Rójki a napszczelenie
(24.04.2016, 15:24)Borówka napisał(a):
(24.04.2016, 15:17)marbert napisał(a):
(23.04.2016, 21:08)pastaga napisał(a):
(23.04.2016, 20:56)MrDrone napisał(a):
(23.04.2016, 15:27)MN napisał(a): (...)
Spoko...dobrze, że nie muszę wierzyć we wszystko, co pokazane w Internecie.

hehehe Oczko 
np. w to, że kwasy przyspieszają rozwój? Duży uśmiech

Przyśpieszają bo eliminują spowalniacza rozwoju... Oczko

To prawda Oczko

Ale jeśli zależy Wam tak bardzo na przyspieszaniu to czemu nie zastosujecie czegoś takiego. Zdrowsze toto dla pszczół bo nie ma chemicznych oparów ani nic w miodzie nie zostaje.
Pszczoły też szczęśliwe bo przyspieszone.




Filozofia zdrowia którą ja wyznaje mówi, że każde chorowanie trzeba przechodzić w odpowiednim czasie i nie należy przyspieszać zdrowienia co by organizm miał czas się wyleczyć do końca. Można go za to wspomagać.

Oczywiście w naturze zdarzy się, ze jakieś zwierzę nie da rady zdążyć się wyleczyć np. z powodu niedożywienia, osłabienia, starości etc etc, i padnie. Może też paść przez sztuczne zabiegi bo nie jest zdolne do życia samodzielniei i nie ma siły aby zdążyć się wyleczyć lub nawet nie ma odpowiedniego układu immunologicznego. I selekcja naturalna to załatwi.

Wy chcecie robić coś takiego, żeby pszczoły po dostaniu antybiotyku na receptę z funduszu "NFZ" (dotacji) następnego dnia już mogły iść do pracy w której Wy jesteście prezesami szefami.



Nie chcemy.

Nie, przyśpieszam, nie grzebię w ulach,nie przekładam ramek, nie zabieram z rodni miodu itd,

Świat i pszczelarstwo nie jest czarno, białe. Język 

Obserwuję i wspomagam Oczko
Cytuj ten post
A tak na marginesie, nie piszesz w temacie Język
Cytuj ten post
A jakby tak, pasieczysko podgrzać centralnym ogrzewaniem ? Możana by wkopać rury miedziane np fi 50, moga też być większej średnicy, pod spodem steropian, u góry z 10 cm ziemi...to dopiero byłby rozwój. 4 pełne korpusy na rzepak. A jakyby tak dwie matki, to mamy 8. Techomogia budowlana daje dziś tyle możliwości, z których przeczelarze nie korzystają. Co za marmotrastwo.
Cytuj ten post
(24.04.2016, 16:38)marbert napisał(a):
(24.04.2016, 15:24)Borówka napisał(a):
(24.04.2016, 15:17)marbert napisał(a):
(23.04.2016, 21:08)pastaga napisał(a):
(23.04.2016, 20:56)MrDrone napisał(a): hehehe ;) 
np. w to, że kwasy przyspieszają rozwój? :D

Przyśpieszają bo eliminują spowalniacza rozwoju... ;)

To prawda ;)

Ale jeśli zależy Wam tak bardzo na przyspieszaniu to czemu nie zastosujecie czegoś takiego. Zdrowsze toto dla pszczół bo nie ma chemicznych oparów ani nic w miodzie nie zostaje.
Pszczoły też szczęśliwe bo przyspieszone.




Filozofia zdrowia którą ja wyznaje mówi, że każde chorowanie trzeba przechodzić w odpowiednim czasie i nie należy przyspieszać zdrowienia co by organizm miał czas się wyleczyć do końca. Można go za to wspomagać.

Oczywiście w naturze zdarzy się, ze jakieś zwierzę nie da rady zdążyć się wyleczyć np. z powodu niedożywienia, osłabienia, starości etc etc, i padnie. Może też paść przez sztuczne zabiegi bo nie jest zdolne do życia samodzielniei i nie ma siły aby zdążyć się wyleczyć lub nawet nie ma odpowiedniego układu immunologicznego. I selekcja naturalna to załatwi.

Wy chcecie robić coś takiego, żeby pszczoły po dostaniu antybiotyku na receptę z funduszu "NFZ" (dotacji) następnego dnia już mogły iść do pracy w której Wy jesteście prezesami szefami.



