Małe gniazdo- ciasne ule, duże gniazdo-obszerne ule
#61
miłość do ojczyzny i obywatelski obowiązek przede wszystkim ! ;-)

u nas w kraju już tak jest, że każdy chce inaczej. pojedziesz na zachód i masz całe wioski/miasteczka budowane w tym samym stylu. a u nas jeden ma dom czerwony inny żółty, jeden ma dach dwuspadowy, a inny czterospadowy z 8 wykuszami... więc tak już lubimy ;-) nie poradzisz.

wg mnie z ulami dla mnie to już tak jest, że prowadząc gospodarkę amatorską do 30 - 40 rodzin to nie ma większego znaczenia. Najwyżej komuś ucieknie jedna rójka więcej, zbierze 5 kg miodu mniej czy spędzi 2 godziny więcej na pasiece - nie spowoduje to żadnych dramatów. ale przy nowoczesnej i intensywnej gospodarce (której oczywiście "za bardzo" nie popieram;-) ) to przyznam, że nie wyobrażam sobie innych uli niż te obszerne - jakie by nie były z nazwy i wymiarów.

Dla mnie mój wielkopolski spełnia wszystko co chcę - mam niską ramkę więc mam plastyczność, mogę zrobić wieżę więc mam obszerność, mogę wyrzucić ramki i mieć "japończyka" czy warrego, przekrój może nie jest największy, ale do zimowania wystarcza co udowadniają pszczelarze z całej polski. więcej mi nie trzeba. jak będę wielkotowarowcem to przerzucę się na langstrothy ;-)
Cytuj ten post
#62
(29.06.2015, 23:19)Krzyżak napisał(a): 90% uli na świecie to Dadanty i Langstrothy po jaki czort wymyślać nowe ?
Wszystko zostało już sprawdzone i przetestowane. Nie ma co na nowo koła wymyślać.
Ewentualnie można zastanowić się nad Optimalem.

A kto to pisał o standardzie drogi dla koni i torach kolejowych od niepamętnych czasów. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#63
Panowie. Celowo nie rozpoczynałem dyskusji który ul jest lepszy tylko czy prawdziwe może być zawsze założenie, że pszczoły jako populacja naturalnie lepiej się czują w możliwie jak największym gnieździe.

Jeżeli zaczniemy dyskutować o pierwszej rzeczy to nigdzie nie dojdziemy.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#64
(30.06.2015, 05:32)MrDrone napisał(a): miłość do ojczyzny i obywatelski obowiązek przede wszystkim ! ;-)

wg mnie z ulami dla mnie to już tak jest, że prowadząc gospodarkę amatorską do 30 - 40 rodzin to nie ma większego znaczenia. Najwyżej komuś ucieknie jedna rójka więcej, zbierze 5 kg miodu mniej czy spędzi 2 godziny więcej na pasiece - nie spowoduje to żadnych dramatów. ale przy nowoczesnej i intensywnej gospodarce (której oczywiście "za bardzo" nie popieram;-) ) to przyznam, że nie wyobrażam sobie innych uli niż te obszerne - jakie by nie były z nazwy i wymiarów.

Obecnie mam 25 rodzin i nie wyobrażam sobie już teraz, małych gniazd i wszystkiego co się z tym wiąże Oczko

(30.06.2015, 07:26)Borówka napisał(a):
(29.06.2015, 23:19)Krzyżak napisał(a): 90% uli na świecie to Dadanty i Langstrothy po jaki czort wymyślać nowe ?
Wszystko zostało już sprawdzone i przetestowane. Nie ma co na nowo koła wymyślać.
Ewentualnie można zastanowić się nad Optimalem.

A kto to pisał o standardzie drogi dla koni i torach kolejowych od niepamętnych czasów. Duży uśmiech

hehe akurat w pszczelarstwie cały czas weryfikujemy przydatność ula i możemy to zmienić.
W kolejnictwie raz w depneliśmy i lipa Oczko
Cytuj ten post
#65
(30.06.2015, 05:32)MrDrone napisał(a): Dla mnie mój wielkopolski spełnia wszystko co chcę - mam niską ramkę więc mam plastyczność, mogę zrobić wieżę więc mam obszerność, mogę wyrzucić ramki i mieć "japończyka" czy warrego, przekrój może nie jest największy, ale do zimowania wystarcza co udowadniają pszczelarze z całej polski. więcej mi nie trzeba. jak będę wielkotowarowcem to przerzucę się na langstrothy ;-)

Według mnie błędne myślenie bo pszczelarze z całej polski cisną w wlk ocieplanym... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu
Cytuj ten post
#66
A co sądzisz Łukaszu o WZ korpusowy jednościenny z grubej dechy jaki zamieram zbudować?
Wymiary wewnętrzne 26x45 i 26x75.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#67
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): ... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Zatem pozostaje tylko ocieplać.
Cytuj ten post
#68
(30.06.2015, 10:30)markus napisał(a):
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): ... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Zatem pozostaje tylko ocieplać.

