Ul Warszawski zwykły
#1
Witam wszystkich serdecznie,
Przymierzam się na dniach do kupna ula i potrzebuje porady bardziej doświadczonych i mądrych ode mnie.Myślę ,że na tym forum spotkam się ze zrozumieniem i poradą , a nie propozycją uli korpusowych i poliuretanowych Oczko.Sam ula nie wykonam , w tej materii jestem upośledzony , być może nie tylko w tejOczko Ale do rzeczy.Przerobiłem już wielu producentów.W grze pozostało dwóch : Ratajczak i Brat Jakub (Kołtoniuk).To co mi zaproponowali to :

Ratajczak:
- wykonany z drewna: z zewnątrz drewno sosnowe, w środku sklejka
- dno ze sklejki, ocieplane styropianem
- przednia i tylna ściana ocieplane słomą
- w bocznej ścianie drzwiczki do czyszczenia ula
- dwa wlotki po jednej stronie, mostki na zawiaskach
- po obu stronach zamontowane są rączki
- nadstawka drewniana, wymiar zewnętrzny:
- 20x ramka zbita nieczopowana
(240mm x 435mm, szerokość listewki 25mm, długość górnego elementu 275mm)
- 15 x ramka półnadstawkowa zbita nieczopowana
(240mm x 160mm, szerokość listewki 25mm, długość górnego elementu 275mm)
- daszek kryty bl, na zawiaskach
- stołek prosty

cena 455 zł

Brat Jakub

1.Część gniazdowa 20 ramek 435x240 mm
2.Pełna Nadstawka 14 ramek 160x 240 mm
3.Ocieplenie przód i tył naturalne np.sieczka zytnia.Ocieplenie dennicy wełna mineralna ( możliwość wyboru styropianu lub innego ilozatora)
4.Drzwiczki boczne do oczyszczania dennicy
5.Dwa wylotki z przodu ula tradycyjne
6.Nogi wbudowane
7.Dach dwuspadowy
8.Ul malowany lakierobejcą
Cena 400 zł


Którą opcję wybrać? Czy znacie tych producentów ?Dwa wylotki z przodu w poziomie wystarczą do tworzenia odkładu? Wełna czy styropian na ocieplenie dennicy? Izolować daszek jeśli ule będą stały tylko przez pięć godzin w pełnym słońcu w letniej porze? Czy ta sklejka wewnątrz u Ratajczaka to dobry pomysł? Podstawą jest dla mnie dobra wentylacja i zdrowie pszczół....Przepraszam na mnogość pytań.

ps.Dodam ,że nie mam doświadczenia .Chce założyć pasiekę na docelowo maksymalnie 12 uli ( w przeciągu kilku lat). Pożytki u mnie średnie , jest po trosze Robinii , Klonów, Nawłoci ,Wierzb. Będę jeszcze dosadzał. Interesuję mnie ekologiczne pszczelarstwo które będzie jednak zmierzało w kierunku wolnopszczelarstwa....ale to melodia przyszłości , na razie znam swoje miejsce w szeregu.

pozdrowionka,
Cytuj ten post
#2
(25.02.2020, 19:50)westernsalsify napisał(a): Którą opcję wybrać?...  Podstawą jest dla mnie dobra wentylacja i zdrowie pszczół....Przepraszam na mnogość pytań.

