Olejek pichtowy
#91
(22.09.2016, 18:34)myku napisał(a): A spotkania jakieś organizujecie czasami?

(22.09.2016, 18:36)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no jedno zaczyna się jutro Uśmiech

Myku jedziesz ? Uśmiech
Ruszam z Torunia o 16stej Uśmiech
Cytuj ten post
#92
(22.09.2016, 18:40)Krzyżak napisał(a):
(22.09.2016, 18:34)myku napisał(a): A spotkania jakieś organizujecie czasami?

(22.09.2016, 18:36)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no jedno zaczyna się jutro Uśmiech

Myku jedziesz ? Uśmiech
Ruszam z Torunia o 16stej Uśmiech

chętnie bym pojechał ale jutro jadę omówić ważne kwestie z książką związane do wydania i podzielić się wiedzą na temat ciasta białkowego mojego wydania ( ma to ciasto być w książce pszczelarskiej ) i ogólnie pierwszy raz bede się jutro widział z wynalazcą moich nowych uli cały dzień pewnie zleci jade do Bytowa
Cytuj ten post
#93
myślę że kiedyś się spotkam z waszą społecznością no myśle że i też niedługo moją Uśmiech Z bydgoszczy lub okolic Borów Tucholskich dużo jest członków w Stowarzyszeniu? Co na tym spotkaniu będziecie robić
Cytuj ten post
#94
(22.09.2016, 19:05)myku napisał(a):
(22.09.2016, 18:40)Krzyżak napisał(a):
(22.09.2016, 18:34)myku napisał(a): A spotkania jakieś organizujecie czasami?

(22.09.2016, 18:36)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no jedno zaczyna się jutro Uśmiech

Myku jedziesz ? Uśmiech
Ruszam z Torunia o 16stej Uśmiech

chętnie bym pojechał ale jutro jadę omówić ważne kwestie z książką związane do wydania i podzielić się wiedzą na temat ciasta białkowego mojego wydania ( ma to ciasto być w książce pszczelarskiej ) i ogólnie pierwszy raz bede się jutro widział z wynalazcą moich nowych uli cały dzień pewnie zleci jade do Bytowa

A to za białko?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#95
(22.09.2016, 19:07)myku napisał(a): myślę że kiedyś się spotkam z waszą społecznością no myśle że i też niedługo moją Uśmiech Z bydgoszczy lub okolic Borów Tucholskich dużo jest członków w Stowarzyszeniu? Co na tym spotkaniu będziecie robić

Nikogo Uśmiech
Pić piwo i gadać o pszczołach Uśmiech
Cytuj ten post
#96
No to to co muminki lubią najbardziej Uśmiech
Cytuj ten post
#97
(22.09.2016, 19:08)Borówka napisał(a):
(22.09.2016, 19:05)myku napisał(a):
(22.09.2016, 18:40)Krzyżak napisał(a):
(22.09.2016, 18:34)myku napisał(a): A spotkania jakieś organizujecie czasami?

(22.09.2016, 18:36)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no jedno zaczyna się jutro Uśmiech

Myku jedziesz ? Uśmiech
Ruszam z Torunia o 16stej Uśmiech

chętnie bym pojechał ale jutro jadę omówić ważne kwestie z książką związane do wydania i podzielić się wiedzą na temat ciasta białkowego mojego wydania ( ma to ciasto być w książce pszczelarskiej ) i ogólnie pierwszy raz bede się jutro widział z wynalazcą moich nowych uli cały dzień pewnie zleci jade do Bytowa

A to za białko?

A w skrócie kiszone można powiedzieć i wysoce efektywne dla rozwoju ale pewnie znajdą się ludzie co powiedzą że świstak siedzi i zawija w sreberka ale to dla każdego sprawa do indywidualnego ocenienia
Cytuj ten post
#98
(22.09.2016, 19:16)myku napisał(a):
(22.09.2016, 19:08)Borówka napisał(a):
(22.09.2016, 19:05)myku napisał(a):
(22.09.2016, 18:40)Krzyżak napisał(a):
(22.09.2016, 18:34)myku napisał(a): A spotkania jakieś organizujecie czasami?

(22.09.2016, 18:36)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
no jedno zaczyna się jutro Uśmiech

Myku jedziesz ? Uśmiech
Ruszam z Torunia o 16stej Uśmiech

chętnie bym pojechał ale jutro jadę omówić ważne kwestie z książką związane do wydania i podzielić się wiedzą na temat ciasta białkowego mojego wydania ( ma to ciasto być w książce pszczelarskiej ) i ogólnie pierwszy raz bede się jutro widział z wynalazcą moich nowych uli cały dzień pewnie zleci jade do Bytowa

A to za białko?

