nalewki z miodem
#1
Mam spory koszyk pigwy i pigwowca. Pomyślałem, że zrobię nalewkę z miodem i propolisem. Średnio lubię słodkie nalewki ale może mnie pozytywnie zaskoczy, a najwyżej będzie dla gości. Czy ktoś zna jakiś przepis? Mam w książkach i internecie, ale może ma ktoś coś sprawdzonego u siebie?
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#2
(13.10.2018, 11:03)Borówka napisał(a): Mam spory koszyk pigwy i pigwowca. Pomyślałem, że zrobię nalewkę z miodem i propolisem. Średnio lubię słodkie nalewki ale może mnie pozytywnie zaskoczy, a najwyżej będzie dla gości. Czy ktoś zna jakiś przepis? Mam w książkach i internecie, ale może ma ktoś coś sprawdzonego u siebie?
Wezmę od mamy, bo też muszę zrobić z pigwy.

Wysłane z mojego A8 przy użyciu Tapatalka
Take a time to waste a moment
Cytuj ten post
#3
(13.10.2018, 11:03)Borówka napisał(a): Mam spory koszyk pigwy i pigwowca. Pomyślałem, że zrobię nalewkę z miodem i propolisem. Średnio lubię słodkie nalewki ale może mnie pozytywnie zaskoczy, a najwyżej będzie dla gości. Czy ktoś zna jakiś przepis? Mam w książkach i internecie, ale może ma ktoś coś sprawdzonego u siebie?

Robiłem z pigwy ale "na pałe" czyli dokładnego przepisu podać nie mogę, w każdym razie wyszła rewelacyjna i wcale nie zasłodka. 
Pigwe poprzekrajałem na pół, usunąłem gniazda nasienne i pokroiłem na mniejsze kawałki. Zasypałem do pełna taki duży, chyba 4,5 litrowy słój i z braku spirytusu nawaliłem miodu rzepakowego. Miód jak złapał wilgoci to zaczął ładnie spływać, słojem od czasu do czasu mieszałem i dodałem jeszcze z raz czy dwa miodu. Po czasie zlałem sok i zalałem spirytusem z wódką - tak żeby nie przekroczyło 70%, po upływie czasu zlałem spirytus, zmieszałem z poprzednim sokiem, a owoce zalałem jeszcze zwykłą wódką żeby przepłukać i wyciągnąć co tam pozostało. Po zalaniu znowu zmieszałem z poprzednimi nalewami. Owoce przepuściłem jeszcze przez wyciskarkę - przystawka do maszynki Zelmera odzyskując jeszcze trochę ale tego już nie mieszałem z poprzednimi.
Ogólnie wydawało mi się, że dałem sporo miodu i obawiałem się, że będzie za słodka (też nie przepadam za takimi) finalnie wyszła rewelacyjnie. W tym roku postaram się najpierw zalać spirytusem, a dopiero po zlaniu miodem. 
Cytuj ten post
#4
(13.10.2018, 13:31)pastaga napisał(a): W tym roku postaram się najpierw zalać spirytusem, a dopiero po zlaniu miodem. 

Ok. Dzięki. Ja jeszcze chcę dodać propolisu, to pewnie dodam razem z etanolem na początku, kiedy ma się macerować bez miodu. Nie tyle aby finalny produkt smakował jak lekarstwo, ale tyle aby było go lekko czuć poza miodem. Taki mam pomysł.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#5
Propolisu do niektórych swoich nalewek dodaje Grzegorz, jak masz z nim kontakt to może podpytaj na jakim etapie najlepiej. Osobiście wolałbym wkropić do finalnego produktu np. na 100ml x kropli i spróbować czy mi odpowiada, następnie przeliczyć na litr itp. bo jak dodasz na początku za dużo to potem może być trudno pozbyć się smaku.
Cytuj ten post
#6
(13.10.2018, 13:49)pastaga napisał(a): Osobiście wolałbym wkropić do finalnego produktu np. na 100ml x kropli i spróbować czy mi odpowiada, następnie przeliczyć na litr itp. bo jak dodasz na początku za dużo to potem może być trudno pozbyć się smaku.

Dobry plan
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post