Wiosna 2019
#1
Chyba trzeba już powoli uznać... patrząc na prognozy lutowe, że mamy przedwiośnie pełna gębą... najbliższe dni u mnie z prognoz od środy to temp. 2, 5, 7, 8, 9, 9, przy słonecznym niebie... a więc w słońcu w godzinach od 11 do nawet 16 będzie pewnie powyżej 15... Trzeba powoli liczyć dni lotne bo te się już pojawiają... Przypomina mi to rok 2014 i 2012 gdzie wiosna przyszła dość wcześnie. W 2012 roku nie dość, że luty był ciepły to marzec utrzymał trend temperaturowy i mieliśmy bardzo szybki rozwój... Dlatego kto może niech trzyma rękę na pulsie bo szkoda teraz w tym okresie stracić pszczoły, które pójdą w rozwój a braknie im pokarmu do pierwszych pożytków nektarowych a wiem, że tak się może zdarzyć.

dla przypomnienia tak było w 2014




a to prognoza sezonowa na marzec
[Obrazek: cfs00.png]
Cytuj ten post
#2
(11.02.2019, 12:27)bonluk napisał(a): Dlatego kto może niech trzyma rękę na pulsie bo szkoda teraz w tym okresie stracić pszczoły, które pójdą w rozwój a braknie im pokarmu do pierwszych pożytków nektarowych a wiem, że tak się może zdarzyć.

Dzięki za mapkę, Łukasz Uśmiech

O głód nie bardzo się obawiam, bo mam 50% strat, więc dużo plastrów. Część uli już ubogaciłem o pełne miodu korpusy. W cieple pójdą i sobie zbiorą.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#3
(11.02.2019, 13:09)flamenco108 napisał(a):
(11.02.2019, 12:27)bonluk napisał(a): Dlatego kto może niech trzyma rękę na pulsie bo szkoda teraz w tym okresie stracić pszczoły, które pójdą w rozwój a braknie im pokarmu do pierwszych pożytków nektarowych a wiem, że tak się może zdarzyć.

Dzięki za mapkę, Łukasz Uśmiech

O głód nie bardzo się obawiam, bo mam 50% strat, więc dużo plastrów. Część uli już ubogaciłem o pełne miodu korpusy. W cieple pójdą i sobie zbiorą.

W sensie wyrabuja hehe...
U mnie ten system w lesie też tak działa... chodź jak mają swoje żarcie to nie pryciaja po innych.
Cytuj ten post
#4
(11.02.2019, 13:09)flamęko108 napisał(a): O głód nie bardzo się obawiam, bo mam 50% strat, więc dużo plastrów. Część uli już ubogaciłem o pełne miodu korpusy. W cieple pójdą i sobie zbiorą.

Te pełne miodu korpusy to na tej super ekologicznej węzie bez amitrazy co piszesz o niej na blogu?
I z tych dwóch uli nie leczonych co je pokazujesz na yt ?
Brawo,Brafo.
Hipokryzja lev hard.
Cytuj ten post
#5
Widziałem już klucze dzikich gęsi i prawdopodobnie żurawie, wygląda na to, że faktycznie wiosna zaczyna się wcześniej w tym roku. U mnie plaga myszy i ryjówek w ulach - jest ich tyle, że szukają żarcia wszędzie. Jak śnieg stopniał, to na łąkach wokół pasieki widać było pełno śladów po korytarzach i dziury do nor. A cieszyłem się, że okoliczni rolnicy odpuszczają sobie orkę i będę wokół nieużytki. Jak oglądam rodzinki, które nie przetrwały selekcji na przeżywalność, to widzę, że matki nie przerywały czerwienia mimo siatki na dennicy i nieocieplonej powałki (nie wiem, co jeszcze można robić, bo wygląda na to, że żeby zalały gniazdo trzeba karmić jeszcze w październiku, może obracać wylotki na północ?).
Po ostatnim pobycie na pasiece staję się już coraz mniejszym optymistą (a myślałem, że duże straty nie robią na mnie wrażenia). Ale wiosna zawsze pozytywnie nastraja.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#6
(11.02.2019, 13:57)Jacuch napisał(a):
(11.02.2019, 13:09)flamęko108 napisał(a): O głód nie bardzo się obawiam, bo mam 50% strat, więc dużo plastrów. Część uli już ubogaciłem o pełne miodu korpusy. W cieple pójdą i sobie zbiorą.

Te pełne miodu korpusy to na tej super ekologicznej węzie bez amitrazy co piszesz o niej na blogu?
I z tych dwóch uli nie leczonych co je pokazujesz na yt ?
Brawo,Brafo.
Hipokryzja lev hard.

Jacuch wyluzuj... każdego sprawa co robi z pszczolami.
Cytuj ten post
#7
(11.02.2019, 14:02)regulus napisał(a): Widziałem już klucze dzikich gęsi i prawdopodobnie żurawie, wygląda na to,  że faktycznie wiosna zaczyna się wcześniej w tym roku. U mnie plaga myszy i ryjówek w ulach - jest ich tyle, że szukają żarcia wszędzie. Jak śnieg stopniał, to na łąkach wokół pasieki widać było pełno śladów po korytarzach i dziury do nor. A cieszyłem się,  że okoliczni rolnicy odpuszczają sobie orkę i będę wokół nieużytki. Jak oglądam rodzinki, które nie przetrwały selekcji na przeżywalność, to widzę, że matki nie przerywały czerwienia mimo siatki na dennicy i nieocieplonej powałki (nie wiem, co jeszcze można robić, bo wygląda na to, że żeby zalały gniazdo trzeba karmić jeszcze w październiku, może obracać wylotki na północ?).
Po ostatnim pobycie na pasiece staję się już coraz mniejszym optymistą (a myślałem, że duże straty nie robią na mnie wrażenia). Ale wiosna zawsze pozytywnie nastraja.