Nie chcemy.

Nie, przyśpieszam, nie grzebię w ulach,nie przekładam ramek, nie zabieram z rodni miodu itd,

Świat i pszczelarstwo nie jest czarno, białe. :P 

Obserwuję i wspomagam ;)

(24.04.2016, 16:39)marbert napisał(a): A tak na marginesie, nie piszesz w temacie :P

(25.04.2016, 00:55)markus napisał(a): A jakby tak, pasieczysko podgrzać centralnym ogrzewaniem ? Możana by wkopać rury miedziane np fi 50, moga też być większej średnicy, pod spodem steropian, u góry z 10 cm ziemi...to dopiero byłby rozwój. 4 pełne korpusy na rzepak. A jakyby tak dwie matki, to mamy 8. Techomogia budowlana daje dziś tyle możliwości, z których przeczelarze nie korzystają. Co za marmotrastwo.

Ja jeszcze bardziej nie w temacie, mimo że teoria o możliwości dostosowywania przez pszczoły częstotliwości rojenia się do napszczelenia terenu pogłębiła moje (płytkie) rozumienie pszczół jak i podziw dla ich inteligencji.

Wytłumaczcie mi proszę, bo ja prosty chłopak ze wsi jestem, po jaką cholerę cytować post cytujący poprzedni post z zacytowanym poprzednim postem, skoro są one tuż powyżej i można je łatwo zobaczyć, a nawet i zapamiętać ich treść na czas potrzebny do prowadzenia konwersacji.

Ja wiem, że trochę emocje mi tutaj się uzewnętrzniły, ale obserwuję taką prawidłowość na tym forum od jakiegoś czasu i nie mogę pojąć czemu to w większości przypadków ma służyć. 

Jaką teorię na temat pszczelarzy naturalnych wysnułyby super inteligentne pszczoły na podstawie takiej obserwacji?

Przepraszam za emocjonalny offtopic, ale te powielone postu utrudniają mi przyswajanie istotnych treści i marnują mój czas na przewijanie tych samych wypowiedzi. Może i nie mam prawa do kwestionowania formy wypowiedzi innych użytkowników, bo przecież nie dzielicie się Wszyscy wiedzą tylko dla mnie, ale nieznajdujące ujścia, wzrastające wzburzenie mogłoby wywołać objawy jakiejś niezabawnej choroby psychosomatycznej ;-) 

Ale już mi lepiej :-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(25.04.2016, 14:55)Czarek napisał(a):
(24.04.2016, 16:38)marbert napisał(a):
(24.04.2016, 15:24)Borówka napisał(a):
(24.04.2016, 15:17)marbert napisał(a):
(23.04.2016, 21:08)pastaga napisał(a): Przyśpieszają bo eliminują spowalniacza rozwoju... Oczko

To prawda Oczko

Ale jeśli zależy Wam tak bardzo na przyspieszaniu to czemu nie zastosujecie czegoś takiego. Zdrowsze toto dla pszczół bo nie ma chemicznych oparów ani nic w miodzie nie zostaje.
Pszczoły też szczęśliwe bo przyspieszone.




Filozofia zdrowia którą ja wyznaje mówi, że każde chorowanie trzeba przechodzić w odpowiednim czasie i nie należy przyspieszać zdrowienia co by organizm miał czas się wyleczyć do końca. Można go za to wspomagać.

Oczywiście w naturze zdarzy się, ze jakieś zwierzę nie da rady zdążyć się wyleczyć np. z powodu niedożywienia, osłabienia, starości etc etc, i padnie. Może też paść przez sztuczne zabiegi bo nie jest zdolne do życia samodzielniei i nie ma siły aby zdążyć się wyleczyć lub nawet nie ma odpowiedniego układu immunologicznego. I selekcja naturalna to załatwi.

Wy chcecie robić coś takiego, żeby pszczoły po dostaniu antybiotyku na receptę z funduszu "NFZ" (dotacji) następnego dnia już mogły iść do pracy w której Wy jesteście prezesami szefami.



Nie chcemy.

Nie, przyśpieszam, nie grzebię w ulach,nie przekładam ramek, nie zabieram z rodni miodu itd,

Świat i pszczelarstwo nie jest czarno, białe.

