Co w trawie piszczy o tej porze? cz.1
#1
Panowie mamy początek wiosny... Biorąc pod uwagę nasze założenia pszczelarstwa naturalnego co wypadałoby zrobić z rodzinami?
Ja zastanawiam się czy nie puścić części rodzin w zapomnienie czyli uzupełnić do końca korpusy z węzą i zostawić pszczoły samym sobie aż do pierwszego znacznego pożytku.
#2
Moje pszczoły z uwagi na zimowe ekscesy w pasiece są słabe i wymagają opieki. Niestety nie mogę sobie pozwolić na puszczenie ich "samopas", bo pewnie by się osypały. Ul jednościenny przy takich słabiakach jakie mam tego roku to nie jest optymalne rozwiązanie. Jak się matki rozczerwią, pszczoła się wymieni to dam im wolną rękę na resztę sezonu.
#3
(21.03.2015, 16:12)Krzyżak napisał(a): Moje pszczoły z uwagi na zimowe ekscesy w pasiece są słabe i wymagają opieki. Niestety nie mogę sobie pozwolić na puszczenie ich "samopas", bo pewnie by się osypały. Ul jednościenny przy takich słabiakach jakie mam tego roku to nie jest optymalne rozwiązanie. Jak się matki rozczerwią, pszczoła się wymieni to dam im wolną rękę na resztę sezonu.

ja moich też nie mogę całkiem zapomnieć, bo muszę tak kombinować, żeby do okresu rójek wywalić im te stare plastry...
więc wygląda na to, że jak tylko zaczną budować i trochę się w tym rozpędzą, a matki wejdą na nowe plastry to wrzucę im kraty odgrodowe i odetnę matki na górnych korpusach z nowymi ramkami... zobaczymy jak z tym pójdzie.

dziś w rodzinach pod domem zdjąłem daszki i zajrzałem do nich tylko z góry (nie rozbierałem im gniazd). wszystkie mają się fajnie, noszą pyłek. jest ok :-)
#4
Bartek ja myślałem, że te Twoje dziadkowe pszczoły już ciągną języki nowych plastrów
#5
(22.03.2015, 10:11)bonluk napisał(a): Bartek ja myślałem, że te Twoje dziadkowe pszczoły już ciągną języki nowych plastrów

wczoraj popatrzyłem pod daszki i na razie nie zbudowały nic na dziko... nawet nie zaczęły. a przynajmniej nie na tych ramkach z boku,które dodałem. w 2 ulach były tam podwieszone od tych drewienek, ale nawet ich nie zażółciły.
jak pisałem gniazd nie rozbierałem. może budują coś od spodu ramek?? tego nie wiem...

wiesz Łukasz, my tu praktycznie co rano mamy -3 i one pewnie to czują. szron rano jest z 5 na 7 dni w tygodniu. fakt - w dzień dochodzi do 15, ale myślę że zimne noce powstrzymują je przed ekspansją gniazd... w końcu to nie buckfasty, żeby od świąt bożego narodzenia się rozbudowywać ;-))
może też górne wylotki powodują, że inna jest wentylacja gniazd? 
#6
U mnie mają jeszcze sporo zapasu z zimy, oprucz podstawiania od dołu korpusów snozowych nie planuję na razie nic robić.
Szczególnie w japońcach muszę przejść na snozy, a wiadomo, że od razu tego nie zrobię.
#7
Ja dzisiaj skończyłem tzw. przegląd wiosenny we wszystkich pasiekach....
Ogólnie rodziny o bardzo różnej sile... chodź do zimowli szły raczej w podobnych parametrach wielkościowych i jakościowych... Pasieki też nie są jakoś daleko od siebie bo ze 4-5 km ale znowu różni się baza pożytkowa i napszczelenie i to akurat ładnie pokazuje jak wpływa na stan rodzin na danym pasieczysku.
Ogólnie nie mam skrajności chodź trafi się na pasiecie jakaś słabiutka rodzinka taki rodzynek to reszta albo średniaczki, które dojdą do pełni sił na połowę maja albo rodziny silne które za tydzień mogłyby już jechać na rzepak... Jest dobrze ważne, że matki ładnie czerwią i mają już świeży pokarm zarówno pyłek jak i nakrop.
Jedna rodzinka została połączona bo matka czerwiła na trutnia haha... więc trutni już mam sporo na pasiece.
Jak ktoś chce może przywozić uliki.
#8
Po wczorajszym przeglądzie mam mieszane uczucia, ale po kolei. Na pasiece pod lasem mam dość silne rodziny, zdjęcia poniżej pokazują ich rozwój. Jak widać mimo niesprzyjającej pogody rozwój jest dość intensywny, a ja niestety nie nadążam za moimi pszczołami. Czas dołożyć ramki, bo budują na potęgę Uśmiech.