A w skrócie kiszone można powiedzieć i wysoce efektywne dla rozwoju ale pewnie znajdą się ludzie co powiedzą że świstak siedzi i zawija w sreberka ale to dla każdego sprawa do indywidualnego ocenienia

Bardziej efektywne niż pierzga? którą mają w plastrach?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#99
TAK bo widzicie ja mam trochę inną teorię co do odżywiania się pszczół białkiem pszczoły są podobne do krowy czy ludzi naszym głównym pokarmem są bakterie i pszczoła właśnie takimi się żywi zauważyłem to w tym roku w odkładach majowych po podaniu tego ciasta odkłady te wręcz eksplodowały a ciasto znikało momentalnie zawarte kwaski i dużo żywego podkreślam białka w postaci bakterii uczyniło tą magię można powiedzieć. W tym roku także rozmnażałem apifarmę i miałem dylemat dodać sól czy nie bo w składzie była ale teraz wiem że dobrze zrobiłem dodawając ją dzięki waszemu forum
Cytuj ten post
(22.09.2016, 19:31)myku napisał(a): TAK bo widzicie ja mam trochę inną teorię co do odżywiania się pszczół białkiem pszczoły są podobne do krowy czy ludzi naszym głównym pokarmem są bakterie i pszczoła właśnie takimi się żywi zauważyłem to w tym roku w odkładach majowych po podaniu tego ciasta odkłady te wręcz eksplodowały a ciasto znikało momentalnie zawarte kwaski i dużo żywego podkreślam białka w postaci bakterii uczyniło tą magię można powiedzieć. W tym roku także rozmnażałem apifarmę i miałem dylemat dodać sól czy nie bo w składzie była ale teraz wiem że dobrze zrobiłem dodawając ją dzięki waszemu forum

Znaczy, że człowiek ma podobny układ pokarmowy do krowy?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
fizjologicznie to nie ma podobnego układu pokarmowego ale ogólnie rzecz biorąc równie krowa jak i człowiek jest roślinożercą i do produkcji różnych związków i witamin jest nam potrzebny najważniejszy organ tak jak u krowy czyli flora bakteryjna z której czerpiemy wszystko razem ze zdrowiem więc czemu tego wszystkiego nie dać pszczołom, oczywiście pszczoły mają swoją produkcję baterii w plastrach ale jeżeli dorzucimy im do pieca to też wiecej i szybciej bez zbędnej pracy zdołają wychować tej młodej pszczoły
Cytuj ten post
(22.09.2016, 19:42)myku napisał(a): fizjologicznie to nie ma podobnego układu pokarmowego ale ogólnie rzecz biorąc równie krowa jak i człowiek jest roślinożercą

NIE

Cytat:i do produkcji różnych związków i witamin jest nam potrzebny najważniejszy organ tak jak u krowy czyli flora bakteryjna z której czerpiemy wszystko razem ze zdrowiem więc czemu tego wszystkiego nie dać pszczołom,

I TAK I NIE. Za bardzo zero-jedynkowo kolega myśli. Flora jest ważna a nawet bardzo ważna ale nie jest jedyna.
Natomiast co innego flora a co innego trawienie i przyswajanie białka.

Jeśli chodzi o białko to człowiek jako zwierzę monogastryczne omnivore trawi białka głównie z pomocą żołądkowego dość silnego (przynajmniej prawidłowo 1,5 Ph) HCl i Pepsyny oraz dalej w jelicie cienkim kończy trawić i przyswaja (oba narządy dość ubogie (najbardziej) we florę jak na układ pokarmowy. Pewna ilości bakterii proteolitycznych gra rolę (o ile pokarm jest surowy) a tym bardziej jeśli wcześniej pokarm jest poddany dekompozycji białka za pomocą bakterii (gnicie) i enzymów (autofagia tkanki) ale to jest zdecydowanie mniejszy udział.

Krowa to inna historia. Ona sobie "kompostuje" wcześniej trawę (białko i celulozę w skrócie) na białko bakteryjno-pierwotniakowe przypominające zwierzęce i później je trawi w trawieńcu analogicznie do monogastrycznego żołądka.


Cytat:oczywiście pszczoły mają swoją produkcję baterii w plastrach ale jeżeli dorzucimy im do pieca to też wiecej i szybciej bez zbędnej pracy zdołają wychować tej młodej pszczoły

Wątpię. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Każdy ma swoje teorie nie zawsze to co nam wmawiają od urodzenia jest dla nas dobre ja się przekonałem o tym na własnej skórze nikogo nie chce przekonywać do swoich teorii i na tym zakoncze
Cytuj ten post
Szanowny Kolego myku: ja również ufam, że moje "kły" i "pazury" średnio się nadają do szarpania mięsa i kruszenia kości ;-)

Pszczoły robią kiszonkę z pyłku, ale jak dotąd sądziłem, że to "tylko" aby usunąć otoczki mielinowe. Nie wpadłem na to, że bakterie rozmnażają się na tyle żeby się nimi najeść. Naiwnie uważałem, że cały kwas w kapuście to tylko ich uboczny produkt metabolizmu, a one same się gdzieś wyprowadziły.
A kiszone pokarmy są realnie żywe tak jak nasze organizmy złożone w 90 % z komórek mikroorganizmów!
To dla mnie prawdziwe odkrycie, dzięki.

