Monitoring os w pasiekach
#1
Drodzy Koledzy Pszczelarze,
Zwracam się do was z prośbą, jeśli spotykaliście w ostatnich latach osy (np. osa dachowa, osa leśna, szerszeń europejski) w okolicy pasieki lub pracowni pszczelarskiej, sfotografujcie je (także ich gniazda) i prześlijcie zdjęcia wraz z podaniem miejscowości na adres: mikolaj.boranski@inhort.pl i pawlik@umk.pl
Informacje o osach będą wykorzystane do oceny bezpieczeństwa pasiek w odniesieniu do ostatnio obserwowanych zmian klimatycznych. Prawa autorskie gwarantowane.
Z pszczelarskim pozdrowieniem,
Zespół Badawczy
Uniwersytet M. Kopernika w Toruniu
& Zakład Pszczelnictwa w Puławach - Instytut Ogrodnictwa
Cytuj ten post
#2
Dotychczasowe nasze obserwacje wskazują, że osy i szerszenie (V. Crabro) mają pozytywny wpływ na bezpieczeństwo pasieki.
Czy w tym kierunku stawiacie Państwo założenia? Tzn. jeśli zmiany klimatyczne będą powodowały częstsze występowanie os i szerszeni w pobliżu pasiek, to jest to pozytywne zjawisko?
Cytuj ten post
#3
"Informacje o osach będą wykorzystane do oceny bezpieczeństwa pasiek w odniesieniu do ostatnio obserwowanych zmian klimatycznych." - jeśli można to proszę rozwinąć.
Nie bardzo rozumiem co osy mają do bezpieczeństwa mojej pasieki?
Bronią pasieki?
Gdzieś można coś przeczytać o Waszych badaniach?
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#4
Pachnie pracą naukową pisaną pod tezę...
Może się spytam u źródła.
Cytuj ten post
#5
W tym roku spotkałem już ładne parę gniazd os i szerszeni (nie rozróżniam szczegółowych marek i typów) budowanych w moich wymarłych ulach lub pustych korpusach stojących na pasiekach. Wczoraj np. pogoniłem szerszenią matkę z jednego ula. Ale 2 lata temu np. miałem poważne naloty szerszeni na niektóre pasieki. Wygląda na to, że dzieje się to okresowo. Ale raczej nie będę zajmował się notowaniem lub fotografowaniem gniazd tych owadów, mam więcej innych pomysłów, co robić z moim czasem Oczko
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#6
Koledzy Pszczelarze,
Nasz projekt odnośnie monitoringu os w pobliżu pasiek, jest kontynuacją monitoringu, zainicjowanego w latach 80-tych minionego wieku, o rozmieszczeniu gatunków os społecznych w całej Polsce. Obecnie na terenie naszego kraju występuje 11 gatunków z podrodziny Vespinae, włączenie do monitoringu pszczelarzy powinno zwiększyć liczbę rekordów o poszczególnych gatunkach, a zwłaszcza gatunkach ginących, np. Vespula rufa.
Sam posiadam niewielka pasiekę i zdaje sobie sprawę że obecność os, a przede wszystkim szerszeni w pasiece nie jest przez pszczelarza pożądana. Nie zamierzamy pisać artykułu pod żadną tezę, natomiast oddziaływanie zmian klimatycznych na organizmy było już niejednokrotnie udowodnione (także u pszczół). Żaden gatunek nie żyje pojedynczo, lecz wchodzi w interakcje z innymi gatunkami, w tym także pszczoły i osy. Obie grupy są zresztą spokrewnione i oddziaływanie pewnych czynników może mieć podobny wpływ zarówno na osy jak i pszczoły. Pisząc o bezpieczeństwie pasiek mieliśmy także na myśli monitorowanie pojawienia się (w naszym kraju jeszcze nie stwierdzony) i ewentualnego rozprzestrzeniania Vespa velutina - gatunku obcego dla naszej fauny. Patrząc z perspektywy pszczelarza szerszenie i inne osy społeczne, można by uznać za element niepożądany, natomiast nie można zapominać o tym, że mają one swoje miejsce w ekosystemie i pełnią w nim ważną (także dla człowieka) rolę regulującą populacje innych owadów (w tym komarów, much czy szkodników roślin uprawnych). Tak jak pisałem na początku, głównym zamysłem zwrócenia się do pszczelarzy było to, że zwracacie Państwo uwagę na to co się dzieje w waszych pasiekach i ich sąsiedztwie (zdjęcia i filmy z osami; również na tym forum), co pozwala zwiększyć liczbę rekordów o występowaniu os społecznych w Polsce. Dlatego też ponawiam prośbę o dokumentację (może być aparatem w telefonie) os społecznych występujących w okolicy Państwa pasiek/pracowni.
Z poważaniem,
Mikołaj Borański
Dla zainteresowanych w załączniku dwie prace autorstwa prof. Pawlikowskiego bazujące na wspomnianym wcześniej monitoringu os w Polsce.


Załączone pliki
.pdf   Eur. J. Entomol..pdf (Rozmiar: 124,3 KB / Pobrań: 16)
.pdf   Ecological questions.pdf (Rozmiar: 719,31 KB / Pobrań: 16)
Cytuj ten post
#7
Obawiam się, że praca przyjmująca potoczne przekonanie o "niepożądanej" obecności os społecznych na pasiekach, co więcej zestawiająca owo "społeczne przekonanie" z niedoprecyzowanym nigdzie indziej słowem "bezpieczeństwo", będzie mało obiektywna.

