Ul Langstroth 3/4 - całoroczna gospodarka
#61
(02.03.2016, 17:43)pastaga napisał(a): ... rozleję go do płaskich tacek żeby skrystalizował. Jeżeli będę mieć podobne obawy co do ilości/dostępności pokarmu, położę taką tackę miodem do spodu centralnie nad kłąb.

To miałem na myśli, a nie plaster miodu Uśmiech
Cytuj ten post
#62
(02.03.2016, 22:36)markus napisał(a):
(02.03.2016, 17:43)pastaga napisał(a): ... rozleję go do płaskich tacek żeby skrystalizował. Jeżeli będę mieć podobne obawy co do ilości/dostępności pokarmu, położę taką tackę miodem do spodu centralnie nad kłąb.

To miałem na myśli, a nie plaster miodu Uśmiech

Oj dobra, wiadomo że plaster najlepszy ale najczęściej brakuje gdy go potrzeba Oczko
Może tacki to średni pomysł i lepiej po prostu postawić słoik z miodem jak brak plastrów. Ogólnie miałem na myśli coś na kształt candy board tylko ze skrystalizowanym miodem.
Cytuj ten post
#63
Moja intencją było zwryfikowanie Twojego pomysłu, bo może być to dobry pomysł, na nie jego "wytknięcie". Liczyłem, że ktoś podobny pomysł mógł już w przeszłości przerabiać i wypowie się w tym temacie. Uśmiech
Cytuj ten post
#64
Praktykujecie jakiekolwiek ścieśnianie gniazd na wiosnę, czy nic nie ruszacie? Jeśli nic nie ruszacie to kiedy jest ten czas żeby ująć nadmiarowe ramki z pokarmem? W momencie jak pojawi się pierwszy nakrop, a w gnieździe będą ramki z pokarmem zimowym i np. zostaną częściowo zaczerwione to wtedy wycofać nie będzie jak, a nie chciałbym żeby poprzenosiły do miodni i zafałszowały miód. Wiem, wystarczy zimować na miodzie i wtedy nie ma zmartwienia ale jak na razie do zimy poszły na syropie.
Ogólnie jakie czynności robicie wiosną poza przyglądaniem się wylotkom i nicnierobieniem? Oczko
Cytuj ten post
#65
Ja zważyłem ule unosząc górny korpus. Do dwóch uli dodałem po ramie pokarmu, bo miały mniej.
Zamknąłem dennicę i na tym koniec moich zabiegów póki co. Nawet jak bym chciał coś robić to pogoda na to u mnie nie pozwala. Ramkami z pokarmem się nie przejmuj. Zdecydowana większość zostanie "przerobiona" na czerw. Jak coś zostanie to możesz przed dodaniem miodni zabrać ale LN to duży ul i matka ma w nim gdzie czerwić więc do miodni raczej nic nosić nie będą.
Cytuj ten post
#66
ja nic nie robię na razie, nie ścieśniam nie ujmuję ramek z pokarmem.
jak uda mi się wreszcie zajrzeć do uli to ocenię jak to wygląda.


mam nadzieję w kolejnym roku już nie mieć takiego problemu Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
Ok czyli na razie się tym nie przejmuję.
Kolejne pytanie. Do zimy poszły różnie poukładane ale przyjmijmy, że jest 7 ramek góra/dół. Ramek z suszem nie mam bo wykorzystałem wszystkie co miałem odbudowane. Jak (gdy już na to przyjdzie odpowiednia pora) postępować dalej? Czy ułożyć z tych ramek jeden pełny korpus, resztę do drugiego i uzupełnić węzą czy podokładać do takiego układu jak jest?
Cytuj ten post
#68
Jesienią nie ścieśniam, wiosną nie ścieśniam i nie poszerzam. Rodzina idzie swoim rytmem. Małym rodzin niewybudowane ramki (czyli u mnie całkiem puse) usuwam i dokładam zagrodę słomianą.
Cytuj ten post
#69
(18.03.2016, 08:34)pastaga napisał(a): Ok czyli na razie się tym nie przejmuję.
Kolejne pytanie. Do zimy poszły różnie poukładane ale przyjmijmy, że jest 7 ramek góra/dół. Ramek z suszem nie mam bo wykorzystałem wszystkie co miałem odbudowane. Jak (gdy już na to przyjdzie odpowiednia pora) postępować dalej? Czy ułożyć z tych ramek jeden pełny korpus, resztę do drugiego i uzupełnić węzą czy podokładać do takiego układu jak jest?

