Marbertowe Złote Myśli / Totalna głupota
#1
Posty Marberta wydzielone z innych wątków.
Są tu, bo na forum się nie nadają a ich autor nie życzy sobie aby je usuwać.

Admin


(28.07.2016, 07:35)Borówka napisał(a):
(28.07.2016, 07:29)marbert napisał(a): Tu się sprawdziły ( nie wszystkie oczywiście bo jest linni ogrom).

Ale sprawdziły się w gospodarce naturalnej bez zbędnych ingerencji i manipulacji w tym bez leczenia?

1. Chronisz pszczoły przed zimowaniem na spadzi. Ich naturalnym lokalnym pokarmie w Twoich okolicach.
2. Bo te pszczoły źle zimują na spadzi.
3. Ale jednak twierdzisz, że te pszczoły tu się sprawdziły.

LOL logika Uśmiech

Chłopie jesteś nawiedzony Oczkoi pitolisz 

Nie masz zielonego pojęcia o pszczołach , prócz nawiedzonej interpretacji "wielebnych" amerykanskich Oczko

To żenada co piszesz. 

Dla mnie jesteś "nawiedzonym" niczego o pszczołach nie wiedzącym "oszołomem".
Cytuj ten post
#2
(28.07.2016, 12:05)bronek napisał(a): Na spadź i na inne pożytki w Polsce oraz do zimowlii to tylko najczarniejsze matki jakie mogą być.Żadne domieszki żółtego ,brązowego czy pomarańczowego tergitu .Zauważyłem to w tym roku czyli trzeba sobie pilnować teren i mocno napszczelać czarnymi matkami oraz sprzedawać okolicznym pszczelarzom takie matki i wypierać z terenu chłopców rozprowadzających BF.

Jesteś pszczelarzem? bo farmazony piszesz.
Cytuj ten post
#3
(28.07.2016, 18:31)marbert napisał(a):
(28.07.2016, 07:35)Borówka napisał(a):
(28.07.2016, 07:29)marbert napisał(a): Tu się sprawdziły ( nie wszystkie oczywiście bo jest linni ogrom).

Ale sprawdziły się w gospodarce naturalnej bez zbędnych ingerencji i manipulacji w tym bez leczenia?

1. Chronisz pszczoły przed zimowaniem na spadzi. Ich naturalnym lokalnym pokarmie w Twoich okolicach.
2. Bo te pszczoły źle zimują na spadzi.
3. Ale jednak twierdzisz, że te pszczoły tu się sprawdziły.

LOL logika Uśmiech

Chłopie jesteś nawiedzony Oczkoi pitolisz 

Nie masz zielonego pojęcia o pszczołach , prócz nawiedzonej interpretacji "wielebnych" amerykanskich Oczko



To żenada co piszesz. 



Dla mnie jesteś "nawiedzonym" niczego o pszczołach nie wiedzącym "oszołomem".
Cytuj ten post
#4
Zalecam na przyszłość:

http://blog.krolartur.com/sztuka-dyskusji-argumenty-merytoryczne-i-niemerytoryczne/

Cytat:Jeśli dyskutujemy o faktach albo staramy się np. ustalić najskuteczniejszy sposób terapii danej choroby, nie ma miejsca na argumenty niemerytoryczne.

Cytat:Jeśli w końcu dyskutujemy o tym, jakie filmy nam się podobały, to zostaje miejsce tylko na gusta i argumenty niemerytoryczne. Np. Co z tego, że obiektywnie Pacific Rim to słaby film i sam znajdę na to szereg merytorycznych argumentów? Jest tam wielki robot tłukący statkiem wielkiego potwora! Czego jeszcze można oczekiwać od filmu?

Stąd wniosek, ze wszelkie argumenty merytoryczne Ci się wyczerpały i gorycz tego potrafisz już tylko wyładować w sposób dla siebie charakterystyczny w charakterze argumentów:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam

Cytat:Argumentum ad personam (łac. „argument skierowany do osoby”) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane argumenty.


