akcja drzewko
#31
(22.03.2016, 12:33)marbert napisał(a): Jednoroczne to po 20gr, powinny być.
(...)

powinny... Oczko jak będziesz miał po 20, a nawet i po 40 to chętnie odkupię. Uśmiech

ale w tym roku przysłali mi dwuletnie, takie już ładnie odrośnięte. (pewnie z tego samego "miotu") Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#32
Takie maluchy to maja średnie szanse, mi z 300 drzewek zostało te 30. Parę uschło, parę skosiłem, pare rozdałem, modrzewie bo tez były skasowałem, bo od nich idzie taka mszyca na iglaki. Najlepiej sieje się topola, osika, grab i iwa. Mam taki duży nieużytek w sąsiedztwie, 2 lata temu posprzątali tam, wycięli wszystko, wytruli randapem, a dziś znowu piękne krzaki na 4 m Uśmiech. Prowadze rozmowy żeby to kupić, byłoby piękne 50 arów na ule.
Cytuj ten post
#33
wiesz co, powiem Ci, że wbrew pozorom szanse mają nie najgorsze. Też myślałem, że nic z tego nie będzie, a okazuje się, że żyją nawet takie co wsadziłem między większymi krzakami (jakieś jeżyny były, które z grubsza poprzycinałem łopatą bezpośrednio przy drzewku). Owszem to dopiero pierwszy sezon i trudy młodości przed nimi, ale jak piszę byłem zdziwiony, że dały radę. Wsadziłem ot tak, żeby dać im szansę i na razie przez rok większość tą szansę wykorzystała Oczko Liczę na to, że zanim roślinność wiosenna je zagłuszy dadzą radę wypuścić jakiś wyższy pęd. Z roku na rok powinno być łatwiej.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#34
Akacji nie dałoby się nakopać? Przecież to dziadostwo się samo wszędzie rozsiewa. U mnie takie badyle po 5-20m w lesie, gdzie ciut słońca prześwituje a w okolicy już akacja rośnie, to zaraz nowa się wysiewa. Ostatnio znalazłem ich pra źródło, wiatr powalił brzozy na wzgórku i zrobiło się miejsce i takie już 20-40letnie akacje porosły. A im to chyba nic nie przeszkadza, liściaste, iglaste, rośnie w każdym towarzystwie.
Cytuj ten post
#35
pewnie by się dało, ale nie znam takiego miejsca, żeby spokojnie nakopać i było tego dużo. mi dreszczyków emocji nie trzeba Oczko wydam 50 zł i przywiozą mi 100 sadzonek - bez emocji Oczko jedyną emocją jest kiedy przyjedzie kurier Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#36
(22.03.2016, 15:46)MrDrone napisał(a): pewnie by się dało, ale nie znam takiego miejsca, żeby spokojnie nakopać i było tego dużo. mi dreszczyków emocji nie trzeba Oczko wydam 50 zł i przywiozą mi 100 sadzonek - bez emocji Oczko jedyną emocją jest kiedy przyjedzie kurier Oczko

Fakt, gra nie warta świeczki, za 50zł to nawet do mnie nie dojedziesz Język
Cytuj ten post
#37
MrDrone podaj mi proszę źródło z którego kupujesz sadzonki.
Cytuj ten post
#38
http://e-centrumogrodnicze.pl/
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#39
dziękujęUśmiech

Rozmawiałem kilka lat temu ze znajomymi odnośnie nasadzeń drzewek i wydaje mi się że ludzie boją się że gdy posadzą nieowocowe drzewa na swoim terenie to w przypadku gdy zmieni im się pogląd na zagospodarowanie terenu będą mieli problem z wycinką drzewa. Takie między innymi padały argumenty.
Cytuj ten post
#40
(01.08.2016, 16:25)Akam napisał(a): Rozmawiałem kilka lat temu ze znajomymi odnośnie nasadzeń drzewek i wydaje mi się że ludzie boją się że gdy posadzą nieowocowe drzewa na swoim terenie to w przypadku gdy zmieni im się pogląd na zagospodarowanie terenu będą mieli problem z wycinką drzewa.

I mają słuszne obawy. Wycinaka drzewa w naszym kraju to nie taka prosta sprawa.
Cytuj ten post
#41
Nooo, dlatego trzeba nasadzać na cudzym terenie hehehehehehDuży uśmiech
Cytuj ten post
#42
(01.08.2016, 19:27)Krzyżak napisał(a): I mają słuszne obawy. Wycinaka drzewa w naszym kraju to nie taka prosta sprawa.
A to zalezy kto tę wycinkę i w jakim celu robi... W mojej okolicy planowana jest (od 30 lat jak pamiętam) obwodnica , która wytnie w pień aleję lipową - na moje oko ponad 100 letnią - w najbliższej okolicy mojego domu. Wykosi też inny drzewostan miejski . 
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#43
(01.08.2016, 19:27)Krzyżak napisał(a):
(01.08.2016, 16:25)Akam napisał(a): Rozmawiałem kilka lat temu ze znajomymi odnośnie nasadzeń drzewek i wydaje mi się że ludzie boją się że gdy posadzą nieowocowe drzewa na swoim terenie to w przypadku gdy zmieni im się pogląd na zagospodarowanie terenu będą mieli problem z wycinką drzewa.

