21 dni z życia pszczoły - Każdy pszczelarz powinien to zobaczyć
#1


Cytuj ten post
#2
I varroa, a jakby miało być inaczej ;(, ale my to zmienimy, naturalnie!
Cytuj ten post
#3
Nie zmienimy tego.
Waroza już będzie zawsze. można ją zaakceptować i "oswoić". A pszczoły ewolucyjnie nauczyć z nią współistnieć.
Przyznam, że choć moim pszczołom niewątpliwie daleko do "odporności" czy "tolerancji" to mi zeszło ciśnienie z warrozy. Trzeba akceptować rzeczywistość. Niedługo będzie gotowy tekst Simona i on tam parę takich myśli przekazuje. Ale trzeba być stoikiem i mieć dużo akceptacji w sobie ;-)
Cytuj ten post
#4
(22.05.2015, 12:31)MrDrone napisał(a): Nie zmienimy tego. Waroza już będzie zawsze. 

Kiedyś jej nie było... Oczko A jak pszczoły kiedyś sobie z nią poradzą, to nawet jej nie będziemy zauważać.
Cytuj ten post
#5
Kiedyś były inne zagrożenia. Ciesz się, że nie musisz robić zabezpieczeń przed niedźwiedziami.
Cytuj ten post
#6
Co tam niedźwiedzie jak mamy warrozę! Z niedźwiedziem mimo wszystko byłoby łatwiej Oczko
Cytuj ten post
#7
(22.05.2015, 12:39)Pasieka "U Bzyla napisał(a):
(22.05.2015, 12:31)MrDrone napisał(a): Nie zmienimy tego. Waroza już będzie zawsze. 

Kiedyś jej nie było... Oczko A jak pszczoły kiedyś sobie z nią poradzą, to nawet jej nie będziemy zauważać.

Ja akurat nie wierzę w tę hipotezę. Sądzę, że była tylko na normalnym komensalnym poziomie.
Cytuj ten post
#8
(22.05.2015, 13:17)Borówka napisał(a): Ja akurat nie wierzę w tę hipotezę. Sądzę, że była tylko na normalnym komensalnym poziomie.
Chyba jednak jej nie było bo jest jednym z gatunków inwazyjnych. Świat się zmienia, klimat się zmienia, mamy globalną wioskę, zanikają naturalne bariery geograficzne. Ludzie też kiedyś żyli lokalnie w Afryce a teraz, jak varroa, pełno ich wszędzie. Oczko
Cytuj ten post
#9
(22.05.2015, 13:37)emzarek napisał(a):
(22.05.2015, 13:17)Borówka napisał(a): Ja akurat nie wierzę w tę hipotezę. Sądzę, że była tylko na normalnym komensalnym poziomie.
Chyba jednak jej nie było bo jest jednym z gatunków inwazyjnych. Świat się zmienia, klimat się zmienia, mamy globalną wioskę, zanikają naturalne bariery geograficzne. Ludzie też kiedyś żyli lokalnie w Afryce a teraz, jak varroa, pełno ich wszędzie. Oczko

Sądzisz, że w tych setek milionach lat odkąd rozwijają się pszczołowate prawdopodobnie wraz z ekspansją roślin okrytonasiennych nie miały styczności z żadnym gatunkiem inwazyjnym? Myślę, ze miały. Wahadło co jakiś czas się wychyla raz w tą stronę raz w inną w homeostazie i chodzi o to aby umożliwić (jak to Bartek ładnie napisał) pszczołom dogonienie tych zmian (również dokonanych przez człowieka) poprzez mechanizmy naturalne gdyż prawdopodobnie są lepsze od tych opracowanych metodami rozumu ludzkiego przez pryzmat ludzkiej natury a nie pszczelej. Oczko

Czy wiadomo na 100% czy nie było żadnej varozzy nigdy wcześniej. Może była tak nieznaczącym komensalnym gatunkiem, ze nikt nie zaprzątał sobie nią głowy. Czy jest jakiś wyraźny dowód, ze nie było? Swojego czasu przeglądałem internet pod tym kątem i nie znalazłem w sumie.
Cytuj ten post
#10
(22.05.2015, 14:45)Borówka napisał(a): ...Czy wiadomo na 100% czy nie było żadnej varozzy nigdy wcześniej. Może była tak nieznaczącym komensalnym gatunkiem, ze nikt nie zaprzątał sobie nią głowy. Czy jest jakiś wyraźny dowód, ze nie było? Swojego czasu przeglądałem internet pod tym kątem i nie znalazłem w sumie.
Nigdy to bardzo długo Uśmiech W dyskusji musimy się ograniczyć do konkretnego czasu. Ja piszę o obecnej światowej inwazji varroa. Ponieważ pszczoły od jakiegoś czasu są już przez człowieka hodowane a od ponad 100 lat dobrze także opisywane obecność takiego zwierzęcia w ulach została by odnotowana.
Cytuj ten post
#11
(22.05.2015, 14:55)emzarek napisał(a):
(22.05.2015, 14:45)Borówka napisał(a): ...Czy wiadomo na 100% czy nie było żadnej varozzy nigdy wcześniej. Może była tak nieznaczącym komensalnym gatunkiem, ze nikt nie zaprzątał sobie nią głowy. Czy jest jakiś wyraźny dowód, ze nie było? Swojego czasu przeglądałem internet pod tym kątem i nie znalazłem w sumie.
Nigdy to bardzo długo Uśmiech W dyskusji musimy się ograniczyć do konkretnego czasu. Ja piszę o obecnej światowej inwazji varroa. Ponieważ pszczoły od jakiegoś czasu są już przez człowieka hodowane a od ponad 100 lat dobrze także opisywane obecność takiego zwierzęcia w ulach została by odnotowana.

Zważywszy, że wszolinkę już 100 lat temu opisywali a jest wielkością taka jak Varroa
Cytuj ten post
#12
też jestem zdania, że w "skończonym czasie" warrozy tu nie było. gdyby była to pszczoły radziłyby sobie z nią lepiej - jako że byłby to znany wróg (warroza wybiłaby "swoje" wcześniej, a pozostałyby przystosowane - które i owszem pomału traciłyby to przystosowanie).
A czy dziesiątki jak nie setki tysięcy lat temu tu była? kto to wie? Pewnie Kuba wie :-)
Cytuj ten post
#13
Ja nie wiem tylko nie wykluczam. Uśmiech Wiele przemawia za Waszą opinią.
Podobnie jak nie wykluczam sinusoidalnej kondycji populacji pszczół raz w jedną raz w drugą stronę.
Cytuj ten post