kłącza trojeści amerykańkiej
#31
Dla porządku: PWN

monokultura

1. «system rolniczy polegający na wieloletnim uprawianiu na tym samym obszarze roślin jednego gatunku; też: gatunek roślin uprawianych tym systemem»

2. «teren takiej uprawy»

Oraz ciekawostka o pajakach w Nawloci
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C411058%2Cdobrze-jak-pajakowi-w-nawloci.html
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#32
(22.01.2019, 09:50)flamenco108 napisał(a):
(22.01.2019, 09:24)kosz85 napisał(a): A nawłoć jest inwazyjna, bo zajmuje teren i nie wpuszcza już innych roślin. Tworzy stałe monokultury. 
Otóż właśnie powiadałem tu już wielokrotnie, że tworzy monokulturę chwilową: na moich podwarszawskich terenach nawłoć jest stałym elementem krajobrazu już pewnie ze 30 lat. I na działkach, które przez ten czas pozostawały niezagospodarowane, od paru lat widzę, jak daje się przerastać brzozom i głogom. Znakiem tego one zaczynają z nią wygrywać. Pomimo jej tajemnej zdolności wpuszczania trucizny w glebę, jak mnie pouczano w szkółce. Znakiem tego tworzy monokulturę na około 30 lat. Na placach porośniętych brzozą nawłoć się stara, ale przegrywa - chyba z braku światła, ale coś chyba musi też w glebie być, bo marna rośnie między brzozami. Mam jedno pasieczysko właśnie tak postawione - dookoła pola nawłoci, a ule stoją pod brzozami i tam nawłoć jest rzadka i marna, dorasta najwyżej do kolan.

(22.01.2019, 09:24)kosz85 napisał(a): Podobną monokulturę co nawłoć tworzą buki, które terraformują wybrany kawałek ziemi, zmieniając panujący w tym miejscu klimat, szczelnie zasłaniając światło, zabierając wodę i promując rośnięcie jedynie innych buków.
No właśnie ciekawe, co dalej z tych buków wynika. Bodaj na Kujawach 50 lat temu zrobiono program zabuczania lasów państwowych, bo to miało być fajniejsze niż usośnianie. I okazało się, że buki tak zakwaszają glebę, że nawet po zrębie nic poza bukami tam nie chce rosnąć. Ciekawe, jak długo. Musieliby taką działkę wyłączyć z uprawy i tylko buczki tępić, żeby się przekonać. A Niemcy tak je kochają, że dyrektywa europejska wyszła, żeby wszelkie buczyny uczynić obszarem chronionym Oczko
Skąd dane o tym zakwaszaniu gleby przez buki?
Cytuj ten post
#33
(22.01.2019, 18:13)emzarek napisał(a): Skąd dane o tym zakwaszaniu gleby przez buki?

Coś takiego słyszałem w szkółce. Nie powiem, że to na pewno było zakwaszanie, a nie zasadowienie, ale z pewnością było to zmienianie pH gleby.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#34
https://wiadomosci.onet.pl/nauka/ke-apeluje-do-polski-ws-inwazyjnych-gatunkow/j22fc9m?utm_source=wiadomosci&utm_medium=Facebook&utm_campaign=forum&fbclid=IwAR2GbtsF-t2o1wxCiCOtvUNWNcVquRGMQ1ez112wJ5dUdJERqVHOZb3nUpg
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
#35
Cytat:"To może pogrzeb w źródłach i podaj parę innych przykładów (ten z bzem mnie zaskoczył). Sam jestem ciekaw, jak się rzeczy mają np. z mniszkiem (również kiedyś popularną uprawą trawnikową, dziś tępiony)."

Temat jest niełatwy, gdyż poszczególne gatunki Mniszków lekarskich umieją rozpoznawać tylko specjaliści. Dla dobra użyteczności podobne rośliny zalicza się to tzw. gatunki zbiorowego. Są odmiany diploidalne i poliploidalne, a także agamiczne, które są wielopokoleniowymi klonami. Nieraz gatunki mogę się ze sobą krzyżować dając nowe. Wiele z nich lubi się rozmnażać apomiktycznie, czyli z nasion ale bez udziału seksualnego zapłodnienia, umożliwiając istnienie np. stałych heterozyjnych odpornych na warunki środowiskowe wielopokoleniowych linii klonów genetycznych, które wymykają się standardom gatunkowym.

https://biomist.pl/biologia/apomikty/5648

Mniszek (Taraxacum F.H. Wigg.) – rodzaj bylin z rodziny astrowatych (Asteraceae). Liczy ponad 2000 gatunków na całej kuli ziemskiej. W Polsce występuje ok. 380 drobnych gatunków[3], rozpoznawanych tylko przez specjalistów. Gatunki te zebrane są w sekcje, które w popularnych opracowaniach opisane są jako gatunki zbiorowe[4]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mniszek_(ro%C5%9Blina)

Za kolebkę rodzaju Taraxacum uważany jest rejon Centralnej Azji, zaś na temat czasu powstania tego rodzaju istnieją dwie hipotezy, mówiące, że rodzaj wyewoluował w pierwszej połowie miocenu lub w kredzie[6].

