Marbertowe Złote Myśli / Totalna głupota
#61
(08.05.2019, 16:41)marbert napisał(a): Kuba
może być że masz rację. Ale ja tam żadnym politykiem nie jestem ani pedagogiem zwykły ze mnie bieszczadzki gbur. Żona czyni próby resocjalizacji ale chyba nadaremno Oczko

(08.05.2019, 22:18)kosz85 napisał(a): Ale jakby to miało taką formę jak napisał Kuba, to znalazłoby się kilka osób chcących przedyskutować materiał w filmie, tak więc rozważ zmianę formy i złagodzenie tonu Uśmiech 

Wychodzi na to, że mógłbyś żonę zatrudnić przy redagowaniu Twoich postów. Rozważ to, bo chyba forum na tym skorzysta, a i mniej będą Twoje posty moderowane, jeśli nie będziesz dokładał moderacji pracy. Oczko
Cytuj ten post
#62
Tylko co ma redagować?

Jak opisuję odkład na filmie naszego kolegi to mniemam iż większość czytających wie o czym piszę, ma doświadczenie choć minimalne. Brak wiedzy oczywiście nie wyklucz z dyskusji.
Czy, mimo istnienia forum kilka dobrych lat nikt, doświadczenia z pszczołami dalej nie osiągną ? Czy, tylko literatura wielebnych bez rezultatu jak do dziś, jest jedynym kryterium dyskusji?

Oczywiście że jak trafimy w idealny moment pożytkowy i pogodowy to wiele błędów zostanie nam wybaczonych. Ale to się zdarza. Na tej podstawie, budowa swej opcji postępowania bywa zgubna.
Wielekroć Krzyżak powtarzał odkładach Bartka, że gówniane. I co? Dalej destrukcyjna robota.

Więc nazywam to stanowczo i jasno. Co tu szukać form politycznej poprawności? Jak wiele lat jeszcze można tak delikatnie o ........... zacietrzewieniu "wielebnizmu".
Cytuj ten post
#63
Co ma redagować? Choćby zmianę formy i złagodzenie tonu oraz uwypuklenie tego o co Ci chodzi.
Znów dam Ci przykład.

Cytat:"Jak opisuję odkład na filmie naszego kolegi to mniemam iż większość czytających wie o czym piszę, ma doświadczenie choć minimalne. Brak wiedzy oczywiście nie wyklucz z dyskusji. "

Nie opisujesz. Gdzie tu jest to opisane?
Cytat:Aby, takie dane posiadać winno się zastosować metody i sposoby działania standardowe.
Do czasu jak publicznym nie stały się filmy kolegi Bartka to pojęcia nie miałem iż jest takim ignorantem wiedzy o możliwościach rodziny pszczelej i pożytkach.
Jak to wszystko obejrzałem to uważam iż szkoda to oglądać i komentować

Trzeba się domyślać o co Ci chodzi i jak widzisz, żadna konstruktywna dyskusja z tego nie wynika. Czy Twoim celem jest wywołać dyskusję czy coś innego?

Cytat:"Oczywiście że jak trafimy w idealny moment pożytkowy i pogodowy to wiele błędów zostanie nam wybaczonych."

Jakich błędów? NIe ma ich opisanych.

Cytat:Więc nazywam to stanowczo i jasno

Może i stanowczo, ale nie jasno. Natomiast jeżeli stanowczość wykracza poza netykietę i regulamin, to nie dziw się Marbercie, że Twoje posty są moderowane.

Cytat:"Co tu szukać form politycznej poprawności?"

Nie politpoprawności, a kultury dyskusji i porządku pisania nowych postów, zwanej w internecie w mediach społecznościowych netykietą. Możesz się nie zgadzać i to stanowczo, ale na forum publicznym, możesz to zrobić zachowując te zasady. Naprawdę da się. I tutaj wracam do propozycji redakcji. Oczko
Cytuj ten post
#64
Cyt:"Jakich błędów? NIe ma ich opisanych."

One są widoczne na filmie dla każdego co ma choć minimalną wiedzę o pszczołach i warunkach w jakich je trzyma .
Kiedyś uczeń szedł do mistrza na praktykę to rypał tam lata jako czeladnik aby wiedzę i praktykę opanować.