Obserwuję i wspomagam Oczko

(24.04.2016, 16:39)marbert napisał(a): A tak na marginesie, nie piszesz w temacie

(25.04.2016, 00:55)markus napisał(a): A jakby tak, pasieczysko podgrzać centralnym ogrzewaniem ? Możana by wkopać rury miedziane np fi 50, moga też być większej średnicy, pod spodem steropian, u góry z 10 cm ziemi...to dopiero byłby rozwój. 4 pełne korpusy na rzepak. A jakyby tak dwie matki, to mamy 8. Techomogia budowlana daje dziś tyle możliwości, z których przeczelarze nie korzystają. Co za marmotrastwo.

Ja jeszcze bardziej nie w temacie, mimo że teoria o możliwości dostosowywania przez pszczoły częstotliwości rojenia się do napszczelenia terenu pogłębiła moje (płytkie) rozumienie pszczół jak i podziw dla ich inteligencji.

Wytłumaczcie mi proszę, bo ja prosty chłopak ze wsi jestem, po jaką cholerę cytować post cytujący poprzedni post z zacytowanym poprzednim postem, skoro są one tuż powyżej i można je łatwo zobaczyć, a nawet i zapamiętać ich treść na czas potrzebny do prowadzenia konwersacji.

Ja wiem, że trochę emocje mi tutaj się uzewnętrzniły, ale obserwuję taką prawidłowość na tym forum od jakiegoś czasu i nie mogę pojąć czemu to w większości przypadków ma służyć. 

Jaką teorię na temat pszczelarzy naturalnych wysnułyby super inteligentne pszczoły na podstawie takiej obserwacji?

Przepraszam za emocjonalny offtopic, ale te powielone postu utrudniają mi przyswajanie istotnych treści i marnują mój czas na przewijanie tych samych wypowiedzi. Może i nie mam prawa do kwestionowania formy wypowiedzi innych użytkowników, bo przecież nie dzielicie się Wszyscy wiedzą tylko dla mnie, ale nieznajdujące ujścia, wzrastające wzburzenie mogłoby wywołać objawy jakiejś niezabawnej choroby psychosomatycznej ;-) 

Ale już mi lepiej :-)
Choćby dlatego, że niektórzy używają taptalk a tam jak się cytuje wiadomość to widać tylko 2 pierwsze linijki. Więc nie wiem ile tego tekstu cytuję. Żeby zobaczyć i edytować całość cytowania trzeba wejść głębiej a to na telefonie nie jest zbyt wygodne. A inni po prostu z lenistwa...
Cytuj ten post
To satysfakcjonująca odpowiedź, dziękuję :-) Ja trochę bojkotuję "smart"phony i inne dotykowe technologiczne ogłupiaczo-ułatwiacze (to moja prywatna opinia). Używam Samsunga Solid od 5 lat i mi wystarcza. A piszę z 6-letniego laptopa, na którym jednakowoż widać cały tekst.

Będę musiał się jakoś zaadaptować. Może przejdę na mniejsze komórki...
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
(25.04.2016, 16:06)Czarek napisał(a): To satysfakcjonująca odpowiedź, dziękuję :-) Ja trochę bojkotuję "smart"phony i inne dotykowe technologiczne ogłupiaczo-ułatwiacze (to moja prywatna opinia). Używam Samsunga Solid od 5 lat i mi wystarcza. A piszę z 6-letniego laptopa, na którym jednakowoż widać cały tekst.

Będę musiał się jakoś zaadaptować. Może przejdę na mniejsze komórki...

Hahaha jakbym słyszał kumpla z roboty też jadącego od "zawsze" na solidzie aż do czasu gdy podstępem spowodowaliśmy, że przesiadł się na smartfona. Niby mu się nie podoba, niby kradnie czas ale solid poszedł w odstawkę Oczko
Cytuj ten post
Wracając do sedna tematu,
uważam że:
zależy od skłonności pszczół ( danej rasy ) a nie od napszczelenia.

Bo gdyby tak było to Tacie nie powinny się roić Język
Cytuj ten post
Istotnie, chociaż może pszczoły biorą też pod uwagę wolne dzikie miejsca, może mogą polecieć poza zasięg lotu okolicznych pasiek, może... jeszcze nie widzieliśmy naprawdę intensywnego rojenia się, takiego jakie miało miejsce we wspomnianym okresie w Ameryce Północnej lub na terenie zaboru rosyjskiego.