Artur Schopenhauer w swoim dziele Die eristische Dialektik (Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów) wymienia Argumentum ad personam jako ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną.
Cytuj ten post
#5
(28.07.2016, 18:57)Borówka napisał(a): Zalecam na przyszłość:

http://blog.krolartur.com/sztuka-dyskusji-argumenty-merytoryczne-i-niemerytoryczne/

Cytat:Jeśli dyskutujemy o faktach albo staramy się np. ustalić najskuteczniejszy sposób terapii danej choroby, nie ma miejsca na argumenty niemerytoryczne.

Cytat:Jeśli w końcu dyskutujemy o tym, jakie filmy nam się podobały, to zostaje miejsce tylko na gusta i argumenty niemerytoryczne. Np. Co z tego, że obiektywnie Pacific Rim to słaby film i sam znajdę na to szereg merytorycznych argumentów? Jest tam wielki robot tłukący statkiem wielkiego potwora! Czego jeszcze można oczekiwać od filmu?

Stąd wniosek, ze wszelkie argumenty merytoryczne Ci się wyczerpały i gorycz tego potrafisz już tylko wyładować w sposób dla siebie  charakterystyczny  w charakterze argumentów:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_personam

Cytat:Argumentum ad personam (łac. „argument skierowany do osoby”) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane argumenty.


Artur Schopenhauer w swoim dziele Die eristische Dialektik (Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów) wymienia Argumentum ad personam jako ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną.


hehehehe

Twe argumenty zostały wyczerpane. Nie łapiesz?
Cytuj ten post
#6
(28.07.2016, 19:03)bonluk napisał(a): Przyjdzie mod i poczysci bo szacunek jest najważniejszy...

Szanuję wszystkich, ale mam na banialuki nie reagować?
Cytuj ten post
#7
Kto wykasował ostatnie wpisy?
Cytuj ten post
#8
(28.07.2016, 20:02)Borówka napisał(a):
(28.07.2016, 20:00)marbert napisał(a): Jak zwykle coś ,wymazało treść.

Panowie to jest farsa.

Farsą jest poziom Twojej dyskusji kiedy brakuje Ci argumentów.

Ty nie masz pojęcia o pszczołach. Jesteś nawiedzonym oszołomem i tyle.
Cytuj ten post
#9
(28.07.2016, 19:25)marbert napisał(a):
(28.07.2016, 19:03)bonluk napisał(a): Przyjdzie mod i poczysci bo szacunek jest najważniejszy...

Szanuję wszystkich, ale mam na banialuki nie reagować?

Da się nie reagować...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#10
Jako członek, dlaczego nie mam możliwości pisać co myślę? Dlaczego ktoś ingeruje?

To jest raz ostatni.!
Cytuj ten post
#11
To się mi podoba.

Brak mi tylko odpowiedzi..... jednego Pana.

Ale OK.

Każdy kto czyta potrafi wyłowić swoją prawdę.

Temat też jest OK Oczko
Cytuj ten post
#12
(21.08.2016, 18:03)Borówka napisał(a):
(21.08.2016, 15:27)Harnaś Beskidzki napisał(a): Witam
Tak trochę dumam o tej warrozie i wczoraj w nocy mi nie dało.
Około 23, gdy już ciemno i wszystkie pszczoły były w ulu odymiłem jeden ul kontrolnie jedną tabletką Apivarolu i spadlo 16 sztuk warrozy (brązowe samice). Rodzina siedzi na 2 korpusach wlkp 36x26cm, razem 20 ramek.
Jeśli spadło 16 sztuk, to jaki jest Waszym zdaniem stopień zawarrozowania tej rodziny. Nie były wcale dymione przez 3 lata. Obejrzałem sobie te warrozki na papierze dokładnie pod światłem i pod dużą lupą i wszystkie jeszcze żyły, ale część około jedna trzecia chodziły po łuku lub nie mogły normalnie chodzić, bo miały ucięte odnóża...widać to było ewidentnie pod lupą.
Jaki jest Waszym zdaniem stopień zawarrozowania tej rodziny...czyli ile zostało warrozy w gnieździe, jeśli osypalo się 16 sztuk? Jak to ocenilibyście?
Rodzina to Carnica, na czerwiu ''znaczy komórki'' z warrozą i w ogóle bardzo czysta, dennicę ma zawsze jak lustro.
Proszę o odpowiedź jak Wy to ocenilibyście?
Pozdrawiam
Harnaś

