Uratowane (?) pszczoły
#1
Jak ktoś ma ochotę, może trochę poczytać, jakie to miałem wezwanie aby ocalić pszczoły, to zapraszam:
https://swidzinski24.wordpress.com/2015/07/03/roboty-budowlane-czyli-jak-wydobyc-pszczoly-ze-sciany-domu/

Napisałem ocalić, bo tym ludziom naprawdę zależało, aby je wydobyć ze ściany, choć mięli propozycje zamurowania ich, czy usunięcia. Cała operacja trwała do późnego wieczora, i całe popołudnie dnia następnego, aby osadzić je w ulu. Część plastrów udało mi się wstawić do ula, gdyż były ładnie zaczerwione i wygryzają się z nich młode pszczoły. Ciekawostką może być to, że pszczoły były tam ok. 10 lat. Ale czy cały czas te same? Tego nie wiem, choć pod gniazdem były fragmenty starych plastrów i pełno próchna - czyli pewnie pozostałości po starych plastrach itp. Matki nie wymieniam, jest prawie czarna. Jak się będą rozwijać zobaczymy Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#2
piękna sprawa - pisz o obserwacjach :-)
tylko trzymaj je bez węzy! ;-) hehe
Cytuj ten post
#3
Powiem wam, że w mojej miejscowości siedzą również pszczoły w Kościele, w murze na wysokości kilkunastu metrów. I całe szczęście, że tak wysoko, bo może ktoś miałby ochotę je zabrać. W tym roku są dość dobrej sile, bo ładnie latają (zawsze idę zajrzeć tam jak jestem w pobliżu, czy po mszy). Z rozmów ze starszymi pszczelarzami wiem, że pszczoły są tam minimum 15 lat Oczko, a jednego roku wyroiły się i rozgoniły procesję na Boże Ciało, haha, szkoda, że tego nie widziałem Oczko. Czyli jednak żyją, bez leczenia!
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#4
Pięknie. Gratulacje.
Cytuj ten post
#5
Pięknie Piotrek, czekaj tylko jak nadzór budowlany się dowie, że dopuściłeś się rozbiórki bez pozwolenia.
Pójdziesz siedzieć jak nic Uśmiech
Cytuj ten post
#6
Czad, to mi się podoba. Jakie super plastry, w rozmiarze żadnego znanego mi ula Uśmiech
Cytuj ten post
#7
(09.07.2015, 09:56)Krzyżak napisał(a): Pięknie Piotrek, czekaj tylko jak nadzór budowlany się dowie, że dopuściłeś się rozbiórki bez pozwolenia.
Pójdziesz siedzieć jak nic Uśmiech

Liczę na to, że nikt oprócz właścicieli nic nie widział, bo sąsiedzi oddaleni o kilkaset metrów Oczko. Syn właścicielki pracuje w budowlance, więc obiecał mamie wszystko zakleić następnego dnia, może się uda bez kary Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#8
oczywiście że nikt nic nie widział. za to złożyłeś samooskarżenie na blogu ;-) hahah
no to dość żartów - jeszcze raz gratulacje ;-)
Cytuj ten post
#9
Dzięki Bartek, największa radość będzie jak zobaczę piękny oblot tej rodziny na wiosnę Uśmiech
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#10
Piotrek chyb były w szoku jak im tam otworzyłeś... hehe...
Pewnie myślały, że teraz mają spokój i nikt im nie będzie grzebał a tu zonk.
Fajna akcja. Było pomierzyć rozstaw plastrów w jakich są odległościach
Cytuj ten post
#11
(09.07.2015, 12:34)bonluk napisał(a): Fajna akcja. Było pomierzyć rozstaw plastrów w jakich są odległościach
Rozstawu nie mierzyłem, a szkoda... człowiek uczy się całe życie Oczko Ale zszokowane być musiały, bo tak spokojnych pszczół nie widziałem. Waliłem młotem, przecinakiem, a one nic! To dopiero pszczoły "hodowane" na łagodność. I co na to hodowcy?
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#12
może to był jakiś "najlepszy" buckfast, który uciekł dopiero co i wszedł na stare gniazdo? ;-)

a moje przedwojenne są ostatnio też wyjątkowo łagodne - siedzą jak baranki, cokolwiek bym nie robił... może coś jest w powietrzu? hehe
Cytuj ten post
#13
(09.07.2015, 12:46)Pasieka "U Bzyla napisał(a):
(09.07.2015, 12:34)bonluk napisał(a): Fajna akcja. Było pomierzyć rozstaw plastrów w jakich są odległościach
Rozstawu nie mierzyłem, a szkoda... człowiek uczy się całe życie Oczko Ale zszokowane być musiały, bo tak spokojnych pszczół nie widziałem. Waliłem młotem, przecinakiem, a one nic! To dopiero pszczoły "hodowane" na łagodność. I co na to hodowcy?