Daję co roku EM-y do syropu, ale wciąż nie udało mi się ich samemu namnażać.
Jeśli to możliwe byłbym wdzięczny za podzielenie się "przepisem" na pomyślną hodowlę tych właściwych bakterii. Ogólnie temat EM-ów zasługuje na własny temat.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
pstaram się napisać o tym w przyszłości
Cytuj ten post
(22.09.2016, 20:59)Czarek napisał(a): Szanowny Kolego myku: ja również ufam, że moje "kły" i "pazury" średnio się nadają do szarpania mięsa i kruszenia kości ;-)

Pszczoły robią kiszonkę z pyłku, ale jak dotąd sądziłem, że to "tylko" aby usunąć otoczki mielinowe. Nie wpadłem na to, że bakterie rozmnażają się na tyle żeby się nimi najeść. Naiwnie uważałem, że cały kwas w kapuście to tylko ich uboczny produkt metabolizmu, a one same się gdzieś wyprowadziły.
A kiszone pokarmy są realnie żywe tak jak nasze organizmy złożone w 90 % z komórek mikroorganizmów!
To dla mnie prawdziwe odkrycie, dzięki.

Daję co roku EM-y do syropu, ale wciąż nie udało mi się ich samemu namnażać.
Jeśli to możliwe byłbym wdzięczny za podzielenie się "przepisem" na pomyślną hodowlę tych właściwych bakterii. Ogólnie temat EM-ów zasługuje na własny temat.

po cholerę Ci te EM-y? nie lepiej kupić żonie prezent?
Cytuj ten post
(24.09.2016, 16:59)marbert napisał(a):
(22.09.2016, 20:59)Czarek napisał(a): Szanowny Kolego myku: ja również ufam, że moje "kły" i "pazury" średnio się nadają do szarpania mięsa i kruszenia kości ;-)

Pszczoły robią kiszonkę z pyłku, ale jak dotąd sądziłem, że to "tylko" aby usunąć otoczki mielinowe. Nie wpadłem na to, że bakterie rozmnażają się na tyle żeby się nimi najeść. Naiwnie uważałem, że cały kwas w kapuście to tylko ich uboczny produkt metabolizmu, a one same się gdzieś wyprowadziły.
A kiszone pokarmy są realnie żywe tak jak nasze organizmy złożone w 90 % z komórek mikroorganizmów!
To dla mnie prawdziwe odkrycie, dzięki.

Daję co roku EM-y do syropu, ale wciąż nie udało mi się ich samemu namnażać.
Jeśli to możliwe byłbym wdzięczny za podzielenie się "przepisem" na pomyślną hodowlę tych właściwych bakterii. Ogólnie temat EM-ów zasługuje na własny temat.

po cholerę Ci te EM-y? nie lepiej kupić żonie prezent?

E-emy mam za darmo a Żone trzeba znaleźć i nie jest za darmo Uśmiech
Cytuj ten post
To znajdź, dlaczego masz mieć lepiej od innych Duży uśmiech
Cytuj ten post
Kiedyś widziałem krótki reportaż w Teleexpresie, o rolniku który swoimi EM-ami opryskał boisko lokalnej drużyny piłkarskiej i w efekcie mieli lepszą murawę niż na stadionie narodowym.
Tak się zastanawiam, czy ty nie było o Tobie, albo czy wśród rolników hodowla mikroorganizmów jest bardziej rozpowszechniona niż by się można spodziewać.
W każdym razie czekam cierpliwie na jakieś wskazówki, bo pojęcia nie mam jak się zabrać za taką hodowle.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(27.09.2016, 18:43)Czarek napisał(a): Kiedyś widziałem krótki reportaż w Teleexpresie, o rolniku który swoimi EM-ami opryskał boisko lokalnej drużyny piłkarskiej i w efekcie mieli lepszą murawę niż na stadionie narodowym.
Tak się zastanawiam, czy ty nie było o Tobie, albo czy wśród rolników hodowla mikroorganizmów jest bardziej rozpowszechniona niż by się można spodziewać.
W każdym razie czekam cierpliwie na jakieś wskazówki, bo pojęcia nie mam jak się zabrać za taką hodowle.

