Ankieta: Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?
DZIKIEGO (nieudomowionego)
UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji)
TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA
NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ
PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO
[Wyniki ankiety]
 
 
Pszczoła miodna dzika czy udomowiona?
#31
(27.03.2015, 16:03)Borówka napisał(a): Wiesz jaki istotny czynnik pomijasz. Przyzwyczajenie do kontaktu z człowiekiem. Buckfast nawet jak przeżyje na dziko to będzie sobie pozwalał gmerać w gnieździe to nie może być dziki.
 
Dlaczego?
Pozdrawiam
Cytuj ten post
#32
(02.05.2015, 09:57)marbert napisał(a):
(27.03.2015, 16:03)Borówka napisał(a): Wiesz jaki istotny czynnik pomijasz. Przyzwyczajenie do kontaktu z człowiekiem. Buckfast nawet jak przeżyje na dziko to będzie sobie pozwalał gmerać w gnieździe to nie może być dziki.
 
Dlaczego?
Pozdrawiam

Dlaczego co konkretnie?
Cytuj ten post
#33
W związku z nawiązaniem, nieco offtopowo, w innym wątku do starej dyskusji i polemiki z początków istnienia forum (na temat bardzo ciekawy według mnie), wydzieliłem ją zagubioną, jako także offtopic w odmętach Hyde Parku oraz niniejszym podbijam, zapraszając do nowo otwartej ankiety:

Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?
  • DZIKIEGO (nieudomowionego)
  • UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji)
  • TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA
  • NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ
  • PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO
Cytuj ten post
#34
Moje rozróżnienie pszczół warunkowane jest kontaktami z człowiekiem (hodowcą)

DZIKIE - pszczoły, które nie miały i nie mają kontaktu z człowiekiem i unikają takiego kontaktu

HODOWLANE - zależne w dużym stopniu od człowieka, z którym mają stały kontakt wynikający z planowej działalności selekcyjnej

ZDZICZAŁE - takie, które miały w przeszłości kontakt z człowiekiem (hodowcą), a później kontakt ten został zerwany w wyniku zachowania rodziny pszczelej lub zaniechany przez hodowcę

I uważam, że mamy prócz tych typów jeszcze różne mieszanki (podtypy, aberracje). A że nie stwierdzono występowania populacji dzikich pszczół, to nie znaczy, że ich nie ma (może są gdzieś rodziny pszczele, które nie miały i nie mają kontaktu z człowiekiem).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#35
Regulus. Moja uwaga tylko tyczy się tego, że HODOWLANE ≠ UDOMOWIONE. Nie odniosłeś się do udomowienia.
Można hodować zwierzę dzikie (daniele, dziki, bizony, pszczoły murarki, pewne pszczoły miodne?) oraz zwierzę udomowione może być zdziczałe, aktualnie niehodowane (np. szczur, dingo, kot).
Udomowienie to pewne cechy zwierzęcia zarówno behawioralne, fizjologiczne i anatomiczne, które występują na skutek jego domestykacji i są bardziej lub mniej dziedziczone. Natomiast hodowla to jest po prostu czynność, rodzaj gospodarki. Który długofalowo najczęściej prowadzi do udomowienia (ale chyba nie zawsze). Kiedyś na początku ludzkiej prymitywnej hodowli (bo nie tylko człowiek hoduje organizmy żywe w tym zwierzęta), to każde zwierzę hodowane w sposób prymitywny, było w zasadzie dzikie. Dopóty nie zaszły w nich pewne zmiany na skutek pokoleń hodowli.

Co do unikania kontaktu z człowiekiem. Moim zdaniem to jest dobry trop (co już kilka lat temu podawałem w tym wątku). Ale co powiesz na pszczoły, które samoistnie spontanicznie, wprowadzają się do barci czy ula celowo postawionego przez człowieka?
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#36
Mam taką prośbę. Fajnie by było, gdyby każdy kto bierze udział w ankiecie napisał kilka słów dlaczego wybrał tak, a nie inaczej. Chodzi mi zwłaszcza o osoby, które zaznaczają opcje bezdyskusyjnie jednoznaczne czyli, że jest udomowiona lub jest dzika w całości.

Przyznaję, że piszę też to po to, aby podbić ankietę.

Ja zaznaczyłem, że TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA, choć mógłby też zaznaczyć PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO. Moje zdanie na temat teorii udomowienia zwierząt się nie zmieniło z początku wątku.

