Małe gniazdo- ciasne ule, duże gniazdo-obszerne ule
#91
(01.07.2015, 07:56)Krzyżak napisał(a): Kuba zgadzam się Łukaszem, że ul jednościenny z przekrojem 375x375 mm może być w przy ostrej zimie i w niektórych rejonach słabym rozwiązaniem. Pisałem, że deska nie ma znaczenia jak się ma ul jednościenny gdzie przekrój poziomy jest duży np. Dadant 450x450. Taki przekrój daje Ci dodatkowo 7,5 cm z każdej strony gdzie są ramki i powietrze a to dużo daje. Przy przekroju 375x375 kłąb jest praktycznie przy ścianach ula.

Jak dla mnie dennica osiatkowana jest wręcz stworzona do uli jednościennych. Całkowicie rozwiązuje problem wilgoci w ulu. A to właśnie wilgoć a nie zimno jest destrukcyjna dla zimowli. Poza tym to większa higiena, bo syf zlatuje na ziemię no i wygoda przy transporcie.

Co do higieny ogólnie mam zdanie zwykle o 180 stopni inne czyli higiena naturalna. I może zrobię siatkę w tym ulu WZ jednościennym co zamierzam zrobić ale wyłożę ją rozkładającą się materią organiczną.

Szymon nie wierzę, że w ramce wąsko-wysokiej jak się pszczoły zetkną z drewnem grubości 7 cm a od cieńczych ścianek będą oddzielone plastrami o ilości X, które same sobie wybiorą to będzie dla nich wielka różnica.

Różnica będzie czy będzie dno osiatkowane czy wentylacja górna lub te wylotki. To na pewno.

Inny z kolei Pszczelarze mówią, ze WZ jest najlepsze do zimowli. Ja myślę, że najlepsze gospodarowanie i ul jest taki jaki pszczelarz najlepiej zna. Ja się dopiero uczę więc eksperymentuje z kilkoma rozwiązaniami.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#92
(01.07.2015, 08:35)MrDrone napisał(a): [quote='Krzyżak' pid='3825' dateline='1435734657']
ale mogą zawiesić się teoretycznie na ramce środkowej i dolnej, a główne zbiory pokarmu mieć na ramce górnej. poza tym niektórzy pszczelarze robią przerwy po 2 cm między korpusami (wiem to na pewno). i wtedy realną przerwę woszczyzny masz:
1 cm listewka górna + 2 cm przerwy + 1 cm listewka dolna + 1 cm niedobudowane od dołu (co jest bardzo częste), co daje łączną przerwę woszczyzny 5 cm. a to już dużo.

Nie wieszają się tak, bo niby czemu by tak miały robić ? Nie wiszą na dolnej, bo jest pusta.
Jak ktoś robi 5 cm przerwy to niech nie mówi że zimuje na dwóch korpusach tylko zimuje na jakimś dziwolongu :)
Ja woszczynę wtapiam do dołu ramki więc ładnie ją tam odbudowują, do góry same bez mobilizacji budują więc u mnie przerwa wychodzi 9 mm beleczka + 9 mm przerwa + 9mm beleczka co daje 27 mm.
Nie ma problemów z "przechodzeniem", bo nie ma żadnego przechodzenia. Kłąb ogarnia środkowy korpus i przerwę 27 mm i sukcesywnie pomalutku idzie w górę. Zdecydowana większość pokarmu i tak jest konsumowana na wiosnę a nie w zimę.
Ale wiosna to już inna bajka :)
Cytuj ten post
#93
A czy ten rozmiar będzie ok?
[Obrazek: 0aa936794c8062170ca72b60bb96ec0d.jpg]
Cytuj ten post
#94
(06.07.2015, 22:16)emzarek napisał(a): A czy ten rozmiar będzie ok?

Jak widać, dwie pszczółki się mieszczą :)
Cytuj ten post
#95
Tylko pogratulować takiej linii pszczółek Uśmiech
Cytuj ten post
#96
Nie wszystkie moje ale jest też truteń Oczko[Obrazek: a018b411a0189440869591250ab22d4a.jpg]
Tym razem zdecydowałem się nieco powiększyć rozmiary korpusów tak żeby pasowały pod półnadstawkę wielkopolską. Jak się złączy dwa korpusy to wychodzi pełna ramka wielkopolska. To powinno nieco uprościć zasiedlanie, potem już będą bytować na dzikiej zabudowie na snozach zbitych w kratownicę. Dennica osiatkowana i wysówana z boku.
[Obrazek: 448e756876d3b748327dd866924b66bd.jpg]
W każdym korpusie oczko 2.5cm
Cytuj ten post
#97
(06.07.2015, 22:20)Krzyżak napisał(a):
(06.07.2015, 22:16)emzarek napisał(a): A czy ten rozmiar będzie ok?

