Japońskie pszczelarstwo literatura poszukiwana
#1
Dzień dobry, chciałbym zacząć swoją przygodę ze pszczołami tyle że od razu wolałbym się zainteresować ulami bezramkowymi. Problem jest taki że żaden pszczelarz w moich okolicach nie zna się na tego typu ulach. Wiec chcialem zapytac czy ktos zna jakas ksiazke najlepiej w jezymu polskim lub rosyjskim z ktorej moglbym sie czegos o ulach bezramkowych dowiedziec, szczegolnie interesuja mnie ule japonskie ktore mi przypadly do gustu.
Cytuj ten post
#2
Proponuję przeczytać też najnowszy artykuł ze strony Wolnych Pszczół, w kontekście zaczynania z pasieką i wyżej wymienionych uli.
http://wolnepszczoly.org/kilka-moich-refleksji-na-temat-pszczelarstwa-naturalnego/
Cytuj ten post
#3
Książka w języku angielskim, dostępna za darmo:
http://www.wbka.com/learning/learn-page-3/warre-hive-book-plans-and-video/
Niestety, po angielsku. Ule Warre są prawie identyczne jak ule japońskie. Ideowo różnią się tym, że w razie nagłej potrzeby da się ruszyć pojedynczy plaster. Jednak ule podobne do japońskich były w Europie używane w XVIII wieku.
Istotna sprawa to dopasowanie rozmiarów ula do potrzeb pszczoły - Japończycy pracują na Apis cerana, która buduje znacznie mniejsze gniazda. Zatem tu masz omówienie japończyka zbudowanego przez naszego kolegę:
http://wolnepszczoly.org/ule-japonskie/
a tutaj filmiki z ula japońskiego zbudowanego przez pszczelarza spod Łodzi:
https://www.google.com/search?q=ul+japo%C5%84ski&oq=ul+japo&aqs=chrome.1.69i57j0l6.2463j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8
Choć to ostatnie, jak widzisz, snadnie sam byś sobie wyszukał.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#4
Dziekuje za materiały, znalazłem już większosc z tych materiałów wcześniej trochę mnie zniechęcila opinia tych dwoch pszczelarzy o ulu japonskim, wiec chcialbym skorzystac z innego zrodla. Po prostu z tego co wyczytalem ule japonskie nie nadaja sie na nasze warunki poniewaz dowiedzialem sie ze kazda metoda leczenia warrozy w tych ulach jest bezowocna. Chcialem leczyc na poczatku bez chemi ale brak mi informacji. Dziekuje w kazdym badz razie za pomoc, pozostaje mi wglebiac sie w ten temat.
Cytuj ten post
#5
Nie lubię stwierdzania, że coś jest bez chemii, ale domyślając się o co koledze chodzi, to faktycznie, zostają tylko metody mechaniczne, które w ulach bez ruchomych plastrów są arcytrudne do wykonania, tak aby były skuteczne. Może poza wieloma podziałami, ale do tego trzeba mieć bujne rodziny. Dlatego odradzam takie ule na początku w tym systemie dla początkującego, bo sam zrobiłem taki błąd. Jako, że posiadałem żywe ule w Japończyku i Warre, uważam, że stwierdzenie kolegi Flamenco108, o tym, że plastrami w klasycznym Warre można pojedynczo manipulować może być złudne. Można rzadko. Chyba, że się tego dopilnuje, czyli często grzebie przy budowie plastrów, a jeszcze lepiej posiada półramki jak kolega Kosz85. Wtedy jednak to już nie jest ul Warre Classic, w którym snozy są przybite.

Podsumowując, proponuje jednak system ramowy i węzę na początek.
Cytuj ten post
#6
Ja bym się zapytał raczej jakie metody leczenia kolega ma na myśli. bo nie widzę właściwie przeciwwskazań do większości. Odpada tylko ramka pracy, skoro rezygnujemy z ramek Oczko

Po odcięciu korpusów można podać większość środków, z różnymi paskami włącznie (z arkacydami, wyciagami ziołowymi, czy kwasem szczawiowym).
Korpusy japończyka czy warre, sa na tyle niskie, że da się je w miarę skutecznie opryskać kw. mlekowym, czy przesypać cukrem pudrem.
Polewanie syropem z kwasem szczwiowym też nie powinno stanowić większego problemu.
Dymienie kwasem szczawiowym, czy apiwarolem pododobnie, tak jak i wrzucenie kw mrówkowego w parownik.