Oj ciężko o taką odpowiedź, bo kryterium jest nieco abstrakcyjne, niejasne oraz niepełne. Podam przykład. Mnie np. w tradycyjnych WZ irytuje daszek dwuspadowy pod względem funkcjonalnym, bo wszystko z niego zazwyczaj spada, a więc nie może służyć za tymczasową półkę podczas przeglądu sąsiedniego ula. Ale dwuspadowy moim zdaniem, ładniej wygląda w ogrodzie i pasiece, nastawionej na wygląd estetyczny. A o ile mi wiadomo rodzaj daszku nie ma żadnego znaczenia pod względem zdrowia pszczół. Natomiast nie wiem jak rozumiesz pojęcie "zdrowia pszczół". Ale jeżeli pod kątem epidemiologicznym na populację pasieczną, czyli mierzalny wpływ czynników środowiskowych (w tym wypadku ula) na występowanie chorób w ogóle, a także jako kryterium szczególne związane z tymi, które wpływają na ogólną śmiertelność, to jest to temat kontrowersyjny i dość abstrakcyjny. Brakuje porządnej analizy (a przynajmniej ja takiej nie znam), która by systematyzowała wyniki i wnioski różnych badań z danych zbieranych w sposób systematycznie kontrolowany z prób reprezentacyjnych. Trzeba wziąć po uwagę, że być może w pewnych zdroworozsądkowych granicach, które są użyteczne dla pszczół i pszczelarza, ul nie ma bardziej istotnego wpływu - na rozumiane w powyższy sposób - "zdrowie pasieki" większego niż placebo lub nocebo pszczelarza. 

Jeżeli znasz angielski to Randy Oliver ma na ten temat takie zdanie. 


W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#3
Dzięki za odpowiedź Borówka.Ja myślę bardzo prosto, może za prosto...Chodzi mi o wpływ materiałów wykorzystanych do ocieplenia na zimowle pszczół i ewentualne zawilgocenie ula , które przecież jest niepożądane.Proste pytanie: wełna czy styropian na podłodze?Oraz czy sklejka wewnątrz nie jest jakimś trefnym materiałem którego lepiej unikać( gdybym wiedział to bym nie pytał)? Daszek jest dla mnie sprawą drugorzędną , ale zgodzę się z Tobą że dwuspadowy wygląda ładniej , tak czy siak ani płaskiego ani dwuspadowego nie trzeba niczym obciążać a to przecież znacząco wpływa na odbiór wizualny samego ula .Moje poczucie estetyki będzie jednak w dużym stopniu zaspokojone po prostu dzięki drewnianej konstrukcji zamiast styropianowej tudzież poliuretanowej.Dochodzi jeszcze kwestia izolacji daszku , czy jest niezbędna?
Ale wracając do meritum Ratajczak czy Kołtoniuk który ul byście wybrali , kierując się już nie wyglądem ale specyfikacją, ceną i być może jakością wykonania o ile ktoś z Was posiada ul od wymienionego producenta?
Cytuj ten post
#4
(26.02.2020, 16:21)westernsalsify napisał(a): Dzięki za odpowiedź Borówka.Ja myślę bardzo prosto, może za prosto...Chodzi mi o wpływ materiałów wykorzystanych do ocieplenia na zimowle pszczół i ewentualne zawilgocenie ula

NIe wiem jaki ma wpływ na "zdrowie pszczół". Wiem też, że nawet w ulu styro-, styropiano- poliuretnowym jest też możliwy suchy osyp, a w ulu drewnianym ze słomą wilgotny i zapleśniały. Dopiero w tym roku udało mi się dopracować się suchych osypów w Warszawiakach, choć nie we wszystkich ulach. Co lepiej wypada przy dużej liczbie systematycznie zbieranych danych? Nie wiem. Mam ule WZ, ale nie od tych producentów. Niestety nie pomogę.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#5
Ja odradzam sklejkę jako materiał wewnętrzny, przy słabszych rodzinach i niedrożnej wentylacji zagrzybia się błyskawicznie (surowe drewno lepiej wsiąka wilgoć i lepiej ją oddaje, nie mówiąc o tym, że pszczoły mają szansę same przygotować sobie powierzchnię ścian pokrywając je woskiem lub propolisem).
Z nadmiernym ociepleniem też trzeba uważać, to już nie na nasz obecny klimat.
Stolarz z sąsiedztwa czasami lepiej zrobi pudełko dla pszczół na podstawie udzielonych wskazówek niż komercyjne, renomowane firmy (ale warto podpatrywać niektóre rozwiązania).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
#6
(26.02.2020, 16:21)westernsalsify napisał(a): Ale wracając do meritum Ratajczak czy Kołtoniuk który ul byście wybrali , kierując się już nie wyglądem ale specyfikacją, ceną i być może jakością wykonania o ile ktoś z Was posiada ul od wymienionego producenta?