Ale jednak są i problemy – niestety dwie matki strutowiały, jedna była z mojej własnej hodowli i ma 3 lata, druga zakupiona w odkładzie „na refundację” i jest 2 letnia. Choć matek nie odnalazłem, jestem na 95% pewien, że są w rodzinach – czerw mimo tego, że trutowy jest zwarty, jajeczka są na dnie komórek. Obie rodziny są dość silne – więc szkoda mi ich, dlatego podejmę próbę ich ratowania. Mam również jedną bardzo silną rodzinę, która wpadła już w nastrój rojowy – odnalazłem tam 3 mateczniki zasklepione i kilka jeszcze nie zasklepionych. Matka nadal czerwi i pszczół jest tam w całym ulu. Dziś, jeśli pogoda pozwoli – ma być dość słonecznie i ciepło – 14 stopni, spróbuję odszukać strutowiałe matki i podłożyć mateczniki z tej najsilniejszej rodziny. Czerw trutowy zabiorę z tych gniazd. Czy uda się te rodziny uratować? Nie wiem, wiem jednak, że muszę spróbować! Tak więc Łukaszu, ja też mam sporo trutni na eksport Oczko

Tu macie zdjęcia: link
--
Pozdrawiam,
Piotr
#9
No ja pierwsze jakieś serię matek planuję pod koniec kwietnia ale nie wiem czy pogoda na to pozwoli
#10
No ja też będę próbował i na pewno z tej mojej rodzinki co się chce już roić też Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
#11
(16.04.2015, 14:19)Pasieka "U Bzyla napisał(a): No ja też będę próbował i na pewno z tej mojej rodzinki co się chce już roić też Oczko
Ta rodzinka to będzie idealna pod wychów... spróbuj ja jakoś przetrzymać do tego czasu bo na prawdę byś miał idealną biologicznie rodzinkę pod wychów matek
#12
Dziś przełożyłem ramki z matecznikami do tych strutowiałych rodzin, zobaczymy co się będzie działo. Wczoraj dołożyłem im jedną pustą ramkę, to już dziś miała pociągnięte takie dwa języczki po 15 cm długie i 8-10 szerokie. Obym je ładnie przytrzymał, to będą fajne do hodowli Oczko
--
Pozdrawiam,
Piotr
#13
Uśmiech Gratuluję. Szkoda, że u mnie nic jeszcze nie bzyczy. :/
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
#14
U mnie jeszcze nie budują.
Za to mam nowy problem - okazało się, że mam wadliwe podstawki pod ule korpusowe i kłody. A dokładniej wadliwe zabezpieczenie przed mrówkami, które ostro zaczęły atakować i wymordowały już jedną rodzinkę w ulu warre.
Robię więc właśnie nowe podstawki i zabezpieczenia.
Z ulami to nie problem, ale takiej kłody z pszczołami w środku nie przestawię, więc chyba będę musiał pożegnać się z rodzinkami w kłodach...

[Obrazek: 100_4281.JPG]

Kłoda nr 1

[Obrazek: 100_4274.JPG]

Kłoda nr 2 - plastry i pszczoły z tyłu

[Obrazek: 100_4279.JPG]

Kłoda nr 2 - martwe pszczoły na dnie
#15
Zdjęcia z moich TBH. Nie zaczęły jeszcze budowy, ale mają zapas pokarmu i pierzgi. W drubim ulu rodzinka słaba i siedzi z tyłu.

