kwestia chlorowania syropu
#1
Czytam sobie różne grupy na fejsie i w jednej niejaki Tom - jakiś chyba  guru pisze, że do walki z warozą dodaje do pryskania wybielacz. Czy on ma na myśli zwykły wybielacz - chemia np. domowa, czy to jest jakaś krypto nazwa czegoś innego? Nie chce mi się wierzyć, żeby pszczoły wybielaczem traktować.
Cytuj ten post
#2
(06.09.2018, 10:41)Pasterka napisał(a): Czytam sobie różne grupy na fejsie i w jednej niejaki Tom - jakiś chyba  guru pisze, że do walki z warozą dodaje do pryskania wybielacz. Czy on ma na myśli zwykły wybielacz - chemia np. domowa, czy to jest jakaś krypto nazwa czegoś innego? Nie chce mi się wierzyć, żeby pszczoły wybielaczem traktować.

Nie do walki z V. tylko do powstrzymania pleśnienia i fermentacji syropu oraz bakteriostatyczności poidła

Substancja czynna to podchloryn sodu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Podchloryn_sodu
Kwestia jakie dawki są stosowane, bo ja rozumiem szokuje pewnie ewentualna toksyczność. Nie wiem bo nie stosuje.

Nie wiem jak owady / pszczoły ale LD50 szczury doustnie: 1100 mg/kg

Dla porównania

Chlorek sodu (sól kuchenna):
LD50 szczur doustnie: 3000 mg/kg

kwas mrówkowy: LD50 szczur doustnie: 1100 mg/Kg Jako dodatek do żywności, bo już skoncentrowane opary są bardziej toksyczne.

tymol LD50 szczur doustnie:
980 mg/kg 

Amitraz
450 mg/kg

Nikotyna:
50 mg/kg
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#3
A nie lepiej tak podawać syrop, żeby nie pleśniał i czyścic poidło? Jak się ma zoo to się o nie dba. Przy każdym zwierzęciu trzeba chodzić. A pszczoły się traktuje jak roboty - co im się nie wleje/nie zrobi to będzie i sobie poradzą.
Dobra, każdy sobie prowadzi jak uważa Uśmiech
Cytuj ten post
#4
Zapytaj tego co daje najlepiej IMO. Uśmiech

(06.09.2018, 11:31)Pasterka napisał(a): Jak się ma zoo to się o nie dba. Przy każdym zwierzęciu trzeba chodzić

Uważaj, bo to jest zdradliwy argument. Można go łatwo odwrócić. Oczko

EDYTA

Cytat:co im się... nie zrobi to będzie i sobie poradzą. 

A to tym bardziej. 
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#5
(06.09.2018, 11:31)Pasterka napisał(a): A nie lepiej tak podawać syrop, żeby nie pleśniał i czyścic poidło? Jak się ma zoo to się o nie dba. Przy każdym zwierzęciu trzeba chodzić. A pszczoły się traktuje jak roboty - co im się nie wleje/nie zrobi to będzie i sobie poradzą.
Dobra, każdy sobie prowadzi jak uważa Uśmiech

