Przyczyny nocnego buczenia
#1
Mam jedną rodzinę, która na wstępie miała mało pokarmu. Znacznie mniej niż sąsiadki, jeszcze na pasiece u dziadka jak sprawdzaliśmy.
Nadal szacuję na ok. 3,5kg, podczas gdy sąsiadka mniej więcej 10kg.
Nocami tej rodzinie buczy w ulu. Mają matkę tegoroczną, po uwolnieniu z izolatora 12 września już na drugi dzień były jajka.
Ta rodzina jako jedyna posiada powałko-podkarmiaczkę. Wlałem tam im, odkąd przyszły, 8l syropu 1:1.
Jaka może być przyczyna? Odparowują, bo leję im co dzień 1,5 litra? Ale te obok, dostają codziennie 1 litr. I ciche. Z kolei jeszcze trzecia rodzina, jak odparowuje, czy coś, bo w sumie to pewności brak, to na wylotku po prostu stoją pszczoły głową do wejścia i machają skrzydłami. A w tej niedożywionej - nie ma czegoś takiego. Choć tam konstrukcja wylotka jest zgoła odmienna... Nie wiem już co o tym sądzić. Jakieś sugestie?
Cytuj ten post
#2
A dennice masz osiatkowane.
U mnie w ulach z wentylowaną dennicą przez cały rok (nawet w upalne dni) nie zauważyłem wzmożonej wentylacji. W ulach z pełną dennicą wentylowały mocno i brody wisiały. Na czas zakarmiania na zimę dodatkowo odkrywam 1-2 pajączki. Biorą syrop, a na wylotku pszczół wentylujących nie ma...
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#3
Tak. Osiatkowaną, otwartą, 5 pajączków. Sprawdzę czy nie kitnęły. Zastanawia mnie to.. może ten pokarm to przez to, że tyle energii zużywają?
Cytuj ten post
#4
Nie kitnęły dolnych wentylatorków, ale dzisiaj jakby ciszej. Może po prostu wtedy był bardziej wilgotny dzień, nie odparowały przed nocą. A mają swoją technikę jakąś, inna niż Elgony najwyraźniej.
Cytuj ten post