Pszczoły odporne na varroa w badaniach naukowych
#1
W załączeniu wrzucam prace przeglądowa dotyczącą badań w Europie nad odpornością pszczół na warozę. Na razie przejrzałem pobieżnie i jest tam trochę informacji o przeżywalności nie leczonych pszczół. Myślę, że warto się zapoznać biorąc pod uwagę profil forum Uśmiech


Załączone pliki
.pdf   varroa.pdf (Rozmiar: 362,3 KB / Pobrań: 102)
Cytuj ten post
#2
http://llapka.blogspot.com/2015/01/organizacje-programy-zajmujace-sie.html
Cytuj ten post
#3
O, dzięki, jakoś to wcześniej przegapiłem.
Cytuj ten post
#4
The Marine Biological Association
"A new hope in the battle agains Varroa - associated honey bee colony collapse"


Badano DNA wirusów DWV korelujących z porażeniem V. bazując na przezywających nieleczonych rodzinach m.in. Rona Hoskinsa.
Stwierdzono różne mutacje wirusów. Okazuje się, że większa manifestacja nieletalnej mutacji na kolonii być może jak naukowcy spekulują zabezpiecza przed letalną mutacją dla kolonii. Wynikiem tego są przeżywające rodziny z dużą ilością wirusów.

Gideon Mordecai dyrektor naukowy badań z ramienia MBA prawi:
"To wspaniale zobaczyć, że dzięki procesowi naturalnej selekcji Pszczoła miodna, Warroza destruktor i wirus DWV mogą osiągnąć wzajemnie stabilny stan w którym kolonia pszczoły miodnej jest zdolna do przetrwania bez używania leków przeciwko warrozie."
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#5
Bardzo budujące Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#6
Honey bee colonies that have survived Varroa destructor
Yves Le Conte, Geerard De Vaublanc, Didier Crauser, Franecois Jeanne,
Jean-Claude Rousselle, Jean-Marc Beecard


INRA, UMR406, Écologie des Invertébrés, Laboratoire Biologie et Protection de l’Abeille, Site Agroparc,
Domaine Saint-Paul, 84914 Avignon, France

Jakiś tam instytut biologii bezkręgowców u Francuzów.

"Jedną drogą uzyskania odpornych pszczół jest intensywna selekcja na pojedyncze cechy która powoduje spadek rozwoju populacji warrozy. Takie podejście ograniczające może wymusić adaptację warrozy w pracy nad ograniczoną pulą genetyczną uzyskaną przez hodowcę.
Drugą możliwością jest monitorowanie naturalnej selekcji w niezarządzanych populacjach (lub np. moje Oczko trzymactwo pszczół ręce precz od pszczelarstwa, wtręt tłumacza). Zaletą naturalnej selekcji jest, ze dąży do równowagi w relacji gospodarz-pasożyt, która jest bardziej zrównoważona niż ludzka selekcja na pojedyncze cechy. Z tego powodu wybieramy tę drugą."



One  way  to  obtain  resistant bees is  to  intensively select for single characters that decrease the growth of
Va r ro a populations. This approach might force adaptations  by  the  mite,  limiting  the  genetic
progress obtained by the breeder. Another possibility  is  to  monitor natural selection  in  unmanaged populations. An advantage of natural selection is that it selects for a host-parasite equilibrium that may be more sustainable than
human selection for a single characteristic. For this reason we chose this latter approach.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#7
Wnioski do jakich dochodzą badając różne odkryte odporne dzikie czy zdziczałe populacje we Francji:

. Our  results  clearly  show  that  some  honey bee  colonies  can  survive  without  protection
from Va r ro a for  longer  than  1  or  2  years, as  previously  reported  (Robaux,  1986).  The
12  colonies  observed  in  the  first  group  of colonies survived on average at least 9.8 years,
and  5  of  them  survived  more than  11  years. During  the  last  nine-year  experiment  on  the
second group of colonies, the mortality in the VSB colonies was slightly more but not signif-
icantly different from the treated colonies. Annual colony mortality between 5 and 10 percent is considered acceptable by beekeepers in France. We can conclude that the Va r ro a infestation of untreated colonies did not cause more
colony loss during that nine-year period compared to colonies treated with Apivar...

For or the moment, we do not know the mechanisms or causes of the more balanced hostparasite relationship...

We  however  think  that  environment  and apicultural methods could have played a part.
The  areas  where  the  experiments  were  done are  outside  France’s  major  agricultural  zone
and  very  favorable  to  the  development  of honey  bee  colonies.  The  colonies  were  manipulated only when necessary  and were not moved or managed as professional beekeeping would recommend, and the lack of beekeeping
and environmental stress  might have favored bee survival.


