Karmienie na zimę
#91
(13.09.2015, 12:36)Krzyżak napisał(a):
(13.09.2015, 10:13)Borówka napisał(a): No tak czyli poza przymknięciem wylotków już nic się nie da zrobić.

Możesz dawać mniejsze dawki np. 2-3 l wieczorem to do rana powinno być sucho.
Zrób wylotek na dwie pszczoły to się obronią.

Szymon ja daję po 1 litrze Oczko
Wypiły do rana ale zapach widocznie pozostał. Wyleciały na zewnątrz się oblizać i sprowokowały rabunek.
Na razie wyszło Słońce i sytuacja opanowana. Widocznie wolą Nawłoć i Rozchodniki lub coś innego chwilowo.
Cytuj ten post
#92
Nie cierpię podkarmiania.

Dziś dałem o 19 a i tak pomimo godziny szarości zwąchały słoiki i na jeden ul się rzuciły. Dopiero całkowity zmrok teraz je wycofał. Zobaczymy co będzie rano.
Po podaniu pszczoły wypryskają przed wylotem i nerwowo latają pomimo nadciągającego zmroku. To normalne?

W ogóle jakieś takie nerwowe cały dzień przez to podkarmianie. Ech...
Cytuj ten post
#93
(14.09.2015, 18:36)Borówka napisał(a): Nie cierpię podkarmiania.

Dziś dałem o 19 a i tak pomimo godziny szarości zwąchały słoiki i na jeden ul się rzuciły. Dopiero całkowity zmrok teraz je wycofał. Zobaczymy co będzie rano.

Pewnie masz sporą suszę w ulach, że takie łapczywe. Karm wszystkie, bo Ci rodzinę wyrabują i pszczoły pójdą z rabusiami.


(14.09.2015, 18:36)Borówka napisał(a): Po podaniu pszczoły wypryskają przed wylotem i nerwowo latają pomimo nadciągającego zmroku. To normalne?

Normalne.


(14.09.2015, 18:36)Borówka napisał(a): W ogóle jakieś takie nerwowe cały dzień przez to podkarmianie. Ech...

Nie nerwowe tylko pobudzone :) Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce :)
Cytuj ten post
#94
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Nie nerwowe tylko pobudzone Uśmiech Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce Uśmiech

Narkotycznie agresywnie oszołomione... rzekłbym

Wiesz może są nieprzyzwyczajone bo w końcu z aktualnego pokolenia robotnic które żyją to one nigdy wcześniej nie zaznały karmienia.

Mają przecież też pokarm na kwiatach bo noszą teraz a jednak przy nim nie zachowują się tak. Oczko Więc nie dawałbym gdyby nie fakt, że 3 rodzinki nie uzbierają sobie pewnie wystarczającą ilość do przezimowania.
Cytuj ten post
#95
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Pewnie masz sporą suszę w ulach, że takie łapczywe. Karm wszystkie, bo Ci rodzinę wyrabują i pszczoły pójdą z rabusiami.

Nie jest tak. Największa rodzina ma ok. 10 plastrów WZ a miód zaczyna się na ostatnim od strony wewnętrznej i każdy plaster ma średnio po ok. 5-6 cm. To jest susza?
Cytuj ten post
#96
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce Uśmiech

Szymon, Ty to umiesz wszystko wytłumaczyć... ;-)
Cytuj ten post
#97
(14.09.2015, 19:39)Borówka napisał(a):
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Nie nerwowe tylko pobudzone Uśmiech Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce Uśmiech

Narkotycznie agresywnie oszołomione... rzekłbym

Wiesz może są nieprzyzwyczajone bo w końcu z aktualnego pokolenia robotnic które żyją to one nigdy wcześniej nie zaznały karmienia.

Mają przecież też pokarm na kwiatach bo noszą teraz a jednak przy nim nie zachowują się tak. Oczko Więc nie dawałbym gdyby nie fakt, że 3 rodzinki nie uzbierają sobie pewnie wystarczającą ilość do przezimowania.