NIE !!! Pozostaje zrobić ul o dużym przekroju poprzecznym. Dadant, Langstroth lub Optimal Uśmiech
Cytuj ten post
#69
(30.06.2015, 10:30)markus napisał(a):
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): ... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Nie WP a WZ. Warszawski zwykły. Ramka wąsko-wysoka. Najbardziej wysoka ze wszystkich standaryzowanych.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#70
(30.06.2015, 10:30)markus napisał(a):
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): ... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Zatem pozostaje tylko ocieplać.

Wlk ocieplany daje radę jak widać... Balbym się z pojedynczej deski. Klab będzie wtedy bardzo blisko ścianek ula a co do Jakubowego pomysłu to cóż musi sprawdz to w praktyce. Z resztą to tylko moja teoria bo nie miałem takich uli więc nie wiem jak to będzie wyglądać w praktyce
Cytuj ten post
#71
(30.06.2015, 10:42)Krzyżak napisał(a):
(30.06.2015, 10:30)markus napisał(a): Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Zatem pozostaje tylko ocieplać.

NIE !!! Pozostaje zrobić ul o dużym przekroju poprzecznym. Dadant, Langstroth lub Optimal Uśmiech

A dlaczego ? Poproszę o argumenty.

A o to moje:
1. Wprowadzono ramkę na WP, jakoś przetrwała do dziś, w niektórych rejonach cieszy się popularnością, np w moich, a skoro dotrwała i jeszcze ją się stosuje, to chyba nie jest aż taka "beee".
2. Jeśli dobrze pamiętam, w/g dr Wandy Ostrowskiej, kłąb zimowy tworzy średnice w zależności od wielkości rodziny od 18 do 24, lub 26 cm. Dokładnie nie pamiętam i przesuwa się po drodze pokarmowej około 14 cm, w zależności od...itd.
3. Zdarza się, że na najwyższej  szeroko-niskiej ramce, jaka jest dadant, pszczoły przy ciężkiej zimie dojdą do górnej beleczki i umrą z głodu, mając duże ilości pokarmu po boku, ponieważ nie przesunęły się w bok.

poniżej filmiki z zimowego ułożenia gniazda.

https://www.youtube.com/watch?v=vGRwtFcp9n4  - odkłady.  proponuje zacząć od 6 minuty.

https://www.youtube.com/watch?v=es-YOpAyrKw  tu od 2 minuty

https://www.youtube.com/watch?v=bBRkYMRO8Bo tu tez fajnie widać jakie było ułożenie kłębu zimowego.

Coś jeszcze poszukam.
Cytuj ten post
#72
(30.06.2015, 11:26)bonluk napisał(a): a co do Jakubowego pomysłu to cóż musi sprawdz to w praktyce. Z resztą to tylko moja teoria bo nie miałem takich uli więc nie wiem jak to będzie wyglądać w praktyce

Jeszcze tylko dodam, że dłuższe ramki na rodnię i zimowanie mają mieć tej grubości długi bok.


Załączone pliki Miniatury
   
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#73
Halo haloo, to zmienia postać rzeczy. To będzie decha około 7 cm grubości ?
Cytuj ten post
#74
Cytat:Jeszcze tylko dodam, że dłuższe ramki na rodnię i zimowanie mają mieć tej grubości długi bok.

Tfu! Nie ramki tylko ul. 


(30.06.2015, 18:57)markus napisał(a): Halo haloo, to zmienia postać rzeczy. To będzie decha około 7 cm grubości ?

Coś takiego. Wiem, ze zmienia dlatego o tym wspomniałem. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#75
(30.06.2015, 18:36)markus napisał(a):
(30.06.2015, 10:42)Krzyżak napisał(a):
(30.06.2015, 10:30)markus napisał(a): Skoro w/g Łukasza wielkopolski jednościenny ma za mały przekrój do zimowli, tym bardziej WP, a już nie wspominając o WZ.

Zatem pozostaje tylko ocieplać.

NIE !!! Pozostaje zrobić ul o dużym przekroju poprzecznym. Dadant, Langstroth lub Optimal Uśmiech

A dlaczego ? Poproszę o argumenty.