Jest chyba pierwszym udomowionym gatunkiem łącznie z psem. Dyskusje w gronie archeozoologii trwają co było pierwsze.
Ja jestem zwolennikiem teorii symbiozy i dobrowolności z obu stron. Czyli każda ze stron się godzi na integrację dla swoich zysków. Jest na to sporo danych które by to potwierdzały.
Teraz dodam, że to są dane i teorie naukowe z dziedziny ewolucjonizmu, biologii czy archeozoologii.

Prawa naturalne działają cały czas (tu chodziło, że nie ma od nich ucieczki, nawet w przypadku udomowienia, czyli interesów przedstawicieli różnych gatunków, które wchodzą w kooperację). Ważne, że chodzi o przedstawicieli, a nie cały gatunek.

Nie jest to pasożytowanie bo nikt pszczołom nie kazał ani nie zmuszał do zasiedlenia barci. A teoria symbiozy jest bardzo prawdopodobna, gdyż jest cała masa zwierząt które nie poddały się udomowieniu choć były setki lat podejmowane próby. Po prostu pewne zwierzęta mają potencjał na udomowienia. A dlaczego? Dla własnych korzyści rozprzestrzeniania swoich genów i lepszych warunków ku temu przy człowieku. Dla własnego zysku pokonują strach przed człowiekiem.

Natomiast niewątpliwie pszczoła jako zwierzę udomowione zachowała mnóstwo cech dzikiego zwierzęcia, dlatego trudno ją jednoznacznie zakwalifikować (ale nie jest to jedyne zwierzę, które sprawia trudność w tym względzie). Dlatego właśnie tak niejednoznacznie zaznaczyłem. Z pośród populacji pszczół występują takie, które tych cech dzikich mają więcej, aż do stanu ponownego zdziczenia (które moglibyśmy nazwać dzikimi) i takie, które mają tych cech mniej. Być może są i takie populacje pszczół, które nigdy nie miały symbiotycznej relacji z człowiekiem, która dąży do ich mniejszego lub większego udomowienia (dla obopólnych ewolucyjnych interesów przekazywania i rozprzestrzeniania genotypów).

Ważnym czynnikiem w tym problemie jest tu strach przed człowiekiem i stres w kontakcie z nim (który zmienia zachowania zwierzęcia m.in. z powodu zmian fizjologicznych w układzie hormonalnym). A ponieważ zawsze w organizmie jedna zmiana pociąga za sobą jakieś inne, więc taka zmiana wpływa również na inne zmiany zwierzęcia: behawioralne, anatomiczne i morfologiczne.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#37
wg mnie pszczoła nie będzie nigdy udumowiona, mimo, że jest "uulona" albo "zaulona" Uśmiech Jest stworzeniem dzikim,,nie przylatuje na zawołanie, nie mizia się do pszczelarza przy przeglądach, robi swoje , czasem pożądli, czasem przeleci mimo. udziału w ankiecie jeszcze nie wzięłam bo ich nie lubię ankiet ponieważ są niepełneUśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#38
(21.09.2018, 19:23)Modliszqa napisał(a): wg mnie pszczoła nie będzie nigdy udumowiona, mimo, że jest "uulona" albo "zaulona"  Uśmiech Jest stworzeniem dzikim,,nie przylatuje na zawołanie, nie mizia się do pszczelarza przy przeglądach, robi swoje , czasem pożądli, czasem przeleci mimo. udziału w ankiecie jeszcze nie wzięłam bo ich nie lubię ankiet ponieważ są niepełneUśmiech

Zastanawiam się owe nieprzylatywanie na zawołanie, niemizianie się ogólnie, niebycie towarzyskim zwierzakiem domowym (w rozumieniu domowego pluszaka, nie mylić z udomowionym w sensie biologiczno-ewolucyjnym) to nie cecha po prostu owadów (i ich ogromnej odmienności w porównaniu do kręgowców, choć z rybami to też już gorzej o takie cechy np. karp)? 

Modliszqo a Jedwabnik morwowy jest udomowiony czy dziki według Ciebie?

