Dzika pasieka
#1
Witam wszystkich chciałbym się podzielić moim sposobem prowadzenia pasieki. Mam pasiekę w Nottingham małą lokoło 10 pni. Bez leczenia nigdy nie leczyłem pszczół! Na poczontku kupowałem pszczoły przez 3 lata ale one ginęły (choroby) po tym czasie wpadłem na pomysł łapania dzikich roi i tak zaczołem produkować rojołapki ulowe? to znaczy jest to boks podzielony na dwa góra i Duł na górze 8 /10 ramek a na dole zwykłe listewki i takie boksy mam porozwieszane po lasach do okoła Nottingham,początkowo miało to na celu pozyskanie darmowych pszczół z boksów pobierałem 4 ramki jak leci z matką lub bez a w zamian dawałem puste ramki warunkiem była tylko duża siła boksu, szybko okazało się że te dzikie pszczoły nie ginęły na mojej pasiece i jestem jakby z tych 10ciu Uli samowystarczalny, pszczoły dają sobie rady bez leczenia już 2/3 lata nie dobieram pszczuł z boksów roją się na maksa i dobrze ?. Na dzień dzisiejszy te boksy działają jak ule leśne a ja kolejno dodaje boksy w pobliżu starych boksów aby miały się gdzie rojic i tak rok puzniej dokładam boksy do tych boksów Itd... dodam jeszcze że inspirowałem się wasza strona i filmikami jakie kręcicie to mnie naprawdę bardzo inspiruje. Pozdrawiam.
Cytuj ten post
#2
Nie ganiał Cię szeryf? Duży uśmiech

[Obrazek: 200px-Szeryf_z_Nottingham.jpg]

Dobrze się czyta takie wieści.
Jak będziesz odwiedzał kiedy rodzinny kraj, przemyć pliz jakąś ramkę obsiadaną i zajajczoną, zapłacę złotem Uśmiech

Dyskusja o lokalności pszczół i "nic to nie da" za 3..2..1....
Cytuj ten post
#3
A no będę bo za rok /dwa wracamy do pl ale raczej to nic nie da trzeba łapać lokalne.
Cytuj ten post
#4
Da.
Na pewno.
Jedną z dwóch rzeczy.
Sukces, albo nowe doświadczenie.
I może złoto. Oczko
Cytuj ten post