Adam, nie wiem co na to sztuka pszczelarska, ale ja będę robił w ten sposób, że wczesną wiosną dołożę tylko puste ramki z boku w dwóch korpusach, żeby nie zmieniać im układu gniazda w trudnym dla nich okresie (w końcu one sobie układają czerw pod kątem możliwości jego wygrzania), a jak będą chciały, żeby sobie budowały i się rozwijały.

Jak pogoda się ustabilizuje, a pszczoły ostro ruszą z budową czyli pewnie przełom kwietnia i maja (w zeszłym roku u przedwojennych nie nadążałem za ich tempem Oczko ) to jeżeli będzie taka potrzeba to przełożę, którąś zeszłoroczną ramkę do góry (jedną czy dwie), a dołem dołożę w to miejsce pustych. Docelowo chcę powoli wyrzucać starsze ramki z miodem do góry, a od dołu dawać im możliwość budowania nowych plastrów i prowadzenia regresji. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#70
Drone, wiem, że naturalnie znaczy "jak sobie zrobią tak będą miały", ale rozważ dodanie tych pustych ramek przy ostatnich ramkach z czerwiem. Jaki będzie efekt:
- jeżeli dasz ramki jako ostatnie, czy przedostatnie będziesz miał sporo trutni i ramek magazynowych na pierzgę,
- jeżeli dasz ramki przy czerwiu, to znaczna ich część będzie wybudowana z komórkami na czerw. Siła rodziny wzrośnie i będzie można ją później przyzwoicie wykorzystać do odkładów i produkcji miodu.

Sory, dalej podchodzę do tematu jak pszczelarz "komercyjny", ale trutnie i tak sobie pszczoły wychowają. Miejsce dodania ramki ma tutaj jednak kluczowe zadanie. W centrum gniazda jest cieplej, więc pszczoły nie zmarnują tego potencjału na wychów trutni, tylko kolejnych robotnic.
Cytuj ten post
#71
(18.03.2016, 08:55)MrDrone napisał(a):
(18.03.2016, 08:34)pastaga napisał(a): Ok czyli na razie się tym nie przejmuję.
Kolejne pytanie. Do zimy poszły różnie poukładane ale przyjmijmy, że jest 7 ramek góra/dół. Ramek z suszem nie mam bo wykorzystałem wszystkie co miałem odbudowane. Jak (gdy już na to przyjdzie odpowiednia pora) postępować dalej? Czy ułożyć z tych ramek jeden pełny korpus, resztę do drugiego i uzupełnić węzą czy podokładać do takiego układu jak jest?

Adam, nie wiem co na to sztuka pszczelarska, ale ja będę robił w ten sposób, że wczesną wiosną dołożę tylko puste ramki z boku w dwóch korpusach, żeby nie zmieniać im układu gniazda w trudnym dla nich okresie (w końcu one sobie układają czerw pod kątem możliwości jego wygrzania), a jak będą chciały, żeby sobie budowały i się rozwijały.

Jak pogoda się ustabilizuje, a pszczoły ostro ruszą z budową czyli pewnie przełom kwietnia i maja (w zeszłym roku u przedwojennych nie nadążałem za ich tempem Oczko ) to jeżeli będzie taka potrzeba to przełożę, którąś zeszłoroczną ramkę do góry (jedną czy dwie), a dołem dołożę w to miejsce pustych. Docelowo chcę powoli wyrzucać starsze ramki z miodem do góry, a od dołu dawać im możliwość budowania nowych plastrów i prowadzenia regresji. 

Eee przereklamowany jednak ten LN i całe to pszczelarstwo - nie ma co robić, wszystko samo się robi. Ani se zatworu dołożyć, anie rameczki ująć, ani gaci na wierzch położyć Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech
Czas się chyba bimbrownictwem zająć, co rusz człowiek skosztuje co wyprodukował to zaraz ucieknie parę godzin. Oczko
Cytuj ten post
#72
(18.03.2016, 09:06)MN napisał(a): Drone, wiem, że naturalnie znaczy "jak sobie zrobią tak będą miały", ale rozważ dodanie tych pustych ramek przy ostatnich ramkach z czerwiem. Jaki będzie efekt:
- jeżeli dasz ramki jako ostatnie, czy przedostatnie będziesz miał sporo trutni i ramek magazynowych na pierzgę,
- jeżeli dasz ramki przy czerwiu, to znaczna ich część będzie wybudowana z komórkami na czerw. Siła rodziny wzrośnie i będzie można ją później przyzwoicie wykorzystać do odkładów i produkcji miodu.