Może w podobny sposób działają pszczoły zafrykanizowane, a kiedy już wszystko skolonizują to się zadomowią i ustatkują się jak przykazało ulowej pszczole.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
Mi się wydaje, że to nie tylko genetyka... w pewne lata jest więcej rójek a w niektóre nie ma ich wcale... Pszczoły mogą oceniać możliwości danego terenu, pogody itd. i na tej podstawie dostosowują liczebność wydawanych rojów... tak tylko przypuszczam
Cytuj ten post
(21.04.2016, 19:49)kosz85 napisał(a): Biały korektor, taki w formie pisaka, to podobno po prostu marker olejowy, taki jak niektórzy korzystają do znakowania matek.

Dziś miałem okazję sprawdzić bo widziałem po raz pierwszy od zeszłego roku matkę oznaczoną korektorem w zeszłym roku jakoś w czerwcu. Oznaczenie widać ledwo ledwo jeszcze ale coś widać. W przyszłym roku nie będzie. 
To tyle.
Cytuj ten post
O,korektor Oczko
Nie wpadłem na to. Duży uśmiech Dzięki
Cytuj ten post
(25.04.2016, 20:54)bonluk napisał(a): Mi się wydaje, że to nie tylko genetyka... w pewne lata jest więcej rójek a w niektóre nie ma ich wcale... Pszczoły mogą oceniać możliwości danego terenu, pogody itd. i na tej podstawie dostosowują liczebność wydawanych rojów... tak tylko przypuszczam

To mym zdaniem błędna interpretacja. 

U mnie napszczelenie jest totalne więc rójek być nie powinno. U mnie coś się wyroi . U Taty oj oj oj oj.

Ale mi to pasuje bo coś mi skapnie. Oczko
Cytuj ten post
Pszczół komercyjnych utrwalonych genetycznie nie brałem pod uwagę... chodziło mi o pszczoły myslace które gdzieś tam jeszcze są w starych pasiekach bez selekcji.
Cytuj ten post
(06.05.2016, 15:04)Borówka napisał(a):
(21.04.2016, 19:49)kosz85 napisał(a): Biały korektor, taki w formie pisaka, to podobno po prostu marker olejowy, taki jak niektórzy korzystają do znakowania matek.

Dziś miałem okazję sprawdzić bo widziałem po raz pierwszy od zeszłego roku matkę oznaczoną korektorem w zeszłym roku jakoś w czerwcu. Oznaczenie widać ledwo ledwo jeszcze ale coś widać. W przyszłym roku nie będzie. 
To tyle.

Korektor korektorowi nierówny, kupując z zamiarem znakowania robiłem małe "testy" na ręce w sklepie i jedne zasychają szybko, inne wolniej, jedne śmierdzą inne mniej. Różnią się konsystencją itp. więc może udałoby się trafić na jakiś godny stosowania. Wziąłem w buteleczce z pędzelkiem ale jeszcze nie użyłem więc nie wiem jak będzie się sprawował.
Cytuj ten post
(06.05.2016, 19:06)pastaga napisał(a):
(06.05.2016, 15:04)Borówka napisał(a):
(21.04.2016, 19:49)kosz85 napisał(a): Biały korektor, taki w formie pisaka, to podobno po prostu marker olejowy, taki jak niektórzy korzystają do znakowania matek.

Dziś miałem okazję sprawdzić bo widziałem po raz pierwszy od zeszłego roku matkę oznaczoną korektorem w zeszłym roku jakoś w czerwcu. Oznaczenie widać ledwo ledwo jeszcze ale coś widać. W przyszłym roku nie będzie. 
To tyle.

Korektor korektorowi nierówny, kupując z zamiarem znakowania robiłem małe "testy" na ręce w sklepie i jedne zasychają szybko, inne wolniej, jedne śmierdzą inne mniej. Różnią się konsystencją itp. więc może udałoby się trafić na jakiś godny stosowania. Wziąłem w buteleczce z pędzelkiem ale jeszcze nie użyłem więc nie wiem jak będzie się sprawował.

Całkiem możliwe. Napisałem tylko dla kolegów którzy pytali. Ja nie zamierzam korektorować i nie pochwalam tego.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post