W skrócie:

- Spokojnie znajdują pszczoły które żyją nie krótko a nawet dłużej niż 10 lat nieleczone.
- Śmiertelność ich nieznacznie tylko większa od leczonych pasiecznych kolonii gdzie pszczelarz dba.
- Pszczelarze byliby w stanie tolerować taką śmiertelność
- Na ten moment nie znają ostatecznie mechanizmu doprowadzającego do balansu pomiędzy gospodarzem a pasożytem.
- Sądzą, że środowisko też gra rolę.
- Tereny oddalone od dużych monokultur sprzyjają
- Minimalizacja lub brak manipulacji i stresu robionego przez pszczelarzy sprzyja
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#8
Z tego wszystkiego wyłania się obraz, że geny nie są aż tak ważne a ważniejsze jest zwyczajne przebywanie na danym terenie i przystosowanie...
Cytuj ten post
#9
Pewnie, że tak, ale weź to komuś wytłumacz.
Może, nie tyle, że nie są ważne co pszczoły poprzez mechanizmy "epigenetyki" mogą dostosować co jest im potrzebne a co nie. Długofalowo "nieużywane" geny zostają wyoutowane.
Cytuj ten post
#10
Wydaje mi się, że wytłumaczyć to pszczelarzowi który od lat ma na szkoleniach wmawiane, że matki trzeba wymieniać co 2 lata najlepiej, hodować od repki wszystkie matki i poddawać do rodzin... będzie bardzo trudno. Obawiam się, że jest to nie możliwe ponieważ biznes handlu matkami musi trwać nadal...
Cytuj ten post
#11
Ekspresja genów czy modulacja RNA przez czynniki środowiskowe, mikroflora oraz dodatkowo dziedziczenie właściwości, zachowań, mikroflory etc etc. Zresztą i tak wiemy na ten temat okruszek całości. Skoro naukowcy nie wiedzą co stoi za tym całościowo (holistycznie), ze pszczoły się z sukcesem dostosowują to co my hobbyści możemy wiedzieć. Pozostaje nam zdać się na selekcję i dobór naturalny zapewniając możliwe dobre pronaturalne środowisko. Ewentualnie intuicja i doświadczenie.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#12
Kilka (6-10) wyprowadzonych linii w pasiece i co roku serie 2-3 jakie przypadną do gustu .Materiał do końca życia nic nie trzeba kupować jedynie na sprawdzenie jak się wykruszy jakas linia.
Cytuj ten post
#13
(03.12.2016, 18:48)szczawian napisał(a): Kilka (6-10) wyprowadzonych linii w pasiece i co roku serie 2-3 jakie przypadną do gustu .Materiał do końca życia nic nie trzeba kupować jedynie na sprawdzenie jak się wykruszy jakas linia.

I jest to pomysł... zakładając że pasieka duża
Cytuj ten post
#14
Ja tam nic nie sprowadzam no chyba, że mi wszystko padnie.
Obce pszczoły to jedynie od kogoś kto nie leczy lub złapane rójki.
Cytuj ten post
#15
http://bees.bangor.ac.uk/index.php.en

West Wales Bee Breeding Program

The ultimate goal of the project will be to produce a hardy, productive, strain of bees resistant to varroa and other diseases without the use of medications. These will then be available to other beekeepers in Wales and other parts of the UK that share similar climatic conditions.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#16
Wrzucam na szybko dwie prace. Nie mam czasu je teraz dokładnie studiować i tłumaczyć sens. Wrzucam jednak jako pamiętnik aby nie uciekło.

W pierwszy dochodzą do wniosku, że małych ulach szybciej się adaptują. Chyba chodzi o rojenie.


http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371%2Fjournal.pone.0150362


W drugim, że wąskie gardło jest korzystne i zdziczała populacja się szybciej zaadaptuje niż się powszechnie sądzi w środowisku pszczelarskim. O tym już kiedyś wrzucałem ale dotyczyło Europy a ten Ameryki Północnej. Sądzi, że populacje pszczół mają sporą szybką elastyczność do adaptacji do nowych pasożytów. Pod warunkiem kontynuacji skundlonych linii oczywiście i nie przeszkadzanie. Znaczy się test bonda i Laissez-faire.

http://www.nature.com/articles/ncomms8991

Podesłane od życzliwie neutralnego użytkownika FB. Dla mnie to logiczne jak Słońce ale oponenci cały czas potrzebują dziesiątków dodatkowych danych jako argumenty. Chociaż ostateczne wnioski i tak są zwykle, że się nie da. Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#17
(15.12.2016, 10:45)Borówka napisał(a): Wrzucam na szybko dwie prace. Nie mam czasu je teraz dokładnie studiować i tłumaczyć sens. Wrzucam jednak jako pamiętnik aby nie uciekło.