A jaki jest ostateczny cel tego leczenia pszczół w dojściu do pszczół TF? Od razu pisze dla mnie kontrolne dymienie = leczenie = trucie = skażenie środowiska ekosystemu ula
Zważywszy, że piszesz w dziale bez leczenia (Treatment free) więc jak rozumiem zamierzasz nie leczyć tych pszczół w ogóle (choć i tak własnie przeleczyłeś) to co zrobisz w zależności od tego czy rodzina będzie zawwarozowia dużo czy mało?
Podejmiesz jakieś inne kroki w zależności od tych dwóch różnych wyników jednej zmiennej?

I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak
Cytuj ten post
#13
(21.08.2016, 18:19)MrDrone napisał(a):
(21.08.2016, 18:15)marbert napisał(a): I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak

od Ciebie wiedzą na pewno więcej o pszczołach na podkarpaciu Robercie, bo Ty nie masz najwyraźniej o nich pojęcia Oczko

Natomiast ja się zgadzam z Kubą. "leczenie" apiwarolem jest kontaminacją środowiska życia pszczół. Jestem ciekawy jak rodzina, która żyła 3 lata bez chemii zareaguje na tą chemię i jak to się dla niej skończy w przyszłości. Nie da się wykluczyć, że apiwarol zaburzył jakąś ich wypracowaną równowagę ekologiczną. 

Na rodzinę nie leczoną trzy lata pewnie apiwarol nie podziałał. Bo się już uodporniła heheheeh
Cytuj ten post
#14
W nosie mam wasze utarczki, w koło to samo, jeden drugiemu dopieka zamiast dyskutować normalnie.
Ciekawe, że zawsze te same osoby czują się obrażone lub mają jakiś problem.
Cytuj ten post
#15
(21.08.2016, 18:47)Krzyżak napisał(a): W nosie mam wasze utarczki, w koło to samo, jeden drugiemu dopieka zamiast dyskutować normalnie.
Ciekawe, że zawsze te same osoby czują się obrażone lub mają jakiś problem.

bo Ty jesteś bez serca Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#16
(21.08.2016, 18:47)Krzyżak napisał(a): W nosie mam wasze utarczki, w koło to samo, jeden drugiemu dopieka zamiast dyskutować normalnie.
Ciekawe, że zawsze te same osoby czują się obrażone lub mają jakiś problem.

Może dlatego, ze te same osoby uwzięły się na te same osoby?
Zresztą czy to ważne. Ważne to czy piszą w temacie i w sensem a nie ad personam chyba nie?
To powinno być ważne dla moderacji i administracji IMHO.
Jakby taki Marbert czepiał i szydził z większości uzytkowników to wtedy już byś nie miał w nosie?
Cytuj ten post
#17
(21.08.2016, 22:09)Boleslav napisał(a):
(21.08.2016, 09:02)Borówka napisał(a): Ale my cały czas o tym samym właśnie. Naszym celem jest dojście do pszczół PN TF. Więc jeśli dyskutujesz w wątkach które tego dotyczą to chyba też masz taki cel? Inaczej jaki sens jest dyskutować? Chyba, żeby się dowiedzieć metod li tylko z ciekawości czy konstruktywnie skrytykować przedstawiając merytoryczne argumenty.

Bo jeśli tylko aby siać zamęt to się nazywa trollowanie.

