Metody i kryteria "selekcji" u organiczników
#61
(27.11.2015, 21:19)markus napisał(a): Matki, mateczniki...wszystko ok, ale to wiąże sie z terminami. Niestety, z racji częstych wyjazdów, muszę planować gospodarkę z tzw. "doskoków". Więc np. planuje być w Polsce około 15 maja, umawiam się z pszczalarzem X, że przygotuje mi np 10 zsypańców, a np z Kolega Bartkiem, że z tymi zsypańcami podjade do niego po kawalki plasterków z jajami. Jak bedzie miał mateczniki i bedzie je chciał sprzedać - bardzo dobrze, a ja nie, jaja wystarczą.
Takie komplety przygotowuje, zaopatruje w pokarm i wyjeżdzam, pozostwajając wszysto w rękach Pana Boga, czy naturze - jak kto woli. Uśmiech 

Przyjeżdzam po miesiącu, czy półtora, przy "dobrym wietrze" i sprawdzam, czy jest matka i czy czerwi. Jak jest OK, zasilam i znowu pozostawiam wszystko w rękach Pana Boga...

Dlatego tak kombinuje, by jednocześnie sciągnąć rożnorodny materiał.

to zmień kombinacje ;-) nie myśl czy się uda to co Ci się wydaje, tylko myśl jak zrobić żeby była większa szansa na sukces.

alternatywnie i na szybko:
1. umów się, że ktoś Ci da całe plastry z czerwiem (można w skrajnym przypadku wyciąć i wkleić w Twoją ramkę)
2. umów się, że ktoś Ci odchowa matki czerwiące do zsypańców (albo przynajmniej jednodniówki czy mateczniki na wygryzieniu - poza okresem histolizy)
3. miej z innego / tego samego źródła plastry z czerwiem zasklepionym na Twojej ramce i wsadzisz tam tylko kawałek plastra z jajami ze źródeł które Ci pasują. 

sposób bardzo zbliżony do tego, który podajesz testowałem w tym roku (pisałem wyżej i opisywałem na blogu). Duży procent rodzinek nie przetrwał. Szkoda tak robić jak Cię nie będzie do korygowania, bo można to zrobić inaczej - każdy z tych alternatywnych sposobów które podałem jest lepszy niż ten patent o jakim mówisz. 

oczywiście da się tak zrobić, pewnie 3 - 4 rodzinki będzie bez względu na wszystko. jak będziesz miał szczęście to może 6 - 7. te sposoby, które podałem myślę że gwarantują taki efekt jak w tej bardziej optymistycznej wersji, a jak będziesz miał szczęście to i wszystkie 10 się przyjmie. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#62
Markus zdaje mi się, że ty masz pasiekę w złym miejscu Uśmiech
Z doskoku raz na miesiąc czy półtora to można być przy rodzinach "produkcyjnych".
Przy tworzeniu nowych rodzin, unasiennianiu matek, itp. dobrze jest być częściej.
Nie mówię, że wymagają ona ileś tam godzin pracy ale 2 minuty co 14 dni dobrze jest im poświęcić.
Czasem nie trzeba nic robić, czasem wystarczy rzucić okiem na wylotek, czasem trzeba dołożyć rameczkę, czasem dosypać cukru, itp. ale żeby poświęcić im te dwie minuty to trzeba być na pasiece.
Cytuj ten post
#63
Szymonie, zapytaj Łukasza, czy jest w złym miejscu. Uśmiech Problem jest ze mną - jestem od niej oddalony.

Wracając do tematu. Zatem pozostaje mi połaczyć zsypańca z zasileniem czerwiem, po unasienieniu się matki.
Nie wspomniałem jeszcze o innych czynnikach.

1. Skupiam sie głównie na pszczole środkowo-europejskiej i jej pochodnych.
2. Życie nauczyło mnie, by nie "zlecać innym", lecz samemu brać się
za robotę.
3. Materiał, na którym chciałbym budować swoją przyszłą pasieką ma Bartek i Łukasz - stan na dzień dzisiejszy, choć zakładam równiez inne źródła.
4. Zależy mi na tym, by matki unasieniły się na moim terenie.
Zatem, nie zamierzam komukolwiek truć tyłka, z przycinaniem ramek, odkładami, matecznikami, choć wiem, że takie rozwiazanie było by najlepsze. Wystarczy, jak Bartek, Łukasz, czy ktokolwiek, podzieli się ze mną jajami, oczywiście, za odpłatą. Reszta, jest w moim zakresie. Jeśli ktoś wyrazi chęć pomocy, chętnie skorzystam, ale nie jest to konieczne. Dlatego właśnie tak, a nie inaczej kombinuje.
Cytuj ten post
#64
(27.11.2015, 22:15)markus napisał(a): Szymonie, zapytaj Łukasza, czy jest w złym miejscu. Uśmiech Problem jest ze mną - jestem od niej oddalony.