Pszczoła nie wie co to karmienie. Pojawił się pokarm w dużej ilości na wyciągnięcie ręki to pracują w amoku ile się da, bo nie wiedzą kiedy ten "pożytek" się skończy.  Kilka kwiatków szału nie robi ale zobacz jaki jest ruch w ulu jak rzepak daje czadu. Amok to mało powiedziane Uśmiech

(14.09.2015, 19:52)MrDrone napisał(a):
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce Uśmiech

Szymon, Ty to umiesz wszystko wytłumaczyć... ;-)

Staram się używać języka, który rozumiesz Oczko
Cytuj ten post
#98
(14.09.2015, 19:58)Krzyżak napisał(a):
(14.09.2015, 19:39)Borówka napisał(a):
(14.09.2015, 19:30)Krzyżak napisał(a): Nie nerwowe tylko pobudzone Uśmiech Pojawił się pokarm. To tak jak nowa dupa we wiosce Uśmiech

Narkotycznie agresywnie oszołomione... rzekłbym

Wiesz może są nieprzyzwyczajone bo w końcu z aktualnego pokolenia robotnic które żyją to one nigdy wcześniej nie zaznały karmienia.

Mają przecież też pokarm na kwiatach bo noszą teraz a jednak przy nim nie zachowują się tak. Oczko Więc nie dawałbym gdyby nie fakt, że 3 rodzinki nie uzbierają sobie pewnie wystarczającą ilość do przezimowania.

Pszczoła nie wie co to karmienie. Pojawił się pokarm w dużej ilości na wyciągnięcie ręki to pracują w amoku ile się da, bo nie wiedzą kiedy ten "pożytek" się skończy.  Kilka kwiatków szału nie robi ale zobacz jaki jest ruch w ulu jak rzepak daje czadu. Amok to mało powiedziane Uśmiech

Owszem. Dlatego użyłem słowa nerwowe bo krążą po pasiece i niuchają co się da włącznie z wlatywaniem do domu zamiast pracować na łące. Oczko
Cytuj ten post
#99
Moje jednak nazbierały sporo zapasu. Dam w tym roku max 7 kg cukru na ul, a i tak możliwe, że nie wszystkie tyle wciągną.
Cytuj ten post
(15.09.2015, 12:04)Przemek napisał(a): Moje jednak nazbierały sporo zapasu. Dam w tym roku max 7 kg cukru na ul, a i tak możliwe, że nie wszystkie tyle wciągną.
U mnie raczej do 5 kg góra bo połowa gniazda zalana miodem. Tylko odkłady z lipca wezmą więcej a może nie bo słabsze. Jak pogoda ciepła się utrzyma to wezmą więcej, pyłku noszą że hoho
Cytuj ten post
Sytuacja w innej większej rodzinie. Sztucznym roju z czerwca. Zbudował 7 plastrów WZ. Większość odbudowanych choć do pierwszych 3 nie zaglądałem.
Mam tak jak na rysunku, że na piątym i szóstym plastrze jest zasklepiony lub właśnie sklepią 6-7 cm miodu plus poniżej prawie do końca plastra niezasklepiony i brak czerwiu. W czwartym jest 3-4 cm zasklepionego i czerw kryty poniżej. To czy mogę domniemywać, że na 6 kończą sobie uwijać gniazdo na zimę. Podkarmione zostały w ostatnich dniach 2,5 kg cukru w postaci syropu 5:3. Ostatni litr już wolno wciągały ze 3 doby. Pewno ze względu na pożytek na zewnątrz. Moim zdaniem nie ma co ich więcej karmić aby forsować je do zapełnienia plastra 7. Zwłaszcza, ze pogoda wspaniała i mocno latają.

Czy dobrze myślę? Proszę o radę.


Załączone pliki Miniatury
   
Cytuj ten post
No jak litr 3 doby wciągały to rzeczywiście wolno. Jeśli masz wątpliwości czy starczy im zapasu to możesz za tydzień dać im jeszcze trochę.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 13:02)Przemek napisał(a): No jak litr 3 doby wciągały to rzeczywiście wolno. Jeśli masz wątpliwości czy starczy im zapasu to możesz za tydzień dać im jeszcze trochę.

