Więcej niż miód
#1
Film dokumentalny, który wywołał większe poruszenie w społeczności międzynarodowej, niż to było warte.
Po latach od jego pierwszej emisji nazbierało się faktów, które reżyser pozwolił sobie nagiąć lub nie raz nawet zupełnie przekręcić.
Wiemy o oszukańczej scenie ręcznego zapylania grusz w Chinach - że to nie z braku zapylaczy, tylko dla wywołania efektu heterozji - stosują pyłek z upraw bardzo odległych, przez co mają dużą szansę uzyskać dorodne owoce (podobnież pszczelarze też odmawiają wynajęcia pszczół do zapylania z powodu obawy przed insektycydami).

Teraz chciałbym też wkleić świeżutką rewelację, z jaką podzielił się na grupie BEE-L Randy Oliver:
Cytat:The director of the film More than Honey, Marcus Imhoof, stayed at my home as a guest for a month the year prior to filming.  I explained to him all about beekeeping, and introduced him to some of the players in our industry.

In turn, when he came back to film the next year (asking me to help with the scene in which a bee gets sprayed in almonds), he threw us all under the bus.
He insulted some very caring and good beekeepers by taking words out of context, and focusing in on scenes that might disturb people.

As far as the fungicide spraying scene in almonds, after I left, they substituted a can of bug spray for the water that we had been using in a spray bottle, in order to kill a poor bee on film.  This does not happen in the almonds, but the film convinced people all over the world that bees get sprayed with lethal insecticides while in almonds. It just goes to show that for some directors, it pays to twist reality to make it sell to an audience.  I feel had.

Tłumaczenie GT z małymi poprawkami:

Cytat:Reżyser filmu Więcej niż miód, Marcus Imhoof, gościł w moim domu przez miesiąc, na rok przed rozpoczęciem zdjęć. Wyjaśniłem mu wszystko o pszczelarstwie i przedstawiłem go niektórym graczom z naszej branży.

Z kolei, kiedy wrócił do filmu w następnym roku (prosząc mnie o pomoc w scenie, w której pszczoła jest rozpylana w migdałach), rzucił nas wszystkich pod autobus.
Uraził niektórych bardzo troskliwych i dobrych pszczelarzy, wyrywając słowa z kontekstu i skupiając się na scenach, które mogą przerazić widzów.

Jeśli chodzi o scenę rozpylania fungicydów w migdałowcach, po tym, jak wyszedłem z planu, zamienili puszkę sprayu na robaki na wodę, której używaliśmy w butelce z rozpylaczem, aby zabić biedną pszczołę na filmie. Nie dzieje się tak w migdałowcach, ale film przekonał ludzi na całym świecie, że pszczoły są opryskiwane śmiertelnymi środkami owadobójczymi podczas przebywania w migdałach. To po prostu pokazuje, że dla niektórych reżyserów opłaca się przekręcać rzeczywistość, aby sprzedawać ją publiczności. Czuję, że tak.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post