Niezależnie od czasu i miejsca powstania, w dalszym różnicowaniu ważną rolę odegrały procesy hybrydyzacji i poliploidyzacji, których wynikiem było pojawienie się diplosporii z partenogenetycznym rozwojem zarodka i autonomicznym powstaniem bielma. Z kolei powstała apomiksja pomogła utrwalić liczne mieszańce i mutacje[6].

Taki obraz ewolucji jest dodatkowo zaciemniany przez to, że:

większość przedstawicieli rodzaju może produkować żywotny i zredukowany pyłek, który może zapylać seksualne diploidy lub tetraploidy,
apomiktyczne poliploidy mogą czasami tworzyć zdolne do zapłodnienia (zredukowane, bądź nie) komórki jajowe, czego efektem jest powstanie mieszańców (nawet przy całkowitym brak taksonów seksualnych)[6].
W efekcie wyciąganie wniosków na podstawie badań molekularnych jest bardzo trudne, zaś opieranie się na morfologii czy cytologii także może łatwo prowadzić do błędnych wniosków. Drugie założenie opiera się na założeniu, że najstarsze filogenetycznie są sekcje rozmnażające się wyłącznie w sposób płciowy i jednocześnie mające takie cechy prymitywne jak[6]:



Według poglądów licznych botaników mniszek pospolity pochodzi z Grecji, skąd rozprzestrzenił się na terenach Europy i Azji Mniejszej. Za prawdopodobne uznaje się także pochodzenie gatunku z terenów północnych Himalajów (publikacja źródłowa dla tego stwierdzenia odnosi się jednak do genezy wielu sekcji apomiktycznych, dla których Chiny są ośrodkiem zróżnicowania, podczas gdy sekcji Ruderalia vel Taraxacum tam niemal brak[78][8]). Zapis kopalny pozwala stwierdzić występowanie mniszka w Europie w okresie glacjału i interglacjału. Pojawienie się gatunku w Ameryce Północnej wydaje się możliwe w czasach po plejstocenie, w wyniku przedostania się przez Beringię. Istnieje wiele sprzecznych opisów późniejszej introdukcji do Ameryki Północnej. Jeden z nich zakłada zawleczenie mniszka na wschodnie wybrzeże przez wikingów około roku 1000. Inni opisują sprowadzenie roślin przez osadników, którzy przypłynęli na żaglowcu Mayflower lub przez osadników przybyłych później, jako uprawianej rośliny leczniczej. Wraz z osadnikami roślina rozprzestrzeniła się także na zachodzie kontynentu amerykańskiego. Pierwszy, zachowany zapis obserwacji pochodzi z roku 1672 z Nowej Anglii[21].

Jedyny w pełni seksualny diploidalny mniszek we florze polski to mniszej pieniński:

Pierwsze znane miejsce występowania gatunku (locus classicus) znajdowało się przy szlaku turystycznym na Trzy Korony i uległo zniszczeniu w wyniku oberwania się bloku skalnego. Mniszek pieniński uznano wówczas za wymarły. Około 2005 r. odnaleziono ponownie jego egzemplarze w szczelinach skał wapiennych pionowych, południowo-wschodnich ścian Okrąglicy. Są tu dwa skupiska; jedno liczy kilkanaście osobników, drugie około 25, liczby te zmieniają się. Obydwa skupiska są systematycznie monitorowane[4].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mniszek_pieni%C5%84ski




"Tymczasem istnieje wiele gatunków, które rozmnażają się wyłącznie bezpłciowo albo ich osobniki dokonują samozapłodnienia. Idąc trawnikiem możemy spotkać obok siebie kilka mniszków, które pięknie kwitną i przekształcają w dmuchawce, ale jeden nigdy nie zapyli drugiego. Ich powstałe bez zapylenia potomstwo będzie rozmnażać się w ten sam sposób i przysparzać kłopotów systematykom, którzy nie będą mogli się zdecydować, czy każdy taki klon jest odrębnym gatunkiem, czy wchodzi w skład wspólnego gatunku."

Piotr Panek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska




Fascynujące jak dla mnie. Bardzo lubiłem mniszka zawsze. Niechętnie koszę go bez wyraźnego powodu. Teraz będę miał na niego większą uwagę.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post