Tak ale wtedy będzie zmniejszam proporcje nektaru i spadzi na rzecz cukru w pokarmie więc też nie tak super dla mnie. W razie co mogę też im dac na przedwiośniu ciasta.
Cytuj ten post
Wg mnie lepiej dać teraz więcej cukru który zjedzą przez zimę, a na przedwiośniu powinny już 100% na miodzie lecieć.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 13:23)Przemek napisał(a): Wg mnie lepiej dać teraz więcej cukru który zjedzą przez zimę, a na przedwiośniu powinny już 100% na miodzie lecieć.

No ale jak to zrobić. Przecież i tak sobie zmieszają teraz syrop z nektarem. Nie sądzą aby ich mózgi i instynkt były dostosowane do technologii spożywczej i wiedziały, ze najpierw lepiej zjeść przerobiony syrop a później miód. Uśmiech
Cytuj ten post
Kuba
pierwsza rzecz nie kombinuj znów z wybieraniem przez pszczoły świadomie i przy użyciu inteligencji z zapasu miodu lub cukru do zjedzenia czy wybierania sposobu żywienia, bo to chodzi tylko o kwestię ułożenia pokarmu na plastrze.
To co im dasz teraz ułożą na plastrze niżej i sprawą oczywistą jest, że zjedzą to pierwsze - czyli w zimie. Przesuwając się do góry po plastrze dojdą wiosną do miodu i będą mieć wiosną miód.

druga rzecz - jeżeli masz wątpliwości czy podkarmić to trochę im daj. Jak im dasz kolejne 2 czy 3 litry to świat się nie zawali, zwłaszcza, że i tak już im dałeś. Jak znów będą brać niechętnie to zaprzestaniesz dawania i sprawa załatwiona.

trzecia rzecz - nikt Ci nie oceni kategorycznie po takim opisie. mi się wydaje, że mają niewiele z tego opisu. Niemniej jednak skoro biorą niechętnie może mają coś więcej dalej? Więc patrz "druga rzecz" - jak masz wątpliwości to im trochę daj.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 14:46)MrDrone napisał(a): Kuba
pierwsza rzecz nie kombinuj znów z wybieraniem przez pszczoły świadomie i przy użyciu inteligencji z zapasu miodu lub cukru do zjedzenia czy wybierania sposobu żywienia, bo to chodzi tylko o kwestię ułożenia pokarmu na plastrze.
To co im dasz teraz ułożą na plastrze niżej i sprawą oczywistą jest, że zjedzą to pierwsze - czyli w zimie. Przesuwając się do góry po plastrze dojdą wiosną do miodu i będą mieć wiosną miód.

A jak skoro teraz im dam cukier a cały wrzesień później będą miały nektar z nawłoci. Według mnie pszczoły zaczynają sklepić od góry czyli to co produkują wcześniej idzie na górę. Mylę się? Pa za tym te małe odkłady to prawie nic nie miały więc i tak cukier poszedł na górę.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 14:46)MrDrone napisał(a): trzecia rzecz - nikt Ci nie oceni kategorycznie po takim opisie. mi się wydaje, że mają niewiele z tego opisu. Niemniej jednak skoro biorą niechętnie może mają coś więcej dalej? 

Więcej niż niektóre Twoje co nie dokarmiłeś.
Cytuj ten post
no jasne że od góry. więc wiosną dojdą do miodu letniego. ja (i Przemek też) nie pisałem o miodzie z nawłoci, tylko o miodzie wcześniejszym.
Miód nawłociowy zmieszają Ci z cukrem, który podasz im teraz i zjedzą to w zimie, lub na samym przedwiośniu. 