[Obrazek: 100_4269.JPG]

[Obrazek: 100_4271.JPG]
#16
No ja dzisiaj od rana na pasiekach...
Poszykowałem rodziny na rzepak i w czwartek rano będę je wywoził...
Pogoda piękna, pierwsza seria mateczek odpalona, rodzinki idą ładnie w rozwój a z nim razem Varroa więc ten rok też będzie ciekawy pod tym względem...
#17
Wczoraj sprawdzałem stan we wszystkich ulach.
Okazało się, że ta słaba rodzinka w TBH to trutówki, a w kłodach po ostatnich atakach mrówek nie ma matek, dostały więc po kawałku plastra z czerwiem w różnym wieku. Do większej poszedł czerw z moich najlepszych krainek, a do mniejszej z kampinosów od Jacka. W jednej nie było też nic zapasu, więc dostały trochę miodu w plastrze. Trutówki dostały plaster z czerwiem z drugiego TBH, ale chyba raczej z tego nic nie będzie.
W ulach japońskich / warre oraz jednym TBH wszystko gra, pszczoły silne, matki czerwią pełną parą. Niedługo dostaną nadstawki z suszem.

Przykładowe korpusy dziko zabudowane:

[Obrazek: 100_4365.JPG]

[Obrazek: 100_4361.JPG]

Wstawiony czerw do kłody:

[Obrazek: 100_4371.JPG]

Oraz miód (dostały ze 3 razy tyle, ale reszta spadła na dno):

[Obrazek: 100_4375.JPG]
#18
Jak tam u was na pasiekach?
Ja dzisiaj odwiedziłem jedną przy lesie. U mnie spokój i cisza mimo 11 st. C. Dość silny i zimny wiatr wieje i brak słońca więc pszczółki siedzą w ulach chodź... na tej pasiece to chyba najsłabiej będzie...
U was coś latały przez te dwa ciepłe dni?
#19
pod domem właśnie oblot. 3 na 3 latają Uśmiech (w jednej słabo - może tam rabują?)

jadę zaraz na główną pasiekę i zobaczę co się tam dzieje.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#20
U mnie 7°C i mży więc nawet nie jadę na pasiekę.
#21
(28.01.2016, 10:42)bonluk napisał(a): Jak tam u was na pasiekach?
Ja dzisiaj odwiedziłem jedną przy lesie. U mnie spokój i cisza mimo 11 st. C. Dość silny i zimny wiatr wieje i brak słońca więc pszczółki siedzą w ulach chodź... na tej pasiece to chyba najsłabiej będzie...
U was coś latały przez te dwa ciepłe dni?

Jedna się ruszyła dziś. U mnie 10 st.. Ruszyła się ta co głodowała cały sierpień. Haha. Teraz pada i wietrzysko.
Wszystko na ziemi żyją. Te na dachu pewnie martwe ale wciąż się nie składa moje wejście na dach. Dziś mokro i ślisko więc też odpada.
#22
Do dwóch uli próbowały się dostać ptaki (gawrony, sroki, wrony chyba) przebiły się do sieczki ale poległy na ociepleniu. (zaleta ocieplanych?). Będę gliną musiał zaklajstrować.
Robiąc dziury siedziały na lądowiskach (wada lądowisk?). Może je pościągam.
#23
(28.01.2016, 12:24)Borówka napisał(a): Do dwóch uli próbowały się dostać ptaki (gawrony, sroki, wrony chyba) przebiły się do sieczki ale poległy na ociepleniu. (zaleta ocieplanych?). Będę gliną musiał zaklajstrować.
Robiąc dziury siedziały na lądowiskach (wada lądowisk?). Może je pościągam.

