Co w trawie piszczy o tej porze? cz.1
#31
(28.01.2016, 12:38)bonluk napisał(a):
(28.01.2016, 12:24)Borówka napisał(a): Do dwóch uli próbowały się dostać ptaki (gawrony, sroki, wrony chyba) przebiły się do sieczki ale poległy na ociepleniu. (zaleta ocieplanych?). Będę gliną musiał zaklajstrować.
Robiąc dziury siedziały na lądowiskach (wada lądowisk?). Może je pościągam.

Obstawiam dzięcioła zielonego 

Moja zona fotograf wygrała w konkursie fotograficznym "ptaki cośtam" wypasiona lornetkę obserwacji ptaków i atlasy.
Wciągnęło mnie. Sąsiad mi sie skarżył ze sito ma z uli (styrodurowych) przez dzięcioły, i ostatnio faktycznie jeżdżę lornetka po okolicy a tam piekny zielony wielki dzięcioł siedzi na ulu i wyrzuca za siebie wielkie kawały styroduru Uśmiech (zrymowało się)
#32
wygląda na to, że jeden z elgonów pod domem zakończył żywot...
pszczoły intensywnie się oblatywały przed chwilą w dwóch ulach. W tym ostatnim ulu przez wylotek widać kłąb pszczół, ale pszczoły się nie ruszają i bardziej to wygląda jakby leżały po prostu na ramkach na górze.

na 99% po nich.

co ciekawe to była najsilniejsza moja rodzina z Elgonami i jedna z silniejszych moich rodzin w ogóle (powiedzmy w pierwszej 10tce na 34 zazimowane). Dostała też mało cukru na zimę (chyba 3 litry syropu), a nawet rozważałem zabranie im 2 rameczek z nawłoci. Matka młoda - wymieniły ją w lecie.
Miała chyba najwięcej plastrów budowanych na węzie, bo chyba z 5 czy 6 z 12 węzowych, które w ogóle u mnie funkcjonują (właśnie te plastry odbudowane, które przywiozłem z odkładami z elgonami)

Co jeszcze ciekawsze obok jest jedna ze słabszych moich rodzinek - powiedzmy w ostatniej 10tce, taki "mocniejszy odkład" (biłem się z myślami czy nie zasilać jakoś czy nawet łączyć) i na razie ma się dobrze, ładnie się obleciały.

to oczywiście nie dowodzi, że słabe rodziny lepiej zimują ( Oczko hehe ), ale jest wskazaniem, że siła do zimowania to nie wszystko, a słabiak też jakoś przetrwa o ile jest względnie zdrowy. Zobaczymy co będzie dalej...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#33
Co do słabiaków. Mam rodzinkę w ulu odkładowym na ramknę wielkopolską.
Na jesień było w niej 4 ramki z czego pszczoły obsiadały tylko dwie.
Wczoraj zajrzałem do nich. Żyją i mają się dobrze. Pszczoły są nieodgadnione Uśmiech
#34
(30.01.2016, 14:40)Krzyżak napisał(a): Co do słabiaków. Mam rodzinkę w ulu odkładowym na ramknę wielkopolską.
Na jesień było w niej 4 ramki z czego pszczoły obsiadały tylko dwie.
Wczoraj zajrzałem do nich. Żyją i mają się dobrze. Pszczoły są nieodgadnione Uśmiech

tłumaczę Ci to odkąd się znamy Oczko może wreszcie łapiesz Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#35
Powiem tak jak jest dobrze i zdrowo to jest dobrze i zdrowo czyli maluszki niepozorne dają radę. Zazwyczaj rodziny które skreslamy z wiosny wychodzą całkiem nieźle a pupilki które były pewniakami albo umierają albo wiosną stoją w miejscu...
#36
(30.01.2016, 15:14)bonluk napisał(a): Powiem tak jak jest dobrze i zdrowo to jest dobrze i zdrowo czyli maluszki niepozorne dają radę. Zazwyczaj rodziny które skreslamy z wiosny wychodzą całkiem nieźle a pupilki które były pewniakami albo umierają albo wiosną stoją w miejscu...