I mają słuszne obawy. Wycinaka drzewa w naszym kraju to nie taka prosta sprawa.

eetam Szymonie wszystko zależy od danej gminy itd. Czasami wystarczy wiedzieć gdzie coś komu szepnąć do ucha... tak to działa pewnie w większości gmin w Polsce...
Cytuj ten post
#44
Mówię o normalnej drodze formalnej.
To mnie właśnie wkur.. u Nas. Wszystko się da normalnie logicznie załatwić ale jak próbujesz to zrobić formalnie /zgodnie z przepisami/ to droga przez mękę.
Cytuj ten post
#45
(01.08.2016, 19:59)Krzyżak napisał(a): Mówię o normalnej drodze formalnej.
To mnie właśnie wkur.. u Nas. Wszystko się da normalnie logicznie załatwić ale jak próbujesz to zrobić formalnie /zgodnie z przepisami/ to droga przez mękę.

Ja też tylko o taką mi chodzi...
Cytuj ten post
#46
opowiadacie bajki Uśmiech

Niestety drzewa w Polsce wycina się zbyt łatwo.
Mój wujek już miał zgodę na wycinkę ok. 150 letniego zdrowego jesiona.... "Bo jak jest wiatr to się ugina i jeszcze spadnie na stajnie sąsiada".... ręce opadają. Ale pracuję nad wujkiem już 2 lata - na razie na szczęście nie ma czasu i zgoda chyba się zdezaktualizowała. W każdym razie ja bym nigdy zgody na to nie dał, ale niestety każdy trzepie portkami, że się konar ułamie to zgody dają bez problemu.

Ja ostatnio pisałem o zgodę na wycinkę 44 drzew na działce - i to działce w parku krajobrazowym. Dostałem bez problemów - napisałem wniosek, przyjechała pani na oględziny, po 2 tygodniach miałem decyzję.
Fakt natomiast, że tam jest drzewo na drzewie - niektóre rosną po metr od siebie. Więc taka przecinka tylko dobrze im zrobi, bo ja tam akurat nasadzam lipki, a przerzedzam olchy i osiki. Niemniej jednak jak piszę to niestety żaden kłopot.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#47
Tu nie chodzi o to czy jest łatwo czy trudno. Chodzi o to co myślą ludzie.
Cytuj ten post
#48
Wczoraj posadziłem 100 sadzonek śnieguliczki białej i tyle samo robinii akacjowej. Aż miło popatrzećUśmiech
Cytuj ten post
#49
Jak kupiłam działkę lata temu, to na działce była patelnia. Wpadłam w szał sadzenia. Z północnej strony las - dla ochrony przed wiatrami. Z południowej strony las, żeby zasłonić się od sąsiada. Z zachodniej strony nie musiałam nic sadzić, samo urosło. I tak patelnia zamieniła się w dżunglę. Wystąpiłam o zgodę na wycięcie sześciu drzew, w tym dwóch 20-sto letnich modrzewi. Zgodę dostałam bez problemu, a jak przyszło co do czego, to nie miałam serca ich wyciąć. Szpaleru brzóz też nie. Parę drzew z bólem serca jednak wycięłam. I będę dalej wycinać, bo w dżungli z pszczołami nie da się mieszkaćOczko
Cytuj ten post
#50
Ja założyłem, że co roku będę sadził jakieś drzewa z myślą o przyszłych pożytkach pszczelarskich. W tym roku posadziłem robinię, tak z 50 sztuk (w zeszłym roku były klony). Na przyszły rok planuję sadzić wierzby. Tylko nie cieszy mnie wizja, że raczej miodu z tego dla mnie nie będzie, ale sadzonki klonów miały cudowne kolory.
Cytuj ten post
#51
(08.11.2017, 21:04)regulus napisał(a): Ja założyłem, że co roku będę sadził jakieś drzewa z myślą o przyszłych pożytkach pszczelarskich. W tym roku posadziłem robinię, tak z 50 sztuk (w zeszłym roku były klony). Na przyszły rok planuję sadzić wierzby. Tylko nie cieszy mnie wizja, że raczej miodu z tego dla mnie nie będzie, ale sadzonki klonów miały cudowne kolory.

Robinia kwitnie stosunkowo szybko, wierzba też, więc jakiś pożytek będziesz mieć za 2-3 lata, a za 20lat to będą już duże drzewa. 50 sztuk to i tak nie hektary. Jeden ul może miałby z tego miód, ale kilka po prostu nie będzie się nudzić i zjadać zapasów.
Wy tu o sadzeniu, a ja jestem na etapie wycinania Język Poszła już jedna wierzba płacząca.
Jak chcesz większy realny pożytek, to wsiej białą mikro koniczynę w trawniki Oczko Albo tak jak Fukoka One Straw, jako podszyt zbóż. 
Cytuj ten post