Ciężko doradzać, jeżeli nie mamy takich uli. Gdybym miał kupować warszawski, rozglądałbym się za zabytkami do renowacji. Znacznie taniej i potem więcej zabawy. Ul już wypropolisowany, resztki starożytnego wosku - oblecisz palnikiem i pokryje się tajemnym filmem o ciekawej barwie. I będzie pachniał.
EDIT: O takie mi chodziło.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#7
(27.02.2020, 09:03)flamenco108 napisał(a): Znacznie taniej i potem więcej zabawy.

To prawda. Np. jeden ul z inne parafii niż drugi. W jednym ramki powinni być o centymetr szersze. Jeden jest dłuższy, inny węższy. A u pszczół podczas przeglądu masakra z pokrzywioną lub dziką zabudową w głębokich czeluściach WZ. W jednym pasuje taka nadstawka, w jaka w drugim nie pasuje. W jednym się nie mieści pod daszkiem 160 cm nadstawka, a w drugim się mieści. Deski próchniejące i szpary gotowe do rabowania, gdzie w popłochu trzeba zalepiać czymś dodatkowy "wlotek". Wyjmujesz ciężką ramkę i nagle wyciągasz z kawałkiem spróchniałej deski do podtrzymywania ramek. A wszystko w trakcie przeglądu. O nie! Dziękuję za taką zabawę. Gdybym miał jeszcze raz nabywać Warszawioki, to kupiłbym nowe u jednego producenta, albo sprawdzał czy trzymają wymiar od różnych producentów. Dlatego chętnie będę się ich systematycznie pozbywał.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#8
(27.02.2020, 09:30)Borówka napisał(a): W jednym pasuje taka nadstawka, w jaka w drugim nie pasuje. W jednym się nie mieści pod daszkiem 160 cm nadstawka, a w drugim się mieści. Deski próchniejące i szpary gotowe do rabowania, gdzie w popłochu trzeba zalepiać czymś dodatkowy "wlotek". Wyjmujesz ciężką ramkę i nagle wyciągasz z kawałkiem spróchniałej deski do podtrzymywania ramek. A wszystko w trakcie przeglądu. O nie! Dziękuję za taką zabawę. 

Cóż, akurat nie warszawioki tylko dadanioki mom w liczbie 9szt. staruszków. Z tego dwa z produkcji państwowej (socjalizm), pozostałe wykonane z płyty pilśniowej (elewacja) i sklejki (wnętrze). Trochę powbijaliśmy z bratem gwoździków, aby płyty przestały się chybotać i znikły ewentualne szpary, podbiliśmy po deseczce, aby nie stały na dnach i dorobiliśmy zwężacze wylotków do prywaciarzy, bo stare zwężacze wyparowały w ostatnich 4 dekadach. W zeszłym roku wykonałem dla prywaciarzy nowe daszki, bo mi jakieś luje ukradły papę ze starych daszków, to była okazja, poza tym kolega pozbył się desek podłogowych, to było z czego robić. 
A tak poza tym to znakomite ule - wymiar trzymają, nic nie próchnieje, pszczoły się w nich wiodą nie gorzej niż w jednościennych, czy jednościenno-izolowanych z odejmowaną dennicą. W każdym razie nie zauważyłem różnicy. A wiesz, że mam 3 wymiary ramki i 4 rodzaje uli na pasiece Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#9
regulus   myślę ,że możesz mieć rację , też miałem wątpliwości co do sklejki, teraz już chyba nie zaryzykuje...niestety ci tzw. renomowani producenci zaciskają pasa coraz bardziej i pakują jakieś sklejki lub inne g..... do ula , a cena 450 zł to wcale nie jest tak mało jak za taką drewnianą hybrydę.

Cytat:To prawda. Np. jeden ul z inne parafii niż drugi. W jednym ramki powinni być o centymetr szersze. Jeden jest dłuższy, inny węższy. A u pszczół podczas przeglądu masakra z pokrzywioną lub dziką zabudową w głębokich czeluściach WZ. W jednym pasuje taka nadstawka, w jaka w drugim nie pasuje. W jednym się nie mieści pod daszkiem 160 cm nadstawka, a w drugim się mieści. Deski próchniejące i szpary gotowe do rabowania, gdzie w popłochu trzeba zalepiać czymś dodatkowy "wlotek". Wyjmujesz ciężką ramkę i nagle wyciągasz z kawałkiem spróchniałej deski do podtrzymywania ramek.