Sory, dalej podchodzę do tematu jak pszczelarz "komercyjny", ale trutnie i tak sobie pszczoły wychowają. Miejsce dodania ramki ma tutaj jednak kluczowe zadanie. W centrum gniazda jest cieplej, więc pszczoły nie zmarnują tego potencjału na wychów trutni, tylko kolejnych robotnic.

Michał, ja bardzo lubię trutnie. Niech sobie ich robią nawet pełny ul. W zeszłym roku miałem pełne ule trutni i mi to nie przeszkadzało Uśmiech i nie rozumiem czemu przeszkadzają innym... 

Jak wiesz ja nie podchodzę jak pszczelarz komercyjny Oczko nie jestem też przekonany, że zabiegi jakie proponujesz zmniejszą ilość trutni w rodzinie - ja tak nie uważam. Wybudują tyle ile będą chciały, zaczerwią tyle ile będą chciały. Wierz mi, że u mnie funkcjonuje sporo ramek trutowych w gnieździe i one są często omijane w czerwieniu. Pszczoły myślą wbrew temu co Ci się wydaje i nie trzeba myśleć za nie. Matka nie zaczerwi na trutnia tylko dlatego, że ma ramkę obok. One na prawdę potrafią tym sterować. 
 
Jak pogoda się ustabilizuje to będę tego typu zabiegi robił jak opisywane przez Ciebie, ale moją motywacją w ogóle nie jest kwestia trutni (jak piszę, uważam że 1. te zabiegi na to nie wpłyną w żaden sposób, 2. trutnie nie przeszkadzają w żaden sposób), tylko moją motywacją jest rozmiar komórki. Uważam, że w gnieździe pszczoły będą budować coraz mniejsze komórki, a na obrzeżach gniazda (zwłaszcza przy dużym pożytku), będą budować większe na miód. Za parę lat mam nadzieję, w ogóle nie zwracać na to uwagi, ale na dziś kiedy jednym z moich celów jest naturalna regresja, to jeżeli jest 10% szans, że faktycznie ta komórka będzie coraz mniejsza w środku gniazda, niż na jego obrzeżach, to zamierzam to próbować. Ale sam mam czasem wątpliwości czy to realnie na to wpłynie. W każdym razie póki zimno uważam, że lepiej, żeby obok czerwiu była ramka osłonowa.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#73
Teraz to cóż trzeba czekać aż ruszą iwy, pierwszy nektar i na pogodę która się ustabilizuje. Później pewnie w połowie kwietnia można zaglądać czy coś przestawić, dostawić, zamienić itd.