A o to moje:
1. Wprowadzono ramkę na WP, jakoś przetrwała do dziś, w niektórych rejonach cieszy się popularnością, np w moich, a skoro dotrwała i jeszcze ją się stosuje, to chyba nie jest aż taka "beee".
2. Jeśli dobrze pamiętam, w/g dr Wandy Ostrowskiej, kłąb zimowy tworzy średnice w zależności od wielkości rodziny od 18 do 24, lub 26 cm. Dokładnie nie pamiętam i przesuwa się po drodze pokarmowej około 14 cm, w zależności od...itd.
3. Zdarza się, że na najwyższej  szeroko-niskiej ramce, jaka jest dadant, pszczoły przy ciężkiej zimie dojdą do górnej beleczki i umrą z głodu, mając duże ilości pokarmu po boku, ponieważ nie przesunęły się w bok.

poniżej filmiki z zimowego ułożenia gniazda.

https://www.youtube.com/watch?v=vGRwtFcp9n4  - odkłady.  proponuje zacząć od 6 minuty.

https://www.youtube.com/watch?v=es-YOpAyrKw  tu od 2 minuty

https://www.youtube.com/watch?v=bBRkYMRO8Bo tu tez fajnie widać jakie było ułożenie kłębu zimowego.

Coś jeszcze poszukam.

Oczywiście, że WP czy WZ to ule w których pszczoły żyją i mają się dobrze ale z tego co ja rozumiem mówimy o korpusach jednościennych WP 2,5 cm a nie standardowych ulach naszych dziadków...

Z tym dojściem do górnych beleczek i umieraniem to bardziej wina pszczelarza niż pszczół... Dał mało papu i później wymyśla, że ramka nie ta i że ul zły...

Wielkość kłębu jeśli mówimy o takich fajnych rodzinkach to kula o średnicy 25-30 cm...
Znowu wchodzicie w zagadnienie jaki ul wybrać a to już jest rzecz gustu i własnej fantazji chodź ja uważam, że jednak fajny obszerny korpus to jest to co pszczoły lubią najbardziej. Reszta zalet to rzeczy przyjemne dla pszczelarza czyli waga, możliwość samodzielnego transportu, kompatybilność ze wszystkimi elementami w pasiece itd.

Markus co do filmików to cóż Mariusz prowadzi wzorowo rodziny i odkłady też ładnie mu zimują ale zauważ, że kłąb w odkładzie przesunął się do sąsiedniej rodziny.
Kłąb w pełnej rodzinie w ulu jednościennym praktycznie zawsze uwiązuje się bliżej południowej ścianki ula ze względu na słońce które oświeca tą ścianę.

Choćby na moim filmiku to widać. Fakt jest to spora rodzinka ale takie warto zimować.


Cytuj ten post
#76
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): Według mnie błędne myślenie bo pszczelarze z całej polski cisną w wlk ocieplanym... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

powiedz mi Łukasz jak bardzo będą różne warunki w dadancie i wielkopolskim z jednej deski przy -25 stopniach? prawdę powiedziawszy nie sądzę, żeby różnica była wielka nawet w przypadku ocieplanego. przecież robi się wentylacje, wylotki otwarte itp. wg mnie temperatura  nie będzie się różnić więcej niż o 1 - 2 stopnie. Może spadnie o godzinę czy dwie później... Czy to taka różnica w skali np. 3 tygodniowego mrozu?? No chyba że błędnie rozumuję... ale to przecież nie jest szczelny dom pasywny, tylko ul jest praktycznie otwarty na warunki zewnętrzne. 
Owszem plastry ze stojącym powietrzem w pustych komórkach to świetna izolacja, ale wg mnie ul wielkopolski będzie miał juz wystarczającą kubaturę, żeby ten element izolujący wykorzystać. 

zresztą nieważne. i tak nie zamierzam na razie myśleć o zmianie ula. z tym jest mi dobrze ;-)
Cytuj ten post
#77
(30.06.2015, 20:33)MrDrone napisał(a):
(30.06.2015, 09:16)bonluk napisał(a): Według mnie błędne myślenie bo pszczelarze z całej polski cisną w wlk ocieplanym... Nieocieplany wlk według mnie ma za mały przekrój na dobrą zimowlę... Przy pożadnej zimie pszczoły będą miały cienko w takim ulu

powiedz mi Łukasz jak bardzo będą różne warunki w dadancie i wielkopolskim z jednej deski przy -25 stopniach? prawdę powiedziawszy nie sądzę, żeby różnica była wielka nawet w przypadku ocieplanego. przecież robi się wentylacje, wylotki otwarte itp. wg mnie temperatura  nie będzie się różnić więcej niż o 1 - 2 stopnie. Może spadnie o godzinę czy dwie później... Czy to taka różnica w skali np. 3 tygodniowego mrozu?? No chyba że błędnie rozumuję... ale to przecież nie jest szczelny dom pasywny, tylko ul jest praktycznie otwarty na warunki zewnętrzne. 
Owszem plastry ze stojącym powietrzem w pustych komórkach to świetna izolacja, ale wg mnie ul wielkopolski będzie miał juz wystarczającą kubaturę, żeby ten element izolujący wykorzystać. 

