wylotki górny vs. dolny, wentylacja zimowa
#61
Problem żuczka, tak naprawę to nie problem, samego żuczka, tylko pszczół. Mamy (uogólniam) to, cośmy chcieli mieć, mianowicie pszczoły nie dla pszczelarza, ale dla dzieci. Tu oczywiście nawiązuje do rożnych filmików i zdjęć z udziałem dzieciaków, bez odzieży ochronnej, reklamujących łagodność pszczół. Dla mnie pszczoła która wypuszcza z ula osę, która włożyliśmy do ula na ramce w czasie przeglądu, to nieporozumienie. Wiec nie ma się co dziwić, ze takie pszczoły witają żuczka na wylotku nakarmieniem.

Wcześniej czy pozniej, zuczek przyjdzie do nas. Uwazam, ze to tyko kwestia czasu. Wtedy nastapi, albo naturalna walka miedzy zuczkiem a pszczola, albo nastepna, zwiekszona dawka chemi do ula.

Jesli sie okaze, w co wierze, ze pszczoły tzw. "killery" są w stanie sobie z nim poradzić, wtedy może będzie powód do zmian w mentalności naszej braci pszczelarskiej co do kierunku, w jakim zmierza nowoczesna gospodarka.

Zmoderowano. Używaj polskich czcionek.
Cytuj ten post
#62
(23.11.2015, 23:11)markus napisał(a): Nie moglem sie powstrzymac, by nie zdublowac i jednoczesnie zapytac, czy taki wylotek jest konieczny na calej szerokosci korpusu ?

Jak sadzicie, na ile mozna by go skrocic, przy wysokosci (na pszczole )- 7,5 mm, dla rami WP, tak, by byl wystarczajacy zaluzmy dla 7 ramek WP w ukladzie cieplym ?

Bo jak dla mnie, przy takim rozwiazaniu, to i 1,5-metrowe ocieple sianek ula, praktycznie bezdzie bezzasadne. Pszczoly maja zdecydowanie lepsza wentylacje, niz przy pelnej powalce, osiatkowanej i w pelni otwartej dennicy.

Nie sądzę, żebyś miał rację. Pszczoły na wylotku mogą sobie precyzyjnie wentylacją manipulować, przy osiatkowanej dennicy już nie.
Cytuj ten post
#63
(07.01.2016, 17:36)Przemek napisał(a): Nie sądzę, żebyś miał rację. Pszczoły na wylotku mogą sobie precyzyjnie wentylacją manipulować, przy osiatkowanej dennicy już nie.

W czym nie mam racji ?
Uważam, że układ z pełną dennicą i górnym wylotkiem jest lepszy, zwłaszcza, przy mniejszym a wyższym przekroju ula, niż wylotek dolny z dennicą osiatkowaną, zwłaszcza przy przekroju ula niższym a wiekszym.
Cytuj ten post
#64
Nie masz racji że taki wylotek w ocieplonym ulu się nie sprawdzi, pszczoły ograniczają przepływ powietrza kiedy chcą.
Cytuj ten post
#65
Ja rozumuje tak.
Najlepszym optymalnie, jeśli chodzi o ciepłote i wilgotność, jest układ ul ocieplony - górny wylotek - ramka wąsko-wysoka.

Dlaczego ul ocieplony ?
Bo ramka wąsko-wysoka, ścianki chłoną i oddają wilgoć, zapwniajac tym łatwiejsze utrzymanie mikroklimatu, mniejsze utraty ciepła, zwłaszcza w okresie wiosennego rozwoju itp.
Dlaczego górny wylotek ? 
Bo przy ocieplonym ulu nie jest wtedy możliwe przegrzanie gniazda, zwłaszcza, gdy temperatura zewnetrzna jest wyższa, niż ta w ulu. Kiedy w upalne lato, na zewnatrz mamy np 40 stopni,  to w ulu ocieplonym z górnym wylotkiem, chłodne powietrze - w tym przypadku 36 stopni, jest jakby "uwięzione", bo nie ma dolnego wylotka. Ocieplone scianki izolują "w druga strone", a zimne powietrze nie ma możliwości "grawitacyjnej ucieczki" z ula.

