prawdziwy nieprzetworzony miód
#61
(18.10.2016, 13:58)flamenco108 napisał(a): Ale czy nie może zajść efekt w drugą stronę, kiedy zanieczyszczeń będzie odpowiednio więcej?

tj. zanieczyszczenia zaczną konserwować miód??? Oczko

a serio: jeżeli miodu będzie na tyle, żeby stworzył warstwę "ochronną" wokół zanieczyszczenia i miód będzie dojrzały, a w zanieczyszczeniu nie zaczęły się rozwijać w głębi jakieś bakterie beztlenowe, to nie sądzę, żeby mogło się tam coś zepsuć. Być może nawet w tej sytuacji miód zakonserwuje powierzchnię tegoż zanieczyszczenia i się to nie rozniesie. 

ale może jest jakaś teoretyczna możliwość, że się coś zepsuje (osobiście wątpię).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
(18.10.2016, 13:58)flamenco108 napisał(a):
(18.10.2016, 13:52)MrDrone napisał(a): ... Krzyśku... zaraz Ci opowiem o miodzie z piramid z Egiptu.... Oczko

a tak serio - nic o tym nie wiem, żeby tak było. Filtrowanie miodu jest wg mojej wiedzy odpowiedzią na potrzebę "klarownego" produktu. Brak drobin wosku, przezroczystość itp świadczy przecież o dbałości pszczelarza. dlatego warto u takiego kupować... najwyższą formą dbałości jest zapewnienie nieprzeczerwionych plastrów bez kup larw - taki produkt jest najwyższej jakości Oczko

Heja, a ten miód z piramid (czytałem też o takim wydobytym z greckiego statku starożytnego, z dna morza) - napisali, czy był filtrowany? Chyba nie. Z własnego doświadczenia wiem, że miód konserwuje (pasjami konserwuję w nim resztki masła), więc być może konserwuje w sobie wszystko, co się tam znajszło. Ale czy nie może zajść efekt w drugą stronę, kiedy zanieczyszczeń będzie odpowiednio więcej?

wątpię. Jedyne zagrożenie w ciemnych plastrach to barciak więc wtedy można zamrozić na dobę.
Mi jednak nic się nie robiło nigdy w plastrach a przechowywałem z rok.

Sądzę, że po prostu zmielone plastry jak podają i sprzedają miód bartny w Baszkirii jest tak samo (jeśli nie lepiej) trwały.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#63
(18.10.2016, 13:58)MrDrone napisał(a):
(18.10.2016, 13:56)MN napisał(a):
(18.10.2016, 13:52)MrDrone napisał(a): ... Krzyśku... zaraz Ci opowiem o miodzie z piramid z Egiptu.... Oczko

a tak serio - nic o tym nie wiem, żeby tak było. Filtrowanie miodu jest wg mojej wiedzy odpowiedzią na potrzebę "klarownego" produktu. Brak drobin wosku, przezroczystość itp świadczy przecież o dbałości pszczelarza. dlatego warto u takiego kupować... najwyższą formą dbałości jest zapewnienie nieprzeczerwionych plastrów bez kup larw - taki produkt jest najwyższej jakości Oczko

O! Jak pięknie napisał Duży uśmiech

... ale zrozumiałeś, że to było prześmiewczo? Duży uśmiech (tak się upewniam tylko) Oczko

Nieeeee... naprawdę? Ty to potrafisz jednak...
A tak serio flamenco, miód bez wosku jest wygodniejszy i jednak wg mnie smaczniejszy na dłuższą metę. Miód w plastrze smakuje mi tylko jak jest ciepły, czyli prosto z ula. Później jakoś niespecjalnie. No i herbaty nim nie posłodzisz...
Cytuj ten post
#64
Krzyśkowi raczej nie chodziło o miód w plastrze, tylko miód niefiltrowany (z drobinami pierzgi, czy innymi drobinami, które najczęściej zbiorą się na górze słoja) - przynajmniej tak to zrozumiałem.
Miód w plastrze ma swoje wady i zalety. to prawda że ciężej go nabrać na łyżeczkę Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
(18.10.2016, 14:05)MN napisał(a): A tak serio flamenco, miód bez wosku jest wygodniejszy i jednak wg mnie smaczniejszy na dłuższą metę. Miód w plastrze smakuje mi tylko jak jest ciepły, czyli prosto z ula. Później jakoś niespecjalnie. No i herbaty nim nie posłodzisz...