Już chyba o pewnym oswojeniu można by powiedzieć o wielu sztucznie hodowlanych rodzinach europejskich w stosunku do np. afrykanizowanych? Co ciekawe one (zafrykanizowane) też się samoistnie oswajają w toku gospodarowania i przebywania w środowisku ludzkim przez pokolenia. To znaczy zanika wybitna pierwotna agresja, jeśli są przenoszone np. do miasta. Co tu dużo mówić: agresja nakierowana na zabicie człowieka-intruza.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#39
(21.09.2018, 19:23)Modliszqa napisał(a): bo ich nie lubię ankiet ponieważ są niepełneUśmiech

Wystarczy podać kolejną sensowną propozycję do wyboru, a uzupełnię. Uśmiech
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#40
(21.09.2018, 19:39)Borówka napisał(a):
(21.09.2018, 19:23)Modliszqa napisał(a): wg mnie pszczoła nie będzie nigdy udumowiona, mimo, że jest "uulona" albo "zaulona"  Uśmiech Jest stworzeniem dzikim,,nie przylatuje na zawołanie, nie mizia się do pszczelarza przy przeglądach, robi swoje , czasem pożądli, czasem przeleci mimo. udziału w ankiecie jeszcze nie wzięłam bo ich nie lubię ankiet ponieważ są niepełneUśmiech

Zastanawiam się owe nieprzylatywanie na zawołanie, niemizianie się ogólnie, niebycie towarzyskim zwierzakiem domowym (w rozumieniu domowego pluszaka, nie mylić z udomowionym w sensie biologiczno-ewolucyjnym) to nie cecha po prostu owadów (i ich ogromnej odmienności w porównaniu do kręgowców, choć z rybami to też już gorzej o takie cechy np. karp)? 

Chociaż czy zawsze?  Anioł
https://www.youtube.com/watch?v=dW-AiN2lKDM
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#41
jedwabnik jest dziki i hodowlany - całkiem jak pszczoła Uśmiech Jeśli hodowlany = udomowiony to oba są dzikie i udomowione Język Podobnie jak udomowiony dziki dzik, czy ryś, czy wąż, czy sokół ...
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#42
(23.09.2018, 19:37)Modliszqa napisał(a): jedwabnik jest dziki i hodowlany - całkiem jak pszczoła Uśmiech  Jeśli hodowlany = udomowiony to oba są dzikie i udomowione Język Podobnie jak udomowiony dziki dzik, czy ryś, czy wąż, czy sokół ...

Hodowany nie równa się udomowiony w tym sęk. O tym wyżej pisałem.

Jedwabnik morwowy dziki? Tego się nie spodziewałem. Dla mnie takie jedno z większych, jeśli nie szczytowy przykład domestykacji.

Ale każdy może mieć swój pogląd. Oczko 
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#43
zaś demostykacja Uśmiech Zlituj się nad biedną Uśmiech
Dziki i hodowlany. Działa zgodnie z naturą. Nie idzie go przyuczyć do czegokolwiek, nie reaguje na polecenia. Nie uprzędzie ci więcej jedwabnej nici w kokon ... Zupełnie jak pająk Uśmiech Kątnik - udomowiony i dziki Uśmiech Wszak mieszka w domu, związany jest z domem, garażem, komórką ... Miałam jedwabniki w wieku lat 13 czyli całe 42 lat temu Duży uśmiech Miałam patyczaki, modliszki, motyle. Wszystkie miałam w terrariach, w domu i wciąż były dzikie Uśmiech Fakt, ino Mantis religiosa oraz nasze gatunki motyli dałyby sobie radę w naturze, ale jedwabniki również, gdyby je wypuścić w Chinach na wolność zanim straciły skrzydłaUśmiech A może by i się dostosowały ? Wszak wiele koszówkowate ich nie posiadają - imago samic znaczy. Pytałeś jednak o pszczołę - ta wciąż skrzydła ma Uśmiech I wciąż się spotyka dzikie lub zdziczałe roje - czyli powracające do natury.

Gdybym wierzyła, że pszczoła zatraciła cechy dzikiej nie weszłabym w jej uwalnianie .
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#44
Zupełnie się nie zgodzę co do jedwabnika. To owad w pełni udomowiony zgodnie z uznaną systematyką. Nie dałby sobie rady w przyrodzie bez opieki i użytkowania przez człowieka. Stracił maskowanie przed drapieżnikami, nie ma instynktu obrony przed drapieżnikami, nie ma skrzydeł w pełni rozwiniętych, nie odżywia się w postaci imago, nawet rozmnażanie-kopulacja musi obligatoryjnie być przy udziale człowieka. Szczyt udomowienia.