Albo te które mają sucho cały miesiąc. Duży uśmiech
#37
(30.01.2016, 14:40)Krzyżak napisał(a): Co do słabiaków. Mam rodzinkę w ulu odkładowym na ramknę wielkopolską.
Na jesień było w niej 4 ramki z czego pszczoły obsiadały tylko dwie.
Wczoraj zajrzałem do nich. Żyją i mają się dobrze. Pszczoły są nieodgadnione Uśmiech

Jak duży tworzą kłąb. Wielkości pięści? 
#38
potwierdziłem zejście śmiertelne mojej rodziny. Padła z głodu... choć w dolnym korpusie miała z 5 pełnych ramek wielkopolskich miodu (korpus było ciężko donieść do domu).

była też na prawdę dość silna Smutny pszczółek była spora kupka Smutny

miała układ - dennica z próchnem, pełny korpus wielkopolski na dole i korpus 18tka na górze. uwiązała kłąb na górze, zjadła wszystko i padła z głodu... Smutny
ciekawe czy to wina górnych wylotków czy z jakiegoś względu pszczoły nie zaakceptowały układu 2 korpusów...

W każdym razie może to być argument dla tych co wolą ramki wąsko wysokie... albo argument przeciwko górnym wylotkom... ciekawe jak tam inne rodziny... jeżeli u innych układ jest podobny to może być kiepsko... ale na razie nie zaglądam do innych.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#39
(30.01.2016, 17:33)MrDrone napisał(a): potwierdziłem zejście śmiertelne mojej rodziny. Padła z głodu... choć w dolnym korpusie miała z 5 pełnych ramek wielkopolskich miodu (korpus było ciężko donieść do domu).

była też na prawdę dość silna Smutny pszczółek była spora kupka Smutny

miała układ - dennica z próchnem, pełny korpus wielkopolski na dole i korpus 18tka na górze. uwiązała kłąb na górze, zjadła wszystko i padła z głodu... Smutny
ciekawe czy to wina górnych wylotków czy z jakiegoś względu pszczoły nie zaakceptowały układu 2 korpusów...

W każdym razie może to być argument dla tych co wolą ramki wąsko wysokie... albo argument przeciwko górnym wylotkom... ciekawe jak tam inne rodziny... jeżeli u innych układ jest podobny to może być kiepsko... ale na razie nie zaglądam do innych.

Więc teraz wychodzi ze nie wiem co zrobic z wylotkiem w moich warszawskich które teraz powstaja:/ planowałem iść twoim składem i robić gorneJęzyk Trzeba czekać az zdasz relację ze wszystkich uliOczko
Ale wychodzi na to ze niskie ramki nie są takie dobre jak je chwalaDuży uśmiech Albo zawinili to ze to nie langstrothDuży uśmiech Tam nawet klab zawsze wiesza się w dobrym miejscuDuży uśmiech
#40
Bush zimuje z górnymi na LN 2/3 (tu są sprzeczne opinie czy jest to ul lepszy czy gorszy niż LN 3/4 Duży uśmiech). No i dają radę... zastanawialiśmy się jakie on ma zimy i wyszło nam, że chyba względnie podobne do naszej obecnej.
Może problem był też gdzie indziej - bo ramki wielkopolskie pełne były bardziej przeczerwione - i tam pszczoły złożyły pokarm (do dolnego korpusu - w ogole trochę dziwny układ miała ta rodzina - tak jakby odwróciła - przez górny wylotek - układ czerw-miód. normalnie rodziny mają miód na górze. ja to widziałem już z początkiem września, ale założyłem że wiedzą co robią i jeszcze nawłoć kwitła w najlepsze więc uznałem, że sobie przez wrzesień poukładają jak trzeba i nic im nie zmieniałem... potem już nie zaglądałem). a ramki w 18tkach były świeższe. No i może to było tym spowodowane? Cholera wie...

W każdym razie zastanawiałem się długo czy nie zimować jej na samych ramkach wielkopolskich pełnych. uznałem, że zazimuję na 2 korpusach... i jak się okazało był to błąd dla tej rodziny Smutny

poza tym na 1 ramce rodzina miała garstkę czerwiu (nie więcej niż z 20 - 40 zaskepionych komórek). Może przy poprzednim ociepleniu matka zaczerwiła, a potem już się nie przesunęły? No nie wiem sam. W każdym razie było jak było.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#41
Może układały pokarm najdalej od wylotka albo miały sporo czerwiu w osiemnastce w trakcie jak zakarmiałeś i złożyły pokarm gdzie było wolne. Teraz to chyba wróżenie z fusów.
#42
Nie wyciągaj wniosków na podstawie jednej rodziny, bo to bez sensu.
#43
Szymon, nie wiem czy to do mnie piszesz, ale jeżeli tak to nie wyciągam wniosków na podstawie jednej rodziny tylko zastanawiam się dlaczego się tak stało. Ta rodzina miała jeszcze z 10 kg pokarmu a umarła z głodu... Więc się zastanawiam dlaczego. Jednego jestem pewny - jakby miały z 6 ramek warszawskich i zatwór (czy puste miejsce) i tyle pokarmu, to na pewno by się to nie wydarzyło. Raczej temu nie zaprzeczysz Uśmiech