Jak widać, dwie pszczółki się mieszczą Uśmiech

tylko teraz już zgłupiałem co to znaczy "pomniejszyć wylotek na dwie pszczoły"... ;-)
Cytuj ten post
#98
(07.07.2015, 04:50)MrDrone napisał(a):
(06.07.2015, 22:20)Krzyżak napisał(a):
(06.07.2015, 22:16)emzarek napisał(a): A czy ten rozmiar będzie ok?

Jak widać, dwie pszczółki się mieszczą Uśmiech

tylko teraz już zgłupiałem co to znaczy "pomniejszyć wylotek na dwie pszczoły"... ;-)

Ale powinieneś być zadowolony, bo to nawiązuje zdecydowanie do twojego pomysłu "górnych wylotków" Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#99
No dobra Koledzy, "zagęśćmy" temat ciasnoty gniazda.

Po ostatnich moich postach na temat wielkości gniazda, posty naszego Kolegi Łukasza mnie nieco "przyćmiły". Jednak nie zamierzam zrezygnować z ramki WP i będę robił na ta ramkę ule korpusowe, tym razem w wersji ocieplonej. Jak bardzo, to nawet pisał nie będę, bo znowu zostanę "przyćmiony". Uśmiech

Ile ramek o szerokości 32 mm, powinien waszym zdaniem zawierać korpus, zakładając, że matka je zaczerwi od "dechy do dechy",  i zakładając, że nad nim będzie się znajdował mały korpusik z żelaznym zapasem, nieco mniej niż 1/3 wielkości ramki WP ?

Proszę o konkrety.  Oczywiście argumenty mile widziane. Uśmiech

Pozdrawiam - markus.
Cytuj ten post
hehe. pszczoły i konkrety - ciekawa koncepcja, Markus ;-)
Cytuj ten post
Jeszcze pytanko do Łukasza.

Z tego co pamiętam, Twoje korpusy mieszczą 13 ramek o szerokości 32 mm. Tak jak Łukaszu wspomniałeś, w Tym układzie na dwóch korpusach, jest dostatecznie miejsca dla wszystkiego. Dostateczna ilość przestrzeni dla czerwienia matki, pierzgi i żelaznego zapasu miodu. Możesz zdradzić, na ilu ramkach - około, po zsumowaniu, znajduje się miód w  tych dwóch korpusach przeznaczonych na rodnię ?

Pozdrawiam - m.
Cytuj ten post
(07.07.2015, 20:14)markus napisał(a): Ile ramek o szerokości 32 mm, powinien waszym zdaniem zawierać korpus, zakładając, że matka je zaczerwi od "dechy do dechy",  i zakładając, że nad nim będzie się znajdował mały korpusik z żelaznym zapasem, nieco mniej niż 1/3 wielkości ramki WP ?


Proszę o konkrety.  Oczywiście argumenty mile widziane. :)

Pozdrawiam - markus.

Heheh jak konkrety to coś dla inżyniera więc liczymy :)
Matka do czerwienia w szczycie sezonu potrzebuje 7 ramek gniazdowych Dadanta. Tak mówią mądrzy ludzie.
Ramka dadanta to 435x300, czyli po odjęciu po 10 mm na beleczkę z każdej strony ma powierzchnię:
4,15*2,80=11,62 dm2
Więc siedem ramek to:
7*11,62=81,34 dm2
Tyle matka potrzebuje do czerwienia. Twoja ramka to 360x260 czyli po odjęciu beleczek:
3,4*2,4=8,16 dm2
Więc na samo czerwienie matka potrzebuje:
81,34/8,16 = 9,96 ramki w przybliżeniu 10 ramek.
Do tego należy doliczyć ramę lub dwie pierzgi i żelazny zapas przynajmniej z 3 ramki /7,5 kg/
Daje Ci to korpus 14-15 ramkowy. Czyli dupa blada :)

Ale jak planujesz mieć w gnieździe komórkę 4,9 to liczba ramek Ci się zmniejszy.
Do czerwienia matka potrzebuje 81,34 dm2 węzy 5,4 więc jest to:
81,34 dm2 x 800 komórek/dm2 = 65 072 komórek 5,4
65 072 komórek / 950 komórek/dm2 = 68,49 dm2
68,49 dm2 / 8,16 dm2 = 8,39 ramek wielkopolskich z komórką 4,9

Więc na komórce 4,9 w gnieździe potrzebowałbyś 8,39 + pierzga + zapas = około 13 ramek.

