Leczenie pszczół kwasami
(26.07.2019, 19:00)flamenco108 napisał(a): Myślę, że nie wiem. Ale Randy, który stara się zalegalizować w swoim kraju tę formę walki z warrozą, twierdzi, że to bardzo mało inwazyjne i w pomiarach miodu mu nie wyszło.

Na Twoim miejscu nie kupowałbym tych pasków tylko sam je zrobił. To proste i tanie, a przy Twoich umiejętnościach to już w ogóle pesteczka.

Mnie to nie dotyczy, bo rodziny mam przeleczone kwasem mlekowym, wcześniej doprowadziłem je do stanu bez czerwiu, więc wydaje mi się, że do września mam spokój z warrozą. Niemniej oferta wzbudziła we mnie niemałe zdziwienie. Nie pakowałbym tych pasków w sezonie, ale czy to tylko chęć zysku producenta, czy jednak jest to dozwolone?
Cytuj ten post
Co na to inspekcja weterynaryjna i organy władne w dopuszczaniu leków dla pszczół ?
Cytuj ten post
Wychodzi 1,2 zł za sztukę.
Cytuj ten post
https://www.sklep.biomus.eu/pl/kwas-mrowkowy-85/144-kwas-mrowkowy-5l-5902409411645.html

Policz na rodzinę 2 razy po max 100 ml. Na odkład raz max 100 ml. To wszystko oczywiście po miodobraniu w sierpniu i wrześniu.

Taki parownik w dadancie najlepszy:
https://pszczelnictwo.com.pl/shop/product/dozownik-kwasu-mrowkowego-nassenheider-profesjonalny
Cytuj ten post
(03.08.2019, 23:17)marbert napisał(a): (...)
Taki parownik w dadancie najlepszy:
https://pszczelnictwo.com.pl/shop/product/dozownik-kwasu-mrowkowego-nassenheider-profesjonalny

W tym roku zastosowałem KM podawany w woreczku strunowym z knotem z ręcznika papierowego (Krzyżak opisywał ten sposób). Zwyczajnie wrzucone w górny korpus lub pomiedzy dwa korpusy. Wcześniej podawałem w parownikach Liebiga - te z woreczka ceną, łatwością podawania itp. bija liebigowskie na łeb. Nie widzę potrzeby wydawania pieniędzy i kombinowania z innymi parownikami.
Cytuj ten post
(04.08.2019, 13:14)pastaga napisał(a): W tym roku zastosowałem KM podawany w woreczku strunowym z knotem z ręcznika papierowego (Krzyżak opisywał ten sposób). Zwyczajnie wrzucone w górny korpus lub pomiedzy dwa korpusy. Wcześniej podawałem w parownikach Liebiga - te z woreczka ceną, łatwością podawania itp. bija liebigowskie na łeb. Nie widzę potrzeby wydawania pieniędzy i kombinowania z innymi parownikami.

Zrobiłem podobnie. U mnie po tygodniu może dwóch niezaglądania znalazłem przed wylotkiem zgryzione kawałki ręcznika papierowego. W środku pozostały tylko pogryzione woreczki strunowe. Też tak mieliście?
Cytuj ten post
(27.07.2019, 06:24)regulus napisał(a): Albo pakuj nad gniazdo liście rabarbaru.

W tym roku podczas naszej rozmowy telefonicznej powiedział że zabieg ten należy zrobić do 21 czerwca a liść (sztuk 1 na ul) należy włożyć między ramki.

Czyżby znamy różne wersje?
Cytuj ten post
(04.08.2019, 20:23)kubi napisał(a):
(04.08.2019, 13:14)pastaga napisał(a): W tym roku zastosowałem KM podawany w woreczku strunowym z knotem z ręcznika papierowego (Krzyżak opisywał ten sposób). Zwyczajnie wrzucone w górny korpus lub pomiedzy dwa korpusy. Wcześniej podawałem w parownikach Liebiga - te z woreczka ceną, łatwością podawania itp. bija liebigowskie na łeb. Nie widzę potrzeby wydawania pieniędzy i kombinowania z innymi parownikami.

Zrobiłem podobnie. U mnie po tygodniu może dwóch niezaglądania znalazłem przed wylotkiem zgryzione kawałki ręcznika papierowego. W środku pozostały tylko pogryzione woreczki strunowe. Też tak mieliście?

Tak.
Cytuj ten post
(04.08.2019, 13:14)pastaga napisał(a):
(03.08.2019, 23:17)marbert napisał(a): (...)
Taki parownik w dadancie najlepszy:
https://pszczelnictwo.com.pl/shop/product/dozownik-kwasu-mrowkowego-nassenheider-profesjonalny

W tym roku zastosowałem KM podawany w woreczku strunowym z knotem z ręcznika papierowego (Krzyżak opisywał ten sposób). Zwyczajnie wrzucone w górny korpus lub pomiedzy dwa korpusy. Wcześniej podawałem w parownikach Liebiga - te z woreczka ceną, łatwością podawania itp. bija liebigowskie na łeb. Nie widzę potrzeby wydawania pieniędzy i kombinowania z innymi parownikami.

Jeśli wypróbowałeś i jesteś zadowolony to OK. Ja po utracie wszystkich rodzin bałem się na następne eksperymenty, więc zakupiłem produkt sprawdzony. Wypróbowałem jestem zadowolony to polecam choć nie neguję innych sposobów.

Dodam jeszcze dziwne badania dr Howisa,które czytelnikom Pszczelarstwa zochydzają stosowanie kwasu mrówkowego przez piszących tam praktyków.

Choć badania profesora Polaczka z Uniwersytetu w Berlinie przeczą w/w.
Cytuj ten post
Trzy dni deszczu,czas odebrać co tam naniosły spadzi. Może ogarnę w trzy dni bo i gniazda muszę ruszyć.
W niedzielę lub poniedziałek cukier i po kilku dniach pierwsza dawka kwasu mrówkowego.
Cytuj ten post