Karmienie na zimę
(16.08.2017, 16:49)flamenco108 napisał(a): ... Ścianki owija (jak przetłumaczyłem) papą, ale to jest inna papa niż u nas - jest to smołowany papier. Nie jest to zatem izolacja, tylko owijka przeciwwiatrowa. Być może odgrywa jakąś rolę termoregulacyjną, kiedy świeci ostre, zimowe słońce, ale nie wiem.

Papa na osnowie tekturowej jest i u nas dostępna. Moim zdaniem ta papa nie ma za zadania izolacji cieplnej/wiatrowej. Chodzi bardziej o to, że w słońcu nagrzewa się ona bardzo szybko i to ciepło może oddać na ściany ula. Taki podgrzewacz Uśmiech

Moim zdaniem jak ktoś by chciał coś takiego stosować to dużo lepsza byłaby folia kubełkowa. Można by zrobić takie rękawy i nakładać je na ul od góry. Bardzo szybki montaż/demontaż. Na wiosnę jak znalazł.
Cytuj ten post
(16.08.2017, 17:00)Krzyżak napisał(a):
(16.08.2017, 16:49)flamenco108 napisał(a): ... Ścianki owija (jak przetłumaczyłem) papą, ale to jest inna papa niż u nas - jest to smołowany papier. Nie jest to zatem izolacja, tylko owijka przeciwwiatrowa. Być może odgrywa jakąś rolę termoregulacyjną, kiedy świeci ostre, zimowe słońce, ale nie wiem.

Papa na osnowie tekturowej jest i u nas dostępna. Moim zdaniem ta papa nie ma za zadania izolacji cieplnej/wiatrowej. Chodzi bardziej o to, że w słońcu nagrzewa się ona bardzo szybko i to ciepło może oddać na ściany ula. Taki podgrzewacz Uśmiech


No wybacz Szymonie to działa na innej zasadzie ale funkcja podobna. Powoduje ocieplenie ula o zimnej konstrukcji.
Lunden też widziałem owija ule na czarno. Takie owijanie jednościennych w badaniu też powodowało lekką cieplejszą zimowlę i zmniejszenie ilości zużytego pokarmu.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
No przecież nie twierdzę inaczej. I papa, i folia "podgrzeją" ul. Uważam, że folia kubełkowa trwalsza i łatwiejsza w użyciu. Ściągasz daszek, naciągasz kondoma i daszek z powrotem. 15 sekund roboty.
Sam nie stosuję, bo uważam, że nie trzeba ale może ktoś będzie chciał spróbować.
Cytuj ten post
(16.08.2017, 16:49)flamenco108 napisał(a): 5. Estetyka ula jest ważna, o ile spełniony pozostaje warunek z pkt 4. Wszędzie indziej ma znaczenie pomijalne. A mnie od pewnego czasu bardzo podoba się taka trochę dzika i niechlujna estetyka uli, jak np. ten Warre, co go zimą z Konradem skleciliśmy z odpadów:


Oczko

Owszem coś w tym jest.
Ja widzę dwie drogi praktyczne.
1. Albo ul bardzo porządny który jest droższy lub więcej trzeba się napracować (jak ktoś sam robi) i wtedy jak wiemy może wytrzymać nawet grubo ponad 50 lat.
2. Albo ul bardzo tani ale również organiczny którego nie żal ze względu na małą cenę lub mały wysiłek jeśli się zacznie wypaczać i rozwalać po kilku latach. I będzie trzeba naprawiać albo wymieniać tak jak ule tego Austriaka.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post