Poza tym jak się okazało pierzga nie pomoże rodzinie przetrwać jak miodu nie ma (może chodzi o wodę?). Bo było w plastrach względnie sporo komórek z pierzgą a obok nich wbite głodne martwe pszczoły...


ps. no może przesadziłem... niech będzie że miała z 8 - odwiruję to zobaczę. w każdym razie do wiosny powinno im starczyć, a korpus był ciężki...
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#44
(30.01.2016, 17:48)Naturalny Maniek napisał(a):
(30.01.2016, 17:33)MrDrone napisał(a): potwierdziłem zejście śmiertelne mojej rodziny. Padła z głodu... choć w dolnym korpusie miała z 5 pełnych ramek wielkopolskich miodu (korpus było ciężko donieść do domu).

była też na prawdę dość silna Smutny pszczółek była spora kupka Smutny

miała układ - dennica z próchnem, pełny korpus wielkopolski na dole i korpus 18tka na górze. uwiązała kłąb na górze, zjadła wszystko i padła z głodu... Smutny
ciekawe czy to wina górnych wylotków czy z jakiegoś względu pszczoły nie zaakceptowały układu 2 korpusów...

W każdym razie może to być argument dla tych co wolą ramki wąsko wysokie... albo argument przeciwko górnym wylotkom... ciekawe jak tam inne rodziny... jeżeli u innych układ jest podobny to może być kiepsko... ale na razie nie zaglądam do innych.

Więc teraz wychodzi ze nie wiem co zrobic z wylotkiem w moich warszawskich które teraz powstaja:/ planowałem iść twoim składem i robić gorneJęzyk Trzeba czekać az zdasz relację ze wszystkich uliOczko
Ale wychodzi na to ze niskie ramki nie są takie dobre jak je chwalaDuży uśmiech Albo zawinili to ze to nie langstrothDuży uśmiech Tam nawet klab zawsze wiesza się w dobrym miejscuDuży uśmiech

Kolego podaje Ci, IMHO, najprostsze rozwiązanie które sam stosuje jeśli buduje ul.
Robisz wylotki wiertłem wielkości korka do wina tak aby wchodził na ścisk. Tyle ile potrzeba mogą być 3 dziury obok siebie. Gdzie chcesz w różnych miejscach. Później w zależności od potrzeb i eksperymentów korkiem zatykasz i odkrywasz dziurę. Możesz mieć nawet 10 wylotków i sprawdzać różne opcje. Możesz uciąć też korek na pół i mieć dziurę ochronną na rabunek na dwie pszczoły. U mnie się sprawdziło.

Ja nie robię lądowisk dodatkowo. Mam tylko w starych które zostały. Ale po tym jak dzięcioł sobie na nich siedział i dłubał to i może i je zlikwiduje bo pszczołom nie są one potrzebne.
#45
(30.01.2016, 18:56)MrDrone napisał(a): Szymon, nie wiem czy to do mnie piszesz, ale jeżeli tak to nie wyciągam wniosków na podstawie jednej rodziny tylko zastanawiam się dlaczego się tak stało. Ta rodzina miała jeszcze z 10 kg pokarmu a umarła z głodu... Więc się zastanawiam dlaczego. Jednego jestem pewny - jakby miały z 6 ramek warszawskich i zatwór (czy puste miejsce) i tyle pokarmu, to na pewno by się to nie wydarzyło. Raczej temu nie zaprzeczysz Uśmiech

Poza tym jak się okazało pierzga nie pomoże rodzinie przetrwać jak miodu nie ma (może chodzi o wodę?). Bo było w plastrach względnie sporo komórek z pierzgą a obok nich wbite głodne martwe pszczoły...


ps. no może przesadziłem... niech będzie że miała z 8 - odwiruję to zobaczę. w każdym razie do wiosny powinno im starczyć, a korpus był ciężki...