Ale pomierz koniecznie komórki
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#14
(09.07.2015, 13:34)MrDrone napisał(a): może to był jakiś "najlepszy" buckfast, który uciekł dopiero co i wszedł na stare gniazdo? ;-)

a moje przedwojenne są ostatnio też wyjątkowo łagodne - siedzą jak baranki, cokolwiek bym nie robił... może coś jest w powietrzu? hehe

Przecież już doszliśmy do tego, ze po prostu broniły się przed Twym ich masakrowaniem. Oczko
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#15
to wszystko z troski o nie!!! ;-) tak samo jak Piotrek z troski rozwalił im domek... ;-)) czego się nie robi dla dobra pszczół! ;-)
Cytuj ten post
#16
(09.07.2015, 13:34)MrDrone napisał(a): może to był jakiś "najlepszy" buckfast, który uciekł dopiero co i wszedł na stare gniazdo? ;-)


Mogło też tak być Oczko, niech to pozostanie słodką tajemnicą tych pszczół.
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#17
(09.07.2015, 13:42)Pasieka "U Bzyla napisał(a):
(09.07.2015, 13:34)MrDrone napisał(a): może to był jakiś "najlepszy" buckfast, który uciekł dopiero co i wszedł na stare gniazdo? ;-)


Mogło też tak być Oczko, niech to pozostanie słodką tajemnicą tych pszczół.

A jakie są robotnice? czarnuchy, żółte czy pomarańczowe?

Ostatecznie pozbierasz skrzydełka i prześlesz Łukaszowi. Uśmiech
Cytuj ten post
#18
(09.07.2015, 14:12)Borówka napisał(a): A jakie są robotnice? czarnuchy, żółte czy pomarańczowe?

Ostatecznie pozbierasz skrzydełka i prześlesz Łukaszowi. Uśmiech

Niestety będzie mi trudno określić, bo jestem daltonistą, ale może zdjęcia zrobię z bliska i jakiś film, jak się pogoda poprawi, to mi pomożecie? Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#19
(10.07.2015, 08:36)Pasieka "U Bzyla napisał(a):
(09.07.2015, 14:12)Borówka napisał(a): A jakie są robotnice? czarnuchy, żółte czy pomarańczowe?

Ostatecznie pozbierasz skrzydełka i prześlesz Łukaszowi. Uśmiech

Niestety będzie mi trudno określić, bo jestem daltonistą, ale może zdjęcia zrobię z bliska i jakiś film, jak się pogoda poprawi, to mi pomożecie? Oczko

Ale nie masz w rodzinie lub sąsiada nie daltonisty? Uśmiech
Cytuj ten post
#20
Będzie problem z rodzinką i sąsiadami - boją się podejść, haha szczególnie żona (tam mam przynajmniej swój azyl czasami ;D), ale kolegę mam pszczelarza, więc pomoże chyba.
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#21
Gratuluję, ta rodzina to cenny nabytek.
Cytuj ten post
#22
(09.07.2015, 13:36)Borówka napisał(a): Ale pomierz koniecznie komórki

Komórki mierzyłem na wszystkich plastrach wielkość 5,3 - 5,4.
--
Pozdrawiam,
Piotr
Cytuj ten post
#23
dziś zagadnąłem starszego pana pszczelarza koło jednej z moich pasiek. i powiedział mi, że w jakiejś starej sośnie nieopodal są pszczoły od mniej więcej okresu rójek. podobno ta dziupla jest zbyt wysoko, żeby te pszczoły wydobyć (na szczęście). ale pan powiedział, że co roku tam pszczoły przychodzą i co roku padają...

a ja się zastanawiam czy tam nie poszła któraś z uciekinierów pszczół przedwojennych, która miała być dla Marcina ;-) może te pszczoły tym razem dadzą radę? muszę wiosną tego pana poprosić żeby pokazał mi to drzewo i będę je obserwował.
Cytuj ten post