Choćby na tym forum jest dużo materiałów na temat naszych obserwacji tych interakcji z osami. Wniosek jest jeden: szerszenie i osy co najwyżej "dokańczają" rodziny osłabione z innych powodów. To oportuniści, "czyściciele". Nie drapieżniki zdolne zagrozić zdrowej rodzinie.

Pszczelarze zwalczający osy niszczą jeden z elementów ekosystemu, który nie odpowiada za problemy ich pszczół.

W zeszłym roku u szczytu suszy szerszenie (V. Crabro) zaatakowały jeden z moich toczków, zabierając około 80 - 100 pszczół. Kropla, choć wyglądało spektakularnie. Na drugi dzień spadł deszcz i szerszenia może widziałem przelatującego wysoko w innym kierunku - jak przez resztę roku.
Cytuj ten post
#8
(25.05.2020, 10:59)biastes napisał(a): Koledzy Pszczelarze,
Nasz projekt odnośnie monitoringu os w pobliżu pasiek, jest kontynuacją monitoringu, zainicjowanego w latach 80-tych minionego wieku, o rozmieszczeniu gatunków os społecznych w całej Polsce. Obecnie na terenie naszego kraju występuje 11 gatunków z podrodziny Vespinae, włączenie do monitoringu pszczelarzy powinno zwiększyć liczbę rekordów o poszczególnych gatunkach, a zwłaszcza gatunkach ginących, np. Vespula rufa. 

Interesujące. Jest taka fundacja, która zachęciła ludzi do instalowania apki i fociografowania różnych pszczół samotnic. W ten sposób uzyskali podobno całkiem spory zasób i dowiedzieli się paru niespodziewanych rzeczy. Z osami byłoby łatwiej, są lepiej widoczne.

Jak sam zauważyłeś, pszczelarze odnoszą się raczej niechętnie do os i szerszeni, szczególnie na swoich pasiekach. Ja uważam je za mało pożądanych gości tamże oraz w moim domu. Gdzie indziej mi nie przeszkadzają wcale. Koło pasieki ich nie zwalczam, bo uważam to przede wszystkim za bezcelowe, pomijając wątpliwą użyteczność i pożytek z takiego działania. Pogonienie matki szerszenia miało na celu zabezpieczenie się na przyszłość, aby mi nagle, niespodziewanie, rój szerszeni nie wybuchł w twarz, gdy przyjdzie mi do głowy uprzątnąć pusty (bo wymarły wcześniej) ul. Miałem już kiedyś taką przygodę z osami na moim leśnym toczku, na który rzadko zaglądam. Gdyby nie to, zostawiłbym ją w spokoju.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#9
Matula szerszenia Uśmiech



W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#10
BTW zgodnie z przyjętym współcześnie paradygmatem filozoficznym o nauce ścisłej, poza matematyką: falsyfikacjonizm Carla Poppera i filozofia paradygmatu naukowego Thomasa Kuhna, hipoteza nie może być obiektywna. Hipoteza wewnątrz paradygmatu z jednej strony jest dedukcyjna, bo jest wyciągana z ogólnie przyjętych tymczasowo prawd ogólnych (paradygmat naukowy), ale z drugiej zawiera element twórczy w postaci metody indukcyjnej, czyli wyciągania wniosków na podstawie fragmentarycznych przesłanek o rzeczywistości (mogą to być kejsy, czyli rzetelnie zebrane ciekawostkowe jednostkowe obserwacje). Czyli hipoteza twórcza zawiera jakąś twórczą tezę (tworzy się ją pod tezę), co się komu wydaje na podstawie poszlak, fragmentarycznych obserwacji. Jest to pierwszy z elementów metody naukowej. Przy czym hipoteza musi być falsyfikowana dostępnymi aktualnie narzędziami (inaczej nie jest naukowa). Dalej następuje: eksperyment i obserwacja, publikacja, recenzja, weryfikacja i falsyfikacja (lub nie). Jeżeli hipoteza jest wewnątrz paradygmatu, to powinna się logicznie w niego wpasowywać (pod przeszłe i przyszłe zahaczające o nią badania). Wtedy staje się teorią.

Zatem w samym zakładaniu falsyfikowanej tezy do zbadania, a zatem szukaniu danych do badania pod wcześniej założoną tezę (zbierania danych i ich analizy), nie ma nic nienaukowego. Kluczowe jest czy we wnioskach wybiera się tylko dane, które potwierdzają przyjętą tezę czy nie. Jeżeli wybiera się tylko te dane, które potwierdzają tezę, a odrzuca nie pasujące, aby szukać potwierdzeń założonych tez, mamy do czynienia z pseudonauką. Podobnie w pisaniu przeglądówki, czyli z analizy zbiorczej i wyciąganiu ogólnych wniosków z wielu badań. Oczywiście przy założeniu, że dane są zbierane systematycznie i metodycznie naukowo. Dane zbierane inaczej można (a nawet należy) odrzucać.
W zasadzie nie stosujemy innych metod niż spotykane w naturze - ergo działamy zgodnie z naturą.
Cytuj ten post
#11
W pełni zgadzam się z przedmówcą i moje słowa chciałbym, aby były odczytane jako ostrzeżenie przed złym doborem tezy i metody jej falsyfikacji/ potwierdzenia.
Postawienie tezy o spadku bezpieczeństwa w pasiekach w związku ze zmianami klimatycznymi i pojawianiem się liczniej na tych pasiekach os społecznych, powinno być w takiej pracy skonfrontowane z obserwacjami niebezpiecznych zachowań tych os względem tych pasiek.
Tymczasem w otwierającym poście jest mowa jedynie o fotografiach os i ich gniazd w okolicach pasieki.
Cytuj ten post