u mnie miały więcej niż 6 - 7 cm na 2 ramkach... owszem były małe rodzinki, które miały mniej więcej tyle na 2 skrajnych ramkach (bez zaglądania głębiej), ale to trzeba patrzeć też na ilość pszczół
tak jak Ci mówiłem - im większa rodzina tym zjedzą mniej w przeliczeniu na pszczołę, ale obiektywnie ilościowo mała rodzinka na 5 moich rameczkach zje zapewne mniej niż duża rodzina na 20. 
Cytuj ten post
Kuba daj już spokój z tym "cukaniem" cukru. Zakarm rodziny porządnie na zimę, tak żeby im na wiosnę starczyło i nie zawracaj gitary. Jak masz wątpliwości ile dać to lepiej daj kilo więcej niż mniej.
I tak karmisz cukrem i tak /gwałcisz matkę naturę Uśmiech / .
A ta pszczoła, który ten cukier zje to w maju już będzie w krainie wiecznych pożytków.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 15:09)MrDrone napisał(a): no jasne że od góry. więc wiosną dojdą do miodu letniego. ja (i Przemek też) nie pisałem o miodzie z nawłoci, tylko o miodzie wcześniejszym.
Miód nawłociowy zmieszają Ci z cukrem, który podasz im teraz i zjedzą to w zimie, lub na samym przedwiośniu. 

u mnie miały więcej niż 6 - 7 cm na 2 ramkach...  

No ale skąd wziąłeś takie dane. Nie czytałeś dokładnie. Najpierw doczytaj proszę a nie po łepkach co by Twoje rady miały sens i nie musiał powtarzać co niniejszym czynię.

"Mam tak jak na rysunku, że na piątym i szóstym plastrze jest zasklepiony lub właśnie sklepią 6-7 cm miodu plus poniżej prawie do końca plastra niezasklepiony i brak czerwiu. W czwartym jest 3-4 cm zasklepionego i czerw kryty poniżej."

Czyli mają 6 cały plaster w pokarmie tyle, że na razie jest 6-7 zasklepione i mają więcej niż dwie ramki pokarmu. Czyli ma się do nijak do tego co Ty piszesz i na tej podstawie radzisz. Po za tym Twoje i moje ramki to różnica. Moja jedna jak twoje dwie i w dodatku o korzystniejszym układzie bo wąsko-wysoka.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 15:39)Krzyżak napisał(a): I tak karmisz cukrem i tak /gwałcisz matkę naturę Uśmiech / .

Ale wolę gwałcić mniej. Im lepsze proporcje nektaru do cukru na korzyśc nektary tym lepiej. Po za tym ja wcale nie wierzę w to, że im więcej dokarmiania i im większa rodzina tym lepiej. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 15:46)Borówka napisał(a):
(17.09.2015, 15:39)Krzyżak napisał(a): I tak karmisz cukrem i tak /gwałcisz matkę naturę :) / .

Ale wolę gwałcić mniej. Im lepsze proporcje nektaru do cukru na korzyśc nektary tym lepiej. Po za tym ja wcale nie wierzę w to, że im więcej dokarmiania i im większa rodzina tym lepiej. :)

Nie da się gwałcić mniej :) To tak jak z ciążą, nie da się być trochę w ciąży :)
Nie chodzi czy rodzina mała czy duża tylko czy jej przez swoje "teorię" nie zagłodzisz.
Karm żeby przeżyła a od wiosny trenuj swoje pomysły na pszczoły. Jak padnie to żadnej teorii nie sprawdzisz.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 15:52)Krzyżak napisał(a):
(17.09.2015, 15:46)Borówka napisał(a):
(17.09.2015, 15:39)Krzyżak napisał(a): I tak karmisz cukrem i tak /gwałcisz matkę naturę Uśmiech / .

Ale wolę gwałcić mniej. Im lepsze proporcje nektaru do cukru na korzyśc nektary tym lepiej. Po za tym ja wcale nie wierzę w to, że im więcej dokarmiania i im większa rodzina tym lepiej. Uśmiech

Nie da się gwałcić mniej Uśmiech To tak jak z ciążą, nie da się być trochę w ciąży Uśmiech
Nie chodzi czy rodzina mała czy duża tylko czy jej przez swoje "teorię" nie zagłodzisz.
Karm żeby przeżyła a od wiosny trenuj swoje pomysły na pszczoły. Jak padnie to żadnej teorii nie sprawdzisz.

No to po to to robię aby przeżyła ale po co mam karmić więcej niż sama chce, jest w stanie zmieścić lub potrzebuje. Mniejsza rodzina potrzebuje mniej pokarmu.