Co do pszczół. Nie ma co mnie przekonywać, że Pszczoła miodna zachowała wiele cech dzikich, bo przecież sam to napisałem. Jednak są populacje bardziej udomowione (czyli mniej dzikie), choć nadal nie w pełni. 
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#45
Cytat:Zupełnie jak pająk Uśmiech Kątnik - udomowiony i dziki Uśmiech Wszak mieszka w domu, związany jest z domem, garażem, komórką .

Ooo bo to jest właśnie cecha synantropizacji (czyli częściowego lub całkowitego przystosowania do środowiska zmienionego przez człowieka). To nie stanowi o podziale na linii udomowienie-dzikość.

Piszę to z miodziarni obserwując zadomowionego synantropijnego kątnika, który od pół roku jest na monodiecie z muszek owocowych. Jakieś 3 tygodnie temu zniknął na tydzień. Później wrócił i zrobił nową sieć w tym samym miejscu.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#46
Wyniki ankiety:

Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?

DZIKIEGO (nieudomowionego): 3
UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji): 0
TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA: 2
NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1
PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO: 1

Czyli na razie nikt nie uważa Pszczoły miodnej za gatunek w pełni udomowiony, a co reszty to opinie są podzielone.
Zapraszam innych do wzięcia udziału w ankiecie.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#47
Wyniki ankiety:


Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?

DZIKIEGO (nieudomowionego): 4
UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji): 0
TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA: 2
NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1
PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO: 1


Osobiście zaznaczyłem: to zależy jaka pszczoła.

Moim zdaniem nie ma potrzeby nadawać tej samej rangi w tym zakresie całemu gatunkowi Apis melliefra, w obrębie, którego mogą być (i są) różnice pod tym względem i jest to stopniowalne. Analogicznie choćby do gatunku Canis lupus, który zawiera niezliczoną ilość ras i kundli psa domowego oraz różne podgatunki i eko-typy wilków, dingo. Wszystkie one należą do tego samego gatunku, pomimo, że niektórych przypadkach krzyżowanie samoistne możliwe nie będzie (jamnik - dog niemiecki). Krzyżowanie się zresztą nie jest kryterium biologicznym kategorycznyn ( i to w obie strony) wyróżniania gatunku, zdolnego do rozmnażania płciowego.
za:
https://en.wikipedia.org/wiki/Subspecies_of_Canis_lupus

Analogią stopniowalności niech będzie wilczak czechosłowacki (krzyżówka owczarka niemieckiego z wilkiem euroazjatyckim). Ma wiele cech psa i dzikiego wilka, np. poczucie silnej hierarchii, wycie, charakter, ale jednak jest zarejestrowaną rasą psa.

Moim zdaniem to, że linie/rasy pszczół hodowanych sztucznie w stopniu zaawansowanym, dziczeją w kilku pokoleniach, też nie pozbawia je z automatu możliwości zakwalifikowania do zwierząt w jakimś sensie udomowionych, gdyż, pozostając przy analogi do Canis lupus, psy domowe (zależy jakie) też potrafią zdziczeć szybko bez opieki człowieka, łącząc się w watahy i polując (będąc skądinąd średnio bardziej niebezpieczne dla człowieka niż dzikie wilki). Żyjąc samodzielnie jako synantropy w środowisku antropogenicznym lub na jego obrzeżach (wielkie miasta) albo w środowisku naturalnym.

Istotne też mogą być m.in. różnice w genetyce populacyjnej, a ta występuje pomiędzy zdziczałymi pszczołami, a hodowlanymi np. w USA.
za:
http://scientificbeekeeping.com/whats-happening-to-the-bees-part-5-is-there-a-difference-between-domesticated-and-feral-bees/

Choć pytanie, o to czy ten proces udomawiania, którym moim zdaniem zaczął się w starożytnym Egipcie (prawdopodobnie) i Rzymie, gdzie pszczoły się hodowało, a nie tylko utrzymywało się barcie, skończył się, a jeżeli nie to na jakim stopniu zaawansowania nie skończył, pozostaje otwarte.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#48
Tak w ramach ciekawostki

"Przez kolejne tysiące lat sytuacja zmieniała się powoli. Z danych, które zgromadził Arbuckle, wynika, że hodowla tych czterech gatunków objęła cały obszar Żyznego Półksiężyca dopiero w VI, a może nawet V tysiącleciu p.n.e. Widać więc dość wyraźnie, że gospodarka zwierzętami w neolicie była silnie konserwatywna i zmiany zachodziły niezwykle wolno.