To nie są rozwiązania dla hobbystów, ale dla profesjonalistów, gdzie syrop przygotowuje się w zbiornikach 1000l i większych. To samo można osiągnąć (brak pleśnienia) za pomocą olejków eterycznych, ale to droższe rozwiązanie.
Sam problem pleśnienia dotyka zaś wszystkich, szczególnie przy zalewaniu gniazd, gdzie jednorazowo podaje się duże dawki syropu.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#6
Umyć to można raz na koniec sezonu karcherem. W sezonie nie ma na to czasu.
Jak sobie wyobrażacie, że np miałbym co 2 tygodnie myć 150 podkarmiaczek ? Gdzie ? Czym ?
Zwozić do domu szorować i odwozić ?
Nie wspomnę już o codziennej konieczności mycia pompy, zbiorników czy węży.
Tak się po prostu nie da. Trzeba sobie z tym radzić systemowo np.tymolem lub chlorem.
W sezonie nie ma na nic czasu tym bardziej na rzeczy, których można łatwo uniknąć.
Cytuj ten post
#7
Heh.a słoiki takie złe.sobie wyobraź że tydzień temu zacząłem podkarmiać moje 40.reszta jeszcze porzytkuje. syrop podałem już dwa razy, po dwa lub trzy słoiki na rodzinę.i słoiki były myte w zmywarce razy dwa.
Zaraz mi napiszesz że Masz rodzin sto a odkładów nie wiadomo ile.
Chlor,wybielacz,tymol, ktoś tu chyba forum pomylił.
Mam nadzieję że nie ja.
Pszczelarstwo to nie jest tani sport. Albo czas albo kasą,a najlepiej to i to.
Koledzy co sobie poprzerabiali garaże na pracownie piszą teraz o jakiś  dziwnych "czarnych włóknach ' w syropie.
Cytuj ten post
#8
(06.09.2018, 15:05)Jacuch napisał(a): Heh.a słoiki takie złe.sobie wyobraź że tydzień temu zacząłem podkarmiać moje 40.reszta jeszcze porzytkuje. syrop podałem już dwa razy, po dwa lub trzy słoiki na rodzinę.i słoiki były myte w zmywarce razy dwa.
Zaraz mi napiszesz że Masz rodzin sto a odkładów nie wiadomo ile.
Chlor,wybielacz,tymol, ktoś tu chyba forum pomylił.
Mam nadzieję że nie ja.
Pszczelarstwo to nie jest tani sport. Albo czas albo kasą,a najlepiej to i to.
Koledzy co sobie poprzerabiali garaże na pracownie piszą teraz o jakiś  dziwnych "czarnych włóknach ' w syropie.

Przepraszam za szczerość, ale to ma niejako usprawiedliwiać brandzlowanie się z tematami których łatwo uniknąć? Nie sprowadzaj wszystkiego do kasy i czasu, bo jak mniemam masz go pod dostatkiem. Nikt nie każe Tobie czy komukolwiek innemu tego używać, to jedynie wiedza z zakresu tego co można, czy jej użyjesz Twoja rzecz. Czy ktoś kto po prostu czasu ma mało, bo praca, bo inne zajęcia itd, nie może się pszczelarstwem parać? Hobbistycznie? Nie rozumiem chyba Twojego toku rozumowania.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#9
(07.09.2018, 08:06)alientresor napisał(a):
(06.09.2018, 15:05)Jacuch napisał(a): Heh.a słoiki takie złe.sobie wyobraź że tydzień temu zacząłem podkarmiać moje 40.reszta jeszcze porzytkuje. syrop podałem już dwa razy, po dwa lub trzy słoiki na rodzinę.i słoiki były myte w zmywarce razy dwa.
Zaraz mi napiszesz że Masz rodzin sto a odkładów nie wiadomo ile.
Chlor,wybielacz,tymol, ktoś tu chyba forum pomylił.
Mam nadzieję że nie ja.
Pszczelarstwo to nie jest tani sport. Albo czas albo kasą,a najlepiej to i to.
Koledzy co sobie poprzerabiali garaże na pracownie piszą teraz o jakiś  dziwnych "czarnych włóknach ' w syropie.

Przepraszam za szczerość, ale to ma niejako usprawiedliwiać brandzlowanie się z tematami których łatwo uniknąć? Nie sprowadzaj wszystkiego do kasy i czasu, bo jak mniemam masz go pod dostatkiem. Nikt nie każe Tobie czy komukolwiek innemu tego używać, to jedynie wiedza z zakresu tego co można, czy jej użyjesz Twoja rzecz. Czy ktoś kto po prostu czasu ma mało, bo praca, bo inne zajęcia itd, nie może się pszczelarstwem parać? Hobbistycznie? Nie rozumiem chyba Twojego toku rozumowania.
 
Rozumiem, że można coś umyć czy przepłukać w wybielaczu bo do tego go stworzono. Nie rozumiem jak można go dodawać do żywności. I wtedy na słoikach z miodem pisze się, że to miód z dodatkiem wybielacza?
Cytuj ten post
#10
(07.09.2018, 08:32)emzarek napisał(a):  
Rozumiem, że można coś umyć czy przepłukać w wybielaczu bo do tego go stworzono. Nie rozumiem jak można go dodawać do żywności. I wtedy na słoikach z miodem pisze się, że to miód z dodatkiem wybielacza?