Wszystkie te błędy już na tym forum były opisane.

Szkoda gadać.
Cytuj ten post
#65
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): Szkoda gadać.
No właśnie. Jak Ci szkoda gadać, to nie lej jadu przynajmniej.
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): One są widoczne na filmie dla każdego co ma choć minimalną wiedzę o pszczołach i warunkach w jakich je trzyma
Dla każdego, kto ma minimalną wiedzę i był przez lata Twoim czeladnikiem - zapewne. Ale może na forum publicznym są też ludzie bez takiej wiedzy, ale to forum czytają? To było pytanie retoryczne - otóż są. Albo chcesz im pomóc i objaśniasz błędy widoczne na filmie, albo to zwykłe zianie jadem.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#66
(09.05.2019, 18:03)flamenco108 napisał(a):
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): Szkoda gadać.
No właśnie. Jak Ci szkoda gadać, to nie lej jadu przynajmniej.
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): One są widoczne na filmie dla każdego co ma choć minimalną wiedzę o pszczołach i warunkach w jakich je trzyma
Dla każdego, kto ma minimalną wiedzę i był przez lata Twoim czeladnikiem - zapewne. Ale może na forum publicznym są też ludzie bez takiej wiedzy, ale to forum czytają? To było pytanie retoryczne - otóż są. Albo chcesz im pomóc i objaśniasz błędy widoczne na filmie, albo to zwykłe zianie jadem.

A ja jako nie czeladnik i samouk, chętnie się dowiem o błędach, których być może nawet nie zauważam, a dla innych są oczywiste Uśmiech Naczytałem się dużo książek, ale w książkach nie piszą o wszystkim Uśmiech
Cytuj ten post
#67
Może sam Bartek będzie zainteresowany (choć możesz komentować jego dokonania na prowadzonym przez niego blogu). Ale dyskusja może być ciekawa, bo niektóre czynności dawniej uważane za błędy w sztuce mogły (w świetle np. nowych odkryć naukowych) zostać uznane za prawidłowe. Oglądając filmiki Bartka też się zastanawiam, czy eksperymentuje (np. świadomie poszerzając gniazdo wiosną słabym rodzinom, czy pozostawiając im na zimę nieodbudowane plastry), czy się nadal uczy, a może są to nowe trendy nowoczesnej gospodarki pasiecznej? To może nowy wątek "nauka na błędach innych pszczelarzy" (analiza na chłodno, bez jadu i złośliwości - moderowany przez żonę Marbeta).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#68
(10.05.2019, 12:09)kosz85 napisał(a):
(09.05.2019, 18:03)flamenco108 napisał(a):
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): Szkoda gadać.
No właśnie. Jak Ci szkoda gadać, to nie lej jadu przynajmniej.
(09.05.2019, 16:50)marbert napisał(a): One są widoczne na filmie dla każdego co ma choć minimalną wiedzę o pszczołach i warunkach w jakich je trzyma
Dla każdego, kto ma minimalną wiedzę i był przez lata Twoim czeladnikiem - zapewne. Ale może na forum publicznym są też ludzie bez takiej wiedzy, ale to forum czytają? To było pytanie retoryczne - otóż są. Albo chcesz im pomóc i objaśniasz błędy widoczne na filmie, albo to zwykłe zianie jadem.

A ja jako nie czeladnik i samouk, chętnie się dowiem o błędach, których być może nawet nie zauważam, a dla innych są oczywiste Uśmiech Naczytałem się dużo książek, ale w książkach nie piszą o wszystkim Uśmiech

Jak robisz odkład bez nastroju rojowego w tej rodzinie.
1. Zrób jak Bartek
2.Daj ramkę z pokarmem nie zasklepionym w 3/4 ramki czyli świeżym nakropem.
3.Daj ramkę z pokarmem po zimie zasklepionym.
4.Daj cisto.

Oczywiście może się zdarzyć z powodu innych czynników że wynik w jednym roku może być inny.

Statystycznie a ma to związek z różnymi zależnościami w rodzinie pszczelej punkt drugi wychodzi najlepiej.