Arbuckle uważa, że społeczne i technologiczne procesy związane z rozwojem hodowli zwierząt oraz odejściem od łowiectwa były nie tylko złożone, ale najpewniej stanowiły spore wyzwanie dla mieszkańców Bliskiego Wschodu. Co istotne do podobnych obserwacji doszli też w ostatnich czasach naukowcy analizujący proces udomowienia roślin.

Wszystko to pokazuje, że neolityczna rewolucja miała w sobie bardzo mało z rewolucji i jest nią tak naprawdę tylko z naszego bardzo odległego punktu widzenia, który pozwala docenić ogromne znaczenie tych długotrwałych zmian dla dalszych losów ludzkości.
"

https://archeowiesci.pl/2014/02/26/ciezkie-poczatki-hodowli/
Cytuj ten post
#49
Owady: Historie pomijanego udomowienia (Disused Domestication Histories)
Thomas Lecocq
https://www.researchgate.net/publication/329625371_Insects_The_Disregarded_Domestication_Histories

Streszczenie

Udomowienie nieodwracalnie wpłynęło na ewolucję człowieka. Proces udomowienia/
ścieżki były przedmiotem licznych badań nad roślinami i kręgowcami. Postępy
w genetyce i archeologii pozwoliły na olbrzymi postęp w rozumieniu
udomowienie tych organizmów. W przeciwieństwie do owadów, których proces udomowienia przykuwał znacznie mniej uwagi do tej pory. Jednak owady są najczęściej spotykaną grupą zwierząt na
Ziemi i zapewniają wiele cennych usług ekosystemowych dla ludzi. W związku z tym, ten artykuł ma na celu: (i) przedstawienie przeglądu historii udomowienia owadów w czasach starożytnych i współczesnych oraz (ii) ich ponowne zrozumienie w świetle procesu i ścieżek udomowienia oraz ich konsekwencji, zaobserwowane u innych gatunków zwierząt. Niektóre z rozważanych gatunków są szczególne (tj. jedwabniki i pszczoły miodne), ponieważ należą one do nielicznych owadów powszechnie uznawanych za udomowione, podczas gdy inne pozwalają zilustrować alternatywne wzorce udomowienia.  Przegląd aktualnego piśmiennictwa wskazuje na podobną drogę rozwoju człowieka i zespołu cech charakterystycznych udomowienia (np. oswajanie, zmniejszona agresywność, zmodyfikowana reprodukcja) pomiędzy kilkoma gatunkami owadów.


Pszczoła miodna. Tłumaczenie wybranych fragmentów.

W początkach pszczelarstwa, pszczoły miodne nie były "hodowane" aż tak bardzo jak "utrzymywane". (...) W miarę upływu czasu ludzie zwiększyli swoją kontrolę nad rozwojem pszczół takim jak kontrola nastroju rojowego (np. krata odgrodowa, reprodukcji (np. inseminacja]), masowa hodowla, programy hodowli selektywnej oraz przyczynili się do stworzenia nowych szczepów.
(...)
Wielu autorów uznaje (często bez uzasadnienia) status A. mellifera jako udomowiony. W przeciwieństwie do innych, którzy A. mellifera nie uważają za właściwie udomowione zwierzę, ale tylko zarządzane.
Niektórzy z tych naukowców uznają proces udomowienia za aktualnie trwający, ponieważ ich biologia, fizjologia i zachowanie są postrzegane jako w dużej mierze niezmienione w stosunku do ich dzikich odpowiedników, pszczoły miodne są w stanie przetrwać bez pomocy człowieka, istnieje rozległy przepływ genów
między dzikimi, a zarządzanymi siedliskami ze względu na trudności w osiągnięciu kontrolowanego unasienniania.
(...)
Należy jednak ponownie rozważyć te kwestie. Po pierwsze, porównanie fenotypów populacji "dzikich" i "niedzikich" jest trudne do ustalenia. Rzeczywiście, kolonie znajdujące się w środowisku naturalnym, mogły uciec z zarządzanych kolonii,
i dlatego nie mogą one być uznane, za całkowicie dzikie. W Europie, po za tym, jest mało prawdopodobne, aby istniały jakieś prawdziwie dzikie subpopulacje, izolowane od przepływu genów. Oznacza to, że zróżnicowanie i zaobserwowanie procesu udomowienia może być zniekształcone przez dużą ilość zdziczałych populacji w dzikich siedliskach. Niemniej jednak w kontrolowanej populacji przez człowieka obserwuje się szereg istotnych zmiany zachowań takich jak: współistnieje kilku matek pszczelich w jednej rodzinie bez wzajemnego zabijania. zmniejszona agresywność, zwiększona miodność, zwiększony instynkt żerowania oraz brak skłonności do rojenia.
(...)
Po drugie. Wiele gatunków uznanych za udomowione, może przetrwać w warunkach naturalnych (zdziczałe króliki, koty, psy). Wraz z szybkim spadkiem dopasowania do warunków hodowlanych. Ponadto można przeceniać wartość pszczół miodnych do przetrwania w dziczy, ponieważ pszczoła miodna, nie jest uważana za samowystarczalną pod względem terapii weterynaryjnej przeciwko roztoczowi dręcz pszczeli, a także innych pasożytów.
(...)
Po trzecie. Przepływ pomiędzy populacjami "niedzikimi" i dzikimi jest powszechnie obserwowany podczas procesu udomowienia.
(...)
Faktycznie debata nad udomowieniem pszczoły miodnej jest przykładem subiektywności w uznaniu kryteriów gatunków udomowionych. Poza kontrowersjami związanymi z definiowaniem, można zaobserwować, że różne populacje, mogą się znajdować na różnych stopniu procesu udomowienia.
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#50
Hodowla spowodowała łagodność ( to podobno prosta sprawa), ale możliwość czerwienia na 36 ramkach wielkopolskich, przewyższa możliwości amerykańskiej minesoty.