A kto go dodaje do żywności, w tym do miodu?
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#11
(07.09.2018, 08:32)emzarek napisał(a):
(07.09.2018, 08:06)alientresor napisał(a):
(06.09.2018, 15:05)Jacuch napisał(a): Heh.a słoiki takie złe.sobie wyobraź że tydzień temu zacząłem podkarmiać moje 40.reszta jeszcze porzytkuje. syrop podałem już dwa razy, po dwa lub trzy słoiki na rodzinę.i słoiki były myte w zmywarce razy dwa.
Zaraz mi napiszesz że Masz rodzin sto a odkładów nie wiadomo ile.
Chlor,wybielacz,tymol, ktoś tu chyba forum pomylił.
Mam nadzieję że nie ja.
Pszczelarstwo to nie jest tani sport. Albo czas albo kasą,a najlepiej to i to.
Koledzy co sobie poprzerabiali garaże na pracownie piszą teraz o jakiś  dziwnych "czarnych włóknach ' w syropie.

Przepraszam za szczerość, ale to ma niejako usprawiedliwiać brandzlowanie się z tematami których łatwo uniknąć? Nie sprowadzaj wszystkiego do kasy i czasu, bo jak mniemam masz go pod dostatkiem. Nikt nie każe Tobie czy komukolwiek innemu tego używać, to jedynie wiedza z zakresu tego co można, czy jej użyjesz Twoja rzecz. Czy ktoś kto po prostu czasu ma mało, bo praca, bo inne zajęcia itd, nie może się pszczelarstwem parać? Hobbistycznie? Nie rozumiem chyba Twojego toku rozumowania.
 
Rozumiem, że można coś umyć czy przepłukać w wybielaczu bo do tego go stworzono. Nie rozumiem jak można go dodawać do żywności. I wtedy na słoikach z miodem pisze się, że to miód z dodatkiem wybielacza?

Widzę, że wybielacz rozpala do czerwoności Uśmiech. Tak samo można więc pisać na każdym miodzie, że zawiera cukier kryształ. Ja nie używam wybielacza, więc doświadczeń osobistych nie mam, ale szczerze to nie rozumiem podekscytowania tym faktem. Pod spodem jest jakiś tam związek chemiczny, który w tym przypadka działa tak jak działa, jeśli któryś z tych związków rozpatrujemy w tych stężeniach jako szkodliwy to Ok piszmy o tym.
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#12
(07.09.2018, 08:33)Borówka napisał(a):
(07.09.2018, 08:32)emzarek napisał(a):  
Rozumiem, że można coś umyć czy przepłukać w wybielaczu bo do tego go stworzono. Nie rozumiem jak można go dodawać do żywności. I wtedy na słoikach z miodem pisze się, że to miód z dodatkiem wybielacza?

A kto go dodaje do żywności, w tym do miodu?
Dodają go do syropu i w ten sposób trafia do ula. Chyba że czegoś nie doczytałem.
Jeszcze raz zapytam, gdzie w specyfikacji wybielacza jest informacja, że można go podawać doustnie?
Cytuj ten post
#13
(07.09.2018, 08:33)Borówka napisał(a):
(07.09.2018, 08:32)emzarek napisał(a):  
Rozumiem, że można coś umyć czy przepłukać w wybielaczu bo do tego go stworzono. Nie rozumiem jak można go dodawać do żywności. I wtedy na słoikach z miodem pisze się, że to miód z dodatkiem wybielacza?

A kto go dodaje do żywności, w tym do miodu?

No właśnie to mnie zaciekawiło i nie powiem lekko zszokowało. Tom Radzinowski w grupie pszczelarstwo na facebooku pisze i poleca stosowanie wybielacza do syropu dla pszczół - ponoć zapobiega fermentowaniu itp, itd.
Nie wiem jak działa na pszczoły ale mi się kojarzy tylko z substancją żrącą ( ale chemia nie była moim mocnym przedmiotem Oczko )

Tutaj poleca do poidła z wodą: Tom RadziwonowskiTom Nie, do poidelka lyzke soli himalajskiej i 2-3 lyzki wybielacza
Tutaj do syropu: Tom RadziwonowskiTom  Wybielacz. 10 ml na 5 litrow syropu 1:1.
Cytuj ten post
#14
(07.09.2018, 08:39)alientresor napisał(a): Widzę, że wybielacz rozpala do czerwoności Uśmiech. Tak samo można więc pisać na każdym miodzie, że zawiera cukier kryształ. Ja nie używam wybielacza, więc doświadczeń osobistych nie mam, ale szczerze to nie rozumiem podekscytowania tym faktem. Pod spodem jest jakiś tam związek chemiczny, który w tym przypadka działa tak jak działa, jeśli któryś z tych związków rozpatrujemy w tych stężeniach jako szkodliwy to Ok piszmy o tym.