Nie można tylko machać ramkami, więc nie nadaje się do robienia mikroodkładów itp, bo najmniejszą jednostką będzie korpus, ale cała reszta? Niby czemu miałoby to nie działać?
A przy TF, leczenie odpada zupełnie Oczko

Manipulowanie ramkami przydaje się przy odkładach, hodowli matek, znajdowaniu tychże matek i miodobraniu, resztę czynności da się zrobić, tylko najwyżej robi się je dłużej. Im niższy korpus tym łatwiej się zagląda i chętniej nie ruszam ramek tylko operuje całym korpusem.
Cytuj ten post
#7
Borowka
Wszyscy pszczelarze z ktorymi rozmawialem rowniez polecali mi weze na poczatek, po prostu nie bylem przekonany ich radami poniewaz nigdy nie mieli kontaktu z ulami bez ramek. Ale faktycznie skoro Pan mowi ze lepiej zaczac od ramkowych to tak zrobię.

kosz85
Jako że niestety jeszcze nie mam doświadczenia na ten temat to sam nie próbowalem leczyc w japonczyku, ale mocno zniechecil mnie do tego ula ten blog http://dzikiepszczoly.blogspot.com/2015/01/ule-ule-ule.html?m=1 w ktorym autor mowi o tym ze leczenie jest bardzo trudne, nawet niemozliwe. Ciesze sie ze Pan twierdzi inaczej, co daje mi nadzieje na moje wymarzone ule japonskie.
Cytuj ten post
#8
(09.10.2019, 15:18)4tom4 napisał(a): Jako że niestety jeszcze nie mam doświadczenia na ten temat to sam nie próbowalem leczyc w japonczyku, ale mocno zniechecil mnie do tego ula ten blog http://dzikiepszczoly.blogspot.com/2015/01/ule-ule-ule.html?m=1 w ktorym autor mowi o tym ze leczenie jest bardzo trudne, nawet niemozliwe. Ciesze sie ze Pan twierdzi inaczej, co daje mi nadzieje na moje wymarzone ule japonskie.

Tak jak napisał Kuba, japończyk jest przystosowany dla mniejszej pszczoły, na nasze warunki lepszym pomysłem jest Warre, aczkolwiek pszczoła zamieszka w każdej suchej wnęce, więc japończyk też się sprawdzi. Ten blog opisuje życie Oczko Dlatego napisałem "resztę czynności da się zrobić, tylko najwyżej robi się je dłużej", na blogu autor się dziwi, że pszczoły są złe jak się im ingeruje w ul Oczko Jak się człowiek zabiera za coś co ma żądło, to niech się nie dziwi, że żądli. Pszczoły nie lubią niszczenia plastrów, nawet najłagodniejszy BF potrafi użądlić, a jak się zaczyna z pszczołami, to nawet zwykła aktywność potrafi onieśmielać. Do tego im dłużej zawracasz głowę pszczołą, tym bardziej się wściekają Uśmiech
Warre ma snozy co korpus, więc trochę łatwiej jest rodzielać korpusy, japończyki są bardzo prymitywne, to niewielki progres konstrukcji w stosunku do barci i kłody Uśmiech
Cytuj ten post
#9
(09.10.2019, 14:54)kosz85 napisał(a): Ja bym się zapytał raczej jakie metody leczenia kolega ma na myśli. bo nie widzę właściwie przeciwwskazań do większości. Odpada tylko ramka pracy, skoro rezygnujemy z ramek Oczko

(09.10.2019, 13:32)4tom4 napisał(a): Chcialem leczyc na poczatku bez chemi ale brak mi informacji.

Dlatego pisałem tylko o metodach mechanicznych, a nie za pomocą substancji farmakologicznych.
Cytuj ten post