Zobaczyłem samego siebie w akcji  wśród tego majdanu hehe

Cytat: Ciężko doradzać, jeżeli nie mamy takich uli. Gdybym miał kupować warszawski, rozglądałbym się za zabytkami do renowacji. Znacznie taniej i potem więcej zabawy. Ul już wypropolisowany, resztki starożytnego wosku - oblecisz palnikiem i pokryje się tajemnym filmem o ciekawej barwie. I będzie pachniał.

To chyba dobry ul na złapanie pszczół od sąsiada Oczko Ale myślę ,że wiem o co Ci chodzi.... to jak restaurowanie zardzewiałej Ukrainy po dziadku Oczko

Cytat: bo mi jakieś luje ukradły papę ze starych daszków  

To w Konstancinie też kradną ?OczkoUśmiech


Borówka  Pisałeś ,że masz WZ. Co trzeba jeszcze dokupić do tego ula aby był kompletny.Chodzi mi o te maty słomiane tudzież zatwory , ile sztuk tego na jeden ul ?Czy jak kupię maty słomiane to już nie potrzebuje zatworów ? Deska przegrodowa rozumiem jedna sztuka tylko na czas wykonywania odkładów ? Czy można używać jednocześnie kraty przegrodowej poziomej i pionowej , i czy w związku z tym jest sens zaopatrzyć się w obie? Tak jak jak czytam w literaturze to najlepszą - najprostszą podkarmiaczką do tego typu ula jest ramkowa , czy może wybrać jakąś inną ?


aaaaa i mam pytanie do Was, bo na malowaniu również się nie znam. Czy wybrać opcję którą proponuje producent , czyli malowanie jakąś lakierobejcą ( + 10 zł)  czy lepiej samemu sobie pomalować czymś innym ( lepszym ?).


A tak wygląda ten ul:
https://www.olx.pl/oferta/ule-pszczele-drewniane-warszawskie-poszerzane-i-zwykle-CID757-IDa56wT.html
Cytuj ten post
#10
Zatworomata słomiana i deska odgrodowa to podobna funkcja. Mata słomiana lepiej izoluje od zimna, a w desce odgrodowej w Warszawiaku można spotkać szybki. Wykorzystuje się je do oceny stanu roboczego rodziny za pomocą podgadania ramki pracy bez konieczności robienia przeglądu. Kraty można używać poziome i pionowe. Nie wiem co lepsze do malowania. Ja mam stare Warszawiaki i są albo pomalowane tym co były, albo czymś poprawiłem co było pod ręką, ale to było ładnych kilka lat temu. Podkarmiaczka jest taka dobra, jaka wygodna dla pszczelarza. Obie wymienione spełniają swoją funkcję. Raz pasuje mi ta, a raz ta w zależności od sytuacji.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#11
Cytat:Zatworomata słomiana i deska odgrodowa to podobna funkcja.

