Dlaczego to ważne, skąd bierzemy (lub w ogóle nie używamy) węzę?
#1
Oto pszczelarz z rosyjskiej pasieki przemysłowej postanowił dostarczyć dowód, że pszczoły pobierają wosk z węzy, aby ciągnąć w górę na niej komórki.



Jeżeli nie wskoczy, należy oglądać od drugiej minuty. Najdalej do szóstej.

W skrócie: zabarwił węzę na zielono i dał parę dni temu pszczołom. Jednocześnie do innej rodziny podał ramkę z plastikową węzą jako pieczątka "jeżeli teraz ją zbudują, to znaczy, że zawsze zbudują". Otóż pszczoły zaczęły budować ścianki w kolorze zielonym. A na węzie plastikowej nic nowego się nie wydarzyło.

Dla mnie wniosek z tego taki, że to jednak jest ważne, z czego zrobiona jest węza, gdyż pszczoły poddają ją recyclingowi i nie tylko dna komórek wyłożone są nieznanym materiałem, ale także ich ścianki.

EDYT: Dalej na filmie pokazuje, że wosk z tej zielonej węzy powędrował na wierzch ramek i mówi Aleksy, że "rozprzestrzenia się po ulu".

Sprawa wydawała się chyba od dawna oczywista, ale to kolejny kamyczek do ogródka.
==                  Apibus ibi mel                   ==

Cytuj ten post
#2
z tego doświadczenia można też wyciągnąć wnioski w temacie zależności między  gruboscią wezy  a przelicznikiem miodu .
Cytuj ten post
#3
Offtopowo. Jaka to są ramki? Dadant-root? 435/230 gniazdo i nadstawka krótsza?
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#4
(19.09.2018, 13:07)Borówka napisał(a): Offtopowo. Jaka to są ramki? Dadant-root? 435/230 gniazdo i nadstawka krótsza?

1/2DD

Co do węzy, to moje doświadczenia to potwierdzają. Jak dawałem np. pół plastra węzy a nie cały, bo mi brakowało, to pszczoły ekspresowo odbudowywały/wyciągały tą węzę pozostawiając resztę plastra puste. Dopiero jak przyszedł pożytek lub karmienie to zmuszone brakiem miejsca na składowanie odbudowywały resztę ramki.
Cytuj ten post
#5
(19.09.2018, 13:14)Krzyżak napisał(a):
(19.09.2018, 13:07)Borówka napisał(a): Offtopowo. Jaka to są ramki? Dadant-root? 435/230 gniazdo i nadstawka krótsza?
1/2DD

To ta z zieloną węzą. A mnie chodzi o tę gniazdową z 0:28 np.
https://youtu.be/0wEjZCuEajg?t=28
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#6
Podjąłem decyzję o całkowitej rezygnacji z węzy przemysłowej. W zeszłym roku eksperymentowałem z różnymi wariantami i okazało się, że najlepiej pszczoły akceptują sytuację, kiedy mogą sobie zrobić plaster od zera. Pszczelarz może jedynie dostarczyć surowca (tj. węzę) ale i tak pszczoły będą wszystko robić po swojemu. Zatem nie ma sensu to aby pszczoły dwukrotnie musiały przerabiać węzę i to jeszcze pełną chemii i detergentów.
Cytuj ten post
#7
A co sądzicie o tej opinii wielebnego Parkera?

"Don't worry about it. All wax has chemicals in it, even in wild tree hives. It's the nature of wax. Foundation is made from the cleanest wax cappings from honey supers. The amount of chemicals in there is not toxic and I have been using foundation treatment free successfully for over a decade. It's really not something that should keep you up at night. And it's not something that'd hurt the bees as my experience evidences."

"Where would you get that idea? As I have said repeatedly, it's not about keeping the chemicals out of me or even the bees. It's about the bees being able to survive on their own. The reduced amount of chemicals is just a happy byproduct. I've been keeping bees successfully on foundation for 12 years. The level of chemicals in foundation simply is too low to have an effect. I am a wastewater engineer. Safe levels of chemicals is what I do."


https://www.facebook.com/groups/treatmentfreebeekeepers/permalink/1097442410271618/?comment_id=1097539813595211&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%2321%22%7D

tłumaczenie google z moimi poprawkami.  

"Nie przejmuj się tym - cały wosk zawiera w sobie chemikalia, nawet w dzikich gniazdach w drzewach. Taka jest natura wosku. Węza wykonana jest z najczystszych odłamków wosku z odsklepin (tu chodzi mu pewnie o rynek USA). Taka ilość chemikaliów nie jest trująca dla pszczół i od ponad dekady używam takiej węzy w pszczelarstwie TF. To nie jest coś co powinno spędzać Ci sen z powiek. To nie jest coś co szkodzi pszczołom według moich doświadczeń.


Skąd wziąłeś takie pomysły? Jak już wielokrotnie mówiłem, nie chodzi o to, aby odizolować mnie czy nawet pszczoły od chemikaliów. To o co chodzi toto, aby pszczoły były w stanie przetrwać samodzielnie. Zmniejszona ilość chemikaliów jest po prostu fajnym produktem ubocznym. Od 12 lat utrzymuję pszczoły z powodzeniem na takiej węzie. Poziom chemikaliów w węzie jest po prostu zbyt niski, aby miał jakiś widoczny efekt. Jestem inżynierem odpowiedzialnym za ścieki w wodzie. Badanie bezpiecznych poziomów chemikaliów to jest to czym się zajmuję ".
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#8
(24.01.2019, 11:05)Borówka napisał(a):  Węza wykonana jest z najczystszych odłamków wosku z odsklepin (tu chodzi mu pewnie o rynek USA). 

Nie mam wielu doświadczeń, ale w tym roku zrobiłem drugie wytapianie, przy czym tą samą, mało wydajną, metodą. I muszę potwierdzić, że na podstawie moich skromnych obserwacji odsklepiny są najlepszym źródłem wosku (na cokolwiek). Tam go jest najwięcej. Aby odzyskać rozsądną ilość wosku ze starych plastrów trzeba się nieźle nagimnastykować i zdobyć dobre doświadczenie. Wosk z odsklepin można użyć niemal od razu, a już po pierwszym przetopie jest czyściutki jak mit o niepokalanej Demeter.
Nie wydaje mi się, aby sklepowa węza amerykańska odlewana była tylko na wosku z odsklepin - wielcy producenci z pewnością nie gardzą woskiem pozyskanym jakkolwiek, skądkolwiek. Wystarczy popatrzeć, jakich ilości potrafi dostarczyć rokrocznie pasieka z kanału Canadian Beekeeper... Ale możliwe, że mit odsklepinowy sprzedawcy utrzymują, aby utrzymać sprzedaż (bo może kiedyś rzeczywiście tak u nich produkowano węzę?). To by tylko dostarczało przesłanki, że węza nie jest aż tak niebezpieczna dla zdrowia pszczół (o ile wykonana z wosku, a nie uszlachetniona cerezyną), jak by mogło się wydawać.
Jednak te obserwacje nie tyczą się z pewnością węzy łysoniowej, czy tej, którą poznaniacy otrzymali w ramach "pomocy" pszczelarzom... Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==

Cytuj ten post