jak u Was z warrozą?
(28.09.2016, 18:57)MrDrone napisał(a):
(28.09.2016, 18:50)marbert napisał(a): to ja zostanę przy swych 'ciułały'. Wywracanie oczami
a Tobie życzę dochowania się "naturalnej" Huh Serce

o i widzisz. wreszcie dochodzimy do sedna, że każdy chce czegoś innego. Uśmiech Pomysł

To już brzmi jak kłótnia starego, dobrego małżeństwa Oczko Zgodni w jednym: że się nie zgadzają ;D
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(28.09.2016, 19:15)flamenco108 napisał(a):
(28.09.2016, 18:57)MrDrone napisał(a):
(28.09.2016, 18:50)marbert napisał(a): to ja zostanę przy swych 'ciułały'. Wywracanie oczami
a Tobie życzę dochowania się "naturalnej" Huh Serce

o i widzisz. wreszcie dochodzimy do sedna, że każdy chce czegoś innego. Uśmiech Pomysł

To już brzmi jak kłótnia starego, dobrego małżeństwa Oczko Zgodni w jednym: że się nie zgadzają ;D

Bo my z Dziadkiem Marbertem to jesteśmy właśnie jak stare dobre małżeństwo Oczko ... tęczowe czy jak.....?? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(28.09.2016, 19:19)MrDrone napisał(a): Bo my z Dziadkiem Marbertem to jesteśmy właśnie jak stare dobre małżeństwo Oczko ... tęczowe czy jak.....?? Duży uśmiech

Znaczy geje ??? Musze was rozczarować, obaj jesteście za brzydcy na gejów. Zwykłe z Was pedały Oczko
Cytuj ten post
 
(28.09.2016, 19:43)Krzyżak napisał(a):
(28.09.2016, 19:19)MrDrone napisał(a): Bo my z Dziadkiem Marbertem to jesteśmy właśnie jak stare dobre małżeństwo Oczko ... tęczowe czy jak.....?? Duży uśmiech

Znaczy geje ??? Musze was rozczarować, obaj jesteście za brzydcy na gejów. Zwykłe z Was pedały Oczko

Zdziwko Duży uśmiech
Cytuj ten post
(28.09.2016, 19:43)Krzyżak napisał(a):
(28.09.2016, 19:19)MrDrone napisał(a): Bo my z Dziadkiem Marbertem to jesteśmy właśnie jak stare dobre małżeństwo Oczko ... tęczowe czy jak.....?? Duży uśmiech

Znaczy geje ??? Musze was rozczarować, obaj jesteście za brzydcy na gejów. Zwykłe z Was pedały Oczko

Obawiałem się, że i tu kiedyś w końcu padnie to słowo...
Cytuj ten post
Ale padło z uśmiechem na twarzy Duży uśmiech
Cytuj ten post
Od razu przypomniał mi się taki obrazek...

[Obrazek: gej-sie-panu-urwal.jpg]
Cytuj ten post
no cóż ... My z Dziadkiem Marbertem musimy się więc czuć prześladowani Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(28.09.2016, 20:17)MrDrone napisał(a): no cóż ... My z Dziadkiem Marbertem musimy się więc czuć prześladowani Oczko

Duży uśmiech hehe dowcipnisie, stare pierdoły ( mochery).  Oczko
Cytuj ten post
(28.09.2016, 15:21)bonluk napisał(a):
(28.09.2016, 15:10)myku napisał(a): zauważyłem tego roku że rójki z dzikimi pszczołami mają się o wiele lepiej niż inne rodziny u was też to dostrzegacie? I te rójki są ogólnie bardziej jadowite niż większość w przyszłymroku ciągnę matki od rodzin najlepiej przezimowanych a najlepiej od macieżaków bo dłużej miały większy kontakt z warrozą

Zazwyczaj rójki ogólnie fajnie się prezentują w pierwszym sezonie po wyrojeniu... Po zimie zobaczysz jak to będzie wyglądać... Kwestia tylko na co będziesz zwracał uwagę i czego oczekujesz lecząc?

Doprecyzuj.
Lepiej się mają w roku w którym się wyroiły czy w pierwszym sezonie po wyrojeniu. Bo dalej piszesz  że po zimie..
Chyba że ja czegoś nie kumam..
Cytuj ten post
(29.09.2016, 22:17)kubi napisał(a):
(28.09.2016, 15:21)bonluk napisał(a):
(28.09.2016, 15:10)myku napisał(a): zauważyłem tego roku że rójki z dzikimi pszczołami mają się o wiele lepiej niż inne rodziny u was też to dostrzegacie? I te rójki są ogólnie bardziej jadowite niż większość w przyszłymroku ciągnę matki od rodzin najlepiej przezimowanych a najlepiej od macieżaków bo dłużej miały większy kontakt z warrozą

Zazwyczaj rójki ogólnie fajnie się prezentują w pierwszym sezonie po wyrojeniu... Po zimie zobaczysz jak to będzie wyglądać... Kwestia tylko na co będziesz zwracał uwagę i czego oczekujesz lecząc?

