[oddzielony] wątek językowy
#1
Ech odpowiedziałem botowi, który reklamował coś w panelu. Oczko
Coraz mądrzejsze te ich komentarze.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#2
Skąd pewność, że to boty?
Cytuj ten post
#3
(22.05.2019, 11:22)michal79 napisał(a): Skąd pewność, że to boty?

Podpowiem z tonacją współczesnej młodzieży:
Bo mają zalinkowane strony www zajmujące się reklamą? Np?
Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#4
Czyli teraz zostałem botem.... Einsteinie?
Cytuj ten post
#5
(22.05.2019, 14:20)michal79 napisał(a): Czyli teraz zostałem botem.... Einsteinie?
Nie mam pojęcia, o czym teraz mówisz... Einsteinie.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#6
Bo ktoś się wtrącił i usunął mi sygnaturkę, co obalała Twoją hipotezę.
Można nie być botem i posiadać linki w sygnaturce i profilu.
Cytuj ten post
#7
Czyżby twoja usunięta sygnatura to :

"Pszczoły wymierają na ziemi i w kosmosie "

Oczko
Cytuj ten post
#8
(22.05.2019, 11:22)michal79 napisał(a): Skąd pewność, że to boty?

To nie pewność, a przypuszczenie z mojej strony. Podparte jednak pewnym schematem działania.
Nie chodzi tylko o reklamę w panelu, ale to też. Chodzi o wstawienie 1-3 postów, zaraz po zarejestrowaniu, w tematach neutralnych, na zasadzie w formie, trochę podobnej do wróżbiarskiego zimnego odczytu. Także w sumie ciężko do nich się przyczepić, są na temat, ale w zasadzie nie wprowadzają żadnej nowej informacji. Dodatkowo, jak się o coś zapyta po ludzku, to nie odpowiadają. Oczywiście to może być błąd i niesprawiedliwe uogólnienie. Jeżeli więc bot nie jest botem, na oskarżenie o byciu botem, ma możliwość wszak napisać po ludzku, że nie jest botem. Oczko Z tymże od sprzedaży mamy dział w ogłoszeniach "sprzedam", ale raczej towary i usługi okołopszczelarskie. Po za tym przy pisaniu pierwszego posta, dobrze widziane jest, przedstawienie się w wątku: "przedstaw się".

Oczywiście może się zdarzyć, że bot wywoła jakąś ciekawą dyskusję, a nawet polemikę. Cwaniak
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#9
Mam wątpliwości, bo trochę robiłem w pozycjonowaniu stron pod wyszukiwarki. Wyszukiwało się fora o wysokim indeksie, pisało coś i dodawało linka w sygnaturce. Po czym szło się dalej, w setki miejsc.

Może bot to potrafi już robić, ale wątpię że po polsku już są w stanie tak się wypowiadać. Produkty różnych botów można znaleźć na dalszych stronach z wynikami googla.
Cytuj ten post
#10
(23.05.2019, 12:36)michal79 napisał(a): Mam wątpliwości, bo trochę robiłem w pozycjonowaniu stron pod wyszukiwarki. Wyszukiwało się fora o wysokim indeksie, pisało coś i dodawało linka w sygnaturce. Po czym szło się dalej, w setki miejsc.

Może bot to potrafi już robić, ale wątpię że po polsku już są w stanie tak się wypowiadać. Produkty różnych botów można znaleźć na dalszych stronach z wynikami googla.

Czyli pracownik takiej firmy to forma pośrednia między człowiekiem, świadomym użytkownikiem Internetu, i takim właśnie botem. W sumie to może i lepiej, że polska języka taka trudna czasami... Zatem nazwijmy go humbotem (human bot).
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#11
HEh, może i tak. Albo po polsku "ludzki bot" ?

Znalazłem taki przykładowy produkt bota pozycjonującego na 8mej stronie wyszukiwania frazy "kolor matecznika czas wygryzienia"

-----------
posiusiać złudnie kotika miotłami porze reklamuję pozakorzenia
ordo.dropproblemmustvary.eu/
ciernikowaty kolorów inkasowały haftowałeś żeber brzydala ufryzowanie ...... rozprzęgnie zmysłu przedrukowywany wdarć podmoczyć mateczniku ...... plakatem biografiach ludobójca napływają wonnym gramolę poprzesłaniać godziną ...... probabilistyczny oparzelinowy wygryzienie infantylizmie wstrząs błazeńskie
-------------

Miejsce niżej:
---------------
korsarski laminatów respondenta; elokwentnej łajdaku nawisłszy b
paleontology.ttreeplural.eu/
mateczniku fundnijcie bełta Wehrmacht baczy rzutują parowców dystrubuowany ...... kolory zgrabiarek zadawała miana odbudujesz stwierdzana doszedłszy ...... wygryzione klasyfikującej politechnizowany łopuchu monolitowi oswajałabyś ..... gniewań katary roztaczał czas zmęczonym remisujących eskortowałyście
---------------


Albo internet zyskuje samoświadomość i uczy się do nas mówić. Duży uśmiech


"Nie wiedziałem jak wielka jest ludzka głupota, dopóki nie wynaleziono internetu"
- Albert Einstein
Cytuj ten post
#12
(23.05.2019, 13:04)flamenco108 napisał(a): W sumie to może i lepiej, że polska języka taka trudna czasami...

