Ankieta: Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich synantropizację i synurbizację
TAK
NIE
Nie mam zdania / trudno stwierdzić
[Wyniki ankiety]
 
 
synantropijność pszczoły
#1
Spodobało mi się narzędzie ankiety. "Jedziemy" dalej. W kontekście wątku i przemyśleń rozpoczętych przez Flamenco108 "W poszukiwaniu superpszczoły".

Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich synantropizację (w zasadzie chodzi o półsynatropizację na dzień dzisiejszy) i synurbanizację, w innych aspektach ich etologii i biologii.

TAK
NIE
NIE MAM ZDANIA / TRUDNO STWIERDZIĆ

Oczywiście temat można by rozwinąć znacznie szerzej. Rozłożyć na czynniki pierwsze ich etologię i związek z człowiekiem. Zapytać o korzyści i straty dla pszczół czy dla ludzi. Ale temat w pytaniu na potrzeby ankiety trzeba znacznie uprościć.

Definicje:

PWN
synantropizacja [gr.], ekol. proces przystosowania gatunków, zarówno roślin, jak i zwierząt, do warunków stworzonych przez działalność człowieka, stanowiącą w danym miejscu główny czynnik środowiskotwórczy.
Kornaś Jan, ur. 26 IV 1923, Kraków, zm. 8 VIII 1994, tamże, geobotanik;
Kostrowicki Andrzej Samuel, ur. 16 II 1921, Wilno, zm. 8 VIII 2007, Warszawa, brat Jerzego Samuela, geograf i biogeograf;
https://encyklopedia.pwn.pl/encyklopedia/synantropizacja.html

PWN
gatunek synantropijny
synantropijne zwierzęta, synantropy zwierzęce, zwierzęta związane z miejscem zamieszkania człowieka;
https://encyklopedia.pwn.pl/szukaj/gatunek%20synantropijny.html

WIKI
Synurbizacja
Synurbizacja – w ekologii jest to proces dostosowania się populacji zwierzęcych do specyficznych warunków panujących w miastach[1]. Termin ten został po raz pierwszy użyty w 1978 roku w pracy Romana Andrzejewskiego i współpracowników, poświęconej ekologii myszy polnych w Warszawie[2].
Wśród zwierząt zasiedlających miasta najczęściej obserwowane są zmiany o charakterze etologicznym, np. zachowania agresywne, śmiałość wobec ludzi, "proszenie" o pokarm, zmiana aktywności z nocnej na dzienną, itp. Zmiany w populacjach mogą sięgać jednak cech fizjologicznych i genetycznych. Przykładami populacji synurbijnych mogą być kosy czy myszy polne. Synurbizacja jest pojęciem węższym w stosunku do synantropizacji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Synurbizacja

WIKI
Gatunek synantropijny
Gatunek synantropijny (gr. syn – razem, anthropos – człowiek) – gatunek zwierzęcia lub rośliny, który przystosował się do życia w środowisku silnie przekształconym przez człowieka[1], związanym z miejscem zamieszkania człowieka lub z jego działalnością[2][3] Synantropizacja może mieć charakter stały lub czasowy. Odmianą synantropizacji jest synurbizacja, termin wyróżniany głównie w zoologii[1].
Gatunki synantropijne mogą być pochodzenia miejscowego (gatunki autochtoniczne) lub obcego (gatunki alochtoniczne).
W zależności od stopnia synantropizacji wyróżniane są[2]:
synantropy właściwe – gatunki, których rozwój przebiega tylko w środowisku człowieka
półsynantropy – organizmy bytujące w środowiskach zmienionych przez człowieka, ale występujące również w środowiskach naturalnych
symbowile – gatunki związane ze zwierzętami hodowlanymi
gatunki synantropizujące się – gatunki leśne, zasiedlające zieleń miejską
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gatunek_synantropijny


Najbliższy przykład:

Murarka ogrodowa – efektywna w zapylaniu sadów Dr inż. Joanna Klepacz-Baniak
Kraków
https://sadinfo.pl/artykuly-2011/32011/213-murarka-ogrodowa-efektywna-w-zapylaniu-sadow.html

Odnosi się to zwłaszcza do akapitu: hodowla i "wykorzystanie na skalę przemysłową".