zresztą nieważne. i tak nie zamierzam na razie myśleć o zmianie ula. z tym jest mi dobrze ;-)

Nie znam szczegółowych parametrów ale staram sobie wyobrazić 30 cm kłąb w korpusie ula wlkp z pojedynczej deski i wychodzi mi że, będzie musiał stykać się ze ściankami ula. Przy dużych mrozach pszczoły które będą miały kontakt z ściankami ula prawdopodobnie się osypią... Dlatego uważam, że zapas czyli pusta przestrzeń czy plastry suszu odgradzające kłąb od ścianek ula są pożądane. Oczywiście nie mam porównania moich uli z ulami wlk z pojedynczej deski bo takich nigdy nie miałem. Tylko na to zwróciłem uwagę ale moje założenia mogą być błędne. Mam nadzieję, że nadchodząca zima będzie mroźna z dłuższym okresem w granicach -15-20 st. i wtedy pewnie się dowiemy jak to jest bo zdasz nam relację Bartku...
Cytuj ten post
#78
Czyli mój pomysł na jednościenny WZ powinien być ok po uwagach Łukasza. Biorąc po uwagę fakt, że krótki bok będzie z deski 2,5 a długi z 7 cm. Z krótszą ścianką się nie będą stykały bo uwiążą kłąb po środku czyli będą oddzielone plastrami ułożonymi równolegle do krótszego boku. A długi bok 7 cm powinien im tak jak w kłodzie zapewnić ocieplenie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#79
(30.06.2015, 20:52)Borówka napisał(a): Czyli mój pomysł na jednościenny WZ powinien być ok po uwagach Łukasza. Biorąc po uwagę fakt, że krótki bok będzie z deski 2,5 a długi z 7 cm. Z krótszą  ścianką się nie będą stykały bo uwiążą kłąb po środku czyli będą oddzielone plastrami ułożonymi równolegle do krótszego boku. A długi bok 7 cm powinien im tak jak w kłodzie zapewnić ocieplenie.

Powinno być dobrze dla pszczół... pewnie mało wygodnie dla pszczelarza ale robisz to pod siebie
Cytuj ten post
#80
(30.06.2015, 20:06)bonluk napisał(a): Oczywiście, że WP czy WZ to ule w których pszczoły żyją i mają się dobrze ale z tego co ja rozumiem mówimy o korpusach jednościennych WP 2,5 cm a nie standardowych ulach naszych dziadków...

Z tym dojściem do górnych beleczek i umieraniem to bardziej wina pszczelarza niż pszczół... Dał mało papu i później wymyśla, że ramka nie ta i że ul zły...

Wielkość kłębu jeśli mówimy o takich fajnych rodzinkach to kula o średnicy 25-30 cm...
Znowu wchodzicie w zagadnienie jaki ul wybrać a to już jest rzecz gustu i własnej fantazji chodź ja uważam, że jednak fajny obszerny korpus to jest to co pszczoły lubią najbardziej. Reszta zalet to rzeczy przyjemne dla pszczelarza czyli waga, możliwość samodzielnego transportu, kompatybilność ze wszystkimi elementami w pasiece itd.

Markus co do filmików to cóż Mariusz prowadzi wzorowo rodziny i odkłady też ładnie mu zimują ale zauważ, że kłąb w odkładzie przesunął się do sąsiedniej rodziny.
Kłąb w pełnej rodzinie w ulu jednościennym praktycznie zawsze uwiązuje się bliżej południowej ścianki ula ze względu na słońce które oświeca tą ścianę.

Jeszcze nie spotkałem się z ulem na ramkę WP, z jednej deski, no pomijając samego siebie. Wszystkie rodziny mi spadły, więc nie można wykluczyć, że konstrukcja ula też mogła się w jakimś stopniu do tego przyczynić.

Przy korpusach na ramkę szeroko-niską pszczoły trzeba "przekarmiać". Dlaczego, to wszyscy wiemy. A nawet jeśli, to i tak nie mamy gwarancji, ponieważ przy ciepłej jesieni, matki mogą się jeszcze rozczerwić, zużywając pokarm przeznaczony do zimowli, wtedy siłą rzeczy, kłąb będzie wyżej zawiązany, i na pewno jest większe prawdopodobieństwo, osypania się rodziny z głodu na ramce szeroko-niskiej, niż na ramce wąsko-wysokiej, przy tej samej sile rodziny, i tej samej ilości pokarmu. Z tym Łukaszu, się chyba ze mną zgodzisz.

Rozważając o wielkości ula, nie sposób pominąć typu. Ale, rzeczywiście często odbiegamy od głównego tematu.