Co to ma wspólnego z naturalnością? Oczko
Cytuj ten post
#51
Może coś zjadłem Cwaniak

Chodziło mi o HB czarną ze Szwecji. Uśmiech

HB bez urazy Cwaniak
Cytuj ten post
#52
(30.05.2019, 14:54)marbert napisał(a): Hodowla spowodowała łagodność ( to podobno prosta sprawa), ale możliwość czerwienia na 36 ramkach wielkopolskich, przewyższa możliwości amerykańskiej minesoty.

A uzupełniłeś ankietę, z tego wątku, skoro masz na ten temat opinię? Uśmiech

Cytat:Co to ma wspólnego z naturalnością? Oczko

A jak rozumiesz naturalność?
Warunki na Ziemi od początku życia nie są optymalne dla życia (Warónki na ziemi od poczontkó rzycia niesom optymalne dla rzycia).
Cytuj ten post
#53
Ankietę wypełniłem Uśmiech tak mi się wydaje.

Na forum polanki dałem temat o dzikich rojach widzianych przez człowieka. Może nie widzą a może dzielić się wiedzą nie chcą.
Uważam że nie ma już takich pszczół. Ale oczywiście mogę się mylić.
Cytuj ten post
#54
Jak coś poknociłem sory. Wróciłem z pasieki i padam na pysk Płacz
Cytuj ten post
#55
(01.06.2019, 16:09)marbert napisał(a): Ankietę wypełniłem Uśmiech  tak mi się wydaje.

Nie widzę. Oczko





Wyniki ankiety. Po raz pierwszy mamy oddany głos na UDOMOWIONEGO.


Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?

DZIKIEGO (nieudomowionego): 4
UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji): 1
TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA: 3
NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1
PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO: 1
Cytuj ten post
#56
(01.06.2019, 07:33)Borówka napisał(a): A uzupełniłeś ankietę, z tego wątku, skoro masz na ten temat opinię?
Nie wiedziałem, że aby mieć opinię należy najpierw wypełnić ankietę. Oczko
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
#57
Ankieta i tak o niczym nie mówi. Nieśmiały
Cytuj ten post
#58
(02.06.2019, 16:57)marbert napisał(a): Ankieta i tak o niczym nie mówi. Nieśmiały

Owszem mówi, jak rozkładają się opinie na forum w temacie domestykacji, czy dzikości pszczoły miodnej.
Jak widzisz opinie na ten temat są podzielone.




Wyniki ankiety.


Czy uważasz Pszczołę miodną za owada udomowionego czy dzikiego?

DZIKIEGO (nieudomowionego): 4
UDOMOWIONEGO (poddanego domestykacji): 1
TO ZALEŻY JAKA PSZCZOŁA: 3
NIE WIEM / TRUDNO STWIERDZIĆ: 1
PO CZĘŚCI DZIKIEGO I PO CZĘŚCI UDOMOWIONEGO: 2
Cytuj ten post