O ile ul jednościenny z dennica osiatkowaną jest dobry, kiedy temperatura nie jest wyższa niż 36 stopni, to jest bardzo niedobry, kiedy pszczoły muszą chłodzic gniazdo, nie mówiąc o wystawieniu takiego ula na słońce, bo chłodne powietrze ucieka przez osiatkowaną dennicę.

Tak to ja myślę.
Cytuj ten post
#66
(07.01.2016, 21:57)markus napisał(a): Ja rozumuje tak.
Najlepszym optymalnie, jeśli chodzi o ciepłote i wilgotność, jest układ ul ocieplony - górny wylotek - ramka wąsko-wysoka.

Dlaczego ul ocieplony ?
Bo ramka wąsko-wysoka, ścianki chłoną i oddają wilgoć, zapwniajac tym łatwiejsze utrzymanie mikroklimatu, mniejsze utraty ciepła, zwłaszcza w okresie wiosennego rozwoju itp.
Dlaczego górny wylotek ? 
Bo przy ocieplonym ulu nie jest wtedy możliwe przegrzanie gniazda, zwłaszcza, gdy temperatura zewnetrzna jest wyższa, niż ta w ulu. Kiedy w upalne lato, na zewnatrz mamy np 40 stopni,  to w ulu ocieplonym z górnym wylotkiem, chłodne powietrze - w tym przypadku 36 stopni, jest jakby "uwięzione", bo nie ma dolnego wylotka. Ocieplone scianki izolują "w druga strone", a zimne powietrze nie ma możliwości "grawitacyjnej ucieczki" z ula.

O ile ul jednościenny z dennica osiatkowaną jest dobry, kiedy temperatura nie jest wyższa niż 36 stopni, to jest bardzo niedobry, kiedy pszczoły muszą chłodzic gniazdo, nie mówiąc o wystawieniu takiego ula na słońce, bo chłodne powietrze ucieka przez osiatkowaną dennicę.

Tak to ja myślę.

a mi to się wydaje, że to wszystko nie ma większego znaczenia... haha Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
(07.01.2016, 21:57)markus napisał(a): Ja rozumuje tak.
O ile ul jednościenny z dennica osiatkowaną jest dobry, kiedy temperatura nie jest wyższa niż 36 stopni, to jest bardzo niedobry, kiedy pszczoły muszą chłodzic gniazdo, nie mówiąc o wystawieniu takiego ula na słońce, bo chłodne powietrze ucieka przez osiatkowaną dennicę.

Tak się składa, że mam takie ule. Stały w tym roku w słońcu na polu facelii. Dennice osiatkowane zdały egzamin na 100%. Pszczołom mimo ponad 40st C nic nie było.
Gdzieś przeczytałem, że jak pszczoły są na siatce powinny być blisko ziemi, więc swoje ule stawiam ostatnio na paletach. Sprawdza się.
Cytuj ten post
#68
(08.01.2016, 09:21)MN napisał(a):
(07.01.2016, 21:57)markus napisał(a): Ja rozumuje tak.
O ile ul jednościenny z dennica osiatkowaną jest dobry, kiedy temperatura nie jest wyższa niż 36 stopni, to jest bardzo niedobry, kiedy pszczoły muszą chłodzic gniazdo, nie mówiąc o wystawieniu takiego ula na słońce, bo chłodne powietrze ucieka przez osiatkowaną dennicę.

Tak się składa, że mam takie ule. Stały w tym roku w słońcu na polu facelii. Dennice osiatkowane zdały egzamin na 100%. Pszczołom mimo ponad 40st C nic nie było.
Gdzieś przeczytałem, że jak pszczoły są na siatce powinny być blisko ziemi, więc swoje ule stawiam ostatnio na paletach. Sprawdza się.