Łukaszu, nie chodziło mi o to, z której strony jest kłąb uwiązany, bo wiadomo, że pszczoły wybiorą zazwyczaj tą stronę, która jest cieplejsza, lecz chodziło mi o zwrócenie uwagi, na proporcję miedzy średnica kłębu zimowego, który w przybliżeniu można określić, po zużytym pokarmie, a ilością  - szerokością, pozostałego pokarmu po zimowli.

Na jednym z filmików widać, że kłąb w centrum wyszedł poza połowę szerokości ramki dadanta i doszedł do górnej beleczki. Na ramkach następnych, licząc od centrum, do około połowy, i im dalej tym mniej, co jest zrozumiałe, bo kłąb przybiera kształt kuli. Przy tej samej sile rodziny i ilości pokarmu, lecz przy ramce WP, pokarm, który był z boku kłębu w ramce dadanta, w większości byłby nad kłębem przy ramce WP. Wszystko jest ok, przy tych zimach, które obecnie mamy, zwłaszcza, że bywają w styczniu, czy lutym, dodatnie temperatury, więc skoro pszczoły wylatują z uli, jak to było widać na Twoim filmiku, to raczej zrozumiałe, że się przemieszczą w bok, lub przeniosą pokarm do centrum. Ciekawe, co by było, gdyby styczeń luty i część marca temperatura średnio nie była wyższa niż minus 25 ?

Uważam, że jest duże prawdopodobieństwo, iż mogłaby się Mariuszowi osypać ta rodzina, którą widać na filmiku.

Co do Twojego filmiku, to rzeczywiście ładna rodzinka. Jest ona dowodem na Twoja wiedze i umiejętności z zakresu pszczelarstwa. Jednak mi to niewiele mówi, jeśli chodzi o zapas pokarmu w tym ulu. Faktem jest, że był to okres zimy, było ciepło, plus 5 a pod słońcem plus 15, i kłąb był przy górnych beleczkach. Z boku był tez widoczny pokarm. Lecz mi to nic nie daje, bo nie wiem, czy rodzina doszła do górnych beleczek, bo zużyła pokarm nad kłębem, czy tylko doszła do powałki, bo było akurat ciepło. Uśmiech

Cały system uli jednościennych na ramkę szeroko-niską sprawdzi się w trudnych zimowych warunkach, a te, kiedyś się u nas pojawią. Teoretycznie, ramka może mieć i metr szerokości, to nie ma znaczenia, pod warunkiem, że jest dostatecznie dużo pokarmu. Istotna jest średnica kłębu i długość drogi pokarmowej, oraz długość i "ciężkość" zimy.

Oczywiście, że im mocniejsza rodzina złożona do zimowli tym lepiej. Ale nie wiadomo, czy przy niskim układzie gniazda, w stosunku do dużego kłębu, ul jednościenny się sprawdzi w ciężkich warunkach.

Dla porównania. Wielu z nas widziało filmik, jak Ty i Bartek, przekładaliście pszczoły "przedwojenne" do ula Bartka.
Uważam, że akurat ta rodzina, była silniejsza, niż rodzina Mariusz z akurat tego filmiku, którego link zamieściłem.
A jaka jest różnica w ilości pokarmu nad kłębem miedzy jedna a druga rodziną ?
Mariusz jest fachowcem, wysokiej klasy, a nasz Pan ? "Leśnym dziadkiem" ! Lecz domniemam, że to jego pszczoły by przetrwały ciężka zimę, a nie Mariusza, który pszczelarstwa uczy innych, bo jest wykładowcą, jeśli się nie mylę.

Tak więc, wszystko jest OK, gdy jest OK. To OK, sprawdzi się, kiedy będzie ciężko. Uśmiech
Cytuj ten post
#81
Swoją drogą on te przedwojenne miał chyba na WZ o ile pamiętam prawda? W każdym razie na pewno ramka wąsko-wysoka.

A co do jednościennego to jeszcze zależy od grubości deski. Bartek to chyba jakieś cienkie ma. Ja nigdy nie myślałem o chudszej niż 2,5 cm. Dla mnie to minimum jakie przyjąłem.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#82
(30.06.2015, 22:08)markus napisał(a): Jeszcze nie spotkałem się z ulem na ramkę WP, z jednej deski, no pomijając samego siebie. Wszystkie rodziny mi spadły, więc nie można wykluczyć, że konstrukcja ula też mogła się w jakimś stopniu do tego przyczynić.

Pełno jest takich uli. Choć częściej ramka zostaje skrucona do 18-20 cm i zimuje się na dwóch korpusach.