Wracając do tematu. Zatem pozostaje mi połaczyć zsypańca z zasileniem czerwiem, po unasienieniu się matki.
Nie wspomniałem jeszcze o innych czynnikach.

1. Skupiam sie głównie na pszczole środkowo-europejskiej i jej pochodnych.
2. Życie nauczyło mnie, by nie "zlecać innym", lecz samemu brać się
za robotę.
3. Materiał, na którym chciałbym budować swoją przyszłą pasieką ma Bartek i Łukasz - stan na dzień dzisiejszy, choć zakładam równiez inne źródła.
4. Zależy mi na tym, by matki unasieniły się na moim terenie.
Zatem, nie zamierzam komukolwiek truć tyłka, z przycinaniem ramek, odkładami, matecznikami, choć wiem, że takie rozwiazanie było by najlepsze. Wystarczy, jak Bartek, Łukasz, czy ktokolwiek, podzieli się ze mną jajami, oczywiście, za odpłatą. Reszta, jest w moim zakresie. Jeśli ktoś wyrazi chęć pomocy, chętnie skorzystam, ale nie jest to konieczne. Dlatego właśnie tak, a nie inaczej kombinuje.

... Markus.... moje jaja zostawiam dla siebie! hahaha wara Ci od nich! nie dzielę się nimi z Tobą! Oczko Oczko Oczko nawet za odpłatą! Oczko

jeżeli chodzi o mnie to ja Ci to wszystko poprzycinam jak trzeba. a nawet i wykombinuję jak wsadzić w mojego WP  (lub wlkp) ramkę WZ i dam Ci parę odbudowanych z czerwiem. 
do tego jak chcesz mogę Ci dać ze 2 moje matki "stare" czerwiące (tj. tegoroczne, które zimują u mnie), a jak się uda to Ci wychowam więcej młodych.... - oczywiście jak cokolwiek przeżyje hahaha ;-)
Nie kombinuj, bo szkoda Uśmiech

Za Łukasza nie chcę mówić, ale znając go to też Ci wychowa... (a swoimi jajami też się pewnie nie podzieli...Oczko hahaha )

unasiennisz sobie u siebie w kolejnym roku. na razie nie kombinuj tylko upraszczaj - zwłaszcza jak Cię nie ma na miejscu. kombinował będziesz jak będziesz na miejscu w pasiece. wtedy kombinowanie jest lepsze i fajniejsze Oczko 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
Ok, to jak będziecie wymieniać stare matki z rodziny AMM, to chetnie je przygarnę. U mnie umrą śmiercią naturalną, bo obiecalem sobie, że po tym jak na polecenie kolegi ubilem jedną z najwartościowszych matek, jakie mialem w ręce do tej pory, już żadna matka z mojej ręki nie zostanie zabita. No chyba, że jak niechcący ją przygniotę i będę zmuszony skrócić jej cierpienie.
Cytuj ten post
#66
(27.11.2015, 22:42)markus napisał(a): Ok, to jak będziecie wymieniać stare matki z rodziny AMM, to chetnie je przygarnę. U mnie umrą śmiercią naturalną, bo obiecalem sobie, że po tym jak na polecenie kolegi ubilem jedną z najwartościowszych matek, jakie mialem w ręce do tej pory, już żadna matka z mojej ręki nie zostanie zabita. No chyba, że jak niechcący ją przygniotę i będę zmuszony skrócić jej cierpienie.

Markus, ależ nikt nie chce wymieniać matek AMM! lub jakichkolwiek innych! ja mam dokładnie to samo podejście co Ty i u mnie wszystkie mają dożywocie. Oczko
po prostu powiedziałem, że się z Tobą nimi podzielę, jeżeli będziesz chciał (i przeżyją zimę!).
zamiast brać starej matki z pakietem lub odkładem do nowej rodzinki, to dam Ci samą matkę zostawiając silniejszy macierzak (do dalszego podziału z matecznikami) - ot tylko tyle.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
Tak na zaśke napisałem. Może ktoś bedzie miał "nowszy model" i zechce się podzielić "starszym". Uśmiech
Cytuj ten post