Obstawiam dzięcioła zielonego 
#24
na zdjęciu pszczoły z rodzinki z matką Szymona. na razie żyją Oczko

do paru zaglądnąłem z latarką przez górny wylotek. 
żyje między innymi rodzina z matką VR od Polbarta, z AMM Noris ze Szwecji, parę rodzinek z córkami po Elgonach, parę przedwojennych.
żyje też rodzinka utworzona z 1 rameczki w maju, która się ładnie odbudowała do końca sezonu.
Generalnie w tych ulach co zaglądałem to pszczoły są i widać kłąb lub parę pszczół na górze na ramkach. 
w jednej z dolnym wylotkiem na siatce (też bardzo mała rodzina) widziałem parę pszczół latających do wylotka.

co do zasady nie stwierdziłem nigdzie gdzie zaglądałem przez wylotek, żeby pszczół nie było. patrzyłem może do 10 uli.

W jednym ulu gdzie pszczoła latała przy temperaturze około 0 jakiś czas temu pszczoły są, a nawet chciały mnie pożądlić Oczko pytanie czy mają tam matkę. 

no i pytanie jak u nich z pokarmem. ale tego nie sprawdzam i nie zamierzam ich otwierać.


Załączone pliki Miniatury
   
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#25
(28.01.2016, 14:02)MrDrone napisał(a): na zdjęciu pszczoły z rodzinki z matką Szymona. na razie żyją Oczko

do paru zaglądnąłem z latarką przez górny wylotek. 
żyje między innymi rodzina z matką VR od Polbarta, z AMM Noris ze Szwecji, parę rodzinek z córkami po Elgonach, parę przedwojennych.
żyje też rodzinka utworzona z 1 rameczki w maju, która się ładnie odbudowała do końca sezonu.
Generalnie w tych ulach co zaglądałem to pszczoły są i widać kłąb lub parę pszczół na górze na ramkach. 
w jednej z dolnym wylotkiem na siatce (też bardzo mała rodzina) widziałem parę pszczół latających do wylotka.

co do zasady nie stwierdziłem nigdzie gdzie zaglądałem przez wylotek, żeby pszczół nie było. patrzyłem może do 10 uli.

W jednym ulu gdzie pszczoła latała przy temperaturze około 0 jakiś czas temu pszczoły są, a nawet chciały mnie pożądlić Oczko pytanie czy mają tam matkę. 

no i pytanie jak u nich z pokarmem. ale tego nie sprawdzam i nie zamierzam ich otwierać.

Czyli jednak umniejszałeś wylotki u słabiaków?
#26
a u mnie silny wiatr zimny, na termometrze 8 stopniUśmiech
Siedzą w ulach, 3 rodziny dotrwały jak do tej pory. 2 w warszawskich i jedna w lnUśmiech
padły 2 w ln i jedna w warszawiaku:/ Szkoda. Teraz czekać oblotu na dniachUśmiech
#27
(28.01.2016, 14:33)Borówka napisał(a):
(28.01.2016, 14:02)MrDrone napisał(a): (....)

Czyli jednak umniejszałeś wylotki u słabiaków?

Nie. to są wylotki na stałe w mojej "skrzyni" 3 rodzinnej. każda ma swój jak najdalej od tej obok, żeby się nie nalatywały.
tutaj to widać na zdjęciu.


Załączone pliki Miniatury
   
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#28
2 rodziny w kłodach nie dały rady. W jednej jeszcze jest garstka żywych pszczół.
#29
(28.01.2016, 15:40)MrDrone napisał(a):
(28.01.2016, 14:33)Borówka napisał(a):
(28.01.2016, 14:02)MrDrone napisał(a): (....)

Czyli jednak umniejszałeś wylotki u słabiaków?

Nie. to są wylotki na stałe w mojej "skrzyni" 3 rodzinnej. każda ma swój jak najdalej od tej obok, żeby się nie nalatywały.
tutaj to widać na zdjęciu.

Aha

Zajrzałem na dach jednak dziś. Odkład z poddaną Astą i spontaniczna rójka padły. Były najbardziej porażone.

W plastrach mnóstwo pokarmu. Zostawi się do dokarmienia nowych pszczół.
#30
Mam jednak nadzieję, że na maksa skundlone krainki pokażą na co jest stać. Oczko