"Białe robaczki/pajączki"
#1
Witam was wszystkich.
Szukałem odpowiedniego działu i nie potrafiłem dopasować mojego tematu do żadnego prócz tego.
Pomyślałem sobie tak: Jeśli do tej pory na żadnym forum nie natrafiłem na tego nazwijmy go "pajączka" to może jest on związany z PN i jeśli pierwszy (nie jestem pewien czy pierwszy, może już go kiedyś widziałem) raz go widziałem, to może żyje dzięki temu, że nie stosowałem żadnej chemii. Jeżeli rzeczywiście tak jest to ten temat do "pszczół bez leczenia" pasuje "jak ulał". Ale do rzeczy:

Dzisiaj po okresie 2 tygodni przeglądałem moje rodziny w celach kontrolnych czy jest czerw i pokarm.
Gdy otwarłem jeden z moich uli z powałki zaczęło coś uciekać, było tego dużo, ale nie przejmowałem się tym.
Podszedłem do następnego ula ściągam daszek i znowu to samo, z tym że zaledwie parę sztuk. Jeden z tych "pajączków" powędrował na czarną krawędź powałki i stąd mogłem mu się dokładniej przyjrzeć. Na pewno był cały biały z jakąś kreską lub kropką szarą lub czarną. Można było dostrzec głowę połączoną z tułowiem. (tułów był grubszy, głowa szczuplejsza) Być może można było dostrzec odnóża, ale tego nie jestem pewien. Zrobiłbym zdjęcie, ale nie miałem czym. Jutro podniosę daszek i spróbuję ująć tego "pajączka" jeśli tam będzie. Nie mam pojęcia jakiej był wielkości, ale był mniejszy lub równy warrozie, z tym że warrozę na pewno łatwiej dostrzec.

Ja jak już pisałem na żadnych forach ani filmach na youtube które czytałem/oglądałem z takim "pajączkiem" się nie spotkałem. Szukałem również pomocy u wujka google, ale go nie odnalazłem. Może źle lub niedokładnie szukałem. Może wam ten "pajączek" jest doskonale znany i nie jest dla was żadną nowością. Może nie ma on nic wspólnego ze środowiskiem pszczół. Ja nie traktuję go jako wroga. Dzisiaj go nie skrzywdziłem (poza tym, że otwarłem ul), jutro go nie skrzywdzę, w ogóle nie zamierzam go ruszać. Czy to "wróg" czy to przyjaciel niech sobie żyje, jeśli pszczoły mu pozwolą żyć w ich środowisku, niech żyje. Ja piszę to tutaj tylko dlatego, że jestem ciekaw tego stworzenia, a nie dlatego, że się boję o pszczoły i szukam na niego chemii. Gdybym go chciał zwalczyć to bym napisał o nim na innym forum. Oczko (to tak dla rozchwiania jakichkolwiek wątpliwości Oczko) Co o tym stworzonku sądzicie?
Cytuj ten post
#2
Zapomniałem jeszcze dodać, że było to w ulach styropianowych. Mam 2 takie ule i w obydwu był ten "pajączek" Gdyby to miało jakieś znaczenie to proszę, jest. Oczko
Cytuj ten post
#3
Trochę za mało danych żeby coś sensownie oznaczyć. Kolor i ilość może wskazywać na potomstwo dowolnego pajęczaka.
Cytuj ten post
#4
Tak jak pisałem jutro postaram się go sfotografować
Cytuj ten post
#5
Malutkie, białe pajączki. Miałem ich sporo w tamtym roku w kilku ulach nierozbieralnych pod daszkami. Nie zauważyłem, żeby miały jakiś negatywny wpływ, więc ich nie ruszałem. W tym roku ich nie ma.
Generalnie sporo różnych żyjątek można znaleźć w ulach, większością nie trzeba się przejmować.
Cytuj ten post
#6
Próbowałem zrobić dobre zdjęcie, ale ten pajączek jest za mały i aparat nie potrafił go wyostrzyć.
Oto co udało mi się zrobić:
undefined
Cytuj ten post
#7
Próbowałem zrobić dobre zdjęcie, ale ten pajączek jest za mały i aparat nie potrafił go wyostrzyć.
Oto co udało mi się zrobić:
http://pasiekamieszancowrasowych.blogspot.com/

Próbowałem wkleić zdjęcia tutaj, ale mi się nie udało, dlatego musiałem szukać pomocy w blogu. Pod tym linkiem znajdziecie zdjęcia, które mi się udało zrobić, zdjęcia nie są "dobra", ale mam nadzieję, że wystarczą.
Cytuj ten post
#8
To co widać na zdjęciach to jest młodociana postać jakiegoś owada a nie pajęczaka
Cytuj ten post
#9
I to już jest jakieś naprowadzenie Oczko
Cytuj ten post
#10
Przy takiej jakości zdjęcia nic więcej nie dostaniesz. Dedukuj Oczko
Cytuj ten post