Karmienie cukrem typu ZEN
#1
Muszę się podzielić znaleziskiem: Olof Laurin, pszczelarz zen. Jego pomysły są tak proste, że aż mi kolana drżą, ile czasu spędziłem nad kombinowaniem różnych klocków w liczbie dwudziestu, trzydziestu, kiedy on używa do tego samego celu zaledwie kilku.
Oto podobno improwizowane dokarmianie pszczół przy pomocy cukru i foliowych toreb:
https://www.youtube.com/watch?v=B1TM9lJtPXk
Zero podkarmiaczek, zero mieszania - jeden warunek: torba musi to wytrzymać.
Oto jak nieekologicznie karmi przed zimą:
https://www.youtube.com/watch?v=LRTvZEF-zmc
Te torby to chyba nie tak całkiem improwizacja.
I wreszcie najprostsza konstrukcja z wykorzystaniem dokonań cywilizacji Zachodu, do celów mieszania syropu:
[Obrazek: DSC_0794.JPG]
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#2
Niezłe. Aczkolwiek takie podawania cukru już widziałem, tylko, że w specjalnie naciętych butelkach PET.
Mieszanie z pompą do studnia standardowo, czy tam jest jakieś uproszczenie?
Cytuj ten post
#3
Pomysłowe, tylko nie dostrzegłem tego ZEN. Nie wspominając, że przy takim zużyciu torebek foliowych naraża się na odwiedziny Grety.  Oczko
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
#4
Gość ma fantazję... 4 ule w jednym miejscu a aparatura jakby tam było co najmniej 100 rodzin. Taki amator z przytupem, by nie rzec bardziej dosadnie Oczko

U nas by spowodował masę rabunków takim karmieniem. Tak mi się wydaje.
Cytuj ten post
#5
(24.02.2020, 11:39)MN napisał(a): Gość ma fantazję... 4 ule w jednym miejscu a aparatura jakby tam było co najmniej 100 rodzin. Taki amator z przytupem, by nie rzec bardziej dosadnie Oczko
Natrafiłem na niego przypadkiem lurkując za czymś zupełnie innym. Wpadło mi to zdjęcie, co zaprezentowałem. Jest to najprostszy możliwy wariant rozwiązania, które męczyło mnie już od dość długiego czasu, które dyskutowałem nie raz z Szymonem. A postanowiłem je zrealizować w tym roku. Jego rozwiązanie (pompa+giętka rura PET) to czysty zen w porównaniu z rozważanym przeze mnie (3 kolanka, 2 zawory, 1 trójnik, rura)

(24.02.2020, 11:39)MN napisał(a): U nas by spowodował masę rabunków takim karmieniem. Tak mi się wydaje.
A tu to nie sądzę. Niby dlaczego? I niby dlaczego buchwasty w Polsce mają być bardziej rabujące niż buchwasty w Szwecji?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#6
(24.02.2020, 13:39)flamenco108 napisał(a): Jest to najprostszy możliwy wariant rozwiązania, które męczyło mnie już od dość długiego czasu, które dyskutowałem nie raz z Szymonem. A postanowiłem je zrealizować w tym roku. Jego rozwiązanie (pompa+giętka rura PET) to czysty zen w porównaniu z rozważanym przeze mnie (3 kolanka, 2 zawory, 1 trójnik, rura)

Ale rozwiązanie "rurowe" jest po stokroć lepsze niż ten wąż.

p.s. takie plastikowe pompy jak na zdjęciu powyżej odradzam. Trzeba nabyć dużą, ciężką, żeliwną szlamówkę.
Cytuj ten post
#7
(24.02.2020, 14:26)Krzyżak napisał(a):
(24.02.2020, 13:39)flamenco108 napisał(a): Jest to najprostszy możliwy wariant rozwiązania, to czysty zen w porównaniu z rozważanym przeze mnie (3 kolanka, 2 zawory, 1 trójnik, rura)

Ale rozwiązanie "rurowe" jest po stokroć lepsze niż ten wąż.

Może nie po stokroć, ale ze dwa razy... Ale jest parę problemów, które trzeba ruszyć: nie mogę na polskim rynku na razie znaleźć rur 2-calowych prostych. I nie wiem, czy taka ze zwoju się nada. Do tego, to przypuszczam, że trójniki, zawory i redukcje, a nawet kolanka są dostępne...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#8
Po pierwsze, jak jest krzywa to kolano Ci nie potrzebne Oczko
Po drugie, myślę sobie, że jak taką rurkę się trochę uplastyczni na ciepło, to da się ją wyprostować.
Cytuj ten post