Kiedy celem jest dojšcie tylko do PN, to dlaczego wy sami odbiegacie od tematu?  Moj cel tutaj nie jest sianie zametu, lecz podzielenie sie ze swymi bardzo prostymi spostrzeženiami z žycia pszczol. A ješli jestem komuš sola w oku, to jego sprawa. Juž dawno zwrocilem uwage na wasze niby merytoryczne argumenty, ktore powoduja u kolegow niecheč uczeszczania w nich. Každy z odrebnym nieco podejšciem do PN jest wrecz ubity waszymi argumentami, bo wy wiecie wszystko najlepiej.Harnaš jest dzisiaj tego przykladem, a može jest bližej celu niž my wszystcy. Bedziecie mieli zjazd, to podumajcie.

Bolesławie

Bardzo ładnie napisane.
Cytuj ten post
#18
(21.08.2016, 18:15)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:03)Borówka napisał(a):
(21.08.2016, 15:27)Harnaś Beskidzki napisał(a): Witam
Tak trochę dumam o tej warrozie i wczoraj w nocy mi nie dało.
Około 23, gdy już ciemno i wszystkie pszczoły były w ulu odymiłem jeden ul kontrolnie jedną tabletką Apivarolu i spadlo 16 sztuk warrozy (brązowe samice). Rodzina siedzi na 2 korpusach wlkp 36x26cm, razem 20 ramek.
Jeśli spadło 16 sztuk, to jaki jest Waszym zdaniem stopień zawarrozowania tej rodziny. Nie były wcale dymione przez 3 lata. Obejrzałem sobie te warrozki na papierze dokładnie pod światłem i pod dużą lupą i wszystkie jeszcze żyły, ale część około jedna trzecia chodziły po łuku lub nie mogły normalnie chodzić, bo miały ucięte odnóża...widać to było ewidentnie pod lupą.
Jaki jest Waszym zdaniem stopień zawarrozowania tej rodziny...czyli ile zostało warrozy w gnieździe, jeśli osypalo się 16 sztuk? Jak to ocenilibyście?
Rodzina to Carnica, na czerwiu ''znaczy komórki'' z warrozą i w ogóle bardzo czysta, dennicę ma zawsze jak lustro.
Proszę o odpowiedź jak Wy to ocenilibyście?
Pozdrawiam
Harnaś

A jaki jest ostateczny cel tego leczenia pszczół w dojściu do pszczół TF? Od razu pisze dla mnie kontrolne dymienie = leczenie = trucie = skażenie środowiska ekosystemu ula
Zważywszy, że piszesz w dziale bez leczenia (Treatment free) więc jak rozumiem zamierzasz nie leczyć tych pszczół w ogóle (choć i tak własnie przeleczyłeś) to co zrobisz w zależności od tego czy rodzina będzie zawwarozowia dużo czy mało?
Podejmiesz jakieś inne kroki w zależności od tych dwóch różnych wyników jednej zmiennej?

I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak

A to nie prawda?
Cytuj ten post
#19
(21.08.2016, 18:30)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:19)MrDrone napisał(a):
(21.08.2016, 18:15)marbert napisał(a): I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak

od Ciebie wiedzą na pewno więcej o pszczołach na podkarpaciu Robercie, bo Ty nie masz najwyraźniej o nich pojęcia Oczko

Natomiast ja się zgadzam z Kubą. "leczenie" apiwarolem jest kontaminacją środowiska życia pszczół. Jestem ciekawy jak rodzina, która żyła 3 lata bez chemii zareaguje na tą chemię i jak to się dla niej skończy w przyszłości. Nie da się wykluczyć, że apiwarol zaburzył jakąś ich wypracowaną równowagę ekologiczną. 

Na rodzinę nie leczoną trzy lata pewnie apiwarol nie podziałał. Bo się już uodporniła heheheeh
Mniej niż szereg wirusów dzięki warrozie wnikających do rodziny pszczelej.

