metody i kryteria selekcji
(25.03.2016, 17:22)MrDrone napisał(a): [quote='marbert' pid='15919' dateline='1458920785']

Receptę od Pani czy Pana doktora ciepasz do kosza? bo cyt."Nie rozumiem tylko jak można zakładać, że coś co zabija jeden organizm pozostaje bez wpływu na inny...?" To nie trzeba zakładać , trąbią o tym w każdej reklamie leków w tv.
Też badano te leki dla Ciebie i też różne są badania? Czy nie?

Marbert,
może słusznie, może nie słusznie, ale ja to cały czas powtarzam, że oddzielam dziką przyrodę od człowieka, który wstaje o 5.30 rano, wsiada do busa, potem siada za biurkiem 8 h itp itd....
Pszczoły nie mają laptopów, tv, niezdrowego jedzenia itp i żyją w zdecydowanie większej równowadze niż ja. Moja równowaga jest wybita względem naturalnej (Borówka jej poszukuje i jest jej znacznie bliżej niż ja). Dlatego ja czasem potrzebuję tych toksyn, które mnie leczą, bo zatraciłem zdolności naturane organizmu. Oczywiście możesz powiedzieć, że powinienem jak Borówka ich szukać, albo wyprowadzić się na stepy Mongolskie i żyć ze zbieractwa.... Zapewne tego nie zrobię Oczko
Zmierzam do tego, że o ile ograniczę niekorzystne czynniki - nazwijmy je - "cywilizacyjne" moim pszczołom (węza, cukier, wywózki na pożytki itp) to będzie odpowiednio dla pszczół tak jakbym jednak wyniósł się na te stepy mongolskie w poszukiwaniu równowagi. 

Wiesz Marbert, mój pies ("skundlony kundel") u weterynarza był tylko jak zeżarł ibuprom, wpadł pod auto i zeżarł jakąś trutkę (którą moja szanowna małżonka wbrew mej woli rozłożyła na myszy). Poza tym nigdy nie był chory, choć żre jakiś syf w postaci suchej karmy (ale dożera też z kompostu Oczko). Dlatego, że żyje w większej równowadze niż ja. Ja chcę, żeby moje skundlone pszczoły, żyły w równowadze i nie potrzebowały chemii. Rozumiesz to? Uważam, że zrównoważenie genetyczne ("skundlenie) i środowiskowe (naturalny ul, naturalny pokarm, brak chemii, wykształcone ekosystemy ulowe itp itd - to wszystko o czym tu piszemy) może zwrócić równowagę pszczołom i umożliwić im życie bez chemii. Zapewne gdybym ja podjął taki wybór i zrezygnował ze zdobyczy cywilizacyjnych (i co za tym idzie również stresów cywilizacyjnych) moje zdrowie też znacząco by się poprawiło. 

Zmierzam do tego, żebyś zaprzestał porównywania ludzi żyjących w oderwaniu od przyrody do pszczół. Rozumiem, że Twoje buckfasty z racji genetyki i środowiska są też oderwane od przyrody i niezrównoważone, ale ja staram się moim pszczołom zapewnić to, co Ty negujesz jako niepotrzebne (np. skundlenie) lub niewygodne (np. żądliwość, rojliwość czy mniejsza miodność) dla Ciebie. 
[/quote


Upraszczając: buckfast jest zkundloną pszczołą. Wystarczy te...... nr przepatrzyć. A trzeba MrDrone przepatrzyć brrr wiem, aby mieć argumenty a nie demagogię.
Małżonka, mówi koniec obiboctwa, i to tez nie zgodnie z naturą. Wolę być szczęśliwy niż mieć rację Oczko 

Ale tylko w tym jednym wypadku Język
Cytuj ten post
(25.03.2016, 17:35)marbert napisał(a): Upraszczając: buckfast jest zkundloną pszczołą. Wystarczy te...... nr przepatrzyć. A trzeba MrDrone przepatrzyć brrr wiem, aby mieć argumenty a nie demagogię.
Małżonka, mówi koniec obiboctwa, i to tez nie zgodnie z naturą. Wolę być szczęśliwy niż mieć rację Oczko 

Ale tylko w tym jednym wypadku Język

buckfast jest "skundloną" pszczołą opartą o sztuczny dobór obu stron rodzicielskich. Czy dobór trutni na stronę ojcowską nie jest jednym z kluczy koncepcji Buckfast? To tak jakbyś mówił, że psy rasowe są kundlami, bo przecież mieszają się różne geny, a to, że dzwonisz po hodowcę co ma psa reproduktora do Twojej suki, jest przejawem czysto naturalnego doboru Oczko
Marbert Buckfast jest pszczołą hodowlaną w czystej postaci. Kundel to wynik niesterowanego doboru. Ale skundlony buckfast jest już lepszy Oczko

Nie daj się Małżonce! tu dyskusja trwa w najlepsze! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
(25.03.2016, 17:45)MrDrone napisał(a): Marbert Buckfast jest pszczołą hodowlaną w czystej postaci. Kundel to wynik niesterowanego doboru. Ale skundlony buckfast jest już lepszy Oczko

No i masz konkluzję. Kundle raz są takie, raz śmakie, zależnie od rodowodu rodziców. Psy rodowodowe mają określony zestaw cech i choroby cywilizacyjne. Najistotniejsze jest, abyśmy mieli wybór. A w wypadku pszczół w Polsce, jak się wydaje, kundle, zdziczałe kundle, należą do rzadkości.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(25.03.2016, 20:04)flamenco108 napisał(a):
(25.03.2016, 17:45)MrDrone napisał(a): Marbert Buckfast jest pszczołą hodowlaną w czystej postaci. Kundel to wynik niesterowanego doboru. Ale skundlony buckfast jest już lepszy Oczko

No i masz konkluzję. Kundle raz są takie, raz śmakie, zależnie od rodowodu rodziców. Psy rodowodowe mają określony zestaw cech i choroby cywilizacyjne. Najistotniejsze jest, abyśmy mieli wybór. A w wypadku pszczół w Polsce, jak się wydaje, kundle, zdziczałe kundle, należą do rzadkości.

Wiesz ja mam takie krainy nieźle pokundlonwe z f4-f5. Człowiek leczy wiadomo ale nie chce mu się matek wymieniac na hodowlane tylko w jakimś małym procencie dla eksperymentu i ciekawości. A takto nie czuje takiej potrzeby. Jak się jakaś obronna mocno zrobi to pewno ją zabije. Ale pszczołę poda wtedy rojową z matecznikiem z innego ula. Tak generalnie robi.
No ale za pierwszym razem wszystkie mi padły od niego. Ale padły też wszystkie inne więc nie jest to wyznacznik. Nosema.
Cytuj ten post