No woda to podstawa bo bez wody nie ma życia i metabolizmu. Fakt, że pierzga nie da wody. Musi być miód jeśli nie można wylatywać z ula.
#46
(30.01.2016, 18:56)MrDrone napisał(a): Szymon, nie wiem czy to do mnie piszesz, ale jeżeli tak to nie wyciągam wniosków na podstawie jednej rodziny tylko zastanawiam się dlaczego się tak stało. Ta rodzina miała jeszcze z 10 kg pokarmu a umarła z głodu... Więc się zastanawiam dlaczego. Jednego jestem pewny - jakby miały z 6 ramek warszawskich i zatwór (czy puste miejsce) i tyle pokarmu, to na pewno by się to nie wydarzyło. Raczej temu nie zaprzeczysz Uśmiech

Poza tym jak się okazało pierzga nie pomoże rodzinie przetrwać jak miodu nie ma (może chodzi o wodę?). Bo było w plastrach względnie sporo komórek z pierzgą a obok nich wbite głodne martwe pszczoły...


ps. no może przesadziłem... niech będzie że miała z 8 - odwiruję to zobaczę. w każdym razie do wiosny powinno im starczyć, a korpus był ciężki...
ot ślepy zaułek ewolucji. Jeden zestaw nieprzystosowanych do życia genów mniej...
#47
(30.01.2016, 19:03)Borówka napisał(a): Kolego podaje Ci, IMHO, najprostsze rozwiązanie które sam stosuje jeśli buduje ul.
Robisz wylotki wiertłem wielkości korka do wina tak aby wchodził na ścisk. Tyle ile potrzeba mogą być 3 dziury obok siebie. Gdzie chcesz w różnych miejscach. Później w zależności od potrzeb i eksperymentów korkiem zatykasz i odkrywasz dziurę. Możesz mieć nawet 10 wylotków i sprawdzać różne opcje. Możesz uciąć też korek na pół i mieć dziurę ochronną na rabunek na dwie pszczoły. U mnie się sprawdziło.

Ja nie robię lądowisk dodatkowo. Mam tylko w starych które zostały. Ale po tym jak dzięcioł sobie na nich siedział i dłubał to i może i je zlikwiduje bo pszczołom nie są one potrzebne.

Świetny argument żeby zwiększyć spożycie wina - 10 win (korków) na ul, to przy moich 8 ulach muszę zakasać rękawy i... spożywać Oczko

A tak serio dobry pomysł jak ktoś nie wie/nie jest pewny gdzie chce (gdzie pszczoły chcą) mieć wylotek.
#48
Pewnie przed świętami matka podczerwiła w górnym korpusie. Pszczoły pilnowały czerwiu, przyszedł mróz, musiały podnieść temperaturę z -15 do +32 to potrzebowały dużo pokarmu. Zjadły wszystko, zabrakło jedzenia na opał i padły. Reszta czynników raczej miała mniejsze znaczenie.
Miałbyś siatkę w dennicy to chłodziłoby rodzinę cały czas to czerwienie bym im w głowie nie było Oczko
#49
(30.01.2016, 20:12)emzarek napisał(a):
(30.01.2016, 18:56)MrDrone napisał(a): (...)
 

ot ślepy zaułek ewolucji. Jeden zestaw nieprzystosowanych do życia genów mniej...

jesteś bez serca! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#50
(30.01.2016, 20:29)Krzyżak napisał(a): Pewnie przed świętami matka podczerwiła w górnym korpusie. Pszczoły pilnowały czerwiu, przyszedł mróz, musiały podnieść temperaturę z -15 do +32 to potrzebowały dużo pokarmu. Zjadły wszystko, zabrakło jedzenia na opał i padły. Reszta czynników raczej miała mniejsze znaczenie.
Miałbyś siatkę w dennicy to chłodziłoby rodzinę cały czas to czerwienie bym im w głowie nie było Oczko

Szymon, w rodzinie było 20 - 40 komórek czerwiu. na obszarze ćwierci dłoni może z 10% zaczerwionych komórek (i dookoła powbijane pszczoły). 
WIęc z jednej strony masz rację - może nawet te parę larw mogło je zatrzymać w tym miejscu... ale mnie bardziej zastanawia dlaczego był taki układ - czyli ramki na dole pełne miodu, a pszczoły siedzące na górze i zawiązujące kłąb pod daszkiem. Dlaczego nie ułożyły gniazda odwrotnie? Czemu nie siedziały na dole i tam nie było tych paru larw? Mam większość rodzin z górnym wylotkiem i jednak większość wie gdzie miód dawać Oczko I chyba Marcin ma rację - błąd który kosztował je życie. Nagroda Darwina murowana Oczko


zapewniam Cię też, że przy górnym wylotku i pszczołach siedzących praktycznie mu na przeciw nie było im za ciepło (tak jakby siedziały na polu - przepraszam: "na dworze" Oczko) śmiem twierdzić, że w moich ulach jest chłodniej niż w Twoich z dennicą osiatkowaną. ale mierzyć temperatury mi się nie chce.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
#51
(30.01.2016, 20:24)pastaga napisał(a):
(30.01.2016, 19:03)Borówka napisał(a): Kolego podaje Ci, IMHO, najprostsze rozwiązanie które sam stosuje jeśli buduje ul.
Robisz wylotki wiertłem wielkości korka do wina tak aby wchodził na ścisk. Tyle ile potrzeba mogą być 3 dziury obok siebie. Gdzie chcesz w różnych miejscach. Później w zależności od potrzeb i eksperymentów korkiem zatykasz i odkrywasz dziurę. Możesz mieć nawet 10 wylotków i sprawdzać różne opcje. Możesz uciąć też korek na pół i mieć dziurę ochronną na rabunek na dwie pszczoły. U mnie się sprawdziło.