Nie chcecie badań, współpracy z Uczelniami więc wierzycie w coś ....? W Cuda?
Cytuj ten post
#20
(23.08.2016, 17:25)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:30)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:19)MrDrone napisał(a):
(21.08.2016, 18:15)marbert napisał(a): I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak

od Ciebie wiedzą na pewno więcej o pszczołach na podkarpaciu Robercie, bo Ty nie masz najwyraźniej o nich pojęcia Oczko

Natomiast ja się zgadzam z Kubą. "leczenie" apiwarolem jest kontaminacją środowiska życia pszczół. Jestem ciekawy jak rodzina, która żyła 3 lata bez chemii zareaguje na tą chemię i jak to się dla niej skończy w przyszłości. Nie da się wykluczyć, że apiwarol zaburzył jakąś ich wypracowaną równowagę ekologiczną. 

Na rodzinę nie leczoną trzy lata pewnie apiwarol nie podziałał. Bo się już uodporniła heheheeh
Mniej niż szereg wirusów dzięki warrozie wnikających do rodziny pszczelej.

Nie chcecie badań, współpracy z Uczelniami więc wierzycie w coś ....? W Cuda?

Teraz jest tu dwóch marbertów??? O_o...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#21
(23.08.2016, 18:30)Borówka napisał(a):
(23.08.2016, 18:26)marbert napisał(a): Z tego co kojarzę większość wróciła do BeeVital który oparty jest na w skład BEEVITAL HIVE CLEAN wchodzą również kwas cytrynowy, szczawiowy i mrówkowy.
Nie tylko. 

To jeśli są cały czas TF to proszę podaj namiary na nich do tego wątku (wystarczy nazwa pasieki) i zaproś ich do tego forum proszę. Dopuszczam możliwość, ze są tacy którzy chcą robić TF po cichu ale nie brzmi mi zbyt wiarygodnie bo wiele razy pisałeś, żebyśmy pokazali Ci kogoś z naszego terenu bo nie ma nikogo.
[/quote]

Z tego co wiem to nie ma nikogo co mu pszczoły bez ( technik) lub jak Łukasz pisał ,przeżyły. Technik a nie chemii.
Cytuj ten post
#22
(23.08.2016, 17:25)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:30)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:19)MrDrone napisał(a):
(21.08.2016, 18:15)marbert napisał(a): I masz harnasiu odpowiedz od pasiecznika co ma trzy lata pięć uli. Ale w Arizonie wiedzą lepiej jak pszczoły na podkarpaciu funkcjonują. Cwaniak

od Ciebie wiedzą na pewno więcej o pszczołach na podkarpaciu Robercie, bo Ty nie masz najwyraźniej o nich pojęcia Oczko

Natomiast ja się zgadzam z Kubą. "leczenie" apiwarolem jest kontaminacją środowiska życia pszczół. Jestem ciekawy jak rodzina, która żyła 3 lata bez chemii zareaguje na tą chemię i jak to się dla niej skończy w przyszłości. Nie da się wykluczyć, że apiwarol zaburzył jakąś ich wypracowaną równowagę ekologiczną. 

Na rodzinę nie leczoną trzy lata pewnie apiwarol nie podziałał. Bo się już uodporniła heheheeh
Mniej niż szereg wirusów dzięki warrozie wnikających do rodziny pszczelej.

Nie chcecie badań, współpracy z Uczelniami więc wierzycie w coś ....? W Cuda?

Robert załatw współpracę a po raz 3 wejdę czy wdepnę w to coś... tylko daj znać gdzie i kiedy...
Uprzedź ich też od razu aby podeszli rzetelniej do tematu niż amator..
Cytuj ten post
#23
(21.08.2016, 18:42)Harnaś Beskidzki napisał(a): Jeden ul na całą pasiekę potraktowałem jedną tabletką Apivarolu...kontrolnie!!! badawczo!!!
Ul ten zaznaczyłem i zapisałem w książce pasiecznej, że był dymiony. Matki z niego nie będą ciągnięte za rok...dostanie taką, która będzie córką po przezimowanej matce nieleczonej. itd..itd
Ja tu chciałem poważnie porozmawiać, a wy się Panowie ''żrecie''.
Zrobiłem błąd wczoraj, że się tu rejestrowałem.
Zostańcie z Bogiem. Pax vobiscum.