Niedawno odwiedziłem współpszczelarkę. Na blacie w kuchni wcią leżał kawałek plaatra miodowego, który wycięliśmy z dzikiej zabudowy w maju... Czyżby się brzydzili?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#66
(18.10.2016, 14:20)flamenco108 napisał(a):
(18.10.2016, 14:05)MN napisał(a): A tak serio flamenco, miód bez wosku jest wygodniejszy i jednak wg mnie smaczniejszy na dłuższą metę. Miód w plastrze smakuje mi tylko jak jest ciepły, czyli prosto z ula. Później jakoś niespecjalnie. No i herbaty nim nie posłodzisz...

Niedawno odwiedziłem współpszczelarkę. Na blacie w kuchni wcią leżał kawałek plaatra miodowego, który wycięliśmy z dzikiej zabudowy w maju... Czyżby się brzydzili?

Może sprawdzają ile wytrzyma i czy się bakterie zalęgną Duży uśmiech
Cytuj ten post
#67
(18.10.2016, 14:20)flamenco108 napisał(a):
(18.10.2016, 14:05)MN napisał(a): A tak serio flamenco, miód bez wosku jest wygodniejszy i jednak wg mnie smaczniejszy na dłuższą metę. Miód w plastrze smakuje mi tylko jak jest ciepły, czyli prosto z ula. Później jakoś niespecjalnie. No i herbaty nim nie posłodzisz...

Niedawno odwiedziłem współpszczelarkę. Na blacie w kuchni wcią leżał kawałek plaatra miodowego, który wycięliśmy z dzikiej zabudowy w maju... Czyżby się brzydzili?

Możliwe. Znam wiele osób które się by brzydziło. Też dlatego nie częstuje nawet wielu bo wiem, że albo nie ruszą albo zostanie wyrzucone.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#68
przeczerwiony czy nieprzeczerwiony??? Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#69
(18.10.2016, 14:32)MrDrone napisał(a): przeczerwiony czy nieprzeczerwiony??? Duży uśmiech

Toż mówiłem, że miodowy z dzikiej - czystość najczystsza, jak by nie patrzył.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#70
(18.10.2016, 14:37)flamenco108 napisał(a):
(18.10.2016, 14:32)MrDrone napisał(a): przeczerwiony czy nieprzeczerwiony??? Duży uśmiech

Toż mówiłem, że miodowy z dzikiej - czystość najczystsza, jak by nie patrzył.

Miodowy z dzikiej może być przeczerniony jak najbardziej. Takie własnie tera mam. Uśmiech
Są i dronowe przeczerwione o zgrozo. Dobrze, ze nikt tego nie widzi. Duży uśmiech
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#71
(18.10.2016, 14:37)flamenco108 napisał(a):
(18.10.2016, 14:32)MrDrone napisał(a): przeczerwiony czy nieprzeczerwiony??? Duży uśmiech

Toż mówiłem, że miodowy z dzikiej - czystość najczystsza, jak by nie patrzył.

no ale dzika nie równa się przeczerwiona lub nieprzeczerwiona. 
może być taka lub taka. 

(czystość najczystsza, chyba że ktoś w międzyczasie dziką zabudowę odymił)Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#72
It must be stressed that a diabetic ONLY uses pure, raw, unadulterated honey and should probably tell their physician that they are consuming it. Just be sure that you are NOT using any of that supermarket stuff that is often combined with fillers such as corn syrup that will do more harm than good.


Codzienne spożycie prawdziwego surowego maksymalnie nieprzetworzonego niefiltrowanego miodu lub plastrów normuje poziom hemoglobiny glikowanej i jest nie tylko dobrą ale i polecaną alternatywą dla cukrzyków.


http://www.bluecollarbees.com/2012/03/can-diabetic-eat-honey-yes-they-can-and.html
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post