Jeśli rodzina weszła w nastrój rojowy to odkłady wybaczą wiele błędów i będą znacznie silniejsze od tego co wyżej. Chyba że pogoda się załamie i z powodu braku pokarmu nastąpi stres, głodowy.

Proszę praktykować.
Cytuj ten post
#69
Ten odkład (zapomniałem dopisać), przykryj dla ciepła gazetą. "Polityki" nie polecam za "śliska". Język (bo nie wiem jakie macie ule i czy stosujecie zatwory itd.).
Jak pszczółki zaczną ścinać gazetę to znaczy że już im nie jest potrzebna i należy ją usunąć.
Stosuję Angorę bo pasuje mi do wymiaru ramki. (to nie jest reklama). Nieśmiały
Cytuj ten post
#70
(12.05.2019, 13:09)marbert napisał(a): Jak robisz odkład bez nastroju rojowego w tej rodzinie.
1. Zrób jak Bartek
2.Daj ramkę z pokarmem nie zasklepionym w 3/4 ramki czyli świeżym nakropem.
3.Daj ramkę z pokarmem po zimie zasklepionym.
4.Daj cisto.

Oczywiście może się zdarzyć z powodu innych czynników że wynik w jednym roku może być inny.

Statystycznie a ma to związek z różnymi zależnościami w rodzinie pszczelej punkt drugi wychodzi najlepiej.

Czyli punkty 2-4 do wyboru, czy najlepiej zastosować wszystkie naraz?

Czy nie uważasz, że jeszcze można o pierzdze wspomnieć, aby była na ramce gotowa?
A co myślisz, aby podać jeszcze ciasto z pyłkiem lub substytutami pomimo pierzgi na ramce, aby dodatkowo zasilić odkładzik wychowujący?
Cytuj ten post
#71
Ja preferuję punkt 2. Jak potrzeba to 3. W punkcie trzecim może być że jak ramkę z zasklepionym pokarmem damy nie przy czerwiu tylko za ramką z węzą, to będą przenosić w komórki po wygryzających się pszczołach.

Pyłek już sobie doniosą,choć w ramce z pokarmem często (zwłaszcza nakropem) coś tam jest.
U mnie pyłku nie brakuje. Dlatego może na to uwagi nie zwracam.
Cytuj ten post
#72
Kuba, o ociepleniu mym zdaniem wystarczą gazety, z angory wyrywam śliską okładkę i reszta zwisa jak zatwór.
Jak mam to daję ale często mi brakuje.

Jak zaczną ścinać gazetę to znak że już coś im przeszkadza i czują się silne.

To moje odczucia. Proponuję zastosować.
Cytuj ten post
#73
Ok. Dzięki.

Przypomnę jeszcze filmiki pszczelarza Emka24, który daje takie małe rodziny wychowujące do małych ciepłych skrzynek: https://www.youtube.com/watch?v=jo4wPVkSnrA
Cytuj ten post
#74
Jakiś pyłek pewnie donoszą, ale wydawało mi się, że tak czy siak, nie zaszkodzi być może stworzyć im jeszcze lepsze warunki, jeżeli odkład wychowujący jest słaby, więc tak dużo pewnie nie doniesie jak pełnowartościowa silna rodzina, z której wylewa się pszczoła. Tak aby wychować możliwe dorodne matki, tym bardziej pod presją dręcza pszczelego, który w końcu jest szkodliwy dla pszczół i ich rozwoju.

Jak robi to zawodowiec Webster ponoć bazując na metodzie Brata Adama?