Cukier jest środkiem przeznaczonym do spożycia, wybielacz nie. Tyle w temacie. Jak się ktoś boi że się syrop będzie psuł to niech zainwestuje w konserwanty przeznaczone do żywności...
Cytuj ten post
#15
(07.09.2018, 08:44)emzarek napisał(a): Jeszcze raz zapytam, gdzie w specyfikacji wybielacza jest informacja, że można go podawać doustnie?

A chlorowaną wodę z kranu pijesz czy się boisz ? Oczko
Dla chętnych artykuł z wyliczaniem ile tego chloru z wybielacz trafia do syropu.
Cytuj ten post
#16
(07.09.2018, 08:52)Krzyżak napisał(a): A chlorowaną wodę z kranu pijesz czy się boisz ? Oczko
Dla chętnych artykuł z wyliczaniem ile tego chloru z wybielacz trafia do syropu.
A woda jest chlorowana komercyjnym wybielaczem? Nie wiem jak u was, ale u nas woda jest dość ściśle kontrolowana zarówno przed jak i po uzdatnianiu. Pszczelarz też ma takie możliwości sprzętowe i laboratoryjne?
Cytuj ten post
#17
(07.09.2018, 08:44)emzarek napisał(a): Dodają go do syropu i w ten sposób trafia do ula. Chyba że czegoś nie doczytałem.

Ale czy te ule produkują miód czy odkłady i matki?


Co do ewentualnego dodawania do syropu do uli które na wiosnę produkowały by miód. Sam go nie zamierzam używać. Nie jest to środek uznany za "organiczny" ale...

Z krótkich studiów, (bo samego mnie kiedyś to zbulwersowało, ale zrobiłem sprawdzian informacji) podchloryn sodu szybko ulega rozpadowi  wydzieleniem tlenu, chloru na dwutlenek chloru. Chloru jako gazu szybko odparowującego z wody nie ma po ok. dobie. Tlen jest nieszkodliwy, też przecież odparuje. Zostaje dwuchlorek chloru. Jego zaletami lub wadami (w zależności od użycia), jest to, że jest stosunkowo nietrwały, charakteryzuje się krótszym czasem kontaktu, i działaniem równie dobrym jak chlor, przy 3-krotnie mniejszej jeszcze nietoksycznej dawce. Nie jest dopuszczony jako bezpośredni dodatek do żywności. To prawda. Ale już do kontaktu z żywnością tak. Z urządzeniami i naczyniami do spożywki jak, np. krany i linie do nalewania piwa w pubie. Także do dezynfekcji bezpośrednio na produkty spożywcze jak tusze mięsa i warzywa. Masowo też używany do dezynfekcji wody do celów spożywczych. Ma silniejsze działania przy mniejszych dawkach, krótszy czas kontaktu i szybszy czas rozpadu. Rozpada się do soli chlorkowych.

Wniosek: Choć sam tego nie stosuje to nie bałbym się spożyć nawet syropu na wiosnę po dokarmianiu z mikrodawkowaniem tego środka na jesieni.
Natomiast syrop jesienny nie powinien trafiać do miodu wiosennego, więc tego problemu i tak nie ma. Tym bardziej nie ma tam gdzie się produkuje tylko odkłady i matki.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#18
Alientresor nie  przepraszaj za szczerość, bo jest to jak najbardziej pożądane. Ja staram się być jak najbardziej szczery,podaje swoje statystyki, opisuje swoje sukcesy i porażki. Punktuje to co mi się nie podoba. Być może odbierasz mnie jako jakiegoś chama,a ja próbuje tylko ukierunkować rozmowy tu na forum na tryb bardziej naturalny. Niestety wiąże się to z tym że co jakiś czas ktoś dostaje papryczka w nos.
Akura w tym przypadku, czyli nie mycia podkarmiaczek od lipca do dziś odezwał się moje wygięcie zawodowe. Jestem z wykształcenia technikiem żywienia i przez większość mojej pracy w zawodzie zajmowałem się kontrolną produkcji i przechowywania żywności.