(30.06.2015, 22:08)markus napisał(a): Przy korpusach na ramkę szeroko-niską pszczoły trzeba "przekarmiać". Dlaczego, to wszyscy wiemy. A nawet jeśli, to i tak nie mamy gwarancji, ponieważ przy ciepłej jesieni, matki mogą się jeszcze rozczerwić, zużywając pokarm przeznaczony do zimowli, wtedy siłą rzeczy, kłąb będzie wyżej zawiązany, i na pewno jest większe prawdopodobieństwo, osypania się rodziny z głodu na ramce szeroko-niskiej, niż na ramce wąsko-wysokiej, przy tej samej sile rodziny, i tej samej ilości pokarmu. Z tym Łukaszu, się chyba ze mną zgodzisz.

Niby dlaczego trzeba przekarmiać ? Ja nie przekarmiam i mają się dobrze. Jak będzie ciepła jesień to czy będzie to ul jednościenny czy termos matki będą czerwić. Przy takiej pogodzie trzeba mieć po prosu rękę na pulsie i w razie czego dokarmić. Rodzaj ula nie ma tu znaczenia. Teoria o prawdopodobieństwie osypania się rodziny bez sensu.
Jak kłąb uwiąże się wysoko to rodzina na ramce wysoko-wąskiej szybciej padnie niż na szeroko niskiej.
Generalnie rodziny w ulach jednościennych zużywają mniej pokarmu podczas zimowli.

(30.06.2015, 22:08)markus napisał(a): Oczywiście, że im mocniejsza rodzina złożona do zimowli tym lepiej. Ale nie wiadomo, czy przy niskim układzie gniazda, w stosunku do dużego kłębu, ul jednościenny się sprawdzi w ciężkich warunkach.

Sprawdza się od 100 lat w Rosji i Kanadzie to czemu u nas miałby się nie sprawdzić ?
Cytuj ten post
#83
(30.06.2015, 22:46)Borówka napisał(a): A co do jednościennego to jeszcze zależy od grubości deski. Bartek to chyba jakieś cienkie ma. Ja nigdy nie myślałem o chudszej niż 2,5 cm. Dla mnie to minimum jakie przyjąłem.

Grubość deski nie ma praktycznie znaczenia dla zimowli. Jak ul jednościenny to i dennica osiatkowana. A jak dennica osiatkowana otwarta to co ma za znaczenie czy deska będzie miała 25 czy np. 30 mm ?
Ja mam 22 mm i też zimują. Pszczoły nie grzeją ula tylko kłąb.
Cytuj ten post
#84
Cytat:Przy korpusach na ramkę szeroko-niską pszczoły trzeba "przekarmiać". Dlaczego, to wszyscy wiemy. A nawet jeśli, to i tak nie mamy gwarancji, ponieważ przy ciepłej jesieni, matki mogą się jeszcze rozczerwić, zużywając pokarm przeznaczony do zimowli, wtedy siłą rzeczy, kłąb będzie wyżej zawiązany, i na pewno jest większe prawdopodobieństwo, osypania się rodziny z głodu na ramce szeroko-niskiej, niż na ramce wąsko-wysokiej, przy tej samej sile rodziny, i tej samej ilości pokarmu. Z tym Łukaszu, się chyba ze mną zgodzisz.

Oczywiście, że się nie zgadzam bo to co napisałeś nie ma potwierdzenia w praktyce czyli mam inne doświadczenia w tym temacie. Pszczół nie można przekarmić haha... Moim daje 18-16 l syropu w stosunku 3:2 czyli jest to 14-12 kg cukru na rodzinę. Oczywiście tyle wystarczy aby dolały górę. Temat następny czyli czy dać mniej czy więcej. Oczywiście, że więcej bo wiosną mam spokój a pszczoły zapewniony swobodny rozwój. Markus w każdym ulu matki się mogą rozczerwić to nie jest wina ramki tylko złego nakarmienia a czasami młodej wigornej matki której nie powstrzyma nic. Nie mówmy, że ramka szeroko-niska jest zła dla pszczół bo nie jest i rozpatrujmy to co sami mamy w pasiece. Moje 3 korpusy to 60 cm wysokości. Pszczoły wiążą się na styku 2 i 3 korpusu więc nad głową mają 18 cm pokarmu do spożycia... Mają idealne warunki.

Cytat:Na jednym z filmików widać, że kłąb w centrum wyszedł poza połowę szerokości ramki dadanta i doszedł do górnej beleczki. Na ramkach następnych, licząc od centrum, do około połowy, i im dalej tym mniej, co jest zrozumiałe, bo kłąb przybiera kształt kuli. Przy tej samej sile rodziny i ilości pokarmu, lecz przy ramce WP, pokarm, który był z boku kłębu w ramce dadanta, w większości byłby nad kłębem przy ramce WP. Wszystko jest ok, przy tych zimach, które obecnie mamy, zwłaszcza, że bywają w styczniu, czy lutym, dodatnie temperatury, więc skoro pszczoły wylatują z uli, jak to było widać na Twoim filmiku, to raczej zrozumiałe, że się przemieszczą w bok, lub przeniosą pokarm do centrum. Ciekawe, co by było, gdyby styczeń luty i część marca temperatura średnio nie była wyższa niż minus 25 ?