Tak jest jak pisze Michał i chyba większość się o tym przekonała... Może wystąpić problem przy ulach o małej kubaturze, małych gniazdach ogólnie ciasnych...
Cytuj ten post
#69
Ule osiatkowane mam od 2 lat, powiedzcie, czy w sezonie ztwory dennicowe macie zamkniete czy otwarte? Zimuje na otwartych ale jak na wiosnę zatykam to do pierwszych przymrozków są zamknięte. Pytam bo nie mam doświadczenia w tej kwesti.
Cytuj ten post
#70
Dennica jest u mnie zamknięta od lutego do początku maja. I tylko wtedy.
Cytuj ten post
#71
Teorii na ten temat jest wiele...
Podstawowa to siatka otwarta cały rok a przymykany po oblocie do stabilnej pogody czyli zazwyczaj otwierana po zimnych ogrodnika

Następna sposób to zamykana tak jak wyżej a otwierana po zimnych ogrodnikach do połowy i następnie przymykana w sierpniu a otwierana w połowie końcem września

Trzeci sposób to dennica osiatkowana cały rok funkcjonuje bez zamykania. Stosuje się to przy silnych rodzinach z 3-4 korpusami
Cytuj ten post
#72
W naturze dennic opodatkowanych nie było. Po drugie towarzyszki na siatce tracą konczyny więc trzeba by było robić wylotki pomiędzy 2a1 korpusem aby pszczoly wchodziły na ramki bezpośrednio A nie lazily po siatce. Takie moje spostrzezenieJęzyk
Cytuj ten post
#73
(08.01.2016, 11:03)Naturalny Maniek napisał(a): W naturze dennic opodatkowanych nie było. Po drugie towarzyszki na siatce tracą konczyny więc trzeba by było robić wylotki pomiędzy 2a1 korpusem aby pszczoly wchodziły na ramki bezpośrednio A nie lazily po siatce. Takie moje spostrzezenieJęzyk

Zależy jaka siatka. Nie na wszystkich tracą. A dwa, że pszczoły niechętnie chodzą po siatce więc im się nic nie dzieje.
Cytuj ten post
#74
To na jakiej nie wyrywają? Bo podejrzewam ze trzeba bedzie kupić w koncu te siatki. Na razie do ln mam pełne dennice.
Cytuj ten post
#75
Mam u siebie grubą aluminiową z NETexPOLu
Cytuj ten post
#76
Mam dowód, ze wylotki górne działają. W jednym z WZ mam wywiercone 3 dziury na korek do wina na szczycie plastrów. Wprawdzie pszczoły nigdy z niego nie korzystały (poza pszczołami rabującymi) ale przy dużym mrozie zatykają się one skroplona parą. Znaczy, że ciepło ucieka.

Pytanie teraz takie.
1. Czy to dobrze, ze tak ucieka? Bo zatknięte martwymi pszczołami. Może same tak zrobiły poświęcając się.
2. Czy mam ingerować i odtykać skroploną parę w postaci śniegi i martwe pszczoły.

Ot zagadka bo przecież w dziupli nikt by im nie odtykał.
Cytuj ten post
#77
U mnie zatkany był ten co były w nim myszy wlasnie przez myszy. Więc może warto posłuchać przez dłuższą chwilę czy nic ula od środka nie skrobie. A taka dziura od korka to już dobre wejście dla myszy i nornicOczko
Cytuj ten post
#78
(08.01.2016, 20:28)Naturalny Maniek napisał(a): U mnie zatkany był ten co były w nim myszy wlasnie przez myszy. Więc może warto posłuchać przez dłuższą chwilę czy nic ula od środka nie skrobie. A taka dziura od korka to już dobre wejście dla myszy i nornicOczko