Ja nie robię lądowisk dodatkowo. Mam tylko w starych które zostały. Ale po tym jak dzięcioł sobie na nich siedział i dłubał to i może i je zlikwiduje bo pszczołom nie są one potrzebne.

Świetny argument żeby zwiększyć spożycie wina - 10 win (korków) na ul, to przy moich 8 ulach muszę zakasać rękawy i... spożywać Oczko

A tak serio dobry pomysł jak ktoś nie wie/nie jest pewny gdzie chce (gdzie pszczoły chcą) mieć wylotek.

Można kupić nowe korki do butelkowania. Język Ale masz rację można i tak.
#52
Wnioski powinniśmy wyciągać jak zdasz relację ze wszystkich uliOczko
I wtedy zobaczyć będzie można co dało rade. Na jakich dennicach itdOczko bo tak to gdybanieJęzyk Poczekajmy jeszcze trochę to bedzie wiadomo z jaką ilością każdy zacznie na wiosneOczko I z jaką genetykaDuży uśmiech
#53
Może miały przyduszno na dole to poszły do góry.
#54
(30.01.2016, 20:56)Krzyżak napisał(a): Może miały przyduszno na dole to poszły do góry.

Biorąc pod uwagę, że CO2 jest cięższy od powietrza i to że na dole nie było wentylacji to mogło zrobić się przyduszno.
#55
(30.01.2016, 21:18)pastaga napisał(a):
(30.01.2016, 20:56)Krzyżak napisał(a): Może miały przyduszno na dole to poszły do góry.

Biorąc pod uwagę, że CO2 jest cięższy od powietrza i to że na dole nie było wentylacji to mogło zrobić się przyduszno.

A jak sobie radziły w Barciach gdzie wylotek był na 1/3 od góry?
#56
(30.01.2016, 21:20)Borówka napisał(a):
(30.01.2016, 21:18)pastaga napisał(a):
(30.01.2016, 20:56)Krzyżak napisał(a): Może miały przyduszno na dole to poszły do góry.

Biorąc pod uwagę, że CO2 jest cięższy od powietrza i to że na dole nie było wentylacji to mogło zrobić się przyduszno.

A jak sobie radziły w Barciach gdzie wylotek był na 1/3 od góry?

To tylko jakaś opcja, czy tak było nie wiem. Może zbyt "nowoczesne" pszczoły do takich warunków.
#57
Albo coś na dole je niepokoiloUśmiech I uciekły do goryUśmiech
Można Gdybac i rozmyslac Uśmiech
#58
(30.01.2016, 17:33)MrDrone napisał(a): potwierdziłem zejście śmiertelne mojej rodziny. Padła z głodu... choć w dolnym korpusie miała z 5 pełnych ramek wielkopolskich miodu (korpus było ciężko donieść do domu).

była też na prawdę dość silna Smutny pszczółek była spora kupka Smutny

miała układ - dennica z próchnem, pełny korpus wielkopolski na dole i korpus 18tka na górze. uwiązała kłąb na górze, zjadła wszystko i padła z głodu... Smutny
ciekawe czy to wina górnych wylotków czy z jakiegoś względu pszczoły nie zaakceptowały układu 2 korpusów...

W każdym razie może to być argument dla tych co wolą ramki wąsko wysokie... albo argument przeciwko górnym wylotkom... ciekawe jak tam inne rodziny... jeżeli u innych układ jest podobny to może być kiepsko... ale na razie nie zaglądam do innych.

Prawdopodobnie podkreślam prawdopodobnie gdyby konfiguracja korpusów była odwrotna czyli 18 na dennicy a pełny wyżej rodzina by przeżyła....
#59
Drone, nie martw sieOczko Nawet najwięksi mistrzowie uczą się na błędach. Mimo tego ze chcemy pszczoly trzymać naturalnie, to trzeba było jesienią się martwić o ułożenie gniazda. Za rok będziesz mądrzejszy o ta porazkeOczko Wiec głowa do góry i patrz do przoduOczko
#60
Tak z ciekawości. Padło już coś z fortu?