Co do interpretacji filmików Mariusza to się nie wypowiadam bo nie mam pojęcia jak te rodziny były prowadzone od wiosny do jesieni. Tym bardziej interpretować rozmiar kłębu po wyjedzonym pokarmie to jak wróżenie z fusów do mnie takie teorię w ogóle nie trafiają.
A z temperaturą to już pojechałeś na max chyba nigdzie na świecie nie będzie takiej średniej z 3 miesięcy zimy a nawet jeśliby tak było to będzie wszystko ok a pszczoły zużyją odpowiednio mniej pokarmu niż przy ciepłej zimie. Nie twórzmy radosnych teorii...

Cytat:Dla porównania. Wielu z nas widziało filmik, jak Ty i Bartek, przekładaliście pszczoły "przedwojenne" do ula Bartka.
Uważam, że akurat ta rodzina, była silniejsza, niż rodzina Mariusz z akurat tego filmiku, którego link zamieściłem.
A jaka jest różnica w ilości pokarmu nad kłębem miedzy jedna a druga rodziną ?
Mariusz jest fachowcem, wysokiej klasy, a nasz Pan ? "Leśnym dziadkiem" ! Lecz domniemam, że to jego pszczoły by przetrwały ciężka zimę, a nie Mariusza, który pszczelarstwa uczy innych, bo jest wykładowcą, jeśli się nie mylę.

Tu znowu nie masz racji. Centralna Polska a Lubelszczyzna to różnica przynajmniej 2-3 tygodniu w rozwoju. Te rodziny miały szybszy rozwój nawet od moich w pasiece a dzieli nas 60 km na zachód i nie jest to zasługa ula chodź nie powiem te pszczoły mają dynamit ale zasługa przyrody która tam w tym czasie już pięknie dawała pyłkiem i pogodowo mogło być lepiej. Porównuje to do swoich warunków pogodowych i przyrodniczych. Rejon w którym mam pasieki ma największą przemarzalność w kraju na równi z Podlasiem... dlatego wiem co to znaczy ostra zima i późny wiosenny start na podłożu kamiennym...

Tak więc wszystko ok jak ok się przygotuje rodziny do zimowli i dobrze da papu... ul to tylko domek dla pszczół.
Cytuj ten post
#85
(30.06.2015, 23:22)Krzyżak napisał(a):
(30.06.2015, 22:46)Borówka napisał(a): A co do jednościennego to jeszcze zależy od grubości deski. Bartek to chyba jakieś cienkie ma. Ja nigdy nie myślałem o chudszej niż 2,5 cm. Dla mnie to minimum jakie przyjąłem.

Grubość deski nie ma praktycznie znaczenia dla zimowli. Jak ul jednościenny to i dennica osiatkowana. A jak dennica osiatkowana otwarta to co ma za znaczenie czy deska będzie miała 25 czy np. 30 mm ?
Ja mam 22 mm i też zimują. Pszczoły nie grzeją ula tylko kłąb.

Skoro byłoby tak jak piszesz to twierdzenie Łukasza, że WP będzie za mały bo kłąb będzie za blisko północnej ściany nie mogłoby być prawdziwe.

Cytat:". Jak ul jednościenny to i dennica osiatkowana. "

Pierwsze słyszę to musi być warunek. Widziałem, że mają też jednościenne z pełnym dnem szczególnie jak jest wentylacja na górze. Sam mam japońca co ma we wszystkich korpusach wylotek, które pszczoły same regulują więc nie potrzeba jeszcze dna osiatkowanego według mnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#86
Kuba zgadzam się Łukaszem, że ul jednościenny z przekrojem 375x375 mm może być w przy ostrej zimie i w niektórych rejonach słabym rozwiązaniem. Pisałem, że deska nie ma znaczenia jak się ma ul jednościenny gdzie przekrój poziomy jest duży np. Dadant 450x450. Taki przekrój daje Ci dodatkowo 7,5 cm z każdej strony gdzie są ramki i powietrze a to dużo daje. Przy przekroju 375x375 kłąb jest praktycznie przy ścianach ula.