Uwarzam że jak ktoś nie ma czasu, zdrowie mu nie pozwala, nie ma prawo jazdy, ma do pasieki 50 km itp. to powinienem zostać hobbistą.
Wpierniczanie różnego rodzaju wynalazków do ula jest motywowanie pazernoscią, a tłumaczenie tego brakiem czasu jest ogólnie słabe.
Jak nie masz czasu zająć się dziesięcioma rodzinami  zostaw sobie pięć .
Chyba każdy z nas nie zależnie od drogi dojście do WP chce mieć zdrowy naturalny miód.
Jak można robić to bez chemii to po co tą chemię tam pchać.
 A i zobacz jak się temat ruszył po takim małym pstryczku Uśmiech
Cytuj ten post
#19
(07.09.2018, 09:19)Jacuch napisał(a): Alientresor nie  przepraszaj za szczerość, bo jest to jak najbardziej pożądane. Ja staram się być jak najbardziej szczery,podaje swoje statystyki, opisuje swoje sukcesy i porażki. Punktuje to co mi się nie podoba. Być może odbierasz mnie jako jakiegoś chama,a ja próbuje tylko ukierunkować rozmowy tu na forum na tryb bardziej naturalny. Niestety wiąże się to z tym że co jakiś czas ktoś dostaje papryczka w nos.
Akura w tym przypadku, czyli nie mycia podkarmiaczek od lipca do dziś odezwał się moje wygięcie zawodowe. Jestem z wykształcenia technikiem żywienia i przez większość mojej pracy w zawodzie zajmowałem się kontrolną produkcji i przechowywania żywności.

Uwarzam że jak ktoś nie ma czasu, zdrowie mu nie pozwala, nie ma prawo jazdy, ma do pasieki 50 km itp. to powinienem zostać hobbistą.
Wpierniczanie różnego rodzaju wynalazków do ula jest motywowanie pazernoscią, a tłumaczenie tego brakiem czasu jest ogólnie słabe.
Jak nie masz czasu zająć się dziesięcioma rodzinami  zostaw sobie pięć .
Chyba każdy z nas nie zależnie od drogi dojście do WP chce mieć zdrowy naturalny miód.
Jak można robić to bez chemii to po co tą chemię tam pchać.
 A i zobacz jak się temat ruszył po takim małym pstryczku Uśmiech

Tak mi się jakoś skojarzyło: 
http://chemfan.pg.gda.pl/Chemiczny_Hihot/Zakazac_DHMO.html
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#20
(07.09.2018, 09:05)emzarek napisał(a): A woda jest chlorowana komercyjnym wybielaczem?  Nie wiem jak u was, ale u nas woda jest dość ściśle kontrolowana zarówno przed jak i po uzdatnianiu. Pszczelarz też ma takie możliwości sprzętowe i laboratoryjne?

Szybko rzuciłem się w sieć, żeby to sprawdzić. Podchloryn sodu jest jednym ze standardowo używanych środków do chlorowania wody. Wybielacz "komercyjny" jest roztworem podchlorynu poniżej 5%. Dodatkowo jest w nim zmiękczacz wody - węglan sodu poniżej 5% oraz soda kaustyczna poniżej 1%. Ostatni składnik jest stosowany w żywności jako regulator kwasowości E524, ale tutaj pewnie służy czemu innemu.

Zatem owszem, masz rację. Ów komercyjny wybielacz z pewnością został zaprojektowany do innych celów niż oczyszczanie wody. Sam podchloryn można zapewne taniej od wybielacza nabyć na allegro, to też sprawdziłem.

Ja do syropu używam kranówki (w instalację studzienną muszę dopiero zainwestować), więc i tak woda jest w jakiś tam sposób oczyszczana, w tym chlorowana. Ale nie przeszkadzało to bakteriom i grzybom rosnąć na syropie Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#21
(07.09.2018, 09:49)flamenco108 napisał(a): soda kaustyczna poniżej 1%. Ostatni składnik jest stosowany w żywności jako regulator kwasowości E524, ale tutaj pewnie służy czemu innemu.