Pastaga jak widziałem, że rodzina idzie w siłę to robiłem tak jak piszesz. Kumulowałem wszystko w jednym korpusie, w drugim też zawsze coś ramek z pszczołami i czerwiem było uzupełniałem to węzą i suszem i było ok. Po tygodniu zazwyczaj dwa korpusy były zagospodarowane i trzeba było dawać miodnie.
Jak rodzina słabsza to lepiej nic nie robić czyli zostawić tak jak są po zimie i czekać na jej samoistny rozwój dostawiając ramki w bok a gdy osiągnie już siłę rodziny z pierwszego przypadku można robić tak jak z tamtą.
Cytuj ten post
#74
Bartek, trutnie są potrzebne i nie neguję tego w żaden sposób. Chodziło mi stricte o rozmiar komórki i cel jakiemu teraz ma służyć dodawanie ramek. Większość moich rodzin jest teraz na 9 ramkach wlkp lub 18-20 ramkach 18tkach. Jak będzie z 3-4 dni pogody uzupełnię ramki do pełnych korpusów, ale najpierw chciałbym pełne przeglądy porobić. Kilka rodzin dostanie już kolejny korpus "pod spód" bo ku mojemu zdziwieniu wczoraj nie mieściły się niemal w ulach Uśmiech Widziałem też uwiązane woszczarki w pustych miejscach pod powałką. Pewnie przez te kwasy Język
Ramki jednak będę dawał przy czerwiu, bo zasada jest zasadą i nic tego nie zmieni. Tam gdzie jest chłodniej pszczoły wyciągną większą - na miód lub trutnia - komórkę, tam gdzie matka będzie mogła zaraz złożyć jaja będzie to komórka mniejsza. Mi są potrzebne na razie pszczoły, trutnie będą potrzebne w czerwcu Uśmiech
Cytuj ten post
#75
(18.03.2016, 10:50)MN napisał(a): Bartek, trutnie są potrzebne i nie neguję tego w żaden sposób. Chodziło mi stricte o rozmiar komórki i cel jakiemu teraz ma służyć dodawanie ramek. Większość moich rodzin jest teraz na 9 ramkach wlkp lub 18-20 ramkach 18tkach. Jak będzie z 3-4 dni pogody uzupełnię ramki do pełnych korpusów, ale najpierw chciałbym pełne przeglądy porobić. Kilka rodzin dostanie już kolejny korpus "pod spód" bo ku mojemu zdziwieniu wczoraj nie mieściły się niemal w ulach Uśmiech Widziałem też uwiązane woszczarki w pustych miejscach pod powałką. Pewnie przez te kwasy Język
Ramki jednak będę dawał przy czerwiu, bo zasada jest zasadą i nic tego nie zmieni. Tam gdzie jest chłodniej pszczoły wyciągną większą - na miód lub trutnia - komórkę, tam gdzie matka będzie mogła zaraz złożyć jaja będzie to komórka mniejsza. Mi są potrzebne na razie pszczoły, trutnie będą potrzebne w czerwcu Uśmiech

nie wiem co jest Tobie potrzebne, ale ja staram się zapewnić moim pszczołom to co jest im potrzebne Oczko
jak budują trutnie to znaczy, że potrzebują. ja z nimi nie dyskutuję, ale wiem, że 99.9999 % pszczelarzy wie kategorycznie i bez najmniejszych wątpliwości, że teraz to pszczoły potrzebują robotnic, a nie trutni i pszczoły mają się do tego dostosować Oczko

ps. to raczej nie przez kwasy, tylko przez niemyślące selekcjonowane pszczoły czerwiące okrągły rok ;P

ps. 2. skoro są na 9 / 18 - 20 ramkach to powinieneś uznać, że mają wystarczająco komórek robotnic i umożliwić im uzupełnienie korpusów ramką trutową Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#76
Witam
Ze swojego skromnego doświadczenia powiem wam, przy braku górnej wentylacji i zimowli na 3 korpusach, możemy pominąc zasuwanie dennic przy pełnej obsadzie ramek w korpusie tz 10ewnt11 gwarantowana pleśń na skrajnych ramkach. Ja teraz robie tak- podczas układania gniazd pozostawiam 3 razy po 8 ramek na wiosnę jak juz kwitną wierzby w brakujące miejsca wkładam ramki z węzą i widzę czy budują i jaki jest stan rodziny
Cytuj ten post
#77
Marcin wiesz dobrze, że takie rzeczy to tylko przy silnych rodzinach... Masz takie rodziny bo wiem o tym i do tego piękną bazę pyłkową i nektarową z wiosny... hehe. Rozwój marzenie nie dla jednego.
Cytuj ten post
#78
Nie wiem czy to dobre miejsce na moje pytania, czy może powinienem założyć temat o swojej pasiece?
Z jednej strony dotyczy gospodarki w LN 3/4, z drugiej też trochę mieszania z wielkopolskimi itp. Napiszę tu, jak uznacie, że lepiej gdzie indziej to się przeniesie.

Na obecną chwilę stan mojej pasieki to:
- cztery rodziny w ulach wielkopolskich wg. mnie silne, sporo czerwiu w tym w dwóch troszkę czerwiu trutowego w kolejnym w pustym miejscu pociągnięta dzika zabudowa ale ze starego wosku (jeszcze nie zaczerwiona), zapasy itp. ok
- jedna mieszana tj. dół 6 czy 7 odbudowanych pustych ramek LN 3/4, góra 9 ramek wielkopolskich w tym chyba ze 6 ramek mocno zaczerwionych, jest już też zasklepiony czerw trutowy
- trzy rodziny (nazwijmy A,B,C), zeszłoroczne odkłady, które mimo podkarmiania i chuchania do zimy nie rozwinęły się jakoś "wspaniale" ale przezimowały i ładnie pracują z tym, że siłą nie powalają. A i B dość słabe, czerwiu niewiele, C to już może wg. mnie być ok - taki średniak.