Moja metoda wywodzi się z książki Brata Adama pt. „Moja gospodarka pasieczna” (kolejna lektura obowiązkowa dla wszystkich pszczelarzy) i dopasowana jest do wyposażenia uli systemu Langstrotha. Przez ostatnie cztery lata poczyniłem parę zmian, aby produkować dobre mateczniki w rodzinach, które nie były leczone i przy stałej obecności roztoczy Varroa
(...)
Usuwam dwie ramki miodowe i na środku gniazda umieszczam ramkę ze świeżo zebranym pyłkiem. Na ile potrafię powiedzieć, jednym z sekretów wychowu dobrych mateczników jest umieszczenie ramki z pyłkiem zaraz obok ramki z matecznikami. Pyłek musi być świeżo zapakowany do komórek, bez błyszczącej warstewki miodu nad nim. Zbieram takie ramki podczas szykowania odkładów, ale w tym wypadku należy się też upewnić, że nie ma na nich jajek ani otwartego czerwiu. Zwykle biorę pusty plaster i napełniam go w 2/3 po jednej stronie obnóżami zebranymi przez moje poławiacze pyłku. Wkładam taką ramkę bardzo ostrożnie, aby ziarenka nie wypadły z komórek. Następnego ranka wszystkie obnóża, które wypadły z komórek, znajdą się już poza ulem. Reszta zostanie zapakowana do plastra, gotowa do użycia przez pszczoły-karmicielki. Ostatnie, co zostało do zrobienia tego dnia, to zakarmienie rodzin wychowujących, jeżeli w danym czasie nie ma pożytku.


http://wolnepszczoly.org/notatnik-pasieczny-cz-5-wczesne-lato-zaczyna-sie-wychow-matek/
Cytuj ten post
#75
Ukiszenie ogórków to kilka tygodni. Pytanie ile zajmuje pszczołom w odkładzie wyprodukowanie pełnowartościowej pierzgi?


----
To jest link do strasznych rzeczy
Cytuj ten post
#76
(12.05.2019, 17:04)michal79 napisał(a): Ukiszenie ogórków to kilka tygodni. Pytanie ile zajmuje pszczołom w odkładzie wyprodukowanie pełnowartościowej pierzgi?

Nie muszą jeść przerobionej pierzgi. Okazuje się, że karmicielki nawet wolą świeży pyłek.

Za Randy Oliver: http://scientificbeekeeping.com/reevaluating-beebread-part-2-the-players/
oraz dalej: http://scientificbeekeeping.com/reevaluating-beebread-part-3/

Ale zajmuje, o ile pamiętam (i w razie co proszę o poprawienie) ok. 2-3 tygodnie.

Potrzebują jednak odrazu na wyprodukowanie mleczka na larwy w tym mateczniki. Rojowe mateczniki są zwykle w szczycie tłustego dobrobytu spożywczego i populacyjnego rodziny. Warto też pamiętać, że niektóre pyłki są niepełnowartościowe (np. mniszka), a niektóre podtruwające (a nawet całkiem trujące), a słabiak wychowujący pewnie nie ma takich możliwości penetrujących potencjalne terytorium pełnowartościowej rodziny.

BTW. Randy generalnie uważa, że świeży pyłek czy sub. jest generalnie kluczowy.
https://www.beeculture.com/randy-oliver-honeybee-nutrition-part-3/
Cytuj ten post
#77
Wszystkie te problemy rozwiązał Liebig sugerując robienie odkładów zbiorczych. 8 ramek z czerwiem w różnym stadium + ramka pokarmu. Po 9 dniach usuwanie mateczników ratunkowych i podłożenie listwy hodowlanej. Następnie podzielenie odkładu na 4 lub 8 jak kto chce + podłożenie matecznika.
Robię takie odkłady i są one rewelacyjne. Ramki są nabite pokarmem - zarówno pierzgą jak i miodem, resztka czerwiu zasklepionego bardziej grzeje, niż potrzebuje być grzana. Wygryzająca się matka szybko się unasiennia i na bogatej w pokarm ramce pięknie czerwi. Tyle ode mnie.
Cytuj ten post
#78
Czyli chodziło głównie o brak wystarczających zapasów w tamtym odkładzie?
No tak, zgadzam się, mi też trochę za "sucho" wyglądał, ale jak Bartek sam mówi "nie mają prawa by miały dużo zapasu, bo 3 dni siedziały jak padało". U mnie raczej dostałyby ramkę zapasów po zimie w takiej sytuacji.

Wygląda na to, że nie ma kto się spierać jak wyłuszczyłeś, o co Ci chodzi Uśmiech I prędzej się z Tobą zgodzimy, niż pokłócimy.

