Siła rodziny a odporność na choroby
#61
(11.08.2015, 16:42)Borówka napisał(a): Ja zazwyczaj nie dokarmiam zwierząt bo uważam to za szkodliwe. Później się uzależniają od człowieka. Mają sobie radzić same albo trudno. Chyba, że wyjątkowych sytuacjach ale taka zdarzyła mi się chyba raz. Może dwa ale nie pamiętam.

Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Kiedyś miałem akwarium, około 70 litrów - chciałem tam stworzyć mikro ekosystem działający bez ingerencji człowieka. Nie udało się, ze względu na zbyt mały zbiornik - musiałem karmić przynajmniej raz w miesiącu. Kiedyś powtórzę eksperyment z akwarium 300 l.

(12.08.2015, 07:35)Krzyżak napisał(a): Głód to stres. A stres wcześniej czy później odbije się negatywnie na organizmie.

Eee, przesada z tym stresem. Chwilowy lub nawet okresowy stres uważam za jak najbardziej normalny, szkodliwy może być tylko stres przewlekły.
Bezstresowe wychowanie dzieci raczej też nie wychodzi na dobre.
Cytuj ten post
#62
(12.08.2015, 13:39)Przemek napisał(a):
(11.08.2015, 16:42)Borówka napisał(a): Ja zazwyczaj nie dokarmiam zwierząt bo uważam to za szkodliwe. Później się uzależniają od człowieka. Mają sobie radzić same albo trudno. Chyba, że wyjątkowych sytuacjach ale taka zdarzyła mi się chyba raz. Może dwa ale nie pamiętam.

Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Kiedyś miałem akwarium, około 70 litrów - chciałem tam stworzyć mikro ekosystem działający bez ingerencji człowieka. Nie udało się, ze względu na zbyt mały zbiornik - musiałem karmić przynajmniej raz w miesiącu. Kiedyś powtórzę eksperyment z akwarium 300 l.

(12.08.2015, 07:35)Krzyżak napisał(a): Głód to stres. A stres wcześniej czy później odbije się negatywnie na organizmie.

Eee, przesada z tym stresem. Chwilowy lub nawet okresowy stres uważam za jak najbardziej normalny, szkodliwy może być tylko stres przewlekły.
Bezstresowe wychowanie dzieci raczej też nie wychodzi na dobre.

Zgoda
Cytuj ten post
#63
(12.08.2015, 13:39)Przemek napisał(a): Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Eeee, znaczy się co jedzą te psy???
Cytuj ten post
#64
(12.08.2015, 16:43)emzarek napisał(a):
(12.08.2015, 13:39)Przemek napisał(a): Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Eeee, znaczy się co jedzą te psy???

Pewnie zimują na miodzie a w sezonie to wszystko co złapią...
Cytuj ten post
#65
(12.08.2015, 16:43)emzarek napisał(a):
(12.08.2015, 13:39)Przemek napisał(a): Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Eeee, znaczy się co jedzą te psy???

Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.
Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

https://www.youtube.com/watch?v=mCO4_HGDKxM

p.s. myślałem, że to na mój komentarz odpowiedź. Ale nie da się wykasować to niech już będzie

p.s. 2 A i historię psów z metra znacie?
http://www.wesolalapka.pl/porady/bezpanskie-psy-w-moskwie-4
Cytuj ten post
#66
Jeżeli tak to podpada niestety po paragraf Smutny Już nie wspomnę o etyce...
Cytuj ten post
#67
(12.08.2015, 17:01)emzarek napisał(a): Jeżeli tak to podpada niestety po paragraf Smutny Już nie wspomnę o etyce...

Co podpada pod paragraf? Nie dokarmianie psów?
Cytuj ten post
#68
Nie kamienie psów to jeden paragraf. Puszczanie ich luzem żeby same sobie zdobywały pokarm to już kilka kolejnych paragrafów. A jak przypadkiem zagryzą dziecko to jak dla mnie dożywocie dla właściciela.
Cytuj ten post
#69
(12.08.2015, 17:14)emzarek napisał(a): Nie kamienie psów to jeden paragraf. Puszczanie ich luzem żeby same sobie zdobywały pokarm to już kilka kolejnych paragrafów.  A jak przypadkiem zagryzą dziecko to jak dla mnie dożywocie dla właściciela.

My mówimy o bezpańskich i obcych psach. No już kiedyś od mojego Ojca PZU chciało poświadczenie sprawcy czyli dzika o winie. Uśmiech
Cytuj ten post
#70
Proponuje powrót do tematu.