Trochę się pogubiłem ....To jak będzie się nazywała szczelna drewniana przegroda która oddziela od siebie tymczasowy odkład od rodziny głównej ? Proszę o wyrozumiałość.... ja nawet na żywo ula nie widziałemOczko W książce którą aktualnie przeglądam deska przegrodowa jest czymś innym niż zatwór / zatworomata.....
Cytuj ten post
#12
Może się nazywać deska odgrodowa.
Cytuj ten post
#13
(28.02.2020, 19:41)westernsalsify napisał(a): ja nawet na żywo ula nie widziałem
Jeśli jesteś na wschód te cztery mile za Warszawą to w Radzyminie jest sklep w którym widziałem ul WZ.
 https://lyson.com.pl/content/243-otwarcie-sezonu-pszczelarskiego-w-radzymiinie
Na tę imprezę przyjeżdżają różni producenci. Można zobaczyć na żywo.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
#14
Czy wybrać ul bez ocieplonej dennicy (Wewnętrzna deska 1,1 zewnętrzna 1,6mm) ? Czy jednak zdecydować się na sieczkę żytnią  , ewentualnie wełne mineralną....?
Cytuj ten post
#15
Jeżeli uważasz, że zaizolowana dennica jest bardziej korzystna dla Ciebie, w tym Twojego samopoczucia lub dla pszczół wybierz z izolowaną podłogą.
Jeżeli uważasz, że niezaizolowana dennica jest wystarczająca dla Ciebie, w tym Twojego samopoczucia lub dla pszczół wybierz z niezaizolowaną podłogą.
Jeżeli nie możesz się zdecydować wybierz ładniejszy ul wedle Twojego gustu.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#16
Jednościenne warszawiaki to jednak jeszcze rzadkość. Jeżeli ostatnie ciepłe zimy to tylko anomalie pogodowe, to warto rozważyć wszelkie możliwe ocieplenia (może następna zima będzie charakteryzować się długotrwałym spadkiem temperatur zdecydowanie poniżej zera), ale jeżeli wierzysz, że klimat faktycznie ulega zmianie, to warto unikać nadmiernie wysokiej temperatury w ulu prowokującej matki do nieprzerwanego czerwienia, co nie jest pożądanym jeszcze zjawiskiem. Poza tym po co przepłacać (w razie czego można opakować ul na zimę z zewnątrz).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
#17
Cytat:Jeżeli uważasz, że zaizolowana dennica jest bardziej korzystna dla Ciebie, w tym Twojego samopoczucia lub dla pszczół wybierz z izolowaną podłogą.
Jeżeli uważasz, że niezaizolowana dennica jest wystarczająca dla Ciebie, w tym Twojego samopoczucia lub dla pszczół wybierz z niezaizolowaną podłogą.
Jeżeli nie możesz się zdecydować wybierz ładniejszy ul wedle Twojego gustu.

Chyba Szanowny Moderator dość ma już moich dyletanckich pytań Oczko


Regulus Ocieplenie klimatu jest faktem.Pytanie czy jeszcze będą takie zimy w których postraszy choćby przez dwa , trzy tygodnie.....Myślę jednak ,że wybiorę ocieplenie z sieczki żytniej. Jak będzie za ciepło zawsze daszek ula można lekko uchylić..


Jeszcze Panowie mam pytanie odnośnie wylotków. Mianowicie czy wybór dwóch z przodu ula , z lewej i prawej strony , będzie ok? I czy warto wybrać opcję na zawiasach czy jednak wersję tradycyjną? Właściwie to nie wiem , czy będzie konieczność ich zamykania.....
Cytuj ten post
#18
Cytat: Chyba Szanowny Moderator dość ma już moich dyletanckich pytań Oczko

Bynajmniej. Odpowiedziałem Ci czym, moim zdaniem kierowałbym się na Twoim miejscu po 5 latach doświadczenia w ulami WZ. Bardziej niż to wszystko co piszesz ważniejsze jest to czy ul trzyma odpowiednie wymiary (bee space) od wewnątrz. Dobrze by było, aby posiadał praktyczną i szczelną konstrukcję drzwiczek, aby dało się ładnie wymieść ewentualnie mokry osyp zimowy (w ulu WZ nie ma odejmowanej dennicy). Wszystko inne jest mniej istotne dla mnie w tej chwili poza względami estetycznymi.
Na początku jako nowicjusz popełnisz tyle niedociągnięć w warsztacie pszczelarskim, że takie niuanse mają marginalne znaczenie dla pszczół moim zdaniem, albo nie znam na nie odpowiedzi. Natomiast estetyka może być ważna w przypadku ozdoby ogrodu.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#19
Tak się składa, że pszczoły świetnie sobie radzą także w cieplejszych niż Polska krajach. A że aktualnie w powietrzu lata wszystko poza Apis Mellifera Mellifera (w odwrocie), która to pszczoła właśnie stworzona jest do wygrywania z epoką lodowcową (żyją nawet pod Archangielskiem), to bym się w takim razie nie przejmował ociepleniem klimatu. Bo adekwatne doń pszczoły od dawna w Polsce mieszkają i dzielą się swoimi genami.