W pierwszy dochodzą do wniosku, że małych ulach szybciej się adaptują. Chyba chodzi o rojenie.


http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371%2Fjournal.pone.0150362


W drugim, że wąskie gardło jest korzystne i zdziczała populacja się szybciej zaadaptuje niż się powszechnie sądzi w środowisku pszczelarskim.  O tym już kiedyś wrzucałem ale dotyczyło Europy a ten Ameryki Północnej. Sądzi, że populacje pszczół mają sporą szybką elastyczność do adaptacji do nowych pasożytów. Pod warunkiem kontynuacji skundlonych linii oczywiście i nie przeszkadzanie. Znaczy się test bonda i Laissez-faire.

http://www.nature.com/articles/ncomms8991

Podesłane od życzliwie neutralnego użytkownika FB. Dla mnie to logiczne jak Słońce ale oponenci cały czas potrzebują dziesiątków dodatkowych danych jako argumenty. Chociaż ostateczne wnioski i tak są zwykle, że się nie da. Oczko

Przynajmniej się dowiedziałeś z dyskusji, że należysz do sekty która ma jedynie parcie na kasę Uśmiech
Cytuj ten post
#18
Some honeybee colonies adapt in wake of deadly mites

http://www.news.cornell.edu/stories/2015/08/some-honeybee-colonies-adapt-wake-deadly-mites


Honey bees rapidly evolve to overcome new disease

http://phys.org/news/2015-08-honey-bees-rapidly-evolve-disease.html


p.s. nie mam teraz czasu tłumaczyć sensu. Wrzucał jako pamiętnik i archiwum.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#19
(09.12.2016, 18:40)Borówka napisał(a): http://bees.bangor.ac.uk/index.php.en

West Wales Bee Breeding Program

The ultimate goal of the project will be to produce a hardy, productive, strain of bees resistant to varroa and other diseases without the use of medications. These will then be available to other beekeepers in Wales and other parts of the UK that share similar climatic conditions.


https://beemonitor.files.wordpress.com/2016/07/429_varroa.pdf

to ostatnie wyniki 5 letnich (2010-2015) badan z polnocno-zachodniej Walii. czyli nie leczone rodziny przezimowuja tak samo albo nawet lepiej niz leczone.
Polecam przeczytanie calego pdf.
Pozdrawiam, Aneta
Cytuj ten post
#20
Potężna lista artykułów, badań i opracowań naukowych dotycząca PN i TF.

http://www.naturalbeekeepingtrust.org/the-science
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#21
Ciekawe badanie badające stopień porażenia i rozwoju rodzin pszczelich w dwóch osobnych latach w trzech grupach.
1. Grupa RxR Rodziny z matkami wykazującymi cechy odporności na V. sztucznie inseminowanymi trutniami wykazującymi cechy odporności na V.
2. Grupa RxC. Rodziny z matkami wykazującymi cechy odporności na V. naturalnie same się unasienniające nieselekcjonowanymi trutniami.
3. Grupa CxC. Rodziny z matkami od komercyjnych hodowców nie wykazujące odporności naturalnie same się unasienione nieselekcjonowanymi trutniami.

Wprawdzie jeśli chodzi o cechy porażenia to grupa RxC nie dorównuje odporności grupie RxR ale jej rozwój jest wyraźnie wolniejszy a czerw niedorozwinięty. Badacze przypuszczają, ze z powodu bliskiego pokrewieństwa trutni w sztucznej inseminacji. Grupa CxC jest najgorsza. Szkoda, że badanie nie trwało drugiego roku życia rodziny.
Badacze sugerują, że pewne cechy odporności przy naturalnym unasiennianiu się zachowują i taka metoda poddawania odpornych matek może być metodą na upowszechnianie odpornych genów w środowisku.


APICULTURE AND SOCIAL INSECTS
Resistance to Varroa destructor (Mesostigmata: Varroidae) When
Mite-Resistant Queen Honey Bees (Hymenoptera: Apidae) Were
Free-Mated with Unselected Drones
JOHN R. HARBO AND JEFFREY W. HARRIS
Honey Bee Breeding, Genetics and Physiology Laboratory, USDAÐARS, Baton Rouge, LA 70820

https://www.ars.usda.gov/ARSUserFiles/60500500/PDFFiles/301-400/390-Harbo--Resistance%20ot%20Varroa%20destructor.pdf
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post