Ja tam wielkiego doświadczenia nie mam, więc niewiele mogę coś na ten temat napisać. Jednak po przeczytaniu kilku postów, przyszły mi na myśl rodziny mojego kolegi. Z 9 zostało mu 5 do wiosny, a jedna..tak naprawdę ciężko ja nazwać rodziną, bo do wiosny została dosłownie garstka pszczół. Az zapytam, czy nie zrobił zdjęcia. Nawet mu się nie chciało połączyć, bo nie było co łączyć, więc tak je zostawił, licząc iż umrą śmiercią naturalną. Co się potem okazało, "to prawie nic" doszło do siły w bardzo szybkim tępie, i jak do dziś dnia dało najwięcej miodu ze wszystkich rodzin, jedna rójkę i chyba, jeśli dobrze pamiętam, zrobił niedawno jeden odkład.

Tak więc, uważam, że należałoby się zastanowić, czy "zdechlaki" trzeba kasować bezwzględnie.

Co do głodu...hmm myślę, że Pan Bóg stwarzając pszczołę i głód wziął pod uwagę. Niestety nie mogę się więcej na ten temat wypowiedzieć. Analogicznie do innych stworzeń, powszechnie wiadomo, że niedobór pokarmu ma również funkcje oczyszczającą. Czy jest podobnie u pszczół, tego nie wiem - jeszcze. Uśmiech

Pozdrawiam m.
Cytuj ten post
#71
(12.08.2015, 19:19)markus napisał(a): Proponuje powrót do tematu.

Ja tam wielkiego doświadczenia nie mam, więc niewiele mogę coś na ten temat napisać. Jednak po przeczytaniu kilku postów, przyszły mi na myśl rodziny mojego kolegi. Z 9 zostało mu 5 do wiosny, a jedna..tak naprawdę ciężko ja nazwać rodziną, bo do wiosny została dosłownie garstka pszczół. Az zapytam, czy nie zrobił zdjęcia. Nawet mu się nie chciało połączyć, bo nie było co łączyć, więc tak je zostawił, licząc iż umrą śmiercią naturalną. Co się potem okazało, "to prawie nic" doszło do siły w bardzo szybkim tępie, i jak do dziś dnia dało najwięcej miodu ze wszystkich rodzin, jedna rójkę i chyba, jeśli dobrze pamiętam, zrobił niedawno jeden odkład.

Tak więc, uważam, że należałoby się zastanowić, czy "zdechlaki" trzeba kasować bezwzględnie.

Co do głodu...hmm myślę, że Pan Bóg stwarzając pszczołę i głód wziął pod uwagę. Niestety nie mogę się więcej na ten temat wypowiedzieć. Analogicznie do innych stworzeń, powszechnie wiadomo, że niedobór pokarmu ma również funkcje oczyszczającą. Czy jest podobnie u pszczół, tego nie wiem - jeszcze. Uśmiech

Pozdrawiam m.

Jest tak u owadów też. W poście o cukrze przedstawiam konkretne badania.
Cytuj ten post
#72
(12.08.2015, 17:14)emzarek napisał(a): Nie kamienie psów to jeden paragraf. Puszczanie ich luzem żeby same sobie zdobywały pokarm to już kilka kolejnych paragrafów.  A jak przypadkiem zagryzą dziecko to jak dla mnie dożywocie dla właściciela.

Podobnie jak z pszczołami . To te same paragrafy.
Cytuj ten post
#73
(12.08.2015, 16:52)Borówka napisał(a): Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.

Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech
Cytuj ten post
#74
(13.08.2015, 09:40)Krzyżak napisał(a):
(12.08.2015, 16:52)Borówka napisał(a): Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.

Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech

Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#75
Chyba nie. Te watahy to były psy gospodarcze, które nocami się zbierały i polowały w lesie.
Od kiedy są wilki chyba się już boją i siedzą w zagrodach.
Cytuj ten post
#76
(13.08.2015, 11:24)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 09:40)Krzyżak napisał(a):
(12.08.2015, 16:52)Borówka napisał(a): Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.

Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech

Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.


Oj... Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.




To już nie ręce ale szczęka mi wypada jak czytam takie teksty!!!!!!
Cytuj ten post
#77
(13.08.2015, 14:51)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 11:24)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 09:40)Krzyżak napisał(a):
(12.08.2015, 16:52)Borówka napisał(a): Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.

Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech

Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.


Oj... Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.




To już nie ręce ale szczęka mi wypada jak czytam takie teksty!!!!!!

Marbert mam znajomych myśliwych i oni monitorują dzikie psy wałęsające się po lesie i zgłaszają gdzie trzeba tak samo jak monitorują wnyki. Jeżeli u Ciebie jest inaczej to jest inaczej.
Zresztą myśliwy zdaje się ma prawo wałęsającego się psa po lesie bez smyczy i właściciela odstrzelić.
Cytuj ten post
#78
Borówka


Może się powstrzymasz przed pisaniem, zanim nie zgłębisz tematu?


Takimi wypowiedziami działasz wbrew naszej sprawie!!!!!!!!!!!
Cytuj ten post
#79
(13.08.2015, 14:53)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 14:51)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 11:24)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 09:40)Krzyżak napisał(a):
(12.08.2015, 16:52)Borówka napisał(a): Pewnie co tam sobie znajdą. Polują i wygrzebują na śmietnikach i odpadkach.

Psy potrafią szybciej zdziczeć niż Szymon myśli i łączyć się w watahy. Po lasach sporo jest takich. Tzn. nie zamieniają się w wilki ale sobie radzą.

Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech

Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.


Oj... Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.




To już nie ręce ale szczęka mi wypada jak czytam takie teksty!!!!!!

Marbert mam znajomych myśliwych i oni monitorują dzikie psy wałęsające się po lesie i zgłaszają gdzie trzeba tak samo jak monitorują wnyki. Jeżeli u Ciebie jest inaczej to jest inaczej.
Zresztą myśliwy zdaje się ma prawo wałęsającego się psa po lesie bez smyczy i właściciela odstrzelić.

Głupoty piszesz i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cytuj ten post
#80
(13.08.2015, 14:58)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 14:53)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 14:51)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 11:24)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 09:40)Krzyżak napisał(a): Zgadza się biegały takie dzikie watahy ale od kiedy w lasach koło Torunia zadomowiły się na stałe wilki, to psie watahy zniknęły Uśmiech

Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.


Oj... Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.




To już nie ręce ale szczęka mi wypada jak czytam takie teksty!!!!!!

Marbert mam znajomych myśliwych i oni monitorują dzikie psy wałęsające się po lesie i zgłaszają gdzie trzeba tak samo jak monitorują wnyki. Jeżeli u Ciebie jest inaczej to jest inaczej.
Zresztą myśliwy zdaje się ma prawo wałęsającego się psa po lesie bez smyczy i właściciela odstrzelić.

Głupoty piszesz i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No właśnie sobie gadam na czacie z myśliwym i potwierdza.

"tak było

teraz przez ekologistów pozmieniali
i w sumie wychodzi na to, że myśliwy powinien wezwać weterynarza na własny koszt, który zdecyduje, czy psa trzeba złapać (na koszt myśliwego) czy jednak powinno
się odstrzelić


według tych nowych przepisów
"
Cytuj ten post
#81
Marbercie nerwusie. Nic nie manipuluje Uśmiech

p.s. i nie jestem adminem Uśmiech
Cytuj ten post
#82
Kontynuując offtopic to myśliwy ma obowiązek takie wałęsające się psy odstrzeliwać. Chyba że rzeczywiście coś się zmieniło w ostatnich latach, ale jakoś do mnie to nie dotarło. Takie psy niestety należy bezwzględnie eliminować. Szkoda, że nie można jednocześnie dowalać surowych kar właścicielom, którzy takie puszczanie psów uprawiają.
Cytuj ten post
#83
(13.08.2015, 15:04)Borówka napisał(a): Marbercie nerwusie. Nic nie manipuluje Uśmiech

p.s. i nie jestem adminem Uśmiech


Mam tak wolny komp, i net że może tak być.

Ale przemyśl co napisałem. Czy nie działasz na naszą szkodę?
Cytuj ten post
#84
(13.08.2015, 15:14)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 15:04)Borówka napisał(a): Marbercie nerwusie. Nic nie manipuluje Uśmiech

p.s. i nie jestem adminem Uśmiech


Mam tak wolny komp, i net że może tak być.

Ale przemyśl co napisałem. Czy nie działasz na naszą szkodę?

