jak u Was z warrozą?
(08.10.2017, 12:34)Krzyżak napisał(a): Nie patrzyłem w ogóle na te badania więc nie będę ich weryfikował.
Generalnie rodzina, z której robimy odkład ma na koniec sezonu mniej varroa per pszczoła ale wynika to tylko z tego że robiąc odkład nie bierzemy wszystkiego proporcjonalnie. Robiąc odkład nie zabierasz np. 10% czerwiu, 10 pszczół, 10% varroa. Przeważnie zabieramy dużo czerwiu a tam jest dużo varroa. Więc na/w tych ramkach odkładowych jest dużo więcej varroa niż średnia w rodzinie na ramkę. Dlatego zrobienie odkładu zmniejsza ilość varroa macierzaku per pszczoła, bo robimy "nieproporcjonalne" odkałdy. Gdyby zrobić proporcjonalne to taka rodzina po odkładzie i taka bez odkładu na koniec sezonu miałaby tyle samo varroa per pszczoła.
No tyle, ze tu wychodzilo ze zmniejszala sie pozniej zarowno w macierzaku jak i odkladzie.
Cytuj ten post
A do mnie przemawia to, ze populacja czerwiu rozwija sie szybciej niz v. V. Psozyt goni gospodarza. Rodziny podzielone, poza przerwa w czerwieniu musza sie mocno bujnac z czerwieniem a podzielona varroza juz nie zdarza sie tak bujnac jak z rodziny niedzielonej, zanim rodzina zacznie sie zwijac do zimy. Dlatego pszczoly zimowe sa mnie poklute przez v. Tak z tego wychodzi i chyba to jest najistotniejsze bo zimowla jest krytycznym momentem.
Cytuj ten post
(08.10.2017, 13:33)Borówka napisał(a): Dlatego pszczoly zimowe sa mnie poklute przez v. 

A po czym to poznajesz?
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
Z analizy powyzszych wykresow
Cytuj ten post
Odświeżamy wątek bo widzę że czesto czytany przez gości.  Jak tam u Was ? Bo u mnie nadal po 5 sezonach jest i ma się dobrze. Ja jej nie przeszkadzam to i ona mi też.
Cytuj ten post
Właśnie wczoraj zauważyłem na pszczole pierwszą w tym sezonie sztukę warozka. Wcześniej czysto...
Odkłady pryskałem nowym środkiem... na razie jest do testów tylko puszczony. Tylko ziołowy do rozpuszczania w wodzie. Może placebo, ale rozwijają się pięknie.
Cytuj ten post
Ja na szczęście jestem krótkowidzem i nic nie widzę... Ale kubeczki do badania zawarrozowienia już sobie naszykowałem, tylko teraz muszę doczekać stosownego momentu...

   
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
U mnie w jednym odkładzie widoczna gołym okiem na pszczołach. W pozostałych rodzinach wizualnie nie widać ale też się za bardzo nie przyglądam.
Cytuj ten post
Dziwne, odkąd przestałem leczyć nie widzę w swojej pasiece sami wiecie czego. Za to u mojego sąsiada, aż się roi od tego, zastanawiam się czy mu nie pomóc i nie wezwać weterynarza, żeby wspólnie odymiali wszystkie rodziny, bo raz na tydzień już sam nie jest w stanie (chyba zaczyna mieć już jakieś problemy z płucami).
Jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.
Cytuj ten post
(13.06.2018, 09:03)MN napisał(a): Właśnie wczoraj zauważyłem na pszczole pierwszą w tym sezonie sztukę warozka. Wcześniej czysto...
Odkłady pryskałem nowym środkiem... na razie jest do testów tylko puszczony. Tylko ziołowy do rozpuszczania w wodzie. Może placebo, ale rozwijają się pięknie.

Ale placebo dla pszczół czy dla pszczelarza? Uśmiech Jak dla pszczelarza to też mam takie swoje placebo.
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
Przezimowalem ubieglej zimy rodzinkę z dużą ilością warrozy. O dziwo przeżyła. Ale a wiosnę chciałem sprawdzić ile jej tam jest. Po jednym zabiegu posypalo się ponad 50szt VA. Było to gdzieś w marcu. Przez cały sezon pszczoły stały w jednym miejscu z bardzo małą moja ingerencja. Teraz chcąc sprawdzić ile maja VA posypalem je cukrem pudrem z 10% soli. I bardzo się zdziwiłem bo znalazłem na władcę tylko 2 warrozy. Trudno mi w to uwierzyć.
Cytuj ten post
(01.09.2018, 09:03)slawekmalec1992 napisał(a): Teraz chcąc sprawdzić ile maja VA posypalem je cukrem pudrem z 10% soli. I bardzo się zdziwiłem bo znalazłem na władcę tylko 2 warrozy. Trudno mi w to uwierzyć.

A ile osypu przy takim sprawdzeniu miałeś w innym wypadkach i średnio?
Rzeczywistość nie jest tym, czym się wydaje
Cytuj ten post
W ulu obok który był zsypancem 2 miesiące temu potraktowanym od razu na starcie kwasem mlekowym na tą chwilę posypalo się ok 17szt.
Cytuj ten post
Rodzina o której pisałem jako jedyna w pasiece nie ma już czerwiu. Pszczół nie jest jakoś specjalnie dużo. Zobaczymy czy się wypszczeli przez najbliższe miesiące czy nie.
Cytuj ten post