Przy takich zapasach to fakt, może i przeżyją, ale łatwo mieć nie będą. Nie na darmo ciągle się powtarza, o żelaznym zapasie. Niektórzy pszczelarze wręcz twierdzą, że pszczoła powinna mieć nad sobą nadstawkę miodu na własny użytek (przykład z Czech i ich miodowa komora). A w książkach piszą, że taka rodzina lepiej się rozwija i więcej czerwi, bo nie czuje presji kończących się zapasów. Snuję domysły, że może to odpowiadać za wiele innych elementów i zachowań, które przy przy braku zapasów, są ograniczane na rzecz zbioru pożytku, czy zwykłego oszczędzania "energii roju".
Cytuj ten post
#79
Michał N.
Każdy sobie wybiera pewne elementy, które mu najbardziej pasują. Ty wybrałeś jedną opcję ja inną. Też z G.Liebiga.

Kosz85
Może jak Kuba mówi zbyt "prostolinijny" jestem. Ale te może me uwagi coś Bartkowi podpowiedzą i zbytniej urazy do mnie nie będzie miał. Uśmiech
Cytuj ten post
#80
Jeszcze takie uwagi co do ula.

Mam 12 ramkowe klepkowe dadanty.

http://www.dobreule.pl/page16.php?view=preview&image=4&category=0

Oraz jednościenne 10 ramkowe.
http://www.pszczelidar.eu/files/Massivholtz-oferta_ule_2013-2014.pdf

Zimuję te i te na podobnej liczbie ramek na kom 5.1 odstępach 32 min.
Czyli około 8. Plus, minus jedna. Wszystkie dostają podobną ilość cukru (bez wybierania miodu z rodni ) około 12-14 kg.

W ulu jednościennym jak słoneczko w deskę przygrzeje i w nocy temperatura ze dwa dni dojdzie do około 8-10 stopni, matki zaczynają czerwienie. Mam pasieki no około 350 mnpm. I mogą paść rodziny z głodu w stosunku do uli ocieplanych gdzie słoneczko ścian ula nie jest w stanie ogrzać.
Po oblocie daje wszystkim ciasto. W ocieplanych 0.5 kg w jednościennych 1 kg.
Obecnie a jest to kilkuletnie doświadczenie w ulach ocieplanych w nadstawkach jest sporo miodu, w części około 2-4 cm już poszyty.
W ulach jednościennych, pojedyńcze komórki z nakropem.

Wnioski, same się do głowy cisną.

Jak koledzy uważają?
Cytuj ten post
#81
Robercie, porównujesz dwa rodzaje uli w jednym, jak zawsze nietypowym sezonie i wysnuwasz wnioski, które co mają na celu? Mamy najgorszą wiosnę jaką pamiętam odkąd zająłem się pszczelarstwem. Najpierw miesiąc suszy, teraz zimno i deszczowo. Pszczoły ledwo noszą dla siebie. Odbudowa węzy idzie mozolnie. Pszczoły schodzą z nadstawek, gnieżdżą się na czerwiu i nabierają ochoty na rozmnażanie.
W innych latach Twoje porównanie byłoby zupełnie inne, bo wystarczy trochę więcej słońca i ule jednościenne o tej porze już przeganiały zazwyczaj te ocieplone. Daj sobie 5-10 lat testów i wówczas pisz jakie wnioski się nasuwają, bo inaczej to tylko niepotrzebna krytyka.
Cytuj ten post
#82
A ja bym zapytał jaka dennica? Osiatkowana, czy lita?
Dla mnie kompletnym nieporozumieniem są ule ocieplane na dennicy osiatkowanej.
Cytuj ten post
#83
Zabiorę głos w obronie uli ocieplanych z osiatkowaną dennicą. Nie traktuję tego połączenia jako błąd konstrukcyjny. Jest to dodatkowy element pozwalający pszczelarzowi na zmianę parametrów termicznych i wilgotnościowych w ulu bez względu na to, czy jest ocieplany, czy nie (ale w przypadku ocieplanych szczególnie). Pszczelarz może mieć poczucie kontroli nad wentylacją w ulu. No i jest także możliwość badania wielkości osypu warozy dla tych ciekawskich i możliwość wglądu do ula od dołu bez jego rozbierania (też ciekawa opcja). Dlaczego chcesz odebrać takie możliwości fanom termosów?
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#84
(14.05.2019, 14:28)regulus napisał(a): Zabiorę głos w obronie uli ocieplanych z osiatkowaną dennicą. Nie traktuję tego połączenia jako błąd konstrukcyjny. Jest to dodatkowy element pozwalający pszczelarzowi na zmianę parametrów termicznych i wilgotnościowych w ulu bez względu na to, czy jest ocieplany, czy nie (ale w przypadku ocieplanych szczególnie). Pszczelarz może mieć poczucie kontroli nad wentylacją w ulu. No i jest także możliwość badania wielkości osypu warrozy dla tych ciekawskich i możliwość wglądu do ula od dołu bez jego rozbierania (też ciekawa opcja). Dlaczego chcesz odebrać takie możliwości fanom termosów?