Ja nie w kwestiach formalnych tylko fizyko-chemicznych. 1% NaOH w tym kontekście (upływ czasu w środowisku wodnym z obecnością tlenu) jest prawdopodobnie pomijalny, gdyż wodorotlenek sodu w roztworze wodnym bardzo dobrze dysocjuje na jony Na+ i OH-, które nie są trwałe i łączą się przy obecności tlenu z powrotem w bezpieczny węglan sodu i wodę.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#22
(07.09.2018, 09:49)flamenco108 napisał(a):
(07.09.2018, 09:05)emzarek napisał(a): A woda jest chlorowana komercyjnym wybielaczem?  Nie wiem jak u was, ale u nas woda jest dość ściśle kontrolowana zarówno przed jak i po uzdatnianiu. Pszczelarz też ma takie możliwości sprzętowe i laboratoryjne?

Szybko rzuciłem się w sieć, żeby to sprawdzić. Podchloryn sodu jest jednym ze standardowo używanych środków do chlorowania wody. Wybielacz "komercyjny" jest roztworem podchlorynu poniżej 5%. Dodatkowo jest w nim zmiękczacz wody - węglan sodu poniżej 5% oraz soda kaustyczna poniżej 1%. Ostatni składnik jest stosowany w żywności jako regulator kwasowości E524, ale tutaj pewnie służy czemu innemu.

Zatem owszem, masz rację. Ów komercyjny wybielacz z pewnością został zaprojektowany do innych celów niż oczyszczanie wody. Sam podchloryn można zapewne taniej od wybielacza nabyć na allegro, to też sprawdziłem.

Ja do syropu używam kranówki (w instalację studzienną muszę dopiero zainwestować), więc i tak woda jest w jakiś tam sposób oczyszczana, w tym chlorowana. Ale nie przeszkadzało to bakteriom i grzybom rosnąć na syropie Oczko

Jak sam widzisz "wybielacz" to nie podchloryn. I to co znalazłeś na jego opakowaniu to tylko to co się komuś chciało zbadać i napisać. A że nie jest przeznaczony do spożycia to wymagania co do chcenia były znacznie mniejsze. Analogicznie masz np sól spożywczą i drogową. Niby tu i tam NaCl. Ale jednak zarówno czystość, jak i całe procedury postępowania z produktem od momentu wydobycia do zużytkowania są diametralnie inne bo mają służyć do innych celów. I soli drogowej świadomie bym sobie do frytek nie nasypał. I wybielacza do syropu dla pszczół też świadomie bym nie dodał.
Cytuj ten post
#23
(07.09.2018, 10:00)emzarek napisał(a): I wybielacza do syropu dla pszczół też świadomie bym nie dodał.

Ja świadomie też nie, ale nieświadomie jest możliwość choćby już z otwartych basenów ogrodowych (które są teraz takie modne). A dodatkowo pszczoły ponoć mają preferencje z takowych korzystać, ze względu na dodatek substancji chemicznych.  I to nie tylko do syropu, ale wprost do miodu w plastrach. Zainstalowanie poideł koło pasieki zainstalowanych od wiosny, może pomóc tego unikać ponoć.
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#24
Panowie i Panie. Jakie dawki tego syropu Wy podajecie do ula, że jest dyskusja o dodawaniu środków konserwujących. Ja podaje po 4 litry i odkładowi na 7 ramkach wielkopolskich pobranie całości zajmuje 24-36 godzin. Następna porcja po 5 dniach - tak aby miały czas sobie to poukładać. W 24 godziny nic nie pleśnieje i nie fermentuje - więc w czym problem?
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#25
(07.09.2018, 10:17)Adam1969 napisał(a): Panowie i Panie. Jakie dawki tego syropu Wy podajecie do ula, że jest dyskusja o dodawaniu środków konserwujących. Ja podaje po 4 litry i odkładowi na 7 ramkach wielkopolskich pobranie całości zajmuje 24-36 godzin. Następna porcja po 5 dniach - tak aby miały czas sobie to poukładać. W 24 godziny nic nie pleśnieje i nie fermentuje - więc w czym problem?