Co to zagłodzenia już kiedyś o tym rozmawialiśmy więc nie będę powtarzał. Nie uważam bym głodził pszczołę.
Cytuj ten post
Szczerze? Nie licz już na tą nawłoć.
Cytuj ten post
(17.09.2015, 16:16)Przemek napisał(a): Szczerze? Nie licz już na tą nawłoć.

Ale czemu. U mnie w zeszłym roku zbierały i w pierwszej połowie października. Bez karmienia nazbierały sobie wystarczająco pokarmy tylko z pożytku wrześniowo-październikowego
Cytuj ten post
no faktycznie coś tam nie doczytałem. wielkie tam od razu ajwaj ;-)
ale ja nie radziłem, tylko mówiłem (choć nie tymi słowy), żebyś sam podjął decyzję, a radziłem tylko żebyś dał jak masz wątpliwości ;-)

co do nawłoci to u mnie noszą ostro.
więc kto wie czy jakbym nie poczekał to nie zakarmiłyby się same w większym stopniu. ale uznałem, że dam i nie mam już problemu czy dać czy nie ;-)
Cytuj ten post
(17.09.2015, 17:15)MrDrone napisał(a): no faktycznie coś tam nie doczytałem. wielkie tam od razu ajwaj ;-)
ale ja nie radziłem, tylko mówiłem (choć nie tymi słowy), żebyś sam podjął decyzję, a radziłem tylko żebyś dał jak masz wątpliwości ;-)

co do nawłoci to u mnie noszą ostro.
więc kto wie czy jakbym nie poczekał to nie zakarmiłyby się same w większym stopniu. ale uznałem, że dam i nie mam już problemu czy dać czy nie ;-)

Rada polega na tym, ze ostatecznie podejmuje decyzja osoba do ktorej rada jest skierowana. Tego juz nie pisalem bo wydawalo mi sie oczywiste. Uśmiech

Podejme sam nie martw sie. Dobrze jednak posluchac roznych glosow nawet sceptycznych a moze tym bardziej.

Moj dylemat polega na tym. Tak ja ja to oceniam biorac pod uwage, ze pierwszy sloik wziely w try miga a ostatni bardzo wolno. Mianowicie, ze nie maja juz miejsca do 6 plastra a moze na 7 im nie zalezy? Moze gniazdo koncza na 6 skoro caly bedzie w pokarmie. Wiec czy jest sens je dalej forsowac aby pakowaly do 7. Ten 7 byl caly pelen w szczycie na po lipie pozniej go zjadly podczas suszy i juz pozostal pusty.

One akurat mialy juz pokarm naturalny wczesniej. To mialo byc tylko dokarmienie.

p.s. z Nawocia u mnie podobnie. Teraz popadalo roslinnosc budzi sie do zycia. Poza tym mam na swoich lakach facelie, chaber, maliny (wysyp owocow i wciaz produkuja nowe kwiaty jakby chcialy nadrobic susze) oraz masowo obsiadaja miete ktorej mam duzo. Jestem dobrej mysli. Jak napisalem moim celem nie jest totalne zakarmienie rodzin tylko tyle aby mialy szanse przezyc nawet jesli szanse te nie sa bardzo wysokie. Po prostu po przemysleniu postanowilem nie zostawiac rodzin praktycznie bez szans poza cudem jesli chodzi o kwestie glodowa w zime. Zwlaszcza, ze to sa sztuczne odklady a nie roje. W sezonie maja sobie radzic z glodem tak jak sobie poradzily wczesniej wlasnie u mnie w susze.

p.s. Chwilowo nie mam polskich znakow
Cytuj ten post
Wczoraj dałem pierwszą porcję syropu, po 2 litry na ul. Przez dobę tylko siedem uli wzięło całość, reszta około połowę. Dzisiaj do tych siedmiu poszły kolejne 2 litry, do reszty nie. Teraz dam im z 1-2 dni przerwy i podam kolejną porcję.
Coś mi się zdaje że średnia ilość cukru podanego na ul nie dojdzie nawet do tych 7 kg, prędzej koło 5 stanie. Czas pokaże.
W każdym bądź razie jest lepiej niż rok temu, będą miały o wiele większy procent miodu.
Cytuj ten post
U mnie znów spadz na jodle i mają podkarmianie w nosie (i to problem).
Cytuj ten post