U mnie wylotki zabezpieczone. Myszy nie ma.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#79
Kuba jeżeli para wodna tamtędy ucieka to niech ucieka. Najważniejsze, żeby wilgoci w ulu nie było.
Dziuple były z próchna więc tam rozkład ciepła i pochłanialność pary była zupełnie inna niż w ulu.
Cytuj ten post
#80
(08.01.2016, 20:35)Krzyżak napisał(a): Kuba jeżeli para wodna tamtędy ucieka to niech ucieka. Najważniejsze, żeby wilgoci w ulu nie było.
Dziuple były z próchna więc tam rozkład ciepła i pochłanialność pary była zupełnie inna niż w ulu.

OK. Na razie odetkałem patyczkiem. Ja wprawdzie nie ma aż rozpadających się uli o jakich pisał CMS ale są dość leciwe i deski nie są pierwszej nowości. Jako stolarz pewnie byś na nie nawet nie spojrzał. Oczko
Po za tym jest ocieplenie z sieczki a ul nieszczelny, maty słomiane jako zatwory oraz poduszka słomiana na górze. Tak więc ma gdzie para wodna się wchłonąć.
Cytuj ten post
#81
ja bym nic nie ruszał. ja nie zaglądam w ogóle do moich, nie wiem co robią. ale u mnie mają długie szpary (na szerokość całego korpusu) więc pewnie by nie dały rady i tak całości zatkać jakby chciały... choć cholera wie... może po prostu kwestia ilości włożonej pracy...
Wg mnie pszczoły główną blokadę przepływu ciepła robią sobie własnymi ciałami na plastrze i o ile oczywiście ul jest istotny, żeby zapobiec przeciągom, to one będę sobie regulować co trzeba ściskiem w uliczkach.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#82
(09.01.2016, 10:00)MrDrone napisał(a): ja bym nic nie ruszał. ja nie zaglądam w ogóle do moich, nie wiem co robią. ale u mnie mają długie szpary (na szerokość całego korpusu) więc pewnie by nie dały rady i tak całości zatkać jakby chciały... choć cholera wie... może po prostu kwestia ilości włożonej pracy...

Jedna rodzina rok temu zakitowała mi wylotek szerokości 375x20mm zostawiając tylko otwór na dwie pszczoły.
Nie wiem po co to zrobiły, bo i tak były na osiatkowanej dennicy ale widać tak im pasowało Uśmiech
Może bały się, że nie obronią gniazda przy tak dużym wylotku.
Cytuj ten post
#83
(09.01.2016, 10:37)Krzyżak napisał(a):
(09.01.2016, 10:00)MrDrone napisał(a): ja bym nic nie ruszał. ja nie zaglądam w ogóle do moich, nie wiem co robią. ale u mnie mają długie szpary (na szerokość całego korpusu) więc pewnie by nie dały rady i tak całości zatkać jakby chciały... choć cholera wie... może po prostu kwestia ilości włożonej pracy...

Jedna rodzina rok temu zakitowała mi wylotek szerokości 375x20mm zostawiając tylko otwór na dwie pszczoły.
Nie wiem po co to zrobiły, bo i tak były na osiatkowanej dennicy ale widać tak im pasowało Uśmiech
Może bały się, że nie obronią gniazda przy tak dużym wylotku.

Może zakitowały ten wylotek bo miała za duży przeciąg? "Nie wiem po co to zrobiły, bo i tak były na osiatkowanej dennicy"
Cytuj ten post
#84
Szymon ma wylotki na dole - zaraz nad dennicą - to raczej przeciągu nie zrobi większego niż przy samej dennicy.
miały jakiś swój cel to zrobiły Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#85
(07.01.2016, 21:57)markus napisał(a): Ja rozumuje tak.
Najlepszym optymalnie, jeśli chodzi o ciepłote i wilgotność, jest układ ul ocieplony - górny wylotek - ramka wąsko-wysoka.