Jak dla mnie dennica osiatkowana jest wręcz stworzona do uli jednościennych. Całkowicie rozwiązuje problem wilgoci w ulu. A to właśnie wilgoć a nie zimno jest destrukcyjna dla zimowli. Poza tym to większa higiena, bo syf zlatuje na ziemię no i wygoda przy transporcie.
Cytuj ten post
#87
a ja jestem ciekawy jak to będzie przy górnych wylotkach... niestety do zeszłej zimy pszczoły nie dotrwały, żeby podzielić się obserwacjami... zobaczymy :-) liczę, że w tym roku będzie lepiej.

a ja myślę, że nie ma co gdybać, bo pszczoły dadzą radę w każdym ulu. jedne gorzej, inne słabiej. jak będzie odpowiednia kubatura (poza jakimiś skrajnościami typu 20cm x 20 cm to wydaje mi się, że w każdym układzie), ilość pokarmu i wentylacja, to w większości przezimują. owszem, ja wiem, że chodzi o to, żeby pszczołom "zoptymalizować" warunki, ale nie dajmy się zwariować w ustalaniu jakiegoś jedynego kanonu - tym bardziej, że mamy genetycznie pszczoły zarówno z południa europy jak i ze skandynawii. każda będzie inna.

ja osobiście uważam, że warunki jakie ma i opisuje np. Łukasz są bliskie ideałowi, ale w dobrze prowadzonym warszawiaku wg mnie też takie będą przy zimowli. i zgodzę się, że w jednym i drugim rozwiązaniu mogą być lepsze niż np. w moich jednościennych wielkopolskich z niską ramką. tylko ja się nie daję tym zwariować. uważam, że statystycznie różnica będzie znikoma.
wg mnie przy nisko szerokiej ramce ważne jest tylko to, żeby przerwa między ramkami nie była zbyt duża, bo wtedy faktycznie przy dłuższych mrozach (z tego co czytam) może być kłopot z przesunięciem kłębu i pszczoły umrą mając jedzenie nad głową.
Cytuj ten post
#88
(01.07.2015, 08:03)MrDrone napisał(a): wg mnie przy nisko szerokiej ramce ważne jest tylko to, żeby przerwa między ramkami nie była zbyt duża, bo wtedy faktycznie przy dłuższych mrozach (z tego co czytam) może być kłopot z przesunięciem kłębu i pszczoły umrą mając jedzenie nad głową.

Nie ma takiego problemu, bo rodzina w odpowiedniej sile przy uwiązaniu kłębu już tą przerwę obejmuje. Nie jest tak że wiszą na dolnej ramce potem przerwa i górna.
Cytuj ten post
#89
(01.07.2015, 07:56)Krzyżak napisał(a): Kuba zgadzam się Łukaszem, że ul jednościenny z przekrojem 375x375 mm może być w przy ostrej zimie i w niektórych rejonach słabym rozwiązaniem. Pisałem, że deska nie ma znaczenia jak się ma ul jednościenny gdzie przekrój poziomy jest duży np. Dadant 450x450. Taki przekrój daje Ci dodatkowo 7,5 cm z każdej strony gdzie są ramki i powietrze a to dużo daje. Przy przekroju 375x375 kłąb jest praktycznie przy ścianach ula.

Jak dla mnie dennica osiatkowana jest wręcz stworzona do uli jednościennych. Całkowicie rozwiązuje problem wilgoci w ulu. A to właśnie wilgoć a nie zimno jest destrukcyjna dla zimowli. Poza tym to większa higiena, bo syf zlatuje na ziemię no i wygoda przy transporcie.

skoro tu chodzi o wilgoć, a nie o zimno, to nie widzę problemu z tym przekrojem... i zresztą dlatego nie daję się tym zwariować. bo czy mam ul dadant, langstroth, wielkopolski czy warszawski - ocieplany czy nie, to dla mnie warunki temperaturowe w zimie będą w tych ulach porównywalne. przecież wylotki są otwarte. Nie mówcie mi, że ścianka wewnętrzna ula z ociepleniem styropianowym będzie w zimie "ciepła".

ja bardziej boję się o to, że moje jednościenne wielkopolskie będą dla pszczół gorsze niż warszawiak czy dadant w nadchodzących upałach, niż w mroźną zimę.
Cytuj ten post
#90
(01.07.2015, 08:10)Krzyżak napisał(a): Nie ma takiego problemu, bo rodzina w odpowiedniej sile przy uwiązaniu kłębu już tą przerwę obejmuje. Nie jest tak że wiszą na dolnej ramce potem przerwa i górna.


ale mogą zawiesić się teoretycznie na ramce środkowej i dolnej, a główne zbiory pokarmu mieć na ramce górnej. poza tym niektórzy pszczelarze robią przerwy po 2 cm między korpusami (wiem to na pewno). i wtedy realną przerwę woszczyzny masz:
1 cm listewka górna + 2 cm przerwy + 1 cm listewka dolna + 1 cm niedobudowane od dołu (co jest bardzo częste), co daje łączną przerwę woszczyzny 5 cm. a to już dużo.
Cytuj ten post