Jak by nie liczyć ul wielkopolski jest wymiarowo do dupy.
Poza tym gospodarka przy ul, który ma gniazdo złożone z dwóch korpusów daje dużo większą elastyczność pszczelarzowi oraz możliwość posiadanie jednego rozmiaru ramki w pasiece na gniazado i miodnie.
Cytuj ten post
a czemu zakładasz, że gniazdo w ulu wielkopolskim ma mieć tylko 1 korpus? czemu nie może być na 2 korpusy?
Bo tak? bo ul większy jest lepszy? ;-)
Cytuj ten post
(08.07.2015, 08:42)MrDrone napisał(a): a czemu zakładasz, że gniazdo w ulu wielkopolskim ma mieć tylko 1 korpus? czemu nie może być na 2 korpusy?
Bo tak? bo ul większy jest lepszy? ;-)

Markus pytał ile potrzebuje miejsca na gniazdo to mu policzyłem Oczko
Wychodzi, że trzeba przynajmniej 13 ramek a Ty chcesz dać na dwóch korpusach 22 ramki ?
Braknie Ci pszczoły na miodnię Oczko

Moje 3/4 LN też są za duże nie wspominając już o Łukaszowych 13sto ramkowcach Uśmiech
Cytuj ten post
Moja ramka to WP, a nie WPL
Moja ramka to warszawski poszerzony, czyli praktycznie to samo co dadant. Uśmiech
Cytuj ten post
I ja uważam że trzeba trzymac pszczoły na dwóch korpusach WP, a trzeci jako miodnia, nie mam kraty więc czasem dół ramek w trzecim sa podczerwione.
Cytuj ten post
(08.07.2015, 09:04)Krzyżak napisał(a): Wychodzi, że trzeba przynajmniej 13 ramek a Ty chcesz dać na dwóch korpusach 22 ramki ?
Braknie Ci pszczoły na miodnię Oczko

i co się stanie? pająki wejdą i pajęczynę rozłożą? ;-)
ja odstąpiłem od ograniczania gniazda - nie ma "gniazda", nie ma krat - jest ul - jest dużo pszczoły to dodam korpus, jest mało to nie dodam. Nie widzę problemu. Wy inżynierowie lubicie wszystko motać i jeszcze mówicie, że to konkrety i że tak ma być ;-) jak pszczoła nie spełnia oczekiwań, bo zaczerwiła 12 ramek w miejsce wyliczonych 13 to już niedobra ;-) ech.. ;-)

poza tym zapewniam Cię - pszczoła przedwojenna zaczerwi parę korpusów wielkopolskich! ;-) haha a tak serio to widząc co ona wyczynia to mam wrażenie, że 2 korpusy wielkopolskie będzie dla niej mało ;-))
Cytuj ten post
Fajne plastry budują. Najpierw zaczerwiły na środku w kole. Teraz jest duży wziątek to wydłużyły komórki na miód. I plaster środek ma tak jakby zapadnięty a góra, dół i troszkę na boki wypukły. Uśmiech

Czyli gdzie mam miodnię a gdzie rodnie? Duży uśmiech

Pszczoły lubią inżynierię ale fraktalną i kwantową. Oczko Pewno nie przepadają za kątami prostymi, równoległościami, prostopadłościami i równymi odległościami oraz podziałami na "sanepidowskie" osobne pomieszczenia.
Cytuj ten post
(08.07.2015, 09:16)MrDrone napisał(a): ja odstąpiłem od ograniczania gniazda - nie ma "gniazda", nie ma krat

Próby gospodarki bez krat przerabiałem w tym roku. Nigdy więcej !!!
Burdel w ulu taki, że głowa mała. Zamiast wirować miód to ja czekałem aż czerw się wygryzie z podczerwionych ramek w miodni. Tragedia.
Cytuj ten post
(08.07.2015, 09:13)markus napisał(a): Moja ramka to WP, a nie WPL
Moja ramka to warszawski poszerzony, czyli praktycznie to samo co dadant. Uśmiech

To musisz sobie sam policzyć Uśmiech bo się już nie chce Uśmiech
Cytuj ten post
(08.07.2015, 09:29)Krzyżak napisał(a):
(08.07.2015, 09:16)MrDrone napisał(a): ja odstąpiłem od ograniczania gniazda - nie ma "gniazda", nie ma krat

Próby gospodarki bez krat przerabiałem w tym roku. Nigdy więcej !!!
Burdel w ulu taki, że głowa mała. Zamiast wirować miód to ja czekałem aż czerw się wygryzie z podczerwionych ramek w miodni. Tragedia.