Cel na ten rok to rozbudować pasiekę o kolejne 10 rodzin LN3/4.
I teraz po przydługim wstępie pytania ;-)

1. Jak poprowadzić silnego "mieszańca" żeby w miarę bez kłopotu wyzbyć się ramek wielkopolskich, które na obecną chwilę są mocno zaczerwione. Czy korpus z ramkami wlkp zestawić na dennicę, ew. dołożyć do pełna ramek wlkp. i do lipy trzymać gniazdo na tych ramkach w międzyczasie odbudowując max ramek LN, a po ostatnim miodobraniu na dennicę dać odbudowane dwa korpusy ramek LN + matka, korpus z wlkp nad kratę i po wygryzieniu czerwiu wycofać do przetopu? Czy może zostawić jak jest licząc, że matka zejdzie na dół z czerwieniem (dziś ją przełożyłem na dół ale kraty nie dawałem to pewni czmychnie na górę), wtedy krata i po wygryzieniu, np. po miodobraniu z rzepaku wycofać korpus wlkp.?

2. Co zrobić z ze słabymi rodzinami A i B? Wymyśliłem sobie, że je połączę zestawiając ramki z czerwiem i pszczołami do siebie spryskując czymś dla wyrównania zapachu (stoją obok siebie, połączeniu ul bym przesunął na środek). Jedną z nadmiarowych matek wziąć z ramką i obsiadającymi pszczołami dać nad kratę nad rodzinkę C uzupełniając ramkami z węzą (coś jak w rozdziale "Ratowanie słabych rodzin" Liebiga). Mógłbym tą matkę w odpowiednim momencie wykorzystać do jakiegoś pierwszego zsypańca z wlkp i osadzić docelowo w LN lub zrobić z nią odkład po/na rzepaku. A do tej pory w ulu C czerwiłyby 2 matki. Z połączonych AB i C tworzyć już normalnie odkłady jak z silnych rodzin. A może lepiej zostawić te rodzinki ABC tak jak są i z AB jak już dojdą do siły (myślę po akacji) podzielić na kilka i zasiedlić nowe ule?

Jak byście mi poradzili przeprowadzić "model ekspansji" (zasiedlić kolejne 10 uli)? Biorąc pod uwagę, że silne rodziny to są w ulach wlkp więc w grę wchodzą zsypańce, a te z których bym mógł robić odkłady siłą na obecną chwilę nie porażają.
Cytuj ten post
#79
Adam,
rozwiązań jest bez liku.

Wszystko co piszę, to rzecz jasna jest to co ja bym zrobił. Więc nie wiem czy to moja rada dla Ciebie, a bardziej pokazanie Ci jak idzie mój osobisty tok myślenia.

1. z 8 do 18 to nie taki znów model ekspansji Oczko to prawie normalne namnażanie rodzin Uśmiech

2. żadnej rodziny bym nie łączył - choć wiem, że szkoła tradycyjna mówi coś innego

3. jeżeli chodzi o uwalnianie ramek to ja zrobiłbym w każdej rodzinie w której masz WLKP do uwolenienia
a. zsypańca ze starą matką (i wychów matek ratunkowych w macierzaku), bądź,
b. wprowadzenie w stan rojowy poprzez zacieśnienie pszczół na małej kubaturze i wówczas zsypańca /sztuczną rójkę ze starą matką.