Dlaczego ul ocieplony ?
Bo ramka wąsko-wysoka, ścianki chłoną i oddają wilgoć, zapwniajac tym łatwiejsze utrzymanie mikroklimatu, mniejsze utraty ciepła, zwłaszcza w okresie wiosennego rozwoju itp.
Dlaczego górny wylotek ? 
Bo przy ocieplonym ulu nie jest wtedy możliwe przegrzanie gniazda, zwłaszcza, gdy temperatura zewnetrzna jest wyższa, niż ta w ulu. Kiedy w upalne lato, na zewnatrz mamy np 40 stopni,  to w ulu ocieplonym z górnym wylotkiem, chłodne powietrze - w tym przypadku 36 stopni, jest jakby "uwięzione", bo nie ma dolnego wylotka. Ocieplone scianki izolują "w druga strone", a zimne powietrze nie ma możliwości "grawitacyjnej ucieczki" z ula.

O ile ul jednościenny z dennica osiatkowaną jest dobry, kiedy temperatura nie jest wyższa niż 36 stopni, to jest bardzo niedobry, kiedy pszczoły muszą chłodzic gniazdo, nie mówiąc o wystawieniu takiego ula na słońce, bo chłodne powietrze ucieka przez osiatkowaną dennicę.

Tak to ja myślę.


Coś w tych górnych wylotkach musi być, pszczoły mając wylotek w każdym korpusie korzystają głównie z tego umieszczonego na 1/3 wysokości, resztę prędzej czy później zakitują (albo i nie, ale nie korzystają). Bartnicy pewnie też nieprzypadkowo robili wylotki na tej wysokości.
Cytuj ten post
#86
(12.01.2016, 12:26)Przemek napisał(a): Coś w tych górnych wylotkach musi być, pszczoły mając wylotek w każdym korpusie korzystają głównie z tego umieszczonego na 1/3 wysokości, resztę prędzej czy później zakitują (albo i nie, ale nie korzystają). Bartnicy pewnie też nieprzypadkowo robili wylotki na tej wysokości.

1/3 wysokości to nie za bardzo górny wylotek. To nie jest nawet w połowie...
Z tego co widziałem u siebie to przy otworach w każdym korpusie pszczoły korzystały z wszystkich wylotków przy czym najliczniej z tej wysokości, którą w danym momencie zagospodarowywały.
Cytuj ten post
#87
myślę, że Przemkowi chodziło o 1/3 licząc od góry.
O takiej wysokości wylotka mówił też Piotrek Pilasiewicz (jako o orientacyjnej wysokości przyjętej najczęściej w barciach).
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#88
(12.01.2016, 13:50)MrDrone napisał(a): myślę, że Przemkowi chodziło o 1/3 licząc od góry.
O takiej wysokości wylotka mówił też Piotrek Pilasiewicz (jako o orientacyjnej wysokości przyjętej najczęściej w barciach).

Takie też mam w Warszawiakach swoich na 1/3 od góry plus jeden całkiem na dole. Pszczoły korzystają albo tylko z górnego albo z obu. W ani jednym ule jeszcze nigdy nie było tak aby korzystały tylko z dolnego. Ale nigdy mi dolnego nie zakitowały. Wyjątkiem jest przegra i rabunek. Wtedy korzystają z obu nawet te które normalnie tylko z górnego.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#89
W moich rodzinach podobnie było, większość korzystała z wylotka górnego.
Cytuj ten post
#90
Panowie,(może Panie też chociaż nie widzę na razie) czy geometria ula z dokładnością do - powiedzmy kilku milimetrów (wylotek) ma znaczący wpływ na przemieszczanie się pszczół (ich szybkość, a co za tym idzie wydajność) - pytanie nie do końca precyzyjne ale chyba wiadomo o co chodzi...
Jeśli chodzi o wentylację, to nie mam nic do dodania -MA BYĆ !!
Cytuj ten post