No raczej byś się nie zabrał bo te szczepy EM-ów pozyskali pierwotnie od bakterii ze żwacza przeżuwacza.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(27.09.2016, 18:58)Borówka napisał(a):
(27.09.2016, 18:43)Czarek napisał(a): Kiedyś widziałem krótki reportaż w Teleexpresie, o rolniku który swoimi EM-ami opryskał boisko lokalnej drużyny piłkarskiej i w efekcie mieli lepszą murawę niż na stadionie narodowym.
Tak się zastanawiam, czy ty nie było o Tobie, albo czy wśród rolników hodowla mikroorganizmów jest bardziej rozpowszechniona niż by się można spodziewać.
W każdym razie czekam cierpliwie na jakieś wskazówki, bo pojęcia nie mam jak się zabrać za taką hodowle.

No raczej byś się nie zabrał bo te szczepy EM-ów pozyskali pierwotnie od bakterii ze żwacza przeżuwacza.

po co ?
Cytuj ten post
Bakterie mogą sobie być nawet z kupy jugosłowiańskiego chłopa, byleby dobrze działały na środowisko, np na mój ogródek.
Jeśli pytasz Robercie, po co hodować te bakterie, to odpowiem: z czystej przyrodniczej ciekawości, jak mawiał bohater teatru telewizji "Ciemno".
Trzeba przy tym pamiętać, że bez bakterii nie byłoby życia.
Człowiek ma w sobie więcej komórek bakterii niż własnych.
Gleba jako forma życia, też potrzebuje bakterii do życia.
O pszczołach nie wspominając nawet.
Niby wszędzie ich pełno, ale nie wszędzie są takie same.
Miłośnicy fermentowanych trunków mają, zdaje się, jakąś wiedzę o zasadności hodowli tych właściwych mikroorganizmów.
Wzbogacam moją piaszczystą glebę kompostem i obornikiem, mógłbym nawet namnażać te kompostowe bakterie, ale te japońsko - amerykańskie szczepy to wiadomo, że o niebo lepsze ;-)

Widziałem taki ogródek na skalistym zboczu Gór Kaczawskich.
Niesamowite jak urodzajny potrafi być taki ugór, podlewany em-ami.

No, a jakbym miał tych em-ów kilkaset litrów, to nawet zorganizowałbym podlewanie em-ami pewnego wysypiska śmieci, obok którego często przejeżdżam.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
Cytat:"Człowiek ma w sobie więcej komórek bakterii niż własnych."

Więcej DNA konkretnie bo samych komórek to mam wątpliwości. Co do tego są spory oraz różnice indywidualne. Bo ja przykładowo podejrzewam jako m.in. padlinożerca w jakimś stopniu mam więcej niż sterylożerca przykładowo. Choć i tak zdecydowanie mniej niż roślinożerca.oczywiście.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
(25.10.2016, 20:03)Borówka napisał(a):
Cytat:"Człowiek ma w sobie więcej komórek bakterii niż własnych."

Więcej DNA konkretnie bo samych komórek to mam wątpliwości. Co do tego są spory oraz różnice indywidualne. Bo ja przykładowo podejrzewam jako m.in. padlinożerca w jakimś stopniu mam więcej niż sterylożerca przykładowo. Choć i tak zdecydowanie mniej niż roślinożerca.oczywiście.

ponoć i DNA i komórek.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(25.10.2016, 20:05)MrDrone napisał(a):
(25.10.2016, 20:03)Borówka napisał(a):
Cytat:"Człowiek ma w sobie więcej komórek bakterii niż własnych."

Więcej DNA konkretnie bo samych komórek to mam wątpliwości. Co do tego są spory oraz różnice indywidualne. Bo ja przykładowo podejrzewam jako m.in. padlinożerca w jakimś stopniu mam więcej niż sterylożerca przykładowo. Choć i tak zdecydowanie mniej niż roślinożerca.oczywiście.

ponoć i DNA i komórek.

Tak ale ostatnio czytałem jakiś nowy art. naukowy niby to podważający, ze komórek ale nie, że dna. Dlatego tak napisałem. A jak jest to nie wiem. Ważne, ze na pewno dużo. 
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Podobno w jelitach człowieka na diecie fast food jest około 250 g bakterii.
U człowieka na diecie wysokobłonnikowej jest jakieś 2 kg bakterii.
A bakterie są małe, więc może ich być wszędzie od cholery.
Niektóre mogły stać się nawet integralną częścią naszych organizmów np. mitochondria albo te różne -fagi.
Ale ja tam nie wiem. Zresztą kto je tam wie te bakterie.

Natomiast zainteresowało mnie to całe pichtowanie, ale znalazłem film, na którym widać jakieś dziwne pichtowanie. Czy to może działać dobrze?


"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post