Lepiej daszka nie uchylać, bo jeszcze coś pod niego wlezie. Poza tym przeciąg to akurat nie to, co pszczoły lubią najbardziej. Dadzą sobie świetnie radę mając na zimę "zaledwie" wylotek.

Oczywiście możemy tu zacząć flejma jako żywo podobnego do wymiany między zwolennikami Vima i Emacsa, o wyższości w naszym klimacie uli jednościennych przeciwko ocieplonym, tradycyjnym (ewentualnie dennic pełnych kontra osiatkowanym). Ale dyskusja taka, jakkolwiek zawsze i niezmiennie pasjonująca, od lat nie wniosła rozstrzygnięcia do tematu.

Prawda jest po prostu taka, że jakich uli byś sobie nie kupił, to na nich będziesz prowadził swoją gospodarkę. Kupisz Ratajczaka - będziesz ratajczył, kupisz Tumidajewicza - będziesz tumidawał. Ale nie zdołasz podjąć uzasadnionej decyzji nie mając własnego doświadczenia, choćbyśmy Ci tu tonę dobrych rad sprzedali.

Na szczęście, jak wyżej wspomniałem, pszczoły poradzą sobie w każdym ulu. A czy Tobie będzie wygodnie akurat w takim, a nie innym? Kolega Borówka był przez lata zwolennikiem takich zabytkowych warszawiaków, jakie Ci wyżej polecałem na początek - teraz jest ich zdecydowanym przeciwnikiem, jak można było przeczytać. Ja zdania nie zmieniłem, choć wszystkie wymienione przezeń przygody mi się przydarzyły - rzecz w tym, że także w ulach jednościennych, korpusowych, leżakach i stojakach, w zasadzie bez różnicy. Zwykle były wynikiem mojego niedbalstwa i błędów, a nie szczególnych cech ula.

Zatem kup takie ule, jakie Ci nos podpowiada, a za kilka lat już będziesz wiedział, co Ci w nich nie pasuje Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#20
(02.03.2020, 19:21)flamenco108 napisał(a): Kolega Borówka był przez lata zwolennikiem takich zabytkowych warszawiaków, jakie Ci wyżej polecałem na początek - teraz jest ich zdecydowanym przeciwnikiem, jak można było przeczytać

A to ciekawostka przyrodnicza? Uśmiech W którym miejscu nabrałeś takiego wrażenia? Wrażenie, bo przecież nic takiego nie napisałem. W tym którym wymieniłem ich możliwe wady, przy okazji wymienienia przez Ciebie samych zalet? Tak aby obraz był w miarę wyważony. Oczywiście nie jestem ich przeciwnikiem i to jeszcze zdecydowanym.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#21
(02.03.2020, 19:28)Borówka napisał(a): A to ciekawostka przyrodnicza? Uśmiech W którym miejscu? 

We wpisie numer siedem.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#22
Nadal ciekawostka gdyż, nie widzę tam wypowiedzi o byciu zdecydowanym przeciwnikiem.

Jak pisałem wymieniłem co to znaczy możliwa zabawa z takimi ulami w kontekście wad, a nie tylko wymienionych przez Ciebie zalet.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#23
(02.03.2020, 19:11)Borówka napisał(a): w ulu WZ nie ma odejmowanej dennicy

W ofercie dla tych, co tumidawają, jest odejmowana dennica WZ.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że ul jest bardziej dla pszczelarza niż dla pszczół, dlatego warto wybrać (zrobić) konstrukcję poddającą się różnym sezonowym modyfikacjom - jest wtedy więcej zabawy (głównie dla pszczelarza).

