te resztki wchodzi motylica, bo to dla niej raj (wosk i pierzga). Mocniejszym rodzinom to raczej nic nie zrobi, ale jak zaniedbasz słabsze (nie czyszcząc dennicy) to możesz je w ten sposób załatwić, bo motylica przerobi to co na dennicy i wejdzie w plastry. Ale wystarczy co pare dni sprzątnąć.
Jak plaster jest cały nabity pierzgą, a rodzina słaba, to pszczoły będą omijać taką pierzgę szerokim łukiem. Wszystkie inne problemy typu pleśń, jakieś dziwne resztki, silna rodzina sprzątnie w kilka dni, słabsza odpowiednio później.
Cytuj ten post
#3
Jak by chodziło o 2szt to bym d...y nie zawracał. Co ładniejsze poszły do odkładów, zostało w sumie (starych) ok 20 i ze 6 jasnych. To że po chemii, to mnie nie boli, w tym roku planuję leczyć i dopiero od przyszłego bawić się w naturę na nowych odkładach.
Czy jest jakiś środek do odkażenia magazynowanych ramek z suszem aby pozbyć się tych larw? (na zdjęciu tylko wylinka)
Cytuj ten post
#4
(17.07.2018, 13:48)Miecho napisał(a): Jak by chodziło o 2szt to bym d...y nie zawracał.  Co ładniejsze poszły do odkładów, zostało w sumie (starych) ok 20 i ze 6 jasnych. To że po chemii, to mnie nie boli, w tym roku planuję leczyć i dopiero od przyszłego bawić się w naturę na nowych odkładach.
Czy jest jakiś środek do odkażenia magazynowanych ramek z suszem aby pozbyć się tych larw? (na zdjęciu tylko wylinka)

Na 24h do zamrażarki albo opary kw. octowego lub mrówkowego.
Stosowałem pierwszy sposób na małą skalę.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#5
O widzisz to dobry patent, akurat w piwnicy stoi nieużywana zamrażarka, wejdą wszystkie na raz. A potem co? Do suchego i przewiewnego ? Zimą może być mróz?
Cytuj ten post
#6
(17.07.2018, 14:23)Miecho napisał(a): O widzisz to dobry patent, akurat w piwnicy stoi nieużywana zamrażarka, wejdą wszystkie na raz. A potem co? Do suchego i przewiewnego ? Zimą może być mróz?

Jak ciemne i węzowe to mróz i nagłe zmiany temp. zniosą bez problemu. Jasne przy nagłej zmianie temp. mogą pęknąć jak są bez węzy i są puste.. Nawet w ulu będąc nieobsiadane. Miałem takie przypadki. Kolejny powód aby ścieśniać.

Najlepiej, jak nie chcesz zakładać hodowli barciaka, to do jasnego pomieszczenia i plastry rozsunięte, a nie przylegające. W necie jest mnóstwo porad, których nie próbowałem. Niektórzy pryskają octem i też ponoć jest dobrze. Poszukaj.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#7
Ta wylinka pochodzi od chrząszcza o nazwie skórnik słoniniec. Mrożenie powinno go również załatwić.
Dobrym sposobem jest nie trzymanie tak ciemnych plastrów, chociaż w zboinach zostaje większość wosku to na parę świeczek na zimę może się wytopi.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post