Pszczoły chu....jowe... musisz dochować się pszczół które nie czerwia w zimie a możesz to zrobić jedynie selekcja która te pszczoły czerwiace w zimie ukatrupi.
Cytuj ten post
#8
Selekcja działa bez zarzutu.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#9
Nie byłem na pasiece ale u mnie chyba dzisiaj pierwsze obloty, bo pogoda w końcu znośna.
Cytuj ten post
#10
(11.02.2019, 14:38)regulus napisał(a): Selekcja działa bez zarzutu.

No i już powód do optymizmu...
Cytuj ten post
#11
(11.02.2019, 13:57)Jacuch napisał(a):
(11.02.2019, 13:09)flamęko108 napisał(a): O głód nie bardzo się obawiam, bo mam 50% strat, więc dużo plastrów. Część uli już ubogaciłem o pełne miodu korpusy. W cieple pójdą i sobie zbiorą.

Te pełne miodu korpusy to na tej super ekologicznej węzie bez amitrazy co piszesz o niej na blogu?
I z tych dwóch uli nie leczonych co je pokazujesz na yt ?
Brawo,Brafo.
Hipokryzja lev hard.
Nie dowiedziałbym się, gdyby nie Łukasz, bo jesteś u mnie na plonkliście. Jacuch, bardzo Cię proszę, abyś nie uprawiał chamstwa. Skoro już musisz się czepiać, nie przekręcaj mojego nicka. Dowiodłeś już, że wcale nie masz takiej dysleksji, jak się kiedyś chwaliłeś, więc zachowaj choć pozory dobrego wychowania. W każdym razie na tym forum.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#12
Zebys wiedział jakie masz wesołe ksywki na priv..

Wyobraź sobie że teraz każde urządzenie ma słownik korygujący.
Co do chwalenia się i chamstwa to Ty się chwalisz cudzą praca i to jest moim zdaniem chamstwo. Gdy inni ponoszą koszty prowadząc selekcję ty pozwalasz sobie na przywłaszczenie wyników.


Zauważ że do twojej pracy w przytaczaniu cudzych wyników nie mam zarzutów. Natomiast do tego że kusisz się na opiniotwórczość to trochę słabo.

I nie czepiam się tylko pytam jak to możliwe że masz miód w korpusach skoro w ankiecie o karmieniu cukrem jakoś nie ma cię wśród tych co nie karmią.

Naucz się w końcu pszczelarstwa to pogadamy.
Cytuj ten post
#13
(11.02.2019, 14:02)regulus napisał(a): Jak oglądam rodzinki, które nie przetrwały selekcji na przeżywalność, to widzę, że matki nie przerywały czerwienia mimo siatki na dennicy i nieocieplonej powałki (nie wiem, co jeszcze można robić, bo wygląda na to, że żeby zalały gniazdo trzeba karmić jeszcze w październiku, może obracać wylotki na północ?).
Po ostatnim pobycie na pasiece staję się już coraz mniejszym optymistą (a myślałem, że duże straty nie robią na mnie wrażenia). Ale wiosna zawsze pozytywnie nastraja.

To że czerwiły do końca (śmierci rodziny) nie znaczy myślę, że zła genetyka. Pszczoły osłabione (dręcz, choroby...) w ten sposób próbowały się ratować. W czterech rodzinach co mi padły miałem to samo. Był kryty czerw. Ale te rodziny typowałem do upadku już wczesna jesienią. Były dość silne (dużo pszczoły, dużo czerwiu) ale dawały się łatwo rabować osą.

Ja w sobotę byłem na wszystkich toczkach, podniosłem 22 ule, Do 5 najlżejszych poszło ciasto. W sobotę większość rodzin siedziało jeszcze w ciasnych kłębach, tylko te w lekkich ulach były głośne i biegały po wszystkich ramkach.
Wydedukowałem że głodne Uśmiech
Swoją drogą, zużycie pokarmu zimą to czarna magia. Rodziny tej samej siły, na tylu samu ramkach na tym samym toczku, o tej samej genetyce, wszystkie tak samo zakarmione - a w 4 ulach pusto gdy pozostałe 7 ma jeszcze dużo rzarcia...
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#14
No i prognozy się jednak sprawdziły nawet z naddatkiem o jakieś 2-3 st. C..

Na kolejny tydzień też na plusie. Przydałyby się deszcze bo obawa suszy jest już spora jak by tylko słońce było.
Cytuj ten post
#15
(19.02.2019, 08:08)bonluk napisał(a): No i prognozy się jednak sprawdziły nawet z naddatkiem o jakieś 2-3 st. C..

Kolejny cud: Kieleckie cieplejsze od Mazowsza Oczko 
Ale najwyraźniej tak jest. Od paru dni mamy przymrozki nocne na południe od Warszawy, w dzień ociepla się bardzo nieregularnie - wczoraj było pewnie z 10'C (na ulach widziałem ślady latania pszczół), ale dziś jak dojdzie do 5'C, to będzie nieźle. Prognoza mówi, że takie 2-3'C utrzyma się do czwartku, a potem przymrozi nawet do -7'C w nocy. Idzie wyż i małe opady śniegu.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#16
Przymrozki to i u nas są wczoraj było -5 st. C ale co z tego jak w dzień pogoda lotna...
Cytuj ten post