Doprecyzuj.
Lepiej się mają w roku w którym się wyroiły czy w pierwszym sezonie po wyrojeniu. Bo dalej piszesz  że po zimie..
Chyba że ja czegoś nie kumam..
Rójki dobrze wyglądają w roku w którym się wyroiły. Potem już różnie to bywa.

Pszczołowód
Cytuj ten post
Jak u Was w tym roku?
Kto widział Warrozę.
Ja nie widziałem ani jednej.

Ale fakt, że cała pszczoła poza jedną rodziną surwiwalową w lesie pochodzi poza matkami z dwóch pakietów i sztucznej rójki osadzone na szusz z pokarmem.
Cytuj ten post
W jednym ulu dużo pszczół z krzywymi lub bez skrzydełek. Chyba jeszcze ze dwa inne miały słabsze objawy. Poza tym przedwojenne bez względu na to, czy były okradane z pszczoły, czy nie, na swoim głównym pasieczysku wszystkie w sile 5 uliczek. Czyli je gniecie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
a u mnie z warrozą jest tak, że widywałem ją w maju i czerwcu... czyli gdzieś tam mi na pszczole przemknęła... na tą chwilę nie widzę jej na pszczołach. Nie widzę również pszczół chorych, niepełnosprawnych itd. Posiadam ze 4 rodziny które od wiosny stoją w rozwoju czyli w maju doszły do 6 ramek a teraz są na 6-8 ramkach... Nie widać u nich żadnych oznak choroby po za staniem w rozwoju. Czerwią na takim obszarze gniazda, miód zbierają tylko na własne potrzeby... Znam już takie przypadki, są to rodziny walczące, zazwyczaj przełamywały się w połowie lipca i do zimy ładnie dochodziły do siły po czym w roku następnym był jednymi z najlepszych...
Cytuj ten post
Do tej pory miałem jakieś błędne myślenie o tym gdzie na pszczole siedzi warroza . Teraz aby ocenić jej ilość wyłapuje pojedynczo młode jeszcze siwe pszczoły i zaglądam pod odwłok od strony brzucha. Dopiero w taki sposób można zauważyć ile tej warrozy na prawdę siedzi na tych biednych pszczołach. Z tych moich rodzin które wydawały się ok. jedną już dawno zamknąłem bo je reszta wyrabowała. Kilka było już na prawdę na krańcu swojego istnienia więc przeniosłem do produkcyjnej puli i próbuję je odratować no i mam 2 rodziny którym daje jakieś szanse. Jedna jest na prawdę silna nie widać u niej dużego porażenia a druga to jakieś dzikuski. Spływają z plastrów jak woda więc też postanowiłem im dać szansę. Pewnie z tych dwóch jak przeżyją będę rozmnażał coś na wiosnę. Ogólnie powiem że kicha. Ta VA jest zajadła niesamowicie. 
Cytuj ten post
U mnie też jest warroza. Tak jak w zeszłym roku nie widziałem ani jednej, to w tym roku mogę się napatrzeć. Nie widzę jeszcze żadnych negatywnych jej efektów. Rodziny nadal są silne, ale zrobiłem trochę odkładów z czerwiu, więc zmniejszyłem zapewne ich presję na główną rodzinę. Sypałem cukrem pudrem, ale na razie największym moim problemem są rabunki i słabo unasiennione matki, a nie roztocze, zamiotłem wczoraj kolejny odkład.
Cytuj ten post
U mnie nie ma nic warrozy, a pszczół nie leczę.
Nie wiem czy taki rok czy te pszczoły mi się tak uodporniły, a straciłem trochę pni ostatniej zimy, a te, które przetrwały rozmnożyłem i warrozy nie ma.
Szukałem bardzo dokładnie na pszczołach....ani sztuki...jak na lekarstwo.
Niektóre nieco słabsze ale pszczół pełzających nie ma...ogolnie wszystkie zdrowe i ruchliwe...aż miło patrzeć
https://www.youtube.com/watch?v=6N-2KYUQ3Yg
HB
Cytuj ten post
Nie mam nic czerwiu w ulach....ani jajka.
Warrozy nie ma na pszczołach.
Jakby je jeszcze sprawdzić czy mają warrozę....puścić kontrolnie dymka czy jakoś inaczej.
HB
Cytuj ten post
(26.09.2017, 17:48)Harnaś Beskidzki napisał(a): Nie mam nic czerwiu w ulach....ani jajka.
Warrozy nie ma na pszczołach.
Jakby je jeszcze sprawdzić czy mają warrozę....puścić kontrolnie dymka czy jakoś inaczej.
HB

kubeczek-sitko: CO2 lub cukier puder?