co to daje:
- pakiet/zsypaniec dostaje nowy ul bez czerwiu (przerwa w czerwieniu - uwolnienie z warrozy - zwolnienie tempa namnażania warrozy - czyste gniazdo na nowych ramkach, w moim przypadku rzecz jasna bezwęzowych) - na wszelki wypadek, żeby pszczoły nie uciekły osadziłbym na 1 ramce LN z czerwiem otwartym (jak najmłodszym);
- macierzak wychowuje matki, jest silny więc matki powinny być dorodne (nawet ratunkowe)
- macierzak w dniu kiedy wyjdzie Ci z obliczeń że możesz ruszać (w przypadku lit. a to 9 dzień, w przypadku stanu rojowego nie wiemy który dzień) dzielisz na tyle rodzinek ile trzeba - każdą z matecznikiem. Jeżeli nie podzielisz macierzaka to pasuje usunąć trochę mateczników (zostawiłbym 2 - 3), bo nawet macierzak ratunkowy może się wyroić;
- w macierzaku znika cały czerw do chwili podjęcia czerwienia przez młodą matkę - możesz wówczas bez problemu usunąć ramki wielkopolskie, bo nie ma na nich czerwiu. Jeżeli będzie pożytek i siła, to może się okazać, że usuniesz je pełne miodu. Jeżeli będą częściowo z miodem możesz miód odwirować, a jak będzie niedojrzały to podać go na powrót pszczołom.

W ten sposób wszystkie pszczoły (w których tak postępujesz) dostają przerwę w czerwieniu, co jest dla nich bardzo zdrowe i dobre.

Ryzyko jest takie, że zbiory miodu nie będą optymalne (a wiem że Ci na tym zależało). Piszę co ja bym zrobił (robiłem w zeszłym roku i będę robił znów w tym), bo też dla mnie jest bardzo dużo zalet tej metody, a miód nie jest moim priorytetem.

Możesz też przeprowadzić tą operację na kilku tylko ulach - np. przekładając ramki wielkpolskie (niezależnie czy z czerwiem czy bez czerwiu) do 3 lub 4 uli na których tak postąpisz, uwalniając te ramki w okresie wychowu matek. W reszcie zostaną LN i można prowadzić je normalnie i brać z nich miód (wyjęcie ramek WLKP powinno je trochę osłabić - na tyle, że nie będą miały w tym roku ochoty na rójkę).
Możesz nawet i te 3 - 4 ule podzielić na te 10 nowych rodzinek, które chcesz zrobić, a pozostałe ule w tym roku zostawić bez podziału.

Ja w 2015 roku w podobny sposób uwalniałem ule z ramek warszawskich, na których przywiozłem pszczoły (gdzieś tam opisywałem na blogu jak to robiłem - skrót masz powyżej).

Pewnie innym sposobem byłyby kraty odgrodowe... Mnie bardziej przekonuje metoda z przerwą w czerwieniu i przy okazji mam wychowane matki bez kłopotu.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#80
Użyłem określenia "model ekspansji" żartobliwie - zdaję sobie sprawę, że z 8 do 18 to żaden wyczyn.
Co do uwalniania ramek wlkp to może źle się wyraziłem bo uwolnić chcę tylko w ulu "mieszańcu" gdzie obecnie jako drugi korpus od dołu są ramki wlkp na zabudowie ciepłej i tam matka szaleje z czerwieniem, a na dennicy 6 czy 7 odbudowanych ramek LN ale niezaczerwionych. Chcę pozbyć się tego tworu, reszta rodzin w pełni wlkp (4szt.) skoro już są to pozostaje - będę z nich w tym roku robił zsypańce do zasiedlenia nowych uli LN.
Tak więc powiększać mogę tylko w oparciu o zsypańce/pakiety z wlkp i ewentualne odkłady z posiadanych już LN, które nie wiem na kiedy dojdą do siły to umożliwiającej.
Cytuj ten post
#81
Nie czytałem wywodów Bartka więc może się powtórzę Uśmiech

Ad1. Mieszaniec. Ramki wilekopolskie zostawiłbym jako miodnie czyli za tydzień zgoniłbym matkę na dół na ramki LN i dał kratę. Na górze dałbym się wygryść pszczole i niech noszą tam nakrop z rzepaku. W gnieździe LN dokładać ramek aby uzyskać dwa korpusy LN. Potem możesz wycofać ramki wkpl i dać ramki LN jako miodnię.