Jeśli chodzi o ocieplenie sieczką, to ta po pewnym czasie ubija się i kompostuje (już lepiej pozostawiać puste przestrzenie między warstwami - poduszki powietrzne). 
A jeśli chodzi o wylotki, to proponuję dwa od frontu (jeden nisko a drugi wyżej nad nim) i jeden z boku ula (dla odkładu, gospodarki dwumatecznej).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było. 
Cytuj ten post
#24
(02.03.2020, 19:21)flamenco108 napisał(a): Oczywiście możemy tu zacząć flejma jako żywo podobnego do wymiany między zwolennikami Vima i Emacsa,

Tylko Vi Uśmiech
Cytuj ten post
#25
Właśnie położenie wylotków mnie interesuje. Czemu lepiej wybrać dwa w pionie (jeden nad drugim ) niż dwa w poziomie ? I czy ten drugi w poziomie nawet jak nie jest z boku ula np. w drzwiczkach , nie może posłużyć do zrobienia takiego odkładu ?
Cytuj ten post
#26
Nie mam pojęcia czy lepiej dwa w pionie czy poziomie, ale dodatkowy wylotek na odkład z boku zawsze sobie możesz otwornicą i wiertarką. W drzwiczkach też. Ja mam tak porobione. Tylko wtedy lepiej mieć drzwiczki z dwóch stron jak ma Pan Janusz Szalaj.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#27
A ja myślałem ,że będziesz wiedział Uśmiech  Te stare ule WZ faktycznie miały dolny i górny , teraz wszystkie robią w poziomie...

Tak czy siak , dzięki Wam wszystkim za pomoc.......jak coś wybiorę i mi przywiozą to się pochwalę tutaj. A później już tylko zakup pszczółek , ewentualnie przywabienie czegoś i do przodu.....

pozdrowionka
Cytuj ten post
#28
Sprawdź sobie jeszcze tu. Kiedyś się zastanawiałem, czy nie kupić u niego WZ dwurodzinnego.
http://www.dobry-stolarz.eu
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#29
(03.03.2020, 22:11)Borówka napisał(a): Sprawdź sobie jeszcze tu. Kiedyś się zastanawiałem, czy nie kupić u niego WZ dwurodzinnego.
http://www.dobry-stolarz.eu

Brałem i jego  pod uwagę.Wychodzi sporo drożej od producenta znad wschodniej granicy , a czy rekompensuje to staranniejszym , lepszym wykonaniem , oto jest pytanie.

Pisałeś wcześniej ,że istotniejsze od poruszanych przeze mnie kwestii jest aby ul trzymał wewnętrzne wymiary.....ja myślałem ,że jak ktoś to już robi na większą skalę to jest to oczywiste i dlatego nawet nie pytałem producenta o to....
A co do materiałów użytych na budowe ula to nie wiem czy to są takie niuanse.....sklejka , wełna, stryopian. Zgadzam się ,że na początku moje błędy przyćmią wszelkie niedoskonałości ula , jednakże z czasem może się okazać ,że wybór konkretnego rozwiązania miał jednak znaczenie.


Jeszcze pytanko.Czy nadstawkę lepiej wybrać skróconą  ( na 15 ramek) , tak aby móc robić przegląd bez jej zdjemowania , czy może jednak na full ( 20 ramek) , co będzie lepsze?

Flamenco pisał aby zdać się na własnego nosa , ale jak to można zrobić w kwestii o której ma się tak liche pojęcie ?Mój nos niestety nieraz mnie zawodził tak ,że koniec końców - jak mawiają - zimą w klapkach popylałem .
Cytuj ten post
#30
Z tymi wymiarami to chodziło mi bardziej o stare ule. Jak są z różnych źródeł i różnych czasów to się mogą różnić i ja takie mam.

Nie ma ula doskonałego, zatem każdy ma jakieś niedoskonałości. My (np. ja i @Flamenco108) nie możemy rozsądzić w takich niuansach, w dodatku nie mając wcześniej styczności z tymi ulami od tych producentów, które ich cechy charakterystyczne podpasują Tobie i Twojej gospodarce. Weźmy Twoje pytanie o nadstawkę. Jak mam ocenić, czy będzie dla Ciebie lepsze robienie przeglądu ze skróconą nadstawką, czy posiadanie pełnej nadstawki?

Może kup różne ule z różnymi nadstawkami i sam się przekonasz po kilku latach co Ci bardziej pasuje.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post