dennica lita czy otwarta osiatkowana
#61
Można i ma to sens, bo mniej się trzeba schylać.
Cytuj ten post
#62
A ja sobie porobiłem już takie śliczne ławy na ule, z łat przymocowanych do akacjowych słupków wkopanych w ziemię na 70 cm, nad ziemię wystają nieco ponad 30 cm, tak że dennica stoi na wysokości około 37 cm nad poziomem gruntu (npg ;) Przyznam, że trzeci korpus (wlkp) jest jeszcze w miarę ergonomiczny do wstawienia, ale gdyby były następne to już drabina.

Tyle roboty jak zwykle psu na budę, bo łatwiej i lepiej byłoby na paletach postawić :)
Może sobie kiedyś dobiję jeszcze półeczkę pod tymi łatami coby było ciemniej i ze szparami bez wlotu dla sikorek.
Przypuszczam, że następne pasieczysko założę już na paletach, zwłaszcza jeśli znajdę takie o wymiarach do uli wlkp, bo wiadomo powszechnie, że europalety zostały stworzone z myślą o langstrotach ;)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#63
Jak Ci te stojaki zarosną to i dennic nie będzie widać..
Cytuj ten post
#64
A ja właśnie skłaniam się ku zrobieniu dennicy pełnej, ale nieszczelnej (czyli przewiew przez dno jest, ale nie ma siatki), wysokiej, z wylotkiem u góry, na styku z korpusem.
Pomysł podyktowany jest zeszło- i tegorocznymi traumami. W zeszłym roku niskie wylotki zostały zatopione, a wylotki wysoko nie byłyby zatopione przez wodę. W tym roku co prawda ustawiałem ule z dala od potencjalnych powodzi... Nie grozi im też zabicie osypem.
W tym roku mam zaliczoną już stratę rodzinki przez zwierzę zdolne do przegryzienia siatki. Ale wentylacja od spodu ciągle mi się podoba, szczególnie dla rodzin wyrośniętych. Małe kłębiki pewnie by czuły się lepiej bez przeciągów (bo temperatura jak temperatura).
Czyli dalej podoba mi się myśl, żeby był przewiew przez dno - który zawsze można zamknąć/przymknąć wkładając do dennicy jakąś płytę czy cuś, choć chyba nie ma to większego sensu. Ale szparki mają być takie w sam raz dla mrówek i skorków, ale nie dla myszy.
Szymon już mi powiedział, że ten pomysł nie ma sensu Oczko

Na razie mam pewien zapas dennic, więc jest to projekt na przyszłość raczej. Ale chcę zamknąć dennice nukleusom, bo mam wątpliwości, czy się obronią zimą. Zrobię to przez włożenie przyciętej płyty OSB do środka. Od zewnątrz chcę im podłożyć na spód kawałek styropianu/styroduru, między nóżki, żeby wytworzyć złudzenie większej odległości od gruntu.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#65
Nieszczelne dennice po pewnym czasie zaczynają i tak być szczelne. Pszczoły każdą szparę w desce zakitują.
Mam takich "deskowanych" dennic kilka. Jedno co można zauważyć, to która rodzinka jest "czysta" a która lubi bałagan. Część pszczół ma takie dennice idealnie wylizane, wysprzątane i dosłownie błyszczące, część potrafi nie sprzątać cały rok i barciak z innymi żyjątkami mają wówczas zabawę.
Cytuj ten post
#66
Krzysztof a jakie zwierzątko potrafi rozprawić się z siatką?
I tytanie zasadnicze z czego ta siatka?
Cytuj ten post
#67
U Webera na zdjęciach odkładów jak nic widać pełną dennicę.
Cytuj ten post
#68
W/g mnie, zdecydowanie pełna i trzy otworzy wylotkowe okragłe, na różnej wysokości, by sobie pszczoły same decydowały o wętylacji, kitujac tyle, ile im na daną chwilę potrzeba.

Widać to na poniższym filmiku.

https://www.youtube.com/watch?v=AmO_X5sI63c
Cytuj ten post
#69
(08.08.2017, 18:52)kubi napisał(a): Krzysztof a jakie zwierzątko potrafi rozprawić się z siatką?
I tytanie zasadnicze z czego ta siatka?

U mnie z pewnością była to jakaś myszowata. Moja siatka była z plastiku, bo taką miałem. Dołożenie siatki stalowej, mocnej, zwiększa mi koszt dennicy o parę zetów i nie zapewnia efektu. Będę myślał sobie.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#70
W tym roku wszystkie dennice mam pełne, siatkowane zatkałem na stałe od spody deskami 10 mm, kilka dorobiłem, kilka miałem. Tam gdzie rójki to poszły z budową do samego spodu, tak że musiałem podcinać plastry żeby przenieść do górnego korpusu. Wiosna była jaka była, a ja drżałem że te kilka zakupionych rodzin mi spadnie, więc dałem pełne dennice. Teraz czasami wiszą brody wieczorem jak żarówka, ale dno czyste posprzątane. Poza tym dziura na cały ul w dnie nie pozostaje obojętna na rabunki. Wydaje mi się że jest lepiej.
Cytuj ten post
#71
PSZCZELNICZE ZESZYTY NAUKOWE
Rok XXXIX, Nr 2 1995
WPL YW ZWIĘKSZONEJ WENTYLACJI GNIAZD PSZCZELICH NA
PRZEBIEG ZIMOWLI RODZIN

Woj C i e c h S k o w r o n e k, P i o t r S k u b i d a
Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa, Oddział Pszczelnictwa,


WNIOSKI
l. Średnia temperatura gniazda w miejscach zajmowanych przez kłąb była w
ulach zimowanych z dodatkową wentylacją w dennicy wyższa niż w ulach
zimowanych w sposób tradycyjny i ze zwiększoną przestrzenią między
gniazdem a dnem ula.
2. Najwyższa średnia temperatura w gnieździe jesienią i na początku zimy w
rodzinach silnych utrzymywała się na zbliżonym poziomie, w rodzinach
słabszych w tym samym okresie obserwowano tendencję spadkową tej
temperatury.
3. Średnia najwyższa temperatura w gniazdach zimą była najwyższa w tych
rodzinach, które zimowały w ulach z osiatkowaną dennicą. Zależność ta
była szczególnie wyraźna w rodzinach słabszych.
4. Wzrost średniej najwyższej temperatury gniazda następował w drugiej
połowie lutego. Wyjątek stanowiły rodziny słabsze zimowane w ulach z
osiatkowaną dennicą, w których wzrost temperatury następował o około 2
tygodnie później.
5. Zastosowanie dodatkowej wentylacji gniazd wpływało niekorzystnie na
wielkość osypu zimowego.
6. Wielkość zużycia zapasów zimowych oraz stopień porażenia nozemą w
porównywanych grupach nie rożniły się istotnie, stwierdzono natomiast
istotne różnice między latami badań.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#72
Też miałem taka subiektywną obserwację że rodziny lepiej siedzą na pełnych dennicach i teraz wszystkie mam pełne. Mimo że zawsze miałem zasówkę pod siatką, miałem wątpliwości. Abstrachując od badań na tzw. chłopski rozum nie podobało mi się że pszczoły wiszą 30 cm nad zaspą śniegu bez zabezpieczenia lub oddzielone dyktą, lub poliwęglanem. Pszczoły wydatkują masę energii żeby uszczelnić gniazdo propolisem a aj mam im zobić mega dziurę w ulu. Jeśli nie leczę nie liczę dręczą co chwilę do siatkowana dennica tylko jest kłopotem.
Cytuj ten post