Ad2. Ty małych rodzin bym na razie nie ruszał. Mają jeszcze czas się bujnąć.
Cytuj ten post
#82
(03.04.2016, 22:26)Krzyżak napisał(a): Nie czytałem wywodów Bartka więc może się powtórzę Uśmiech


a widzisz... a jakbyś przeczytał to może byś się czegoś dowiedział... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#83
(03.04.2016, 22:26)Krzyżak napisał(a): Nie czytałem wywodów Bartka więc może się powtórzę Uśmiech

Ad1. Mieszaniec. Ramki wilekopolskie zostawiłbym jako miodnie czyli za tydzień zgoniłbym matkę na dół na ramki LN i dał kratę. Na górze dałbym się wygryść pszczole i niech noszą tam nakrop z rzepaku. W gnieździe LN dokładać ramek aby uzyskać dwa korpusy LN. Potem możesz wycofać ramki wkpl i dać ramki LN jako miodnię.

Ad2. Tych małych rodzin bym na razie nie ruszał. Mają jeszcze czas się bujnąć.

Jasno, prosto, łopatologicznie i w punkt  Oczko . Dziękuję.

Ja Bartka wywód przeczytałem... nawet ze 3 razy haha, sporo  wskazówek ale nie do końca zbieżnych z moim pytaniem  Uśmiech  W każdym razie również dzięki!
Cytuj ten post
#84
bo ja już mam taki dar mieszać wszystko co proste i inżynieryjny umysł Szymona ogarnie w 1 zdaniu Oczko

wydawało mi się, że pytałeś jak uwolnić ramki wielkopolskie z ula. więc Ci napisałem jak ja bym to zrobił i robiłem przy innych ramkach. ale widać nie zrozumiałem, że chodziło Ci o coś innego Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#85
Ja przepraszam, że tutaj, ale chciałem uprzejmie poprosić o przekazanie tajnej wiedzy o wymiarach ula i ramki Langstroth 3/4.
Bo znalazłem tyle różnych wariantów, że brzuch boli.
Znalazłem się na rozdrożu szybciej, niż się spodziewałem (zagrzaliśmy się i kupiliśmy sobie po 10 uli z bratem), więc musimy szybciej się decydować, w którą stronę pożeglujemy i na jakim kajaku. Kajak to ul.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#86
zależy czy ruski LN 3/4 czy amerykański LN 3/4 haha Oczko
rozumiem, że mówimy o tym jedynym słusznym, w którym pszczoły nie umierają, a miód leje się strumieniami? Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#87
(15.04.2016, 06:33)flamenco108 napisał(a): Ja przepraszam, że tutaj, ale chciałem uprzejmie poprosić o przekazanie tajnej wiedzy o wymiarach ula i ramki Langstroth 3/4.


Wymiary w mm:

Ramka 448x185
Korpus wew. 465x375
Korpus zew. (465+2 x gr.ścianki ) x (375 + 2 x gr. ścianki)
Wysokość korpusu 194
Wreg pod ramki 9x13
Grubość ścianki jak ktoś lubi ale przeważnie z zakresu 20-25

Ramka /moja wersja/:
beleczka górna  22x480x9
beleczka dolna 22x448x9
beleczki boczne 31x166x9

Jak coś jeszcze to pytaj.
Cytuj ten post
#88
(15.04.2016, 07:39)Krzyżak napisał(a):
(15.04.2016, 06:33)flamenco108 napisał(a): Ja przepraszam, że tutaj, ale chciałem uprzejmie poprosić o przekazanie tajnej wiedzy o wymiarach ula i ramki Langstroth 3/4.


Wymiary w mm:

Ramka 448x185
Korpus wew. 465x375
Korpus zew. (465+2 x gr.ścianki ) x (375 + 2 x gr. ścianki)
Wysokość korpusu 194
Wreg pod ramki 9x13
Grubość ścianki jak ktoś lubi ale przeważnie z zakresu 20-25

Ramka /moja wersja/:
beleczka górna  22x480x9
beleczka dolna 22x448x9
beleczki boczne 31x166x9

Jak coś jeszcze to pytaj.

Wszystko z pamięci oczywiście? Uśmiech
Cytuj ten post
#89
(15.04.2016, 07:50)Borówka napisał(a): Wszystko z pamięci oczywiście? Uśmiech

Of course Uśmiech
Cytuj ten post
#90
(15.04.2016, 07:39)Krzyżak napisał(a): (...)
Korpus wew. 465x375
Korpus zew. (465+2 x gr.ścianki ) x (375 + 2 x gr. ścianki)
(...)

dodam, że wymiar 375 został odpatrzony od ula wielkopolskiego.... haha Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post