Ale dlaczego od razu odbierać, niech sobie robią co chcą? Wkładkę z olejem i siatkę mogą sobie wrzucić i na ocieplonej dennicy. Taką wkładkę można położyć w warszawiaku bez problemu jak masz drzwiczki do wymiatania. Tylko mi zupełnie nie o taki aspekt chodzi, nie wiem skąd wziąłeś ten zarzut badania warozy Oczko A wentylację możesz sobie kontrolować otwierając wylotki.

Marbert porównuje ocieplane z jednościennymi, czyli rozumiem, że porównuje warunki w izolowanych i nieizolowanych, a nie w ulach z możliwością liczenia warozy i nie.  Zwykle takie ule z osiatkowaną dennicą zimuje się na otwartej dennicy, czyli efekt termosa diabli biorą. Wiadomo, zawsze jest jakiś tam efekt ciepłej czapy, ale pewnie raczej niewielki. Zresztą daszek w obu rozwiązaniach jest zwykle podobnie ocieplony.
Cytuj ten post
#85
Ale jak będą robić, to co chcą jak nie będzie osiatkowanej dennicy (to jednak ograniczanie opcji)?
Kontrolowanie wentylacji poprzez otwieranie wylotków ma swoje minusy, w niektórych momentach roku, bo czasami można zaliczyć inwazję gryzoni lub plagę rabunków.
Opcja siatki na dennicy umożliwia okresowe zmniejszenie temperatury żeby zasygnalizować matce, że trzeba zacząć się ograniczać, niekoniecznie trzeba zimować pszczoły z widokiem na grunt pod ulem. Trzeba siatkę stosować z głową obserwując warunki pogodowe i obserwując co się dzieje w ulu. Latem ocieplenie dobrze się sprawdza, w utrzymywaniu stałej temperatury.
Myślę, że dobrą opcją mogą być ule szkatułkowe - żeby można wsadzić jednościenny do dopasowanej skorupy docieplającej (w Kanadzie stosują na zimę "worki" na ule).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#86
(14.05.2019, 08:09)MN napisał(a): Robercie, porównujesz dwa rodzaje uli w jednym, jak zawsze nietypowym sezonie i wysnuwasz wnioski, które co mają na celu? Mamy najgorszą wiosnę jaką pamiętam odkąd zająłem się pszczelarstwem. Najpierw miesiąc suszy, teraz zimno i deszczowo. Pszczoły ledwo noszą dla siebie. Odbudowa węzy idzie mozolnie. Pszczoły schodzą z nadstawek, gnieżdżą się na czerwiu i nabierają ochoty na rozmnażanie.
W innych latach Twoje porównanie byłoby zupełnie inne, bo wystarczy trochę więcej słońca i ule jednościenne o tej porze już przeganiały zazwyczaj te ocieplone. Daj sobie 5-10 lat testów i wówczas pisz jakie wnioski się nasuwają, bo inaczej to tylko niepotrzebna krytyka.

Michale
Mam ule jednościenne już 5 sezon. Tylko kilka co prawda. (dokupiłem 5 szt).

W te kilka sezonów nie zauważyłem specjalnej zależności nad ilością nanoszonego miodu.

Me dociekania dotyczą tygodniowego czy dwu tygodniowego "zwlekania ". A bardziej może mechanizmów, które w tych ulach w porównaniu z ocieplanymi, zachodzą.