Zapraszam do brania udziału w ankiecie.
Dziękuję.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#2
Ale dojechałeś. Nastraszyłeś ludzi izmacjami i potem będziesz się dziwił, że nikt nie pisze w tym wątku... Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#3
(15.08.2018, 15:26)flamenco108 napisał(a): Ale dojechałeś. Nastraszyłeś ludzi izmacjami i potem będziesz się dziwił, że nikt nie pisze w tym wątku... Oczko

No cóż lubię ustalić definicję przed rozpoczęciem dyskusji (szczególnie przy merytorycznej dyskusji jest to nieodzowne, jeśli są wątpliwości), jak i w ogóle lubię terminologię, systematykę i konkrety. W tym wypadku jest to też pomoc, jakby ktoś był niezorientowany, nie musiał szukać. Nie trzeba pisać w tym wątku. Już samo wzięcie udziału w ankiecie jest super. Zauważyłem, że część użytkowników, którzy biorą udział w ankiecie, nie pisze lub pisze mało. Także to bardzo fajne narzędzie do poznania ogólnej opinii, także pośród tych głównie czytających.

Zapraszam do ankiety. Bądź pierwszy. Dziękuję Uśmiech
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#4
Czyli pisząc potocznym językiem : Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich bytowanie w środowiskach zmienionych przez człowieka( ale i występowanie również w środowiskach naturalnych) i dostosowanie się do specyficznych warunków panujących w miastach, w innych aspektach ich etologii i biologii ? Dobrze zrozumiałam ?
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#5
(15.08.2018, 17:16)Modliszqa napisał(a): Czyli pisząc potocznym językiem  : Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich bytowanie w środowiskach zmienionych przez człowieka( ale i występowanie również w środowiskach naturalnych) i dostosowanie się  do specyficznych warunków panujących w miastach, w innych aspektach ich etologii i biologii ? Dobrze zrozumiałam ?

Dobrze zrozumiałaś. Z tymże takie długie pytanie nie zmieści się w programowym miejscu na pytanie ankietowe.
Dlatego łatwiej mi było użyć fachowego terminu ekologicznego i podać do niego definicję.

BTW. Zauważ, że w warunkach mocno zmienionego środowiska ludzkiego, chodzi także o związek z człowiekiem i synergię, wzajemne oddziaływanie z tym związane (kolejne stopnie symbiozy) czy inne stopnie synantropizacji pszczół również związane z ich etologią, odpornością na substancje ludzkie, rodzaj uli czy dzikich gniazd, gdzie mogą z powodzeniem przetrwać etc.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#6
Uważam, że można, tylko jak w dyskusji o dobrostanie, czy to się opłaca? Czasem tak, czasem jest zbyt upierdliwe i trzeba dążyć do zachowania dzikich cech.
ktoś wyhodował metodą sztucznej inseminacji pszczoły radzące sobie z warrozą, tylko przykładowo synantropijnie - pszczoła ta wymaga sztucznej inseminacji i ciągłego doglądania. I co? Zaczyna pojawiać się pytanie, czy to się opłaca pszczelarzowi, i czy nie ma lepszej metody, bardziej w duchu "dzikości i naturalności"?
Nie wszystkie dostosowania do człowieka są dla tego człowieka upierdliwe, ale sporo tak. Tymczasem dzikość to "samograj". Zurbanizowanym krowom trzeba wyciągać cielęta linką podczas porodu. Niezurbanizowane owce siedzą na łące nawet w mróz, tylko jakiegoś daszka potrzebują.

Często jest to coś, za coś - albo dają człowiekowi więcej z siebie, wymagając większej ingerencji, albo dają mniej, za to są samowystarczalne...
Tutaj w komentarzach: http://niekupiejedzenia.blogspot.com/2014/03/leczenie-zwierzat.html#comment-form
Cytuj ten post
#7
Dlatego nie chciałem rozkładać tego na czynniki pierwsze, bo niemożliwe byłoby przeprowadzenie ankiety.

Synantropijność zgodnie z definicjami, które podałem, nie wyklucza dzikości czy zdziczenia, acz może (choć nie musi) to się z tym wiązać do pewnego stopnia. Czy populacja szczura miejskiego nie jest dzika? Tu znów trzeba by rozpocząć kolejną dyskusję nad kryteriami dzikości, udomowienia, również w kontekście pszczołowatych. Ale własnie po to powstał termin synantropizacja i synurbizacja, bo choć definiują pokrewne sprawy, to jednak co innego opisują.

EDYTA

Moją uwagę zwróciło:

Cytat:"trzeba dążyć do zachowania dzikich cech. 