Harnaś

Ktoś wywalił mój post, "jak zwykle napisałem" na harnasia drugą odpowiedz,adwersarzy .

Gdzie to jest skoro nie ma w "mych złotych myślach"?
Cytuj ten post
#24
(24.08.2016, 20:09)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:42)Harnaś Beskidzki napisał(a): Jeden ul na całą pasiekę potraktowałem jedną tabletką Apivarolu...kontrolnie!!! badawczo!!!
Ul ten zaznaczyłem i zapisałem w książce pasiecznej, że był dymiony. Matki z niego nie będą ciągnięte za rok...dostanie taką, która będzie córką po przezimowanej matce nieleczonej. itd..itd
Ja tu chciałem poważnie porozmawiać, a wy się Panowie ''żrecie''.
Zrobiłem błąd wczoraj, że się tu rejestrowałem.
Zostańcie z Bogiem. Pax vobiscum.

Harnaś

Ktoś wywalił mój post, "jak zwykle napisałem" na harnasia drugą odpowiedz,adwersarzy .

Gdzie to jest skoro nie ma w "mych złotych myślach"?

Dla adminow temat do zamyšlenia. Zawsze byl/i neutralni w razie czego, ale w ostatnim czasie, dzialaja jednostronnie.
Wiem, sprawa trudna dla nich, kiedy tu niezgoda, ale jak juž czyszcza, to ma byč gruntownie.  Cwaniak
Cytuj ten post
#25
(24.08.2016, 20:09)marbert napisał(a):
(21.08.2016, 18:42)Harnaś Beskidzki napisał(a): Jeden ul na całą pasiekę potraktowałem jedną tabletką Apivarolu...kontrolnie!!! badawczo!!!
Ul ten zaznaczyłem i zapisałem w książce pasiecznej, że był dymiony. Matki z niego nie będą ciągnięte za rok...dostanie taką, która będzie córką po przezimowanej matce nieleczonej. itd..itd
Ja tu chciałem poważnie porozmawiać, a wy się Panowie ''żrecie''.
Zrobiłem błąd wczoraj, że się tu rejestrowałem.
Zostańcie z Bogiem. Pax vobiscum.

Harnaś

Ktoś wywalił mój post, "jak zwykle napisałem" na harnasia drugą odpowiedz,adwersarzy .

Gdzie to jest skoro nie ma w "mych złotych myślach"?

Jest w złotych myślach jak się przypatrzysz, ten o arizonie, był tak nie na temat, że trafił tam a nie tu. Te zresztą też w tej chwili przenoszę, bo się mają nijak do warrozy, trzeba było założyć temat: "znikają moje posty" w odpowiednim dziale.

Jeden usunąłem, bo zacytowałeś sam siebie, więc nie widziałem potrzeby zachowywania duplikatu, historię wypowiedzi masz.
Cytuj ten post
#26
Miało się tu pojawiać a nie tylko znikać.
Cytuj ten post
#27
Jak by było warte przeniesienia tutaj to bym przeniósł.
Zaczepki innych nic nie wnoszące do żadnego tematu będą kasowane.
Cytuj ten post
#28
To będę pisał usłużnie jak Tołdy do Księciunia.
Cytuj ten post
#29
(15.11.2016, 17:53)marbert napisał(a): To będę pisał usłużnie jak Tołdy do Księciunia.
Jak to mówią, nic tak nie wścieka naszych wrogów, jak uprzejme ich traktowanie.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#30
(15.11.2016, 18:05)flamenco108 napisał(a):
(15.11.2016, 17:53)marbert napisał(a): To będę pisał usłużnie jak Tołdy do Księciunia.
Jak to mówią, nic tak nie wścieka naszych wrogów, jak uprzejme ich traktowanie.

Wrogów? Nic o tym nie wiem. Ja tego tak nie odbieram. Czasami pewnie pisząc upraszczam mniemając iż czytający ma coś z pszczołami i cuś wie?

Dlatego fajnie jak ktoś na pw napisze i coś z mego mętliku myśli wyłowi z odpowiedzi. 
Cytuj ten post