O przewadze naukowo ustalonej diety
#31
Aby nie być gołosłownym.

W projekcie realizowanym od 2010 roku i opublikowanym w 2016 naukowcom udało się wcześniej zaprojektować na komputerze i zsyntetyzować taką komórkę bakterii, która miałaby minimalny zestaw genów, a wciąż działała. Za trzecią próbą (kolejno zmniejszając liczbę genów) udało się stworzyć metodą wycinania i wklejania sztuczną organiczną bakterię o nazwie JCV-syn3.0, która zawierała zaledwie 473 geny, co okazało się, ze wystarcza do podtrzymania jej życia w laboratorium (a zatem spełniania funkcji życiowych). Z tego 149 genów (potrzebnych do jej działania) było o nieznanej funkcjonalności (jeszcze w 2016 roku przynajmniej). Czyli w większości wiadomo, było co do czego tam służy i jak działa.
https://science.sciencemag.org/content/351/6280/aad6253.full

Nie wydaje Ci się to jednak trudniejszym zadaniem, niż zaprojektowanie lepszego (zależy pod jakim kątem, ale niech będzie długowieczności) i tańszego syntetycznego substytutu pokarmu niż tzw. naturalny (piszę "tzw." bo przecież tylko znikoma część pokarmu ludzkiego nie wywodzi się z efektów sztucznej selekcji, ergo zdecydowana większość jest sztuczna, według tego podziału)? Wydaje mi się to jednak zadaniem ciekawszym, potencjalnie dających szersze pole do kolejnych odkryć i zastosowań w praktyce oraz dającym więcej punktów w CV.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post