"Tymczasem dzikość to "samograj""


"Trzeba dążyć" kojarzy mi się z aktywnym działaniem, a nie tylko brakiem działania czy biernym przyglądaniem się.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#8
Czasem, dbając o cechy użytkowe, stosując ingerencję w wielu miejscach, człowiek likwiduje pewne presje selekcyjne, co może doprowadzić do niezamierzonego zaniku pewnych cech, które w środowisku dzikim występowały. Przykładowo - u dzikiego bydła poród bez asysty.
Jakoś po drodze do "idealnie mlecznej krowy" ta fajna zdolność ograniczyła się i ludzie przeszli nad tym do porządku dziennego, do porodu przyjeżdża weterynarz, nikt nie próbuje odzyskać tej cechy.
Cytuj ten post
#9
(16.08.2018, 11:01)michal79 napisał(a): Czasem, dbając o cechy użytkowe, stosując ingerencję w wielu miejscach, człowiek likwiduje pewne presje selekcyjne, co może doprowadzić do niezamierzonego zaniku pewnych cech, które w środowisku dzikim występowały. Przykładowo - u dzikiego bydła poród bez asysty.
Jakoś po drodze do "idealnie mlecznej krowy" ta fajna zdolność ograniczyła się i ludzie przeszli nad tym do porządku dziennego, do porodu przyjeżdża weterynarz, nikt nie próbuje odzyskać tej cechy.

Ale rozumiem, ale osobiście nie chcę rozwijać tego wątku, bo jest on całkiem poboczny, związany z selekcją hodowlaną, a nie ściśle z synantropizacją (a więc dostosowania się do zmienionego ekosystemu ludzkiego).

Sam zwróciłeś uwagę na popłacalność, a więc kalkulację ekonomiczną, rachunek zysków i strat. A więc...

Co do przeżuwaczy:
W środowisku dzikich współczynnik śmiertelności, w tym śmiertelność podczas porodu bez asysty może być względnie wysoki, jak na potrzeby hodowli. Widocznie zgaduję, że za wysoki do nowoczesnych standardów hodowli i bardziej opłaca się zapłacić wetowi za wizytę. Pomijając inne rzeczy jak stresogenna reakcja (agresja) dzikiego przeżuwacza, mniejsza produktywność itd. Asysta przy porodzie odbywa się dawien dawna (myślę, ze już od neolitu), a nie dopiero od czasów przemysłowej produkcji. Asysta przy porodzie jest kosztem hodowli przeżuwaczy, tak mi się wydaje. Nauka archeozoologi wskazuje, że możliwe, iż pierwsze dziedziczne zmiany anatomiczne w kościach, następowały już po ok. 50 latach, od rozpoczęcia prymitywnej hodowli zagrodowej. A hodowla bardziej się opłaca (jak pokazała prehistoria i historia) niż tylko wyłapywanie dzikich zwierząt. Znajomi organicznicy również asystują przy porodzie przeżuwaczy. Czasem się zdarzy, że nie. Ale myślę, że ryzyko straty kalkulują jako większe, niż roboczogodziny spędzone przy asyście. Zwłaszcza, że mam wrażenie traktują to w kategorii odpowiedzialności za dobrostan zwierząt, które hodują. W przyszłości w świecie SF i tak prawdopodobnie nie będzie tego problemu. Choć już nie tak do końca, bo sztuczne macice spełniające swoją rolę już istnieją w teraźniejszości.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#10
Dotychczasowe wyniki ankiety są następujące:

Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich synantropizację (w zasadzie chodzi o półsynatropizację na dzień dzisiejszy) i synurbanizację, w innych aspektach ich etologii i biologii.

TAK: 1
NIE: 6
NIE MAM ZDANIA / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1

Dziękuję użytkownikom, którzy wzięli w niej dotychczas udział.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#11
PORÓWNANIE STĘŻENIA WYBRANYCH
NEUROMODULATÓW U PSZCZOŁY MIODNEJ
(APIS MELLIFERA) Z PASIEKI MIEJSKIEJ
ORAZ Z TERENÓW ROLNICZYCH 2018

Agata Bednarek, Łukasz Nicewicz, Marta Sawadro
Katedra Fizjologii Zwierząt i Ekotoksykologii, Uniwersytet Śląski, ul. Bankowa 9, 40-007 Katowice
e-mail: agata.bednarek@us.edu.pl
http://www.opisik.pulawy.pl/pdf/materialy_55_konferencja.pdf

Na podstawie uzyskanych rezultatów można przypuszczać o możliwym istnieniu
mechanizmów przystosowawczych pszczół do życia w środowisku miejskim. W celu
weryfikacji tej hipotezy konieczne są dalsze badania.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
#12
Dotychczasowe wyniki ankiety są następujące:

Czy uważasz, że selekcja na odporność populacji Pszczół miodnych na choroby pszczele (w tym choroby wywoływane przez Warrozę destruktor) wyklucza ich synantropizację (w zasadzie chodzi o półsynatropizację na dzień dzisiejszy) i synurbanizację, w innych aspektach ich etologii i biologii.

TAK: 2
NIE: 8
NIE MAM ZDANIA / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1

Dziękuję użytkownikom, którzy wzięli w niej dotychczas udział.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post