jak Ty im to ustawiasz tak jak to Twój inżynierski mózg podpowiada to pszczoły sobie myślą:
- burdel w ulu, że głowa mała... tu nam nie pozwalają, tam nakazują, jakieś kraty i inne śmieci... Tragedia! ;-))
Cytuj ten post
(08.07.2015, 09:31)Krzyżak napisał(a):
(08.07.2015, 09:13)markus napisał(a): Moja ramka to WP, a nie WPL
Moja ramka to warszawski poszerzony, czyli praktycznie to samo co dadant. Uśmiech

To musisz sobie sam policzyć Uśmiech bo się już nie chce Uśmiech

Liczyć sobie nie musi, bo wymiar ramki ma taki sam Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
7 ramek na maksymalne czerwienie matki, 2 na pierzgę to daje 9. Żelazny zapas będzie w pierwszym korpusie miodni. Będę po prostu zostawiał odpowiednio około 3 ramki WP.
Zatem wstępnie korpus będzie na 9 ramek warszawski poszerzony. A co na to Łukasz ? Uśmiech
Cytuj ten post
A co ja na to... a róbta jak chceta aby było wam i pszczołom dobrze.

Obliczenia które przedstawił Szymon są fajne ale w praktyce rzadko prawdziwe więc tylko to co sami zauważymy w sezonie możemy dopasować do swojej gospodarki...
U mnie to wygląda tak. Mam korpusy 13 ramkowe i jest ich zazwyczaj 3 z czego 2 to gniazdo i więcej niż dwa na gniazdo nie zostawiam... Jak to wygląda w korpusach od dennicy do góry.
Pierwszy korpus. Matka zaczerwia zazwyczaj 3-4 ramki środkowe, następnie obok w prawo i lewno jest pierzga i świeży nakrop który pszczoły znoszą z pola.
Drugi korpus. Ten korpus jest cały w czerwiu oprócz dwóch skrajnych ramek z prawej i lewej strony czyli 11 ramek to czerw z wiankami miodku, pierzgą itd.
Trzeci korpus to miodnia. Tu pszczoły przenoszą dojrzały miodzik do zasklepienia i tylko ten korpus jest zabierany przeze mnie do odwirowania. Poniżej nie mam prawa nic pszczołom zabrać.

Dlatego wychodzi mi, że matki czerwią na 14-15 ramkach. 10-11 ramek w gnieździe to miejsce na żelazny zapas, pyłek którego jest dużo i wolne miejsce na świeży nakrop. 12 ramek w miodni jest dla mnie.
Bartek miał okazję zobaczyć jak te 12 ramek w miodni wygląda haha...
Cytuj ten post
zgadza się. byłem wczoraj z wizytą u Łukasza i pokazywał mi co tam u niego w ulu... ;-)
i powiem Wam, że ...dobrze tam u niego ;-) haha

przyznam, że widząc jak to wygląda coraz bardziej widzę, że obszerny ul to dobre i wygodne rozwiązanie. Dla pszczelarza na pewno - a dla pszczół? tu jak widzicie dyskusja trwa haha ;-) Napewno nie jest "gorsze". Więc skoro pszczelarz ma wygodę a pszczołom nie szkodzi?... to już każdy sobie decyduje :-)

Jak już pisałem zapewne też wybrałbym obszerniejszy ul gdybym zaczynał od początku. Dziś mam koło 80 - 100 (sam nie wiem?) korpusów wielkopolskich i nie zamierzam na razie tej gospodarki zmieniać, bo aż takiej potrzeby nie widzę. Po prostu będzie "wyższa wieża" i tyle. Matka będzie czerwić gdzie chce, a ja będę zabierał tylko te ramki, które są "pełne". Bo u mnie krat nie będzie - choćby był burdel o którym pisze Szymek ;-)

Natomiast to rozwiązanie u Łukasza jest fajne. Kto nie ma rozwiniętej swojej wizji to ja polecam wzorowanie się na tym ;-)

Ja u siebie będę kombinował z warszawiakami (poszerzanymi, bo dostęp do takich mam), ale zaczynam się też zastanawiać czy nie zrobić ok. 20 ramkowego leżaka z ramką szerokości wielkopolskiej, a wysokości 2 lub 3 moich korpusów. Myślę, że z racji "zasiedzenia" ta ramka szerokości wielkopolskiej u mnie zostanie jako wiodąca, ale będę chciał eksperymentować z różną kubaturą i w różnych układach ula... np. jak mi braknie ramek to podłożę pusty korpus, żeby pszczoły pociągnęły ramki w dół itp.
Cytuj ten post
(09.07.2015, 08:40)MrDrone napisał(a): Jak już pisałem zapewne też wybrałbym obszerniejszy ul gdybym zaczynał od początku. Dziś mam koło 80 - 100 (sam nie wiem?) korpusów wielkopolskich i nie zamierzam na razie tej gospodarki zmieniać.

