mocna roślina na trawę
#1
Czy jest jakaś miododajna i pyłkodajna roślina która poradzi sobie w jakimś stopniu rzucona na wysoką trawę? Mam pewną ziemię w okolicy którą tylko tak mógłby potraktować na "dziko".
Cytuj ten post
#2
(24.07.2015, 20:31)Borówka napisał(a): Czy jest jakaś miododajna i pyłkodajna roślina która poradzi sobie w jakimś stopniu rzucona na wysoką trawę? Mam pewną ziemię w okolicy którą tylko tak mógłby potraktować na "dziko".

Prawdopodobnie koniczyna da radę ale musiałbyś to wiosną rzucić
Cytuj ten post
#3
Tak zrobię. Dzięki.

Myślałem o Nostrzyku, Żmijowcu popolitym i Tojeści amerykańskiej ale wzejdą pewnie pojedyncze osobniki bo tam trawa wysoka i zaczyna powoli dominować Przymioto białe (niby miododajne ale jakoś słabo chyba) oraz gdzieniegdzie już Nawłoć z miododajnych bo tak to głównie trawy. A teren dość spory więc nasieję "na dziko" tej kończyny kilka kilogramów. Duży uśmiech Ze 4 hektary w najbliższej okolicy (75 metrów od pasieczyska) i nieco dalej kolejne z 7-8 hektarów.
Cytuj ten post
#4
Jeszcze Mniszek powinien dać radę w takim terenie.
Cytuj ten post
#5
Jak mocno zadarnione to wątpię, czy cokolwiek da radę.
Albo zaoraj, albo rzucaj ziarno na czyste skrawki ziemi, typu kretowiska.
Cytuj ten post
#6
(28.07.2015, 08:56)Przemek napisał(a): Jak mocno zadarnione to wątpię, czy cokolwiek da radę.
Albo zaoraj, albo rzucaj ziarno na czyste skrawki ziemi, typu kretowiska.

Zaoranie ani robienie cokolwiek tam nie wchodzi w grę. Jedynie rozrzucenie nasion na dziko.
Cytuj ten post
#7
Zresztą będę robił test. Mam niedaleko inny nieużytek głównie z długimi trawami i coraz bardziej panoszącą się Nawłocią kanadyjską. Będę często przez płot rzucał tam jakieś nasionka nazbieranych kwiatów łąkowych i zobaczymy czy cokolwiek da radę. Na razie rzuciłem tam Żmijowca pospolitego który sam nazbierałem.
Cytuj ten post
#8
Walka z nawłocią w ten sposób to jak walka z wiatrakami.
I u mnie nawłoć kanadyjska się pojawia.
Cytuj ten post
#9
(29.07.2015, 13:09)Przemek napisał(a): Walka z nawłocią w ten sposób to jak walka z wiatrakami.
I u mnie nawłoć kanadyjska się pojawia.

No ale jeszcze nie dominuje. Dominują wysokie trawy.
Cytuj ten post
#10
Tak, na razie. Też się wcześniej nie martwiłem, ale już widzę, w jaką stronę to zmierza - z roku na rok jej coraz więcej, ludzie porzucili ziemię i nawłoć ma pole do popisu. A niezbyt mi się widzą łany nawłoci kanadyjskiej dookoła.
Cytuj ten post
#11
(29.07.2015, 13:34)Przemek napisał(a): Tak, na razie. Też się wcześniej nie martwiłem, ale już widzę, w jaką stronę to zmierza - z roku na rok jej coraz więcej, ludzie porzucili ziemię i nawłoć ma pole do popisu. A niezbyt mi się widzą łany nawłoci kanadyjskiej dookoła.

MI nie przeszkadza jeśli tylko nektaruje i pyłkuje. Sam ją zostawiam w ogrodzie w kilku miejscach. Lubię ją. Uśmiech
Cytuj ten post
#12
(29.07.2015, 13:44)Borówka napisał(a):
(29.07.2015, 13:34)Przemek napisał(a): Tak, na razie. Też się wcześniej nie martwiłem, ale już widzę, w jaką stronę to zmierza - z roku na rok jej coraz więcej, ludzie porzucili ziemię i nawłoć ma pole do popisu. A niezbyt mi się widzą łany nawłoci kanadyjskiej dookoła.

MI nie przeszkadza jeśli tylko nektaruje i pyłkuje. Sam ją zostawiam w ogrodzie w kilku miejscach. Lubię ją. Uśmiech

Od razu wyjaśnię. Nie przeszkadzają mi kenofity ani nie jestem radykalnym locavore gdyż w takim układzie musiały by mi przeszkadzać wszystkie kenofity i archeofity oraz 90% współczesnych warzyw które się hoduje w PL (bo nie są rodzime i wyparły rodzime). Na tym polega natura i przyroda, że pewne organizmy migrują i przemieszczają się korzystając z rożnych okazji oraz jedne organizmy, jedne odmiany wypierają drugie. To nie znaczy znów, ze jestem radykałem w drugą stronę i nie jestem za ochroną rzadkich gatunków. Też nie. Nie są mi bliskie skrajne postawy zwykle.

Nawłoć może być surogatem dawnych jesiennych wrzosowych i leśnych pożytków. Jeszcze by zapchać dziurę od połowy lipca do sierpnia roślinami łąkowymi czyli, żeby przestały być modne trawniki a stały się modne łąki i pastwiska ze zwierzakami i sadami i by było git.
Cytuj ten post