W odniesieniu do odkładów.
Cytuj ten post
#87
(14.05.2019, 14:44)kosz85 napisał(a):
(14.05.2019, 14:28)regulus napisał(a): Zabiorę głos w obronie uli ocieplanych z osiatkowaną dennicą. Nie traktuję tego połączenia jako błąd konstrukcyjny. Jest to dodatkowy element pozwalający pszczelarzowi na zmianę parametrów termicznych i wilgotnościowych w ulu bez względu na to, czy jest ocieplany, czy nie (ale w przypadku ocieplanych szczególnie). Pszczelarz może mieć poczucie kontroli nad wentylacją w ulu. No i jest także możliwość badania wielkości osypu warrozy dla tych ciekawskich i możliwość wglądu do ula od dołu bez jego rozbierania (też ciekawa opcja). Dlaczego chcesz odebrać takie możliwości fanom termosów?

Ale dlaczego od razu odbierać, niech sobie robią co chcą? Wkładkę z olejem i siatkę mogą sobie wrzucić i na ocieplonej dennicy. Taką wkładkę można położyć w warszawiaku bez problemu jak masz drzwiczki do wymiatania. Tylko mi zupełnie nie o taki aspekt chodzi, nie wiem skąd wziąłeś ten zarzut badania warozy Oczko A wentylację możesz sobie kontrolować otwierając wylotki.

Marbert porównuje ocieplane z jednościennymi, czyli rozumiem, że porównuje warunki w izolowanych i nieizolowanych, a nie w ulach z możliwością liczenia warozy i nie.  Zwykle takie ule z osiatkowaną dennicą zimuje się na otwartej dennicy, czyli efekt termosa diabli biorą. Wiadomo, zawsze jest jakiś tam efekt ciepłej czapy, ale pewnie raczej niewielki. Zresztą daszek w obu rozwiązaniach jest zwykle podobnie ocieplony.

Wszystkie moje ule są z możliwością liczenia warrozy. Z osiatkowanymi dennicami. (bez tej opcji jestem ślepy i nic nie potrafię).

Tylko wiosną po zamknięciu dennic mym zdaniem warunki są zgoła inne. Powtarzalne. Bardziej interesuje mnie ta inność. Czym jest powodowana i dlaczego tak?
Cytuj ten post
#88
Dalsze rozważania nad innym zachowaniem w ulu jednościennym a ocieplanym.

Sezon mimo deszczu jest w mych warunkach dobry.

1. W ulach jednościennych: w jednym jest miód w nadstawce na trzech ramkach w dwóch brak. Czwarty podzieliłem na odkłady.

2.W ulach ocieplanych w dwóch jest w nadstawce miód zasklepiany ( dodałem drugi korpus) w pozostałych 3/4 nadstawek z miodem. W jednym słabiej, wymieniły sobie matkę na nową (brak opalitka) i jeden podzieliłem.

Na ten moment:
Porównywalne siły rodzin. W ocieplanych jest po około 5-9 kg miodu W jednościennym jednym około 2- 3 kg w pozostałych dwóch nic.
W poprzednich sezonach wydajność była porównywalna na małą niekorzyść jednościennych.

Michał to nie jest krytyka z mojej strony uli jednościennych, tylko chęć poznania takiego zachowania pszczół.

Czytam :
https://agrochowski.pl/product_info.php/ciesielski-teofil-bartnictwo-czyli-hodowla-pszczol-tom-przyroda-pszczol-ciesielski-p-313748

Nic co by pomogło w poznaniu zależności nie znajduję.
Cytuj ten post
#89
Widziałem już wiele rzeczy w życiu.
Zapytuje co to za ......................


ZMODEROWANO. Dalsza pyskówka nie nadaje się na forum.
Cytuj ten post
#90
Jeśli ktoś na tym forum banialuki będzie pisał to aby mnie nie zbanowali na swym ulubionym temacie się odniose. Duży uśmiech


MOD: W Hyde Parku można pisać na luźne tematy, ale to nie znaczy, że przymykamy oko na poniżające obrażanie.
Cytuj ten post