Nie, no tak to my nigdy z tego PRLu nie wyjdziemy, jak nawet młodym pszczelarzom nie chce się nic zmieniać ;p
Wielkopolski, warszawiaki ... eee tam. Kuszki se kupcie emeryci ;)
Cytuj ten post
(09.07.2015, 09:49)Krzyżak napisał(a):
(09.07.2015, 08:40)MrDrone napisał(a): Jak już pisałem zapewne też wybrałbym obszerniejszy ul gdybym zaczynał od początku. Dziś mam koło 80 - 100 (sam nie wiem?) korpusów wielkopolskich i nie zamierzam na razie tej gospodarki zmieniać.

Nie, no tak to my nigdy z tego PRLu nie wyjdziemy, jak nawet młodym pszczelarzom nie chce się nic zmieniać ;p
Wielkopolski, warszawiaki ... eee tam. Kuszki se kupcie emeryci Oczko

Ale co chcesz od Warszawiaków? Przypominam Ci, ze właśnie w PRL-u państwo się wtrąciło i wycofało Warszawiaki Zwykłe z produkcji. Jednak przetrwały. Ludzie trzymali stare i sami na własną rękę dorabiali nowe. Teraz oddolnie powróciły jako jeden z kilku standardów i nie ma problemu z kupieniem akcesoriów, ramek etc. do Warszawskich Zwykłych. Więc część ludzie je ceni. Zwłaszcza w starszych metodach gospodarowania i coś w tym musi być.
Ech ta nonszalancja młodych. Oczko


Więc jest odwrotnie. WZ to jest przedwojenna tradycja a PRL chciał to wyrugować. Dlatego najlepiej w nich trzymać przedwojenne pszczoły. Uśmiech

Tutaj Pan starszy pszczelarz łącznie z ojcem próbował różne ule w tym Dadanty a wybrał WZ jako najlepsze dla niego.


"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
Dziś osiedliła mi się spontanicznie późna rójka w japończyko-warre dachowym pomimo, ze na pasieczysku stoją przygotowane i puste WZ z przygotowanymi zaczątkami plastrów z miodem.

Teoria, że pszczoły zawsze wybiorą większa gniazdo jeśli mają je w pobliżu, przynajmniej w tym wypadku, upadła.
Cytuj ten post
(09.07.2015, 14:22)Borówka napisał(a): Dziś osiedliła mi się spontanicznie późna rójka w japończyko-warre dachowym pomimo, ze na pasieczysku stoją przygotowane i puste WZ z przygotowanymi zaczątkami plastrów z miodem.

Teoria, że pszczoły zawsze wybiorą większa gniazdo jeśli mają je w pobliżu, przynajmniej w tym wypadku, upadła.

Jakubie ja Ci mogę na potrzeby tej teorii opowiedzieć 100 takich historii więc Twoja jedna do 100 też słabo wypada więc szkoda nawet o tym gadać...
Cytuj ten post
(09.07.2015, 14:26)bonluk napisał(a):
(09.07.2015, 14:22)Borówka napisał(a): Dziś osiedliła mi się spontanicznie późna rójka w japończyko-warre dachowym pomimo, ze na pasieczysku stoją przygotowane i puste WZ z przygotowanymi zaczątkami plastrów z miodem.

Teoria, że pszczoły zawsze wybiorą większa gniazdo jeśli mają je w pobliżu, przynajmniej w tym wypadku, upadła.

Jakubie ja Ci mogę na potrzeby tej teorii opowiedzieć 100 takich historii więc Twoja jedna do 100 też słabo wypada więc szkoda nawet o tym gadać...

Może i statystycznie wypada słabo ale obala teorię, ze "zawsze". Uśmiech

Po za tym jak już powołujesz się na statystykę to aby była ona wiarygodna musiałby być to próby, które eliminują inne czynniki. Czy w tych innych przypadkach zawsze stał jakiś mniejszy ul w którym pszczoły mogły się osiedlić? No pewnie nie.
W internecie czytałem niejedną historię, ze przylatywały ludziom do np jednego niedbale pozostawionego korpusu.

Nie twierdzę, ze moja próba jest wiarygodna bo może wolałby wyżej niż niżej etc. Fakt jest faktem, że wybrały z jakiś ich znanych powodów gniazdo mniejsze i tyle.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post