Marbecie mój fakt nie bycia adminem i rzekomych manipulacji (choć nie wiem na jakim gruncie) nie zależy od Twojego wolnego kompa. Koniec off-topu z mojej strony.
Cytuj ten post
#85
Chłopaki..............uspokójcie się !!!! Co ma strzelanie do psów wspólnego z PN ???
Może wykupić wam "pentbola" Dacie sobe fes po razie to może wam przejdzie.

Admina proszę o wyczyszczenie wątku. Po co powielać schematy innych forum.
Cytuj ten post
#86
(13.08.2015, 15:00)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 14:58)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 14:53)Borówka napisał(a):
(13.08.2015, 14:51)marbert napisał(a):
(13.08.2015, 11:24)Borówka napisał(a): Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.


Oj... Też dlatego pewno, ze myśliwi je usuwają zwykle dla dobra ludzi i dzikich całkiem zwierzaków.




To już nie ręce ale szczęka mi wypada jak czytam takie teksty!!!!!!

Marbert mam znajomych myśliwych i oni monitorują dzikie psy wałęsające się po lesie i zgłaszają gdzie trzeba tak samo jak monitorują wnyki. Jeżeli u Ciebie jest inaczej to jest inaczej.
Zresztą myśliwy zdaje się ma prawo wałęsającego się psa po lesie bez smyczy i właściciela odstrzelić.

Głupoty piszesz i tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

No właśnie sobie gadam na czacie z myśliwym i potwierdza.

"tak było

teraz przez ekologistów pozmieniali
i w sumie wychodzi na to, że myśliwy powinien wezwać weterynarza na własny koszt, który zdecyduje, czy psa trzeba złapać (na koszt myśliwego) czy jednak powinno
się odstrzelić


według tych nowych przepisów
"
Tak właśnie wyglądają ludzie z "miasta". Czy to "myśliwi" czy "inni."

Albo arogancja albo ekstrema. 

I tak i tak mi szczęka opada. Smutny
Cytuj ten post
#87
(12.08.2015, 19:19)markus napisał(a): Proponuje powrót do tematu.

Ja tam wielkiego doświadczenia nie mam, więc niewiele mogę coś na ten temat napisać. Jednak po przeczytaniu kilku postów, przyszły mi na myśl rodziny mojego kolegi. Z 9 zostało mu 5 do wiosny, a jedna..tak naprawdę ciężko ja nazwać rodziną, bo do wiosny została dosłownie garstka pszczół. Az zapytam, czy nie zrobił zdjęcia. Nawet mu się nie chciało połączyć, bo nie było co łączyć, więc tak je zostawił, licząc iż umrą śmiercią naturalną. Co się potem okazało, "to prawie nic" doszło do siły w bardzo szybkim tępie, i jak do dziś dnia dało najwięcej miodu ze wszystkich rodzin, jedna rójkę i chyba, jeśli dobrze pamiętam, zrobił niedawno jeden odkład.

Tak więc, uważam, że należałoby się zastanowić, czy "zdechlaki" trzeba kasować bezwzględnie.

Co do głodu...hmm myślę, że Pan Bóg stwarzając pszczołę i głód wziął pod uwagę. Niestety nie mogę się więcej na ten temat wypowiedzieć. Analogicznie do innych stworzeń, powszechnie wiadomo, że niedobór pokarmu ma również funkcje oczyszczającą. Czy jest podobnie u pszczół, tego nie wiem - jeszcze. Uśmiech

Pozdrawiam m.

Dzięki za ten opis. A czy kolega ścieśniał im gniazdo?
Cytuj ten post
#88
Hmm, a tego dokładnie nie wiem. Jutro popytam jak było dokładnie. Wydaje mi się, że na wiosnę nic nie robił, po prostu zostawił ich "samym sobie".
Cytuj ten post
#89
(13.08.2015, 23:24)markus napisał(a): Hmm, a tego dokładnie nie wiem. Jutro popytam jak było dokładnie. Wydaje mi się, że na wiosnę nic nie robił, po prostu zostawił ich "samym sobie".

Interesuje mnie bardziej co robił na jesień. Popytaj proszę.
Cytuj ten post
#90
(12.08.2015, 16:43)emzarek napisał(a):
(12.08.2015, 13:39)Przemek napisał(a): Też nie karmię zwierząt.
Jeśli o psy chodzi to karmiłem jeszcze parę lat temu tylko w zimę, a teraz w ogóle i radzą sobie, nawet dobrze wyglądają.
Eeee, znaczy się co jedzą te psy???

Nie wiem, może ludzi?
Cytuj ten post