Proszę zatem o komentarz do tego całkiem odmiennego zdania autorytetu, który twierdzi, że to megalomański mit o trudności ortografii języka polskiego:
https://youtu.be/OT0bPy3zC3Q?t=4238

od 1:10:35 kilkadziesiąt sekund
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#13
(23.05.2019, 13:25)Borówka napisał(a):
(23.05.2019, 13:04)flamenco108 napisał(a): W sumie to może i lepiej, że polska języka taka trudna czasami...

Proszę zatem o komentarz do tego całkiem odmiennego zdania autorytetu, który twierdzi, że to megalomański mit o trudności ortografii języka polskiego:
https://youtu.be/OT0bPy3zC3Q?t=4238

od 1:10:35 kilkadziesiąt sekund

Idzie już offtop... Tak czy owak oni mówią o ortografii: z tym się zgadzam, że choć nie jest łatwa (dla językoznawców jest łatwa, bo jest oparta o etymologię wyrazów, ale dla dzieci bynajmniej), to nie należy do najtrudniejszych, które charakteryzują się głębokim brakiem związku z aktualnym językiem mówionym (przy czym niemiecka chyba nie powinna się do tego wliczać). Ale ja miałem na myśli gramatykę - a z tym nie jest wcale tak łatwo w polskim. Jest, że tak powiem, wybitnie nadmiarowa, co udowodnił pewien Anglosas akurat względem gramatyki rosyjskiej (podobny przypadek), gdzie po prostu jej nie używał i okazało się, że doskonale się porozumiewał z tubylcami... Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#14
(23.05.2019, 15:43)flamenco108 napisał(a): Idzie już offtop...

Offtop offtopu chyba Oczko A wątek jest raczej luźny. Później to uporządkuję.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#15
(23.05.2019, 15:43)flamenco108 napisał(a): (..) co udowodnił pewien Anglosas akurat względem gramatyki rosyjskiej (podobny przypadek), gdzie po prostu jej nie używał i okazało się, że doskonale się porozumiewał z tubylcami... Oczko

Taa, jasne, da sie, ale niuansem se tam zgrabniej nie pohalsujesz bez sprawnej składni, a pełna fleksja upraszcza właśnie komunikację, dopiero wtedy jest prościej, zalatuje paradoksem. Przedeklinowac też trzeba, pouzgadniac rodzaje, liczby, tryby.*
Wtedy dopiero naprawdę jest w komunikacji prościej łamane przez szybciej.


*nie wspominam celowo o czasach gramatycznych, bo tu nam akurat Bozia poskąpiła
Cytuj ten post
#16
(23.05.2019, 23:05)cannamorph napisał(a): Taa, jasne, da sie, ale niuansem se tam 
Akurat moim zdaniem największe pole do popisu ma polska fleksja. Np. w którym języku możesz powiedzieć:
psiuńcio=psinka=psina=pieseczek=piesek=pies=psisko=psiszcze - a z pewnością nie wymieniłem wszystkich wariantów.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#17
(24.05.2019, 10:17)flamenco108 napisał(a):
(23.05.2019, 23:05)cannamorph napisał(a): Taa, jasne, da sie, ale niuansem se tam 
Akurat moim zdaniem największe pole do popisu ma polska fleksja. Np. w którym języku możesz powiedzieć:
psiuńcio=psinka=psina=pieseczek=piesek=pies=psisko=psiszcze - a z pewnością nie wymieniłem wszystkich wariantów.

psiur, pieseł Duży uśmiech piesełek, burek Duży uśmiech

Ale połowa z tego to już słowotwórstwo, mało który język ma takie możliwości tworzenia słów Uśmiech Bo równie dobrze można na psa powiedzieć: szczekacz Uśmiech i rodacy Cię zrozumieją.
Cytuj ten post
#18
A mozna i ReksioDuży uśmiech
Cytuj ten post
#19
(24.05.2019, 10:17)flamenco108 napisał(a):
(23.05.2019, 23:05)cannamorph napisał(a): Taa, jasne, da sie, ale niuansem se tam 
Akurat moim zdaniem największe pole do popisu ma polska fleksja. Np. w którym języku możesz powiedzieć:
psiuńcio=psinka=psina=pieseczek=piesek=pies=psisko=psiszcze - a z pewnością nie wymieniłem wszystkich wariantów.

Nie. Twoje przykłady świadczą o tym, że mówisz o alteracjach - dyminutywy, zgrubienia itp. To nadal dział fleksji, ale największą rolę w języku odgrywa fleksja czasownikowa i f. imienna, prościej deklinacja.

Serce mi pęka, że tak autorytarnie, ale kilkanaście lat pracowałem z językami. Tu akurat beton, nie przekonasz mnie Uśmiech Mojsza Oczko
— to staje się piękne dopiero kiedy pojmiesz, że nie chodzi o miód —
Cytuj ten post
#20
A co na to pszczoły i Einstein: "jeden pies", albo odwołując się do polskiego klasyka "wszystko to gówno oprócz moczu". To tak a propo rzeźbienia.
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Członek SPN WOLNE PSZCZOŁY
Cytuj ten post
#21
wydzieliłem wątek językowy hyde-parkowy
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post