Adam IMO rozmowa jest raczej, nie o tym co kto tutaj stosuje, ale ogólnie i to w raczej większych ilościach.






Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#26
(07.09.2018, 10:05)Borówka napisał(a):
(07.09.2018, 10:00)emzarek napisał(a): I wybielacza do syropu dla pszczół też świadomie bym nie dodał.

Ja świadomie też nie, ale nieświadomie jest możliwość choćby już z otwartych basenów ogrodowych (które są teraz takie modne). A dodatkowo pszczoły ponoć mają preferencje z takowych korzystać, ze względu na dodatek substancji chemicznych.  I to nie tylko do syropu, ale wprost do miodu w plastrach. Zainstalowanie poideł koło pasieki zainstalowanych od wiosny, może pomóc tego unikać ponoć.
Co sobie pszczoły przyniosą to jest już ich sprawa. Nie mam na to wpływu. Mam za to wpływ na to co sam im podaję do jedzenia.
Cytuj ten post
#27
(07.09.2018, 10:41)emzarek napisał(a): Co sobie pszczoły przyniosą to jest już ich sprawa. Nie mam na to wpływu. Mam za to wpływ na to co sam im podaję do jedzenia.

Właśnie w jakimś procencie można można mieć wpływ jak napisałem. Np. poidła zlokalizowane na pasiece z przyzwyczajonymi doń pszczołami. A jeszcze lepiej z solami chlorkowymi. A co kto chce i jakie ma możliwości stosować, to już każdego sprawa.

Tutaj FatBeeMan o tym mówi:


Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#28
(07.09.2018, 10:05)Borówka napisał(a):
(07.09.2018, 10:00)emzarek napisał(a): I wybielacza do syropu dla pszczół też świadomie bym nie dodał.

Ja świadomie też nie, ale nieświadomie jest możliwość choćby już z otwartych basenów ogrodowych (które są teraz takie modne). A dodatkowo pszczoły ponoć mają preferencje z takowych korzystać, ze względu na dodatek substancji chemicznych.  I to nie tylko do syropu, ale wprost do miodu w plastrach. Zainstalowanie poideł koło pasieki zainstalowanych od wiosny, może pomóc tego unikać ponoć.

W trakcie sezonu pszczoły, mimo zainstalowanego od wiosny poidła, bardzo chętnie korzystają z basenu... niestety często się przy tym topiąc.
Przy okazji podchloryn sodu bardzo często i w ogromnych ilościach wykorzystywany jest do nielegalnego uzdatniania skażonego alkoholu, który to potem rozprowadzany po targowiskach trafia do pysznych "nalewek babuni".
Cytuj ten post
#29
(07.09.2018, 10:54)pastaga napisał(a): W trakcie sezonu pszczoły, mimo zainstalowanego od wiosny poidła, bardzo chętnie korzystają z basenu... niestety często się przy tym topiąc.

Spróbuj zastosować sole chlorkowe.
Tutaj masz badania jakie stężenia najchętniej preferują pszczoły.

Salt preferences of honey bee water foragers Pierre W. Lau*,‡ and James C. Nieh, Journal of Experimental Biology (2016) 219, 790-796

http://jeb.biologists.org/content/jexbio/219/6/790.full.pdf
Pszczoły nie wymierają. Ani w Polsce ani w USA. Przeciwnie.
https://www.gardenmyths.com/wp-content/uploads/2017/04/bees-dying-North-America.jpg
Cytuj ten post
#30
(07.09.2018, 10:59)Borówka napisał(a):
(07.09.2018, 10:54)pastaga napisał(a): W trakcie sezonu pszczoły, mimo zainstalowanego od wiosny poidła, bardzo chętnie korzystają z basenu... niestety często się przy tym topiąc.

Spróbuj zastosować sole chlorkowe.
Tutaj masz badania jakie stężenia najchętniej preferują pszczoły.

Salt preferences of honey bee water foragers Pierre W. Lau*,‡ and James C. Nieh, Journal of Experimental Biology (2016) 219, 790-796

http://jeb.biologists.org/content/jexbio/219/6/790.full.pdf

Dzięki, zobaczę w przyszłym sezonie czy coś to zmieni.
Cytuj ten post