John Kefus (i chyba nie tylko on) uważa, że to lepsza metoda niż badanie osypu.
A wręcz badanie osypu uważa za test nieskuteczny (tzn. zafałszowany).
Cytuj ten post
(26.09.2017, 17:48)Harnaś Beskidzki napisał(a): Nie mam nic czerwiu w ulach....ani jajka.
Warrozy nie ma na pszczołach.
Jakby je jeszcze sprawdzić czy mają warrozę....puścić kontrolnie dymka czy jakoś inaczej.
HB

Może zrobić testem na puder cukier, testem alkoholowym, testem CO2
lub najszybciej jeżeli masz czerw zasklepiony a pewnie gdzieś tam jeszcze masz... odsklep 150 komórek i dobrze szukaj na poczwarkach i w środku komórki. Czerw dobrze aby był już w stadium poczwarki...
Cytuj ten post
   

W tym artykule z Pszczelarstwa 1993/12 twierdzi się, że trutnie z porażonych rodzin V. mają mniejszą koncentrację plemników w spermie.

To może być dla TF dobra wiadomość bowiem gdy wytworzy się jakas mała lokalna populacja trutnie TF mogą byc lepszymi samcami rozpłodowymi gdyż będą z rodzin mniej porażonych i nieleczonych (bo pewnie leki też wpływają na nasienie długofalowo niekorzystnie).
Cytuj ten post
Tylko że w lecie gdy są trutnie raczej się nie leczy.
Cytuj ten post
(03.10.2017, 12:41)slawekmalec1992 napisał(a): Tylko że w lecie gdy są trutnie raczej się nie leczy.

Ale porażenie V jest w nieodpornych rodzinach.
Po za tym leki wpływają na rodzinę i ekosystem ula długofalowo jak sądzę.
Cytuj ten post
(03.10.2017, 12:42)Borówka napisał(a):
(03.10.2017, 12:41)slawekmalec1992 napisał(a): Tylko że w lecie gdy są trutnie raczej się nie leczy.

Ale porażenie V jest w nieodpornych rodzinach.
Po za tym leki wpływają na rodzinę i ekosystem ula długofalowo jak sądzę.

Kuba piszesz już z takiej pozycji jakbyś miał tych nieleczonych, jurnych trutni całe zastępy Oczko
Cytuj ten post
(03.10.2017, 13:20)MN napisał(a):
(03.10.2017, 12:42)Borówka napisał(a):
(03.10.2017, 12:41)slawekmalec1992 napisał(a): Tylko że w lecie gdy są trutnie raczej się nie leczy.

Ale porażenie V jest w nieodpornych rodzinach.
Po za tym leki wpływają na rodzinę i ekosystem ula długofalowo jak sądzę.

Kuba piszesz już z takiej pozycji jakbyś miał tych nieleczonych, jurnych trutni całe zastępy Oczko

Raczej kolega nie rozpoznaje czasów Oczko

"gdy wytworzy się jakas mała lokalna populacja"

czas przyszły

To kolega stwierdził, że tym razem już na pewno rozpoznaje które rodzina nadaje się do TF i przeżyje zimę.
Cytuj ten post
(03.10.2017, 13:25)Borówka napisał(a): Raczej kolega nie rozpoznaje czasów Oczko


"gdy wytworzy się jakas mała lokalna populacja"

czas przyszły

To kolega stwierdził, że tym razem już na pewno rozpoznaje które rodzina nadaje się do TF i przeżyje zimę.

Takie moje skojarzenie kolego Oczko
A jak już sobie psztyczki dajemy to napisałem konkretnie: może okaże się, że nosa mam dobrego. Nie twierdziłem, że na pewno rozpoznaję Oczko
Cytuj ten post
A tak w ogóle to jakieś krzywe skrzydełka koledzy przyuważyli u siebie (znaczy, u swoich rodzin pszczelich)? Bo ja u swoich na razie nie, co wcale nie oznacza, że nie mam rodzin, które padają. Wręcz przeciwnie. Ale tym razem umierają nie pełzając przed ulem i z prostymi skrzydełkami Smutny
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
Ani jednej bez skrzydeł nie spotkałem w tym sezonie. Druga sprawa, że szczególnie jakoś się nie przyglądałem.
Cytuj ten post
U mnie w sezonie 2017 nie spostrzeglem ani jednej DWV i ani jednego dręcza. Wszystkie rodziny wygladaja zdrowo. U mnie w ciagu 4 lat tylko raz w jednym odkladzie widzialem DWV sporo i on szybko padl wczesna zima.
Cytuj ten post
U mnie pojedyncze DWV. Słaba rodzina krainki w kwietniu miała ich dużo (z pół szklanki). Co ciekawe wynosiła poczwarki z oznakami DWV, później się ogarnęła i odżyła. Była agresywna, więc wyjechała, ale jak wyjeżdżała, to DWV nie widziałem.

W drugiej kraince pojedyncze pszczoły na wiosnę, a latem już nie widziałem zdeformowanych skrzydełek.

U AMM